Opinie wystawione przez użytkownika: Asupra

Szybka wizyta w Tesco wiązał się w koniecznością zakupu

Szybka wizyta w Tesco wiązał się w koniecznością zakupu krótkich spodenek. Jak się okazało dobrze trafiłam, ponieważ na dziale odzieżowym F&F pojawiła się nowa kolekcja. wybór był spory, a ceny przystępne. Dodatkowym atutem była możliwość przymierzenia danej sztuki odzieży w przestronnej kabinie oraz płatność przy stoisku odzieżowym.

Druga wizyta w KFC tego samego wieczoru

Druga wizyta w KFC tego samego wieczoru, również udana co pierwsza. Zamówiłam kubełek za 26, 00 zł, w sam raz do skonsumowania przez dwie osoby oraz polecono mi powiększenie z cenie 3,30, gdzie zdecydowałam się na kukurydzę, ponieważ po dojściu do domu ta dzięki odpowiedniemu zapakowaniu na wynos była nadal gorąca. Obsługa tego dnia składała się z dwóch dziewczyn, ubranych w jednakowe stroje. Były one sympatyczne i uśmiechnięte. Obsługa szybka. Jedyny minus to zniszczone obicia kanap w lokalu, które wyglądały mało estetycznie.

Świetne miejsce na spotkanie przy kawie

Świetne miejsce na spotkanie przy kawie, piwie czy innym napoju. Bardzo klimatyczny lokal złożony z dwóch pomieszczeń jednego na dole i drugiego na górze i dwóch zewnętrznych, świetnie zaaranżowanych. Stoliki po klientach sprzątane na bieżąco, fajny klimat, czystość i higiena. Polecam, można porozmawiać, napić się i zrelaksować.

W piątkowy wieczór udałam się na szybką przekąskę do

W piątkowy wieczór udałam się na szybką przekąskę do restauracji KFC. Zależało mi na czasie , więc poprosiłam o kanapki Rocker, jedną normalną w cenie 4 zł, zaś drugą powiększoną za 7, 90 zł. Czas oczekiwania był krótki. Kanapki ciepłe, smaczne i estetycznie podane.

Przed wyjazdem na weekend majowy udałam się do drogerii

Przed wyjazdem na weekend majowy udałam się do drogerii Hebe w celu zakupu kremu typu BB, ponieważ moja cera pozostawiała wiele do życzenia a na co dzień nie używam tego typu specyfików, więc liczyłam na fachową poradę. Niestety wyszłam z niczym, ponieważ zbyt mała liczba konsultantek, które były niemal nieosiągalne, bo cały czas biegały po sali była przeszkodą. Zapotrzebowanie na poradę, bądź chwilę uwagi jest ogromne, przez co personel raczej sprawia wrażenie jakby unikał kontaktu z klientkami, a jeśli już go nawiąże to szybko go urywa.

W niedzielne popołudnie zamawiając zestaw 2 for U czekałam

W niedzielne popołudnie zamawiając zestaw 2 for U czekałam na zamówienie 7 minut, mimo braku kolejki i personelu, który ewidentnie się nudził. Stojąc cały czas przy kasie i czekając na swoje zamówienie widziałam jak podobne zestawy zamówione później klienci odbierają niemal od razu. Nie zostałam poinformowana, że mam czekać aż tak długo, a na koniec nie usłyszałam nawet głupiego przepraszam... Siadając przy stoliku zauważyłam, że frytki są pół zimne, a ich opakowanie całe umoczone w tłuszczu, jakby wpadło do pojemnika z olejem. To była zdecydowanie moja ostatnia wizyta w tym fast-foodzie.

W Centro jest moim zdaniem bardzo nieprzestronnie i

W Centro jest moim zdaniem bardzo nieprzestronnie i zazwyczaj najchętniej ogląda mi się obuwie, które są wyeksponowane przy samym wejściu i dodatki zamieszczone w okolicy kas. Ceny dość przyzwoite, wzory atrakcyjne, ale zakupionego obuwia nie można zwrócić ani wymienić, ale można w ciągu dwóch lat od zakupu oddać do naprawy.

Zakupy w Stokrotce robię sporadycznie

Zakupy w Stokrotce robię sporadycznie, najczęściej skuszona ofertą promocyjną, która zamieszczana jest na zewnętrznej ścianie sklepu. Pierwsze co zauważyłam wchodząc do sklepu, to pracownicę ochrony sklepu stojącą przy wejściu na salę sprzedaży z groźną miną. Przy nawiązaniu kontaktu wzrokowego nie odzywała się w żaden sposób do wchodzących na salę sprzedaży klientów. Fajnym elementem w tym supermarkecie jest waga znajdująca się przy stoisku warzywno-owocowym, która jest bardzo prosta w obsłudze i przejrzysta. Minusem natomiast jest najczęściej czynna tylko jedna z dwóch kas, ale obsługa jest sprawna i kontaktowa.

Aktualna oferta promocyjna sklepu zachęciła mnie do wizyty

Aktualna oferta promocyjna sklepu zachęciła mnie do wizyty, tym bardziej, że w sklepie jest obecny bankomat. Widoczny personel na sali sprzedaży był zajęty pracą, ale chętnie udzielał odpowiedzi na zadane pytania przez klientów. Rozmieszczenie niektórych produktów na sklepie nieco chaotyczne i zbyt mało intuicyjne. Obsługa przy kasie była sprawna i zgodna ze standardami.

Czysty

Czysty, zadbany i przestronny hipermarket do, którego udałam się na szybkie zakupy z drodze powrotnej z majówki. Widoczne etykiety cenowe, szczególnie te czerwone z niższą, atrakcyjną ceną. Porządek na półkach i uśmiechnięty personel pozostawiły bardzo dobre wrażenie w mojej pamięci.

Porządek i ład

Porządek i ład, to słowa które charakteryzują sklep tej sieci drogerii. Udałam się po produkty znajdujące się w aktualnej ofercie promocyjnej i po długim poszukiwaniu je odnalazłam, ponieważ rozmieszczenie regałów różni się nieco od innych sklepów w mieście i zakupy trwały dłużej niż zakładałam. Ogólne wrażenie jest na plus, ponieważ czynne były aż trzy kasy i obsługa przebiegła sprawnie.

Duży wybór wśród asortymentu

Duży wybór wśród asortymentu, który był w bardzo przystępnych cenach. Fasony i kolory tak różnorodne, że można zakupić odzież na każdą okazję i kieszeń. Spora ilość kabin do przymierzania i ogólny ład w sklepie sprzyjały szybkim i udanym zakupom.

Bardzo mile zaskoczyła mnie obsługa przy kasie w

Bardzo mile zaskoczyła mnie obsługa przy kasie w Kauflandzie, ponieważ w swoim koszyku miałam produkt, którego nie zważyłam, ponieważ nie mogłam odnaleźć symbolu na wadze i uznałam, że jest on sprzedawany na sztuki. Pani kasjerka, starsza kobieta o krótkich włosach w okularach bardzo sympatycznie zapytała o powodów braku kodu, po czym energicznie, z własnej inicjatywy oddaliła się do wagi która stała w rogu nieopodal i szybko zważyła warzywo za co serdecznie podziękowałam. W innych hipermarketach nie spotkałam się nigdy w podobnej sytuacji z takim gestem ze strony kasjerki.

Duży wybór asortymentu

Duży wybór asortymentu, widoczne ceny, personel jedynie w jednakowych t-shirtach i dowolnych spodniach. Podstawowym problemem podczas zakupów był fakt, iż ścianki na których zamontowane były lustra były zastawione pudłami z butami i można się było przejrzeć w lustrach jedynie od pasa w górę, co przy przymierzaniu obuwia było zbędne.

Sklep uporządkowany

Sklep uporządkowany, na sali widoczny personel witający klientów uśmiechem i słowami "dzień dobry". Pani obecna przy wejściu do strefy przymierzalni również sympatyczna, liczyła sztuki oraz rozdawała numerki, przy czym porządkowała odzież i bardzo chętnie pomagała i donosiła inne rozmiary z dużym entuzjazmem.

Wieczorem robiłam zakupy w Stokrotce i jak zwykle się nie

Wieczorem robiłam zakupy w Stokrotce i jak zwykle się nie zawiodłam pod względem organizacji, ponieważ bez trudu odnalazłam wszystkie szukane produkty na sali sprzedaży. dużym plusem sklepu jest fakt iż znajdują się naprawdę spore przestrzenie pomiędzy regałami. Na sali widoczny był personel ubrany w charakterystyczne zielone fartuchy z logo sklepu, czyli stokrotką. Obsługa przy stoisku mięsno- wędliniarskim była bardzo życzliwa i chętnie udzielała porad. Dłuższą chwilę trwało oczekiwanie na swoją kolej do kasy, gdzie czynna była tylko jedna. w sklepie podczas mojej wizyty widoczny był pracownik ochrony ubrany w firmowy strój.

Czystość

Czystość, ład i porządek to kluczowe słowa, które charakteryzują ten właśnie supermarket. W sklepie panował neutralny zapach, produkty miały widoczne etykiety cenowe. Na półkach wśród produktów panował porządek i ład. stoisko mięsno- wędliniarskie obsługiwane było przez jedną pracownicę, ubraną w biały fartuch i czepek z elementami koloru czerwonego. Pracownica używała foliowej rękawiczki i jej wygląd ogólnie był bardzo schludny i stosowny do wykonywanego zajęcia. Promocje były doskonale widoczne, dzięki czemu wybór był prostszy. obsługa przy kasie przebiegła zgodnie ze standardami.

Przestronna strefa parkingu oraz czysta to pierwszy ważny

Przestronna strefa parkingu oraz czysta to pierwszy ważny plus decydujący o dokonaniu zakupów w tym supermarkecie . Czysta strefa wejścia ulotki w podajnikach i żółte koszyki na zakupy to kolejny pozytyw. W sklepie panował porządek i ład. Stoisko alkoholowe było odpowiednio oznaczone oraz zorganizowane. Bez problemu odnalazłam szukany rodzaj wina. Obsługa przy kasach była bardzo sprawna i bezproblemowa., tym bardziej że dopuszczalna jest forma płatności kartą.

Nowy hipermarket w mieście cieszył się sporym powodzeniem

Nowy hipermarket w mieście cieszył się sporym powodzeniem konsumentów co było widoczne po natężeniu ruchu w sklepowych alejkach. Odwiedziłam kilka działów, które były odpowiednio zaopatrzone, m.in. dział owoce-warzywa oraz mięsno- wędliniarski. Dział warzywa -owoce charakteryzował się sporym wyborem oraz dobrze widocznymi cenami.Szczególnie dobrze zapamiętałam duże truskawki w pudełku, gdzie co niektóre sztuki do połowy były pokryte pleśnią. Dział z wędlinami był nieco chaotyczny, gdyż znajdowała się przy nim duża ilość personelu i jeszcze większa klientów. Nie było wyznaczonego kierunku kolejki i dodatkowo do klientów podchodziła pracownica z tacą z koreczkami poszczególnych wędlin i kiełbas. Oczekiwanie na obsługę trwało dość długo, ale przebiegła ona zgodnie ze standardami w bardzo sympatycznej atmosferze.

Z okazji tzw

Z okazji tzw. studenckiej środy wybrałam się na zakupy do Vero, ponieważ w środy obowiązuje 20% zniżki za okazaniem legitymacji. Kiedyś już korzystałam z tej opcji i byłam zadowolona. Od razu po wejściu na schody w sklepie usłyszałam głośne "dzień dobry" ale kasjerka nawet nie spojrzała w moją stronę Odpowiedziałam i ruszyłam dalej. Dość szybko zdecydowałam się na dwie bluzki i udałam do kasy, przy której akurat nikogo nie było. Po chwili podeszła pracownica i obsłużyła mnie, podczas całego procesu wyjęłam sama legitymację i położyłam na ladzie. Kobieta po chwili nawet nie sprawdzając jej ważności odparła z lekkim rozbawieniem "może pani już ją schować". Schowałam. Po chwili wyszłam z zakupami ze sklepu, ale dotarło do mnie, że nie uwzględniono żadnej zniżki w procesie płatności, ponieważ zapłaciłam tyle ile jest podane na metkach. Wróciłam więc do sklepu mówiąc z paragonem w ręku o niedoliczonym rabacie, na co kasjerka spojrzała i ponuro odparła "faktycznie nie doliczyłam". Zdarza się, ale nie usłyszałam żadnego słowa "przepraszam" i szczerze powiedziawszy miałam mieszane uczucia czy aby na pewno był to przypadek. Proces zwrotu był długi i mozolny, trwał dłużej niż moja pierwsza wizyta, ponieważ pracownica nie była do końca przeszkolona i pomagała jej koleżanka, tłumacząc wszystko krok po kroku. Nie poinformowano mnie, że zniżka należna jest na jedną z bluzek, a nie na obie, ponieważ druga jest przeceniona, tylko pracownicę. Na koniec żmudnej operacji złożyłam podpisy w dwóch miejscach i otrzymałam tzw. paragon zastępczy i ani słowa wyjaśnienia...

Strona korzysta z plików cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Szczegóły znajdziesz w Polityce prywatności

Zrozumiałem