Opinie wystawione przez użytkownika: Enigma

Z przykrością muszę wystawić negatywną opinię portalowi

Z przykrością muszę wystawić negatywną opinię portalowi Jakość Obsługi. Od kilku lat jestem uczestniczką programu i na swoim koncie mam sporo obserwacji. Miejsce w pierwszej dziesiątce najlepszych obserwatorów o czymś świadczy. Niestety od jakiegoś czasu nie zamieszczałam nowych obserwacji. Pochłonęły mnie codzienne obowiązki. Mimo to często zaglądam na portal i jestem na bieżącą jeśli chodzi o aktualności na Jakość Obsługi. Oczywiście kiedy zostałam Super Obserwatorem zapoznałam się z regulaminem. Za brak regularnych obserwacji traci się status super obserwatora. Szkoda tylko, że nie otrzymałam maila informującego o tym, że zostaną poczynione takie kroki. Oprócz rangi Super Obserwatora straciłam sporą ilość punktów, które ciężko zapracowała. Z chęcią zamieszczę 30 opinii, aby wrócić do grona Super Obserwatorów. Tylko pytanie do JO, czy jest szansa na odzyskanie straconych przeze mnie punktów?

Ocena z dnia: 10.06.2012
jakoscobslugi.pl Oddział

Od kilku dni męczy mnie kaszel

Od kilku dni męczy mnie kaszel. Przed wizytą lekarską postanowiłam podleczyć się własnymi sposobami i wybrałam się do apteki po syrop. Czynne były cztery stanowiska obsługi pacjenta. Przede mną stały dwie osoby więc mój czas oczekiwania był stosunkowo krótki. Obsługiwała mnie farmaceutka mająca około 40 lat. Pracownica miała kręcone włosy sięgające do ramion. Kiedy poprosiłam o syrop na kaszel zapytała mnie czy ma być to syrop dla osoby dorosłej i na jaki rodzaj kaszlu ma być przeznaczony. Poleciła mi Flegaminę i zastrzegła, abym nie zażywała syropu po godzinie 17. Uważam, że farmaceutka wykazała się dużą kompetencją podczas polecania mi leku. Zadała mi szereg niezbędnych pytań i nie podała pierwszego lepszego leku.

Wybrałam się do Biedronki jedynie po drobne zakupy

Wybrałam się do Biedronki jedynie po drobne zakupy. Z nad kołowrotka przy wejściu wzięłam gazetki reklamowe z nowymi promocjami. Przechadzając się po sali sprzedaży zauważyłam, że podłoga jest czysta mimo mokrej aury panującej na dworze.Gdy podeszłam do kas, czynne były dwa stanowiska kasowe. Przy każdym z nich stało po około 5-6 osób. Kiedy czekałam w kolejce zostało otwarte kolejne stanowisko kasowe. Obsługiwała mnie kasjerka mająca około 35 lat. Pracownica miała długie blond włosy. Podczas obsługi uśmiechała się do mnie i utrzymywała ze mną kontakt wzrokowy. Moja obsługa przebiegła sprawnie i sympatycznie.

Robiąc sobotnie zakupy i spoglądając na zawartość wózków

Robiąc sobotnie zakupy i spoglądając na zawartość wózków innych klientów miałam wrażenie że do miasta zbliża się jakiś armagedon.Już po wejściu na salę sprzedaży okazało się, że na podłodze panuje niewielka powódź. Oczywiście było to winą pogody, jednak nie zmienia to faktu że błota było dosłownie po kostki. Gdy wybrałam już kilka potrzebnych artykułów postanowiłam skierować się do kas. Okazało się, że kolejki sięgają do połowy sklepu. Czynne były cztery na sześć stanowisk kasowych. Przede mną w kolejce stało około 2o osób. Mój czas oczekiwania wynosił ponad 15 minut. Miałam nawet chwilę zawahania czy warto tracić czas, aby kupić kilka produktów. Po raz kolejny zabrakło mi w Biedronce kasy przeznaczonej dla klientów z mniejszą ilością zakupów. Uważam, że znacznie usprawniłoby to obsługę.

Wieczorem miała wpaść do mnie znajoma

Wieczorem miała wpaść do mnie znajoma, więc postanowiłam zaopatrzyć się w jakieś smaczne piwo w pobliskiej Galerii Piwa. Sklep został otwarty około 3 miesięcy temu a już zdążył pozyskać rzeszę stałych klientów. Jest on zlokalizowany w pobliżu wciąż rozrastającego się osiedla. Tak więc na brak klientów nie powinien narzekać. Ściany sklepu są oszklone, dzięki czemu sklep zachęca przechodniów do odwiedzenia go. Jeśli chodzi o asortyment to oprócz tradycyjnych piw dostępnych w każdym sklepie można kupić tam wyszukane piwa z całego świata. Wybór jest naprawdę spory. Ja zakochałam się w Ciechanie miodowym, który w tradycyjnych sklepach jest praktycznie nieosiągalny. Ciekawym smakiem jest również piwo o smaku oscypka, które również miałam przyjemność pić. Ceny piwa kształtują się w granicach od 3 do 30 zł. Tak więc są przystępne na każdą kieszeń.Na regałach ustawione są piwa jednak klient nie bierze ich spółki tylko składa zamówienie w punkcie kasowym. Ze względów bezpieczeństwa stanowisko kasowe jest oddzielone od sali sprzedaży szklaną witryną. Przy zamówieniu otrzymałam lizaka w kształcie serca gratis. Była to miła i słodka niespodzianka. Obsługująca mnie pracownica była bardzo sympatyczna i uprzejma. Miała bardzo miły głos i uśmiechała się do mnie. Pracownica miała około 25 lat. Była raczej niskiego wzrostu i drobnej budowy ciała. Miała proste farbowane na odcień czerwieni włosy.Dodatkowym atutem sklepu jest to, że można w nim robić zakupy do 2 w nocy. Tak więc nie licząc sklepów całodobowych, jest to najdłużej otwarty sklep monopolowy w Białej Podlaskiej.

Ocena z dnia: 18.02.2012
Galeria Piwa Inna forma kontaktu

Wstąpiłam do Carrefoura po jakieś mięsko na obiad i kilka

Wstąpiłam do Carrefoura po jakieś mięsko na obiad i kilka innych produktów. Miałam przy sobie zakupy z Biedronki, więc mimo tego że posiadałam na nie paragon postanowiłam zostawić je w zamykanej szafce. Na szczęście były jeszcze wolne szafeczki więc mogłam skorzystać z tej opcji.W sklepie panował spory ruch. Przy stoisku z mięsem znajdowała się kilkuosobowa kolejka. Stanowisko było obsługiwane przez dwie osoby, więc obsługa klientów trwała w miarę szybko. Zakupiłam filet z piersi, który akurat był w promocji 12,99 za kg. Na gablocie z mięsem widniała informacja, że klienta jednorazowo może kupić 3 kg mięsa. Owe zastrzeżenie rozśmieszyło mnie. Uważam, że jest ono rodem z PRL. Jeśli mam ochotę zrobić zapas i kupić 10 kg mięsa to nikt nie powinien mi tego zabraniać. Moim zdaniem jest to czysty absurd.Podobnie dzieje się z innymi produktami, które są w promocji. Kiedyś chcąc kupić cztery promocyjne majonezy musiałam stać w kolejce dwa razy.Jeśli chodzi o obsługę przy stanowisku kasowym to przebiegła ona w miarę szybko. Obsługująca mnie kasjerka była uprzejma i życzliwa.

Wstąpiłam do Biedronki na małe zakupy

Wstąpiłam do Biedronki na małe zakupy. Kiedy brałam wózek zauważyłam, że podłoga przy wózkach jest bardzo brudna zaś wózki ustawione są w nieładzie. Na sali sprzedaży również nie było zbyt czysto. Plamy na podłodze były zaschnięte więc musiały być w sklepie dłuższy czas. Na stosiku owocowo-warzywnym miałam problem z odnalezieniem rolki z foliowymi reklamówkami. Okazało się, że znajduję się ona w koszu z paprykami.Czynne były trzy stanowiska kasowe. Przy każdym z nich znajdowało się po 2-3 klientów. Mój czas oczekiwania był więc krótki. Obsługiwała mnie kasjerka mająca około 35 lat. Kobieta była uprzejma i sympatyczna. Nie można tego powiedzieć o kasjerze, który obsługiwał stanowisko obok. Słyszałam jak nakrzyczał na klienta, że zostawia wózek i nie odprowadza go na miejsce. W sumie przyznaję rację pracownikowi, że trzeba pilnować porządku i na niektórych klientów oprócz krzyku nic nie działa. Jednak ton głosu i sposób w jaki pracownik to zrobił pozostawiało wiele do życzenia.

Wybrałam się do Biedronki na małe zakupy

Wybrałam się do Biedronki na małe zakupy. Wchodząc do sklepu zauważyłam naklejkę na drzwiach supermarketu. Znajdowały się tam różne informacje na przykład to, że w sklepie jedyną płatnością jest gotówka. Miło, że klienci są o tym informowani już przy wejściu a nie na przykład przy kasach.W sklepie dało się zauważyć szał pączkowy, które wystawione były nie tylko na stoisku z pieczywem, ale i w innym miejscu na sali sprzedaży. Cena pączków była bardzo korzystna bowiem kosztowały jedynie 0,59 groszy,Czynne były dwa stanowiska kasowe. Jednak po chwili otwarto kolejne dwa. Zmieniłam wówczas kolejkę i zostałam obsłużona bardzo szybko. Kasjer, który mnie obsługiwał był to młody mężczyzna mający około 30 lat. Pracownik był uprzejmy i życzliwy.

Kiedy na stronie portalu pojawiła się aplikacja zachęcająca

Kiedy na stronie portalu pojawiła się aplikacja zachęcająca do wypełnienia ankiety, postanowiłam od razu to zrobić. Wypełnienie ankiety zajęło mi dłuższą chwilę, bowiem znajdują się tam również pytania otwarte. Po zatwierdzeniu ankiety wyświetlił mi się błąd i prośba o kontakt mailowy w razie problemów. Byłam zawiedziona, że moje odpowiedzi przepadły. Postanowiłam, ze wypełnię ankietę ponownie i tym razem odpowiedzi na pytania otwarte skopiuję do dokumentu tekstowego. Po zatwierdzeniu ankiety sytuacja powtórzyła się i tak działo się około 5 razy. Postanowiłam zgłosić swój problem do administratorów portalu. Już po chwili otrzymałam maila zwrotnego, że mój problem został naprawiony. Rzeczywiście kolejna próba powiodła się. Powyżej opisana sytuacja dowodzi, że portal dba o swoich użytkowników. Nie sądziłam, że na mojego maila pojawi się tak szybki odzew. Mam jeszcze jedno zastrzeżenie. Chciałabym, aby na portalu był wgląd do oceny zgłaszanych obserwacji. Wiem, że owy wgląd jest możliwy ze strony Vision SecretClient. Niestety nie posiadam już konta w Vision SecretClient więc moje konto w JO nie ma powiązania z tym portalem. Tym samym wprowadzając obserwację nie wiem jaka ocena została im przyznana i nie wiem, które nie spełniły wymogów i zostały ocenione na 1. Próbowałam ponownie założyć konto na Vision SecretClient, ale nie da się ponownie powiązać obu kont. Moja propozycja jest taka, aby na łamach portalu Jakość Obsługi wprowadzić wgląd do tych informacji.

Ocena z dnia: 16.02.2012
jakoscobslugi.pl Oddział

Jak zwykle wiele kosmetyków skończyło mi się w jednym

Jak zwykle wiele kosmetyków skończyło mi się w jednym momencie. Sporządziłam więc całkiem sporą listę i udałam się ją zrealizować do pobliskiego Rossmanna. W sklepie przebywało mało klientów. W momencie gdy weszłam do sklepu przy stanowisku kasowym nie było pracownika. Bez problemu odnajdowałam poszczególne produkty, ponieważ regały z kosmetykami są dobrze oznaczone i podzielone na działy. Zauważyłam wiele promocji. Jedną z nich była 20% zniżka na antyperspirant Addidas. Gdy w moim koszyku znalazły się wszystkie potrzebne produkty zaczęłam spacerować między regałami z artykułami wyposażenia wnętrz itp. Szczerze mówiąc nie spodziewałabym się, że w drogerii kupię trzepaczkę do jajek, sztućce czy artykuły spożywcze. Wiadomo, że każdy chce zarobić na czym tylko się da. Jednak wchodzenie "z butami" w inne branże jest lekką przesadą. Jeszce trochę a w Rossmanie będzie można kupić frytki na wynos. I tu porównując tą sieć z Naturą, której asortyment jest adekwatny do branży, Rossmann wypada znacznie gorzej/Gdy podeszłam do kasy nadal nie było tam żadnego pracownika. Po chwili pojawił się młody mężczyzna i zaprosił mnie do stanowiska kasowego. Zaproponował mi zapakowanie zakupów w torebkę jednorazową, za co podziękowałam. Obsługujący mnie kasjer był uprzejmy i sympatyczny.

Zgodnie z tradycją wybrałam się rano po pączki

Zgodnie z tradycją wybrałam się rano po pączki. Często kupuję pieczywo w sklepie Jacyna więc zdecydowałam się na czwartkowe zakupy właśnie tam. gdy weszłam do sklepu okazało się, że panuje tam spory ruch. Niemal wszyscy klienci skupieni byli wokół stoiska z pieczywem. Dostępne były dwa rodzaje pączków: w lukrze i obsypane cukrem pudrem. Cena pączków była jednakowa i wynosiła 1,20. Oczywiście z racji dzisiejszej tradycji cena była zawyżona bowiem pączki zazwyczaj kosztują 80 groszy. Zdecydowałam się na zakup kilku i z torebką pączków stanęłam kolejce przy kasie. Przede mną stały dwie osoby, zaś za mną ustawiały się kolejne. W tym czasie zostało otwarte drugie stanowisko kasowe, więc znacznie usprawniło to obsługę. Obsługująca mnie kasjerka była sympatyczna i uprzejma. Obsługiwała wszystkich klientów z uśmiechem na twarzy. Była to kobieta mająca około 35 lat. Miała długie związane w ogon brąz włosy. Była średniego wzrostu i normalnej budowy ciała.

Od dawna chciałam się wybrać na film W ciemności

Od dawna chciałam się wybrać na film " W ciemności". Postanowiłam więc skorzystać z promocji TANIE PONIEDZIAŁKI i wybrałam się do kina. Kilka dni wcześniej zadzwoniłam do kina i zarezerwowałam bilety. Warunkiem rezerwacji jest kupno biletów pół godziny przed seansem, w przeciwnym razie rezerwacja przepada. Zgodnie z wytycznymi byliśmy w kinie nieco wcześniej i kupiliśmy bilety. Niestety okazało się, że nie możemy jeszcze wejść na korytarz przed salą bowiem jest za wcześnie. Trochę mnie to zszokowało. Skoro mamy obowiązek odebrać wcześniej bilety to kino powinno mi zapewnić miejsce do poczekania na seans. Na dworze było zimno a na to, aby pójść do jakiegoś lokalu było zbyt mało czasu. Na dodatek chciałam skorzystać z toalety. Zapytałam więc pracownicę sprzedającą bilety czy wyjątkowo możemy wejść do kina wcześniej. Pracownica zgodziła się.Dodam, że w kinie jest czysto i schludnie. To samo mogę powiedzieć o toalecie. Jednak sama czystość to nie wszystko. Przyznam, że zarówno na korytarzu jak i w toaletach przydałby się mały remont.

Wracając z pracy wstąpiłam do apteki

Wracając z pracy wstąpiłam do apteki, aby kupić jakieś leki powstrzymujące rozwój grypy. Z autopsji wiem, że na początki choroby najlepsze są środki do rozpuszczenia i wypicia na gorąco typu Fervex czy Gripex. Pomyślałam, że kupię kilka saszetek któregoś z tych leków. Gdy weszłam do apteki przebywały tam dwie farmaceutki i nie było żadnego klienta. Obie pracownice powitały mnie. Gdy podeszłam do lady jedna z farmaceutek od razu rozpoczęła moją obsługę. Moją uwagę przykuła etykietka z informacją o promocji przy Gripexsie. Zdecydowałam się właśnie na ten lek. Za cztery saszetki leku zapłaciłam 7 zł. Tak więc mimo promocji cena nie była najniższa. Już wielokrotnie słyszałam, że szpitalna apteka jest dosyć droga. Jednak jest to jedyna apteka na moim osiedlu więc mimo wszystko często w niej kupuję. Farmaceutka, która mnie obsługiwała była sympatyczna i uprzejma.

Jestem raczej sceptycznie nastawiona do świętowania

Jestem raczej sceptycznie nastawiona do świętowania Walentynek, jednak postanowiłam swojemu ukochanemu zrobić mały upominek. Wstąpiłam do sklepu Razem,a by kupić dużego lizaka w kształcie serduszka. Gdy weszłam do sklepu sprzedawczynie zbierały sie do zamknięcia sklepu. Zapytałam czy jeszcze mogę wejść i gdy uzyskałam pozytywną odpowiedź weszłam do środka. Aby nie zajmować pracownicom dużo czasu zapytałam czy są w sprzedaży takie lizaki. Okazało się, że ich wybór jest całkiem spory a te największe lizaki są naprawdę ogromne. Zdecydowałam się na zakup jednego z nich Jego cena wynosiła niecałe 3 zł, czyli była dosyć niska. Kasjerka była uprzejma i życzliwa.Zauważyłam, że w sklepie było czysto. Podłoga mimo pluchy panującej na zewnątrz nie miała śladów plam.

Jak co roku staram się jak najszybciej rozliczyć z

Jak co roku staram się jak najszybciej rozliczyć z fiskusem. Oprócz szybszego zwrotu plusem jest to, że unikam kolejki w urzędzie. Miałam już wypełnione pity i pozostało mi wypełnienia formularza aktualizującego mój numer konta bankowe. W miejscu gdzie znajdowały się wszystkie formularze nie mogłam odnaleźć tego poszukiwanego przeze mnie. Zauważyłam, że również półki po innych formularzach są puste. Gdzie jak gdzie, ale w urzędzie nie powinno zabraknąć formularzy. Postanowiłam zapytać o formularz przy okienku. Okazało się, że leżą one przy okienkach gdzie składa się wypełnione deklaracje. Uzupełniłam szybko formularz i udałam się do odpowiedniego stanowiska, które było dobrze oznaczone. Nie było tam żadnej kolejki, więc zostałam obsłużona bardzo szybko. Polecam innym rozliczanie się tak wcześnie bo to duża oszczędność czasu.

Wstąpiłam do Bedronki po kilka produktów

Wstąpiłam do Bedronki po kilka produktów. Wśród produktów, które planowałam kupić były jajka. Zazwyczaj kupuję jajka od znajomej mającej gospodarstwo więc nie wiedziałam gdzie leżą jajka w tym supermarkecie. Przypuszczałam, że są w lodówkach jednakich tam nie dostrzegłam. Postanowiłam więc poprosić o pomoc pracownicę znajdującą się na sali sprzedaży. Pracownica zaprowadziła mnie do półki z jajkami. Nie okazała przy tym cienia zniecierpliwienia czy irytacji, wręcz przeciwnie była uprzejma i życzliwa.Czynne były tylko dwa stanowiska kasowe. Przy każdym z nich była spora kolejka. Wybrałam tą krótszą, ale i tak byłam ósmą osobą w kolejce. W tym czasie nie zostało otwarte kolejne stanowisko kasowe mimo, że sznurek klientów był co raz dłuższy. Kasjerka, która mnie obsługiwała była sympatyczna i uprzejma.

Po resztę zakupów udałam się do Carrefura

Po resztę zakupów udałam się do Carrefura. W sklepie panował spory ruch i już wchodzą przestraszyłam się długością kolejek przy kasach.Swoje kroki od razu skierowałam do stosika z wędliną i mięsem. Zostałam obsłużona bardzo sprawnie i sympatycznie. Obsługiwała mnie młoda dziewczyna, która była niezwykle uprzejma. Bez zniecierpliwienia kroiła mi wędlinę na plasterki.Gdy podeszłam do kas okazało się, że kolejki są tam znacznie mniejsze. mój czas oczekiwania wynosił około 5 minut. Zostałam obsłużona sprawnie i uprzejmie.

Wieczorem postanowiłam podjechać na większe zakupy do

Wieczorem postanowiłam podjechać na większe zakupy do Biedronki. Bez problemu znalazłam miejsce parkingowe przed sklepem. Zdziwiłam się, że pod wiatą nie ma żadnego wózka. Zapewne ze względu na panujący mróz wózki zostały wprowadzone do środka sklepu.Biedronka jest dosyć dobrze zaopatrzona, jednak nie można tam dostać wszystkich produktów. Jej oferta jest skierowana do "zwykłych zjadaczy chleba" więc chcąc na przykład kupić wasabi trzeba udać się do innego sklepu.Obsługująca mnie kasjerka była uprzejma i sympatyczna. Podczas obsługi utrzymywała ze mną kontakt wzrokowy.

Wybrałam się dziś do Rossmana jedynie po pomadkę ochronną

Wybrałam się dziś do Rossmana jedynie po pomadkę ochronną. Gdy weszłam do sklepu okazało się, że jest tam mały ruch. Na sali sprzedaży znajdowały się tylko dwie klientki. Stoisko kasowe było puste, nie przebywał tam żaden pracownik.W sklepie było czysto. Towar na półkach był estetycznie ułożony i dobrze wyeksponowany. Bez problemu odnalazłam stojak z pomadkami ochronnymi. Ich wybór był dosyć spory a cena zróżnicowana, na każdą kieszeń.Gdy podeszłam do kasy po upływie kilkunastu sekund pojawiła się pracownica. Kasjerka była uprzejma i życzliwa. Bezbłędnie wydała mi resztę oraz paragon.

Bardzo długo szukałam odpowiedniego prezentu dla mojego

Bardzo długo szukałam odpowiedniego prezentu dla mojego chłopaka i w końcu trafiłam w samo sedno. Postanowiłam kupić mu zestaw upominkowy do jedzenie sushi. W tym celu udałam się do sklepu z gospodarstwem domowym w C.H.SAS. Zaraz po wejściu zostałam powitana przez pracownicę siedzącą za kasą. Akurat nie było kolejki więc zapytałam ją gdzie znajdę owe zestawy do sushi. Pracownica zaprowadziła mnie bezpośrednio do półki. Wybór był niewielki, lecz mimo to od razu zdecydowałam się na jeden z zestawów. Jego cena wynosiła niecałe 50 zł i była niższa od tej, którą widziałam na allegro. Przy kasie obsługiwała mnie ta sama pracownica, która wcześniej wskazała mi półkę. Była uprzejma i sympatyczna.

Strona korzysta z plików cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Szczegóły znajdziesz w Polityce prywatności

Zrozumiałem