Opinie wystawione przez użytkownika: Bartosz_158

Pizzeria Piekielny Kupiec znajduje się na wrocławskim

Pizzeria Piekielny Kupiec znajduje się na wrocławskim rynku. Wystrojem zbytnio nie wyróżnia się spośród innych pizzerii. Panuje włoski klimat. Jednak swoją uwagę przykuwa duża ilość klientów konsumujących dobrze wyglądające „placki”. Idą za „tłumem” wszedłem do pizzerii bez zastanawiania. Zająłem pierwszy wolny stolik w ogródku piwnym. Po 4 minutach przyszła kelnerka z menu. Wszystkie pizze są jednakowych rozmiarów i w takiej samej cenie. Zamówiłem pizze z salami i papryczkami chilli wraz z sosem czosnkowym. Na zamówienie czekałem około 20 minut. Pizza miała 24 cm i była na cienkim cieście. Ciasto chrupiące, składniki wysokiej jakości. Ser ciągnął się na całej powierzchni „placka”. Sos czosnkowy własnej produkcji – wyśmienity. Jedną pizzą spokojnie zaspokoiłem dość spory głód. Cena bardzo atrakcyjna – tylko 14 zł. Polecam to miejsce. Pyszna pizza w niskiej cenie.

Podczas pobytu we Wrocławiu skorzystałem z usług hostelu

Podczas pobytu we Wrocławiu skorzystałem z usług hostelu Royal przy ulicy Kazimierza Wielkiego 27. Niestety nie będę miło wspomina tego pobytu. Zarezerwowałem pokój dwuosobowy. W czasie gdy meldowałem się w recepcji zapytałem o miejsce parkingowe. Okazało się, iż hostel posiada zaledwie trzy miejsca i wszystkie są już zajęte. Recepcjonista zaproponował mi abym pochodził po sąsiedzkich hotelach i znalazł „coś” na własną rękę. Całą sytuacja mnie zaskoczyła jednak gdy już wszedłem do pokoju zobaczyłem, iż jest przygotowany jeden komplet pościeli i ręcznika. Łóżka bardzo twarde. Okna pokoju nieszczelne i cały hałas przejeżdżających aut było głośno słychać. Podczas dalszego korzystania z pokoju wyszły kolejne usterki. Umywalka była popsuta. Cała spływająca woda trafiała na kafelki. Cena jednak nie była najgorsza. Nocleg kosztował 150 zł - za dwie osoby. Nie polecam noclegu w tym miejscu.

W drodze do Wrocławia skorzystałem z usług gastronomicznych

W drodze do Wrocławia skorzystałem z usług gastronomicznych „restauracji” Burger King. Lokal znajdował się przy autostradzie A4 (w kierunku Wrocławia) w Rudzie Śląskiej. Restauracja dzielił budynek z drugą restauracją „autogrill”. Część „Burger King” była czysta. Personel miły i znający się na „karcie”. Pani obsługująca mnie odpowiadała na pytania zwięźle i na temat. Zamówiłem trzy kanapki: whoper jr. , chilli cheese burger oraz rodeo burger. Na całe zamówienie czekałem około 5 minut. Każdy hamburger spełnił moje oczekiwania. Kotlety były soczyste a warzywa świeże. Lunch kosztował mnie niecałe 15 zł. Polecam tą placówkę Burger Kinga.

Miałem przyjemność odbyć podróż Z Gdańska do Katowic

Miałem przyjemność odbyć podróż Z Gdańska do Katowic autokarem przewoźnika PolskiBus. W każdym detalu podróży „PolskiBus” stanął na wysokości zadania. Na każdym przystanku kierowca był punktualny. Nie było żadnych spóźnień i do Katowic dotarłem szybko i tanio. Za bilet zapłaciłem jedyne 50 zł. Podróż trwała 9 godzin. Autokar spełniał najwyższe standardy. Klimatyzacja działała bez zarzutu, siedzenia wygodne, w toalecie zachowana była czystość. Internet był dostępny w każdej części polski. Nad fotelami podróżnych umieszczone był gniazdka z prądem co pozwoliło mi podładować komórkę czy laptop. Jeżeli będę wybierał się w jakąkolwiek podróż to bez wahania będę wybierał „polskiego busa”. Polecam tego przewoźnika wszystkim.

Knajpek z kebabem w Polsce jest pewnie więcej niż w Turcji

Knajpek z kebabem w Polsce jest pewnie więcej niż w Turcji i Grecji razem wziętych. Niestety większość z nich jest bardzo przeciętnych. Podczas krótkich wakacji na półwyspie helskim odwiedziłem Kebab King we Władysławowie. Niestety nie wspominam tej wizyty za dobrze. Lokal jest mały. Znajdują się w nim tylko dwa stoliki. Wystrój ubogi. Jednakże jest czysto. Zamówiłem kebab-a rollo (średnica placka 30 cm). Koszt wyniósł 12 zł. Na zamówienie czekałem ok 10 minut, gdyż było kilka osób przede mną. Tortilla była słaba. Bardzo duża ilość kapusty pekińskiej i warzyw (pomidor, ogórek), a niewielka ilość mięsa. Wieprzowiny praktycznie nie było czuć w smaku. Jeżeli bym nie widział jak jest przygotowywany „rollo” to śmiało powiedziałbym, iż jest to wersja wegetariańska. Nie polecam tego lokalu mięsożercom.

20 czerwca odbyło się otwarcie nowego muzycznego klubu w

20 czerwca odbyło się otwarcie nowego muzycznego klubu w Jastarni. Nowa dyskoteka nazywa się Loft Club. Lokal znajduje się w starym PRL-owskim budynku portu bądź jakimś pustostanie dawnej PRL-owskiej knajpy. Trudno określić co tam było w latach osiemdziesiątych. Jednak właściciele nie zainwestowali „złamanego grosza” w odświeżenie tego lokalu. Ogólnie trudno sklasyfikować „Loft Club”. Trudno nazwać to dyskoteką, trudno też nazwać remizą. W „Loft Club” znajduje się jeden bar, w którym jest strasznie ubogi karta alkoholu. Jedzenia nie ma w ofercie. Wraz z znajomymi zamówiłem jedną butelkę 0,7 oraz litrowy napój. Za taki zestaw barman zażyczył sobie 170 zł! Naszym zaskoczeniem okazało się, iż dostaliśmy za tą kwotę „wyborową”. Ceny były z „kosmosu”. Wiedza barmana była znikoma. Nie potrafił zrobić podstawowych drinków. Jedynie co mu wychodziło to lanie piwa. Parkiet taneczny był duży. O dziwo to jedyny pozytywny punkt „Loft Clubu”. Muzyka puszczana była chyba z „winampa”, ale wpadała w ucho. Zaplecze sanitarne to tragedia! Wszystkie ubikacje były zapchane papierem toaletowym. W powietrzu unosił się smród. Był to mój najgorszy moment podczas pobytu na półwyspie helskim. Nie polecam tego miejsca.

Pospolity lokal gastronomiczny serwujący amerykańskie

Pospolity lokal gastronomiczny serwujący amerykańskie jedzenie. Osobiście zamówiłem dużego cheeseburger-a. Czas obsługi wynosił mniej więcej 5 minut. Po zjedzeniu tego fast food-a nie mogę powiedzieć nic pozytywnego. Bułka była sucha. Kotlet zawierał jedynie śladowe ilości mięsa. Ser żółty zalatywał „starą” skarpetą. Sałatka znajdująca się w środku była nawet zjadliwa. Sos hamburgerowy bez zarzutu. Koszt takiego „burgera” to 10 złoty. Odnośnie obsługi mogę jedynie powiedzieć jakie jedzenie taki personel. Wszyscy wyglądali jakby pracowali za karę. Na każde pytanie bądź prośbę reagowali bełkotem pod nosem. Wygląd miejsca bez zarzutów. Duża ilość stolików zachowanych w czystości. Nie polecam tego miejsca chyba, że jest pierwsza w nocy i burczy wam w brzuchu.

Elite Cafe to kameralna kawiarnia w Juracie na ulicy

Elite Cafe to kameralna kawiarnia w Juracie na ulicy Międzymorze. Do tego miejsca wybrałem się na śniadanie. Po wejściu do kawiarni kelnerka przywitała mnie promiennym uśmiechem. Dostałem kartę menu i zamówiłem panini z mozzarellą i suszonymi pomidorami. Do tego biała kawa. Na kanapki czekałem 15 minut. Pieczywo było chrupiące. Wszystkie składniki najwyższej jakości. Mozzarella świetnie komponowała się z szynką, rukolą i własnej roboty sosem pesto. Ceny na średnim pułapie. Za dwie bułki panini zapłaciłem 20 zł. Kawa biała 10 zł. Takim posiłkiem mógłbym zaczynać każdy dzień. Polecam.

Podczas pobytu w Juracie odwiedziłem restaurację Złote

Podczas pobytu w Juracie odwiedziłem restaurację Złote Piaski. Lokal zewnątrz wyglądał zachęcająco. Przez witryny lokalu było widać, iż większość stolików była zajęta. Bez większego zastanawiania wszedłem do lokalu. Na samym wejściu przywitał mnie miły menager restauracji. Po chwili przyniósł menu . Po dłuższej chwili zastanowienia zamówiłem rosół z kaczki oraz filet z dorsza z frytkami. Do picia barman polecił miejscowe piwo Amber. Czas oczekiwania na pierwsze danie wynosił ok 10 minut. Zupa była pyszna. Makaron w rosole był własnej produkcji . Po kolejnych dziesięciu minutach dostałem danie główne. Wizualnie talerz wyglądał rewelacyjnie. Takiej kompozycji nie powstydził się sam Modest Amaro. Smakowo również było znakomicie. Ryba była świeża, idealnie wysmażona. Dorsz rozpływał się w ustach. Frytki mrożone. Piwo dobre. Jedynym minusem są na pewno ceny. Za 100 gram dorsza musimy zapłacić 8 zł. Jednak za tą cenę dostaniemy coś więcej niż grubą panierkę rybną usmażoną na fryturze jak większości nadmorskich smażalni ryb. Polecam wszystkim Złote Piaski. Dobre jedzenie, miły personel. Podczas trzydniowego pobytu wracałem na obiad każdego dnia i za każdym razem poziom serwowanych dań był rewelacyjny.

Od dłuższego czasu nie miałem styczności z Polską Koleją

Od dłuższego czasu nie miałem styczności z Polską Koleją Państwową. Miałem wiele obaw przed podróżą do Gdyni. Jednak moje wątpliwości w rzeczywistości się nie sprawdziły. Bilet kupiłem wcześniej w kasie (parę dni przd podróżą). Obsługa była dobra. Pani kasjerka uśmiechnięta pomogła mi wybrać najszybsze połączenie kolejowe (Sosnowiec-Gdynia-Jurata). Cena biletu mogła być niższa, ale tragedii też nie było. Zapłaciłem 65 zł. W dniu podróży PKP też zaskoczyło mnie pozytywnie. Pociąg przyjechał punktualnie choć przy zakupie biletu informowano mnie, iż pociąg może spóźnić się do 30 minut. Miejsce miałem zarezerwowane. W przedziale było czysto. W ubikacji też był porządek. Jedyne co mnie zdziwiło podczas całej podróży to brak konduktorów. Przez ponad 11 godzin nikt z personelu nie przyszedł do przedziału sprawdzić bilety. Całą podróż wspominam dobrze. Luksusów nie było jednak dojechałem cały i zdrowy, a przede wszystkim zadowolony.

Razem z moją partnerką wybraliśmy się do Karczmy Bida w

Razem z moją partnerką wybraliśmy się do Karczmy Bida w Bolesławie koło Olkusza. Wcześniej dużo dobrych słów usłyszałem na temat tej restauracji. Dlatego też postanowiliśmy sprawdzić na własnej skórze ten lokal gastronomiczny. Karczma ma dwa piętra i jest urządzona w góralskim stylu. Personel także ubrany jest w klimaty „ludowe”. Większość stolików była już zarezerwowana. Wszystko wskazywało na to, że opinie się potwierdzą. Na sam początek zamówiłem zupę meksykańską (500g/ 10zł), a na drugie danie kotlet farmerski z zapiekanymi ziemniakami. Natomiast moja dziewczyna zamówiła sobie kotleta de volaille z zapiekanymi ziemniaczkami i zestawem surówek. Kelnerka zebrała zamówienie i po chwili na poczęstunek przyniosła swojski chleb z domowym smalcem i kiszonymi ogórkami. Ta przystawka była smaczna. W przeciągu 10 minut dostałem zupę. Zupa meksykańska była pyszna. Dużo mięsa mielonego, spora ilość warzyw. Mogła być bardziej pikantna. Niespełna 5 minut po pierwszym daniu kelnerzy przynieśli dania główne. Na pierwszy rzut oka wyglądał znakomicie. Kotlet farmerski (kotlet schabowy z pieczarkami i zapiekanym serem) miał około 30 cm średnicy. Kotlet de volaille też był „mutantem”. Oczy jadły dania w momencie. Niestety czar prysł z pierwszymi zjedzonymi kęsami. Mięso i ziemniaki ociekały dużą ilością tłuszczu. Ogromna ilość sera żółtego w połączeniu z fryturą sprawiała, iż kotlet był mdły. Kolejne widelce były męczarnią. Ziemniaki był ugotowane, a następnie wrzucone do frytury. Jedynym miłym akcentem dania głównego były dobre surówki. Ceny naprawdę zachęcają, aby zamówić. Za dwie osoby zapłaciliśmy 68 zł. Porcje były gigantyczne. Jednak jakość podanych potraw był słaba. Dlatego też nie polecam tych dań, które zamówiłem. Jeżeli lubicie duże ilości w przystępnej cenie- to lokal dla was. Jednak nie liczcie na „orgazm” kubków smakowych.

W ostatnim czasie sklepy Freshmarket wyrastają jak grzyby

W ostatnim czasie sklepy Freshmarket wyrastają jak grzyby po deszczu. W dniu dzisiejszym ze względu na „zielone świątki” nie wiele sklepów było otwarte. Takim oto sposobem znalazłem się na „szybkich” zakupach w Freshmarket. Sklep był czysty, klimatyzowany. Produkty pięknie wyłożone na półkach. Ceny nie były najniższe, ale było kilka ciekawych promocji. W sklepie znajdziemy duży asortyment produktów. Ekspedientki bardzo sympatyczne. Polecam wszystkim, którzy nie mają czasu na zakupy.

W dniu dzisiejszym odwiedziłem nowo otwarty bar z

W dniu dzisiejszym odwiedziłem nowo otwarty bar z burgerami. Lokal mieści się w samym centrum Sosnowca przy ulicy Warszawskiej 12. Jest to jedyny taki punkt gastronomiczny w mieście, który burgery ma własnej produkcji. Zamówiłem zestaw z burgerem z wołowiny. W zestawie znajdowała się kanapka, napój 0,5 l oraz do wyboru frytki lub talarki. Ja wybrałem opcje z talarkami. Mięso formowane było na oczach klienta i od razu wrzucane na „ruszt”. Średnica kotleta była wielkości dużej bułki, a grubość wynosiła ok. 2 cm (nie to co hamburgery cienkie jak kartka papieru). Po samym zapachu unoszącym się w lokalu można było przypuszczać, iż będzie to smaczny lunch. Realizacja zamówienia wynosiła około 20 minut. Gdy zobaczyłem już efekt końcowy nie mogłem się doczekać kiedy zacznę konsumpcję. Warto było czekać 20 minut! Był to najlepszy burger jaki jadłem! Mięso soczyste, aromatycznie doprawione oraz znakomicie wysmażone na grillu. Bułka chrupiąca. Dodatkowo smażony bekon i świeże dodatki warzywne. Wszystko ze sobą stanowiło przepyszną całość. Do tego talarki z młodych ziemniaków. Poezja. Czy mogę jeszcze więcej komplementów napisać? Tak. Za cały zestaw zapłaciłem zaledwie 14,40 zł. W takiej cenie na pewno nie zjemy tak dobrze w żadnej sieciówce. Obsługa też bardzo fajna. Panie rozmowne, tryskające humorem. Polecam.

W dniu dzisiejszym udałem się na basen kryty MOSiRu w

W dniu dzisiejszym udałem się na basen kryty MOSiRu w Sosnowcu na ulicy Żeromskiego. Basen jest po gruntownym remoncie. Obiekt posiada pięć torów o długości 25 metrów a głębokość basenu (w najgłębszy miejscu) wynosi ok. 1,9m. Ruch w godzinach popołudniowych jest „spory”- jednak nie przeszkadza w swobodnym pływaniu. Na pływalni również znajdziemy saunę oraz dżakusi. Cały obiekt zachowany jest w należytej czystości. Na bieżąco personel czyści przebieralnie. Temperatura wody oscyluje w granicach 28 stopni Celsjusza. Personel bardzo miły. Natomiast ratownicy cały czas siedzą na swoich stanowiskach i bacznie obserwują basen. W porównaniu z innymi ośrodkami tego typu cena jest przyzwoita. Za jedną godzinę zapłacimy zaledwie 5 zł. Jeżeli chcesz spalić kalorie to polecam basen na „żeromie”.

Dżafar Kebab to kolejna budka fast

Dżafar Kebab to kolejna budka fast-food w Sosnowieckim mieście. Większość „kebabowych” miejsc jest dość kiepskich. W tym miejscu też nie liczyłem na „fajerwerki”. Jednak na moje szczęście się pomyliłem. Zacznijmy może od wyglądu miejsca… Kebab w tym punkcie gastronomicznym sprzedawany jest z budko-przyczepy samochodowej – więc nie może liczyć na miejsca siedzące. Do dokoła budki również panuje czystość. Wewnątrz „budko-przyczepy” także zachowana jest czystość i odpowiednia higiena. W takich miejscach według mnie jest to priorytet! Zamówiłem dużego kebaba w cieście. Ciasto ja w większości tego typu lokali było kupne. Zostało dobrze podpieczone. Natomiast mięso perfekcyjnie wysmażone w połączeniu z „świeżymi warzywami” i arabskim sosem tworzyły dobrą całość. Średnica tortilli wynosił 30 cm więc każdy śmiało tym zaspokoi głód. Cena rozsądna. Zapłaciłem bodajże niecałe 11 zł. Jeżeli kiedykolwiek tylko będę miał ochotę na kebaba to udam się do „DŻAFAR KEBAB”. Z tego co orientuję się jest to „sieciówka”. Swoje budki również posiadają na Zagórzu oraz w centrum Dąbrowy Górniczej. POLECAM!

W dniu dzisiejszym udałem się do centrum handlowego „PLAZA”

W dniu dzisiejszym udałem się do centrum handlowego „PLAZA” w Sosnowcu z zamiarem zakupu butów. Sklepem w którym dokonałem zakupu trampek był potentat rynkowy CCC. Po przekroczeniu progu od razu udałem się do strefy męskiej. Przez jakiś czas wnikliwie oglądałem kolekcję letnią obuwia. Podczas tej czynności nie podeszła do mnie żadna Pani z pomocą (trwało to około 10 minut). Trochę mnie to zdziwiło. Na szczęście znalazłem swój rozmiar i nie musiałem szukać ekspedientek. Pierwszym kontaktem i zarazem ostatnim z personelem sklepu było finalizowanie zakupu. Sklep był ogólnie czysty, a asortyment ładnie się prezentował na półkach. Cena też zachęcała. Jeżeli ktoś lubi w samotności robić zakupy to polecam to miejsce. W tym sklepie ekspedientki na pewno nie są nachalne czy natarczywe.

Dobrze

Dobrze. Kubełek hot wings rewelacyjny. Panierka na skrzydełkach chrupiąca. Mięso soczyste, doskonale odchodziło od kości. Cena też przyzwoita - 23 zł. Personel miły. Jedyny minus to brudne stoliki oraz bałagan przy dystrybutorze pepsi. Na minus: wygląd miejsca obsługi. Na plus: personel, wiedza i doradztwo, sprawność obsługi, oferta i cena.

Do Sygma Banku udałem się w konkretnym celu

Do Sygma Banku udałem się w konkretnym celu. Chciałem zrezygnować z karty kredytowej, która na „siłę” została mi dołączona do kredytu ratalnego. Jednym z możliwości zrezygnowania z tego „luksusu” była wizyta w placówce banku. Najbliższa siedziba banku znajdowała się w centrum handlowym „Pogoria” w Dąbrowie Górniczej. Bank mieści się na pasażu centrum handlowego i obsługuje go jedna osoba. Co do czystości miejsca nie mam żadnych zastrzeżeń. Wygląd i wiedza pracowniczki też była odpowiednia. Znała temat (pewnie nie pierwszą i nie ostatnią osobą byłem z tym problemem). Po podpisaniu oświadczenia podobno temat został zamknięty. Czas obsługi bardzo krótki. Kolejki nie było, a cała procedura rezygnacji nie trwała dłużej niż 5 minut. Jedynym minusem banku jest wysyłanie kart kredytowych do każdej umowy ratalnej. Wychodzę założenia iż, na siłę nie da się uszczęśliwić drugiego człowieka. Jak macie podobny problem polecam tą placówkę.

Stacja benzynowa PKN Orlen w Będzinie jak najbardziej godna

Stacja benzynowa PKN Orlen w Będzinie jak najbardziej godna polecenia. Cały obszar stacji zachowany w odpowiedniej czystości. Personel miły, służący pomocą. Paliwo nie ma wygórowanej ceny, a myjnia samochodowa dokładnie czyści samochód nie zostawiając żadnych zabrudzeń. Zaplecze gastronomiczne też na „TAK”. Hot-Dogi rewelacja.

Upały zbliżają się coraz większymi krokami do naszego kraju

Upały zbliżają się coraz większymi krokami do naszego kraju i w związku z tym postanowiłem przygotować się na słoneczne dni. Wybrałem się do outlet-owego centrum handlowego Fashion House. Moim głównym celem zakupowym były krótkie spodenki. Znajomy polecił mi sklep Cross Jeans. Dlatego pierwszym sklepem, który odwiedziłem był Cross. Już na samym początku, kiedy to na witrynie sklepowej zauważyłem plakat informujący o zniżce 30% pojawił się na mojej twarzy uśmiech. Po przekroczeniu progu przywitała mnie miła ekspedientka, która zaproponowała mi swoją pomoc. Przeprowadzając szybkie badanie potrzeb pokazała kilka par krótkich spodenek. Udałem się do przebieralni, aby przymierzyć oferowane spodenki. Na tym etapie zakupów, również ekspedientka doradzała mi w czym lepiej wyglądam i do jakich butów czy koszulek spodenki będą pasować. Podczas całej wizyty w sklepie ekspedientka nie była nachalna, natrętna, a wszystkie podpowiedzi były trafne i przemyślane. Jej pomoc była znakomita. Dzięki jednej osobie CROSS JEANS zyskał nowego lojalnego klienta. Materiał z których spodenki są zrobione jest wysoki. Cena odpowiednia do jakości produktu (70zł). Cały sklep był czysty, a z głośników leciała przyjemna dla ucha muzyka. POLECAM TEN SKLEP

Strona korzysta z plików cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Szczegóły znajdziesz w Polityce prywatności

Zrozumiałem