Opinie wystawione przez użytkownika: Jarosław_570

Drobny zakup

Wczoraj po 17 poszedłem do Biedronki po jabłka i kawę, po wejściu skierowałem się do półki z owocami i warzywami na przeciwko wejścia przejrzałem plastikowe torby z jabłkami z Grójca jedną odłożyłem bo wewnątrz było jabłko w 1/4 zgniłe. Wziąłem drugie opakowanie potem poszedłem do regału z kawami od razu zobaczyłem kawę Woseba, następnie udałem się do kasy przede mną była jedna osoba - klientów obsługiwała jedna kasa, przy drugiej kasie były dwie pracownice jedna czyściła taśmociąg druga metalową część - na obsługę przy kasie przy której stałem czekałem około 2 minut. Pracownica zapytał kiedy podszedłem do niej czy kawa i jabłka są Pana?, odpowiedziałem że tak ponieważ nie położyłem między zakupionymi produktami a poprzedniego klienta tabliczki następny klient. Pracownica zeskanowała opakowania, podała cenę, przyjęła zapłatę, spakowałem kupione rzeczy, powiedziałem dziękuję do widzenia, pracownica powiedziała do widzenia.

Uprzejma obsługa

7.05.2021 Poszedłem do E. Leclerc kupić program telewizyjny ponieważ zapomniałem kupić piątkowego Echa Dnia z programem. Wszedłem do butiku po lewej stronie od sali sprzedaży. Rozejrzałem się po półkach z gazetami ponieważ nie zauważyłem Echa Dnia zapytałem pracownicy czy jest program na cały tydzień, pracownica powiedziała: Tak zaraz Panu pokażę i wyszła zza stanowiska obsługi. Pokazała mi gdzie są takie gazety, podała ceny wybrałem Kurier TV. Wróciłem z pracownicą do stanowiska obsługi zapłaciłem za program, pracownica wydała mi reszty. Powiedziałem dziękuję do widzenia, odpowiedziałem dziękuję do widzenia.

Szybka obsługa

W zeszłym tygodniu około godziny 14 wszedłem do Carreforu w Galerii Słonecznej w Radomiu. Najpierw sprawdziłem skład dostępnych jogurtów i wybrałem jeden z nich. Następnie podszedłem do kasy. Pracownica powiedziała: Dzień dobry, odpowiedziałem Dzień dobry. Następnie zeskanowała cenę i podała ją. Zapłaciłem kartą, powiedziałem do widzenia, sklepowa odpowiedziała do wiedzenia.

Ocena z dnia: 17.05.2021
Carrefour Market Oddział

Szybka obsługa

30.04.2021 Wszedłem do sklepu wybrałem sok Tymbark Aseptic Jabłko. Podszedłem do kasy zapytałem czy można zapłacić kartą, sprzedawca odpowiedział że tak, po zapłaceniu powiedziałem: 'do widzenia", sprzedawca odpowiedział "Do widzenia".

Sprawna obsługa

9.04.2021 Poszedłem kupić twaróg. Po wejściu do sklepu powiedziałem: "Dzień dobry", pracownica odpowiedziała: "Dzień dobry", następnie poprosiłem o biały ser, pracownica odpowiedziała: "Krojony czy w opakowaniu", po zapłaceniu podała mi twaróg i położyła paragon na wadze przy której leżał już paragon poprzedniego klienta. Powiedziałem do "widzenia sprzedawca" odpowiedziała "do widzenia".

Sprawna obsługa

W sklepie byłem15.03.2021 około godziny 15.00 po wejściu rozejrzałem się po sklepie przywitałem się ze sklepową lat około 50 i zostałem przywitany, poprosiłem o jakiś tani długopis. Sklepowa podała mi trzy długopisy, zapytałem jak będą się sprawowały w czasie pracy w terenie, sklepowa powiedziała: a jak Pan myśli jak jest różnica między długopisami za złotówkę" ale podała mi kartkę papieru, na której mogłem sprawdzić długopisy. Po sprawdzeniu wybrałem długopis paper mate zpałaciłem. Pożegnałem sklepową, która też mnie pożegnała.

Szybka obsługa

W sklepie byłem 15.03.2021 po godzinie 15 w sklepie była sklepowa w wieku około 40 - 50 lat. Poprosiłem o pączek długi sklepowa odpowiedziała że nie ma, że do wyboru są pączki i pączki z wiśnią poprosiłem o pączek z wisnią, który sklepowa podała mi z półki na pączki długie, zapytałem czy mogę zapłacić kartę, sklepowa powiedziała tak, po zapłaceniu powiedziałem do widzenia, sklepowa odpowiedziała do widzenia.

Szybka obsługa

Dziś koło 12.00 wszedłem do piekarni, pracownica była zajęta sprzątaniem stanowiska. Powiedziałem: "Dzień dobry", pracownica odpowiedziała: "Dzień dobry, co dla Pana", odpowiedziałem: "Chleb Rustykalny". Następnie pracownica powiedziała: "Krojony?" i położyła chleb na krajalnicy, odpowiedziałem: "W całości". Pracownica włożyła chleb do foliowej torby, podała cenę, zapłaciłem pożegnałem pracownicę, pracownica też mnie pożegnała.

Przeciętna obsługa

Dzisiaj około 15 byłem w sklepie Mere poszedłem tam z ciekawości żeby zobaczyć co można kupić w sklepie rosyjskiej sieci handlowej. Sklep zajmuje jedną ze świeżo przebudowanych sal byłych Zakładów Metalowych Łucznik. Są tam tylko cztery rosyjskie produkty: ocynkowane wiadra, podpaski i jeszcze dwa. Pozostałe to polskie, ukraińskie i litewskie napoje alkoholowe, gazowane i owocowe, oraz przyprawy z pozostałych krajów. Konserwy z Meksyku i Filipin, oliwki z Włoch, słone przekąski z Ukrainy i Litwy, zabawki z Ukrainy. Jest też strega oddzielona plastikowymi pasami z niską temperaturą z masłem margaryną. Na głównej sali są dwie lady chłodnicze z pizzami. Sklep jest zorganizowany podobnie do Selgrosa produkty stoją na podłodze i regałach ułożone na paletach. Obsługa pracuje na kasach i dokładając towar. Po dwukrotnym obejściu sklepu wybrałem croisanty ukraińskiego przedsiębiorstwa MonMia. Na obsługę przy kasie czekałem około 2 min. Pracownica powiedziała "dzień dobry", odpowiedziałem "dzień dobry", podałem sprzedawczyni kupiony towar, podała mi ceną do zapłacenia po zapłaceniu zdenerwowanym gestem opuściła rękę na kasę.. Kiedy wszedłem do sklepu wszystkie 4 kasy były obsadzone, kiedy do nich podszedłem były obsadzone 3 kasy. Wszyscy pracownicy byli w czerwonych polarach z napisem Mere czarnych spodniach i butach. Kiedy wszedłem do sklepu było tam około 10 klientów potem ta liczba wzrosła do około 15.

Sprawna obsługa

11.03.2021 między 14 a 15 wszedłem do Żabki na ulicy Focha 14 w Radomiu. W sklepie była jedna pracownica sprawdzająca towar na półkach. Po umyciu rąk podszedłem do kasy. Pracownica już za nią była. Powiedziałem: "Dzień dobry". Pracownica odpowiedziała: "dzień dobry co dla Pana?". Odpowiedziałem: "Poproszę hot doga". Pracownica zapytała: "Czy ma być z kiełbasą czy z parówką?", odpowiedziałem z parówką". Po przygotowaniu hot doga pracownica zapytała: "Jaki ma być sos?", odpowiedziałem: "Najostrzejszy", pracownica zapytała niezbyt wyraźnym głosem czy może być "..... ketchup", odpowiedziałem tak i rzeczywiście dostałem wyjątkowo ostry. Po zapłaceniu za hot doga pracownica zaproponowała mi kawę i serwetkę, zgodziłem się na to drugie.

Szybka obsługa

Wszedłem do stacji Orlen. Wchodząc przepuściłem mężczyznę w drzwiach. Potem podszedłem do regału z gazetami po lewej stronie od drzwi i wziąłem Echo Dnia. Potem zostałem przywitany przez brunetkę w wieku 20 - 30 lat w białej bluzce z napisem Orlen Verva na plecach i czarnych spodniach, która po przywitaniu zaczęła obsługiwać przy ekspresie do kawy, starszą kobietę i dwie małe dziewczynki. Następnie poszedłem do kasy po lewej stronie od drzwi po dwóch minutach podeszła do mnie pracownica z włosami w kolorze blond związanymi na czubku głowy w kitkę ubrana była również w strój firmowy. Powiedziałem: "Dzień dobry chciałem zapłacić za gazetę.". Po odliczeniu pieniędzy za gazetę pracownica burkliwym głosem powiedziała: "Dziękuję", odpowiedziałem: "Dziękuję do widzenia". Po paru minutach wróciłem i powiedziałem: "Chyba zostawiłem gazetę", pracownica powiedziała: "Proszę" i uśmiechnęła się - stała oparta o regał za kasą przy, której mnie wcześniej obsługiwała. Powiedziałem: "Dziękuję, do widzenia" schowałem gazetę do kieszeni od kurtki i wyszedłem", pracownica powiedziała: "Do widzenia"

Zakładanie konta na Orange.pl

Wczoraj zakładałem konto na stronie Orange.pl oczekiwanie na kontakt przez czat z konsultantem Orange trwało około 2 min. Konsultantka zapytała przez czat o wymagane dane dotyczące adresu email do kontaktu numeru i rodzaju posiadanej usługi i stanu konta w Orange oraz datę urodzenia. całość założenia konta trwała około 4 minut.

Ocena z dnia: 20.02.2021

Szybką obsługa

14.09.2021 byłem w sklepie Duet ABC. Zapytałem sklepową jakie są ceny bułek sklepowa powiedziała od 1,50 do 2,30. Sprawdzająć ile mam drobnych, poprosiłem ją o bułkę za 2 złote, sklepowa powiedziała "czy może być bułka za 1,50", odpowiedziałem "tak". Następnie następnie zapytała "czy bułka ma być z makiem, czy z budyniem?", odpowiedziałem "z budyniem". Zapłaciłem za bułkę powiedziałem: "Do widzenia" sklepowa odpowiedziała: "Do widzenia".

Szybka obsługa

Zadzwoniłem dziś na infolinie do tego sklepu, żeby zamówić kalendarz astronomiczny Gazety Wyborczej. Do sklepu dodzwoniłem w ciągu około 3 min. Kobiet z obsługi w ciągu 4 minut przywitała mnie sprawdziła czy kalendarz jest dostępny oraz pobrała ode mnie dane potrzebne do dostawy oraz poinformowała mnie o sposobie i metodzie dostawy oraz płatności następnie mnie pożegnała, chociaż miała małe problemy z zapisaniem mojego nazwiska.

Sprawna obsługa

Tydzień temu byłem wieczorem w sklepie Jawax we Wsoli obsługiwała mnie blondynka z długimi włosami ubrana w firmowy strój na ubraniu codziennym. Po wejściu do sklepu powiedziałem "Dzień dobry" pracownica będąca w głębi sklepu podeszała do kasy i odpowiedziała: "Dzień dobry". Zapytałem o cenę ciastek i pączków znajdujących się przy kasie, sklepowa powiedziała mi jakie są. Zdecydowałem się na pączki. Potem powiedziałem: "Do widzenia", sklepowa odpowiedziała: "Do widzenia".

Szybka obsługa

W zeszłym miesiącu poszedłem do Kauflandu do stoiska piekarni Batmar, zastałem tam dwie pracownice obsługujące klientów. Najpierw przyjrzałem się produktom i ich cenom. Po odebraniu zamówionego towaru przez osobę, którą była przede mną. Podszedłem i poprosiłem o ćwierć pizzy, jedna z pracownic poprosiła żebym wybrał pizzę. Kiedy wyciągnąłem katę żeby zapłacić pracownica powiedziała: "To trzeba było powiedzieć że chce Pan zapłacić kartą. a potem przyjęła zapłatę. Po upieczeniu ćwiartki pizzy sklepowa zapytała: "Jaki chce Pan sos?", poprosiłem o pikantny, pod dodaniu sosu i zapakowaniu pizzy w folię i papierowy talerzyk, powiedziała: "Proszę bardzo", odpowiedziałem: "Dziękuję bardzo, do widzenia."

Ospała obsługa

21 listopada pomiędzy 15 a 16 byłem w sklepie Społem w Radomiu przy ul. Niedziałkowskiego. Kiedy wszedłem przy ladzie z pieczywem i batonami była młoda dziewczyna około 16 - 18 lat ubrana w strój firmowy z długimi włosami spiętymi w koński ogon. Nie zareagowała na to że powiedziałem: "Dzień dobry" dopiero za drugim razem powiedziała: "Dzień dobry". Potem poprosiłem o dwa batoniki, sklepowa podała mi je podała cenę potem podała cenę. Po zapłaceniu powiedziałem: "Do widzenia", odpowiedziała: "Do widzenia"

Długie oczekiwanie

W zeszłym tygodniu byłem w Galerii Słonecznej po kupieniu jeansów poszedłem do Cukierni Orłowscy w lokalu były trzy osoby dwie kobiety i mężczyzna w wieku 20 - 30 lat, wszyscy siedzieli przy stolikach dla klientów. Przy ladzie nie było obsługi po paru minutach zjechałem ruchomymi schodami na parter zapytałem się ochrony o możliwość zrobienia zakupów w sklepie Reserved, potem wróciłem do curkierni i podszedłem do lady. Dopiero wtedy jedna z osób kobieta około 50 lat w sukience w kwiatowy wzór z włosami w kolorze śliwkowym i okularach podeszła do kasy i zaczęła mnie obsługiwać. Po zakupie ciastka poszedłem do stolika z rozmów, które pracownica prowadziła z pozostałymi osobami wynikało że rozmawiała ze znajomymi lub obsługą.

Miła obsługa

Po obejrzeniu towaru wewnątrz sklepu i na wystawach, podszedłem do sprzedawczyni i powiedziałem: "Chcę kupić pióro". Pracownica podeszła do wystawy rozsunęła stojaki otworzyła część wystawy za stojakami z piórami i poprosiła żebym do niej podszedł. Zapytała "w jakiej cenie ma być pióro? ", odpowiedziałem do 400 zł". Pracownica podała mi 2 pióra Parker i zapytała czy mają być dla mężczyzny czy dla kobiety bo ma ciemne takie jakie mi podała czy jasne i pokazała mi srebrno złote pióro z ozdobną powierzchnią, odpowiedziałem "dla mężczyzny". Na moje pytanie o różnice między piórami odpowiedziała: "Na pewno w cenie ale specjalistką nie jestem". Na pytanie czy pióra są na naboje czy napełniane atramentem z pojemnika rozkręciła jedno z piór i powiedziała wszystkie są na naboje". Powiedziałem: "To ja jeszcze przyjdę". Pracownica powiedziała: "Proszę bardzo. Do widzenia". Odpowiedziałem: "Do widzenia"

Pozytywnie nastawiona kasjerka

Dziś około 22.00 pojechałem na dworzec kupić bilet, po podejściu do kas zobaczyłem że kasjerka odpowiadająca również za informacje wyszła na zaplecze. Potem podszedłem do drugiego okienka, siedziała przy nim kasjerka w wieku 30 - 40 lat. Podszedłem powiedziałem dobry wieczór kasjerka odpowiedziała dobry wieczór. Poprosiłem o bilet do stacji Teresin Niepokalanów na godzinę 7.40, kiedy kasjerka zaczęła wyszukiwać połączenie i upewniła się że chodzi o stację Teresin Niepokalanów, zapytałem czy można kupić bilet weekendowy powrotny, kasjerka odpowiedziała: "Można, można też kupić bilet dobowy, powrotny koszutuje 45 zł a dobowy 41 zł , który Pan wybiera?". Odpowiedziałem dobowy. Następnie kasjerka podała ceną biletu zapytała czy zapłacę kartą czy gotówką. Odpowiedziałem: "Gotówką". Zapłaciłem, kasjerka wydała mi bilet i reszty. Powiedziałem: "Dziękuję do widzenia" i odszedłem od okienka.

Strona korzysta z plików cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Szczegóły znajdziesz w Polityce prywatności

Zrozumiałem