Opinie wystawione przez użytkownika: Joanna_2032

Moja obserwacja

Moja obserwacja (zupełnie przypadkiem ) dotyczy sklepu w którym nie tylko sprzedaje się słodkie przysmaki ale na miejscu je sie wyrabia. Sklep znajduje sie na ul.Szewskiej i nie sposób go nie zauważyć, gdyż przed szybą stoi wielu ludzi wpatrzonych na uwijających się cukierników.Moje dwa potworki były zafascynowane i przyklejone do szyby i nie sposób ich było odkleić , bo chciały wszystko zobaczyć (akurat cukiernik robił zającki). Lokal ma dwa poziomy - na dole jest sklep i kawiarnia, u góry tylko kawiarnia. Przed wejściem do sklepu stoi młody mężczyzna i zaprasza do środka więc skorzystaliśmy z zaproszenia (trochę z ciekawpści) i weszliśmy. Zaraz po wejściu do lokalu czuć unoszący się zapach czekolady. W sklepie można znaleźć wszystko, poprzez serca, buty szpilki, figurki zwierząt oraz bardziej "figlarne" słodkości. Oczywiście można tu znaleźć ogromną ilość pralinek i małych czekoladek ( każdy znajdzie tu coś dla siebie), oraz można kupić na wagę ogromne kawałki połamanej czekolady z różną zawartością kakao. Oczywiście trzeba było kupić "pamiątkę", a że mam małego płkarza to skończyło się na zestawie kibica , w którym znajdował się but, gwizdek i piłka, a wszystko to za 4 zł. W samej kawiarni można skosztować przysmaków oraz napić się ręcznie przygotowanej pitnej czekolady-białej i ciemnej. Aż nie chce się wychodzić. Podsumowując -czekoladowy zawrót głowy, który gorąco polecam.

Ocena z dnia: 30.07.2012
Lwowska Manufaktura Czekolady Inna forma kontaktu

Zatrzymaliśmy się w tym hotelu ze względu na jego położenie

Zatrzymaliśmy się w tym hotelu ze względu na jego położenie i łatwość dojazdu. Rezerwację zrobiliśmy wcześniej telefonicznie więc nie musieliśmy się o nic martwić. Na parkingu było sporo miejsca więc nie było problemy z zaparkowaniem. Przy recepcji nie było żadnych problemów. Pokój czyściutki, wszystko działało. Ale widok był najfajniejszy, gdyż mieliśmy pokój z widokiem na Kopiec Kościuszki. Rano zeszliśmy na śniadanie i od razu przywitała nas pani przy wejściu na salę. Wszystko jest w formie samoobsługowej, świeże i smaczne ( każdy znajdzie coś dla siebie). Podsumowując hotel jest ok , ceny jak najbardziej przystępne a personel pracujący tam jest bardzo miły i bardzo pomocny. Polecam.

Ocena z dnia: 21.07.2012
Ibis Budget Inna forma kontaktu

Tuż obok Dinolandii znajduje się park miniatur

Tuż obok Dinolandii znajduje się park miniatur. Ceny biletów przystępne tymbardziej, że w cenie biletów jest sporo atrakcji dla dzieci i dla dorosłych również. Pani w kasie bardzo miła, cierpliwie wszystkim tłumaczyła co i jak (mały minus to kolejka do kasy). Bilety należy zachować, aby móc skorzystać z atrakcji. W parku miniatur można zwiedzić świat w kilka godzin i miło spędzić czas. Dla moich potworków świetną atrakcją był zielony labirynt w którym można naprawdę się zgubić. Oprócz tego karuzele, zjeżdzalnie i samo chodzenie po parku spowodowały,że dzieciaki miały dość. W parku również znajduje się restauracja, co do niej to pozostawiam wiele do życzenia (ceny za wysokie co do jakości potraw). Mimo to spokojnie mogę polecić to miejsce.

Ocena z dnia: 21.07.2012
Park Miniatur Świat Marzeń Inna forma kontaktu

Postanowiliśmy pojechac z dzieciakami do Inwałdu i pokazac

Postanowiliśmy pojechac z dzieciakami do Inwałdu i pokazac im dinozaury. Okazało sie to strzałem w dziesiatkę. Do Dinolandii jest bardzo łatwo dojechać (park znajduje sie przy trasie), miejsc parkingowych jest sporo. Sam park jest spory, fajnie pomyślany i każdy znajdzie coś dla siebie. W ten weekend były organizowane jakieś imprezy dla dzieci, organizowane liczne konkursy z symbolicznymi nagrodami. W samym parku można zobaczyć dinozaury, wejść do jaskini czy pobawić się w odkrywców. Przez okres letni można pograc w mini golfa czy w petanque w cenie biletu wstępu. A jeśli ktoś się zmęczy można odpocząć na plaży a dzieci moga sie bawic na piasku (udostępnione zabawki do piasku). Jeśli ktoś zgłodnieje można iść do restauracji i każdy znajdzie cos dobrego dla siebie w przystępnej cenie. Oczywiście sa jeszcze inne atrakcje jak ściana wspinaczkowa czy park linowy ale to juz jest dodatkowo płatne. Myślę że ceny biletów nie są tak strasznie odstraszające bo są po 18 zł czy 14zł. Są też tzw. bilety rodzinne. Mogę spokojnie polecić to miejsce do spędzenia wolnego czasu z rodzina a przy okazji czegos można się nauczyć.

Ocena z dnia: 18.07.2012
Dinolandia Inna forma kontaktu

dzisiaj miałam dzień szwędania sie sklepach w galerii

dzisiaj miałam dzień szwędania sie sklepach w galerii. Zracji, że rzadko bywam w galerii to jakie było moje zdziwienie, otworzyli księgarnię. Z racji , że uwielbiam czytać a szukam od dłuższego czasu pewnej książki weszłam do środka. Miejsce bardzo klimatyczne można sobie wejść i poczytać książki czy też prasę pijąc ulubione napoje, jest nawet kącik dla dzieci.Sam sklep jest nie duży więc jest troszke ciasno. Rozejrzałam sie po sklepie próbując odnależć swoją poszukiwana książkę i niestety nie udało mi sie jej zlokalizować, więc poprosiłam o pomoc. Młoda kobieta z uśmiechem na twarzy podeszła i wytłumaczyła mi jak są rozmieszczone ksiązki, przy czym pokazując mi gdzie znajde książki danego autora mówiąc że część jego książek jest na stole i przyniosła mi je. Jakie było moje zdziwienie, że jest ta książka i to za nie dużą cenę. Jestem bardzo zadowolona tymbardziej , że książki nie maja wygórowanych cen. Przy kasie nie było żadnych problemów choć jak dla mnie jest mało widoczna.

weszłam dzisiaj do super pharmy bo chciałam sprawić sobie

weszłam dzisiaj do super pharmy bo chciałam sprawić sobie prezent urodzinowy w postaci moich ulubionych perfum. hmm z racji, że była to niedziela w godzinach popołudniowych i początek miesiąca to niestety ludzi było bardzo dużo w sklepie co troszke mnie irytowało bo nie można bylo spokojnie sie rozejrzeć. Jednak moim celem byly perfumy i okazało sie , że w tym okresie sa fajne promocje. przy okazji kupna swoich perfum postanowiłam rozejrzeć się za innymi dla swojego mężczyzny. akurat była m.in. promocja drugie perfumy 50% taniej i z tej okazji chcąc dowiedzieć się czegoś więcej podeszłam do sprzedawczyni i zapytałam o promocje. Pani (młoda dziewczyna) udzieliła mi wszelkich odpowiedzi i wykazała się dużą cierpliwością gdyż nie mogłam znaleźć wielu testerów do męskich testerów. po za tym pomogła mi założyć kartę do ich programu tłumacząc mi na czym to dokładnie polega. Pomomo wielu osób w sklepie przy kasach nie panował tłok a pani kasując proponowała kilka rzeczy. wyszłam ze sklepu bardzo zadowolona z obsługi oraz trafionego zakupu.

Z racji

Z racji,że Biedronkę mam pod nosem postanowiłam zajrzeć do niej m.in. po karmę dla świnek morskich, którą mieli w bardzo dobrej cenie (4,99 za 600gr) . I się zdziwiłam zaraz po wejściu - słyszałam, że miała być przebudowa, ale taka radykalna zmiana. Zmiana na plus, bo sklep wydaje się dużo większy i przestronniejszy. Fakt, że po przebudowie trzeba wszystko szukać bo wszystko jest poprzestawiane, ale mnie to nie przeszkadza. Zaraz przy wejściu są warzywa i owoce świetnie wyeksponowane (cena liczi też jest super bo po 15,99 za kilo podczas kiedy w innych sklepach ceny są znacznie wyższe). Dalej pieczywo i strefa lodówek itd. Na półkach porządek choć pod niektórymi produktami brak cen. Pracownicy również widoczni i pomimo że byli zajęci swoją pracą cierpliwie pomagali odszukać produktów. Również sam pan ochroniarz pomagał klientom i podnosił jakieś papierki. Przy kasie nie było sporego ruchu, ale jak tylko podeszłam do kasy pani poprosiła mnie żebym podeszła do ostatniej kasy bo koleżanka już idzie i otwiera kasę. Zdziwiło mnie to stały przede mną raptem 2 osoby-przecież poczekałabym na swoja kolejkę. Pani kasjerka taka blondyka w kucyku była bardzo miła, podziękowała i zaprosiła ponownie.

Moja obserwacja dotyczy Centrum Zdrowia Matki Polki a

Moja obserwacja dotyczy Centrum Zdrowia Matki Polki a dokładnie poradni laryngologicznej dla dzieci. Pierwszy mój kontakt z tą instytucją był telefoniczny w celu ustalenia wizyty. Ku mojemu zaskoczeniu trwało to dokładnie 3 dni. Gdy pojechałam tam na umówioną wizytę z dzieckiem to nie było problemu ze znalezieniem miejsca parkingowego. Niestety czar prysł jak tylko weszłam do budynku tzw.pediatrycznego. Nie sądziłam,że tak znana instytucja jest w tak opłakanym stanie. Niestety miałam wrażenie jakby czas się zatrzymał w miejscu. Znalezienie samej poradni nie było problemem bo jest wszystko super oznaczone. Po zarejestrowaniu się, gdzie panie są bardzo miłe( aczkolwiek panował mały bałagan, bo do jednej rejestracji jest kolejka do poradni neurologicznej i laryngologicznej i trzeba wiedzieć do jakiej stanąć) czekałam na lekarza. Lekarz ku mojemu zaskoczeniu (kolejnym) przyszedł punktualnie. Niestety po wejściu go gabinetu syn zaczął płakać , bo niestety myślał że będzie miał zastrzyk. Pani doktór okazała się bardzo sympatyczna i nastawiona bardzo przyjaźnie do syna gdyż to ona go uspokoiła mówiąc spokojnie do niego i tłumacząc co robi. Po obejrzeniu syna mogłam z nią spokojnie porozmawiać tymbardziej,że dostaliśmy skierowanie do szpitala. Również nie było najmniejszego problemu,żeby dostać zaświadczenie potrzebne mi do innego lekarza. Po wyjściu z gabinetu pojechałam na oddział i ku mojemu zaskoczeniu oddział wygląda dużo lepiej jak sam bydynek. Weszłam do pokoju lekarzy (tam zostałam pokierowana przez pielęgniarki) aby ustalić termin. Okazało się że termin zabiegu nie jest tak straszny i odległy jak niestety w innych ośrodkach na śląsku. W tym samym czasie zajęła się synem pani pielęgniarka (zostawiłam go na korytarzu). Jestem naprawdę bardzo zadowolona z wizyty w tym szpitalu i poradni. Żaden z lekarzy nie potraktował nas jak intruzów tylko wszyscy poświęcili nam czasu tyle ile było potrzeba tłumacząc nam wszystko. Stwierdzam,że opłacało się nadłożyć drogi, bo czasu i nerwów straciłam o wiele mniej niż jak jeżdziłam do specjalistów w Katowicach. Póki co jestem bardzo zadowolona i pozostaje mi tylko czekać na zabieg, który jest już wkrótce. Podsumowując wizytę to jedynym minusem jest obskurny budynek, ale oddział jest O.K. Personel pracujący tam zaciera złe wrażenie.

Lubię ten sklep za świeżość mięsa

Lubię ten sklep za świeżość mięsa, przystępne ceny i za miłą obsługę, która nie zawsze taka była. Sklep jest na moim osiedlu prawie ,że za rogiem bloku. Obecnie sklep jest po modernizacji,bo jest polączony z piekarnią i dzięki czemu jest więcej miejsca. Weszłam do sklepu po konkretną rzecz. Przede mną były 2 starsze osoby i jak to z nimi bywa trochę marudzą przy kupowaniu, więc trochę czasu zajęło obsługiwanie ich tymbardziej ,że była jedna pani. Ale nie było jeszcze tragicznie. W trakcie kupowania przeze mnie zapytałam o kości wędzone (pies je uwielbia) bo ich nie widziałam. Okazało się, że nie ma i pani powiedziała żeby przyjść jutro po nie. Obsługa bez zarzutu, miejsce również.

Z racji

Z racji, że mam urlop i mam trochę więcej czasu i pomimo panującego mrozu i panujących jeszcze wyprzedaży postanowiłam trochę wykorzystać czas w poszukiwaniu butów jeszcze zimowych. Z tej okazji weszłam do CCC. Nie było dużo ludzi panie sprzedawczynie zajęte czymś przy kasie. zaczęłam się rozglądać w poszukiwaniu jakiś fajnych butów. I znalazłam takie, więc zaczęłam je oglądać, szukać rozmiaru i przymierzać. Po chwili obok mnie znalazła się pani i zaczęła wszystko poprawiać, po czym zapytała czy ja przymierzam obuwie. Zdębiałam tymbardziej, że jednego buta miałam na nodze. Odpowiedziałam, że tak to pani jakby mogła to by wzrokiem mnie zabiła. Niestety miałam wrażenie,że jestem intruzem i lepiej niczego nie dotykać bo pani będzie musiała znów układać pudełka. Generalnie wyszłam mocno zdegustowana. Panie wogóle nie były zainteresowane klientem, pudełka z obuwiem i tak były mocno pomieszane, więc trzeba było szukać danego fasonu. Duży minus.

Niestety mamy zimę więc okres większej zachorowalności

Niestety mamy zimę więc okres większej zachorowalności. No cóż dostałam receptę-kontynuację antybiotyku i zadowolona idę do apteki gdzie wcześniej go kupiłam,ale niestety nie mieli go na stanie w takiej ilości tabletek jaką potrzebowałam.Mówię sobie nic się nie stało w końcu pod nosem mam aptekę Kolorowa. Po wejściu do apteki okazało się że jest bardzo dużo ludzi ale cóż poczekam. Zajęło to dokładnie 15 min. Były otwarte 3 stanowiska bo 1 było tylko do obsługi bez recepty. Gdy podeszłam do pani i dałam receptę okazało się ,że tego leku nie mają. pani zaproponowała mi zamiennik i tu się mocno zdziwiłam bo z tego co mi wiadomo ten lek nie ma zamiennika. Podziękowałam pani i wyszłam.Samo miejsce było ok bo był kącik dla dzieci, było ogólnie czysto.

Mieszkam blisko tego marketu więc postanowiłam kupić parę

Mieszkam blisko tego marketu więc postanowiłam kupić parę rzeczy. Na parkingu nie było dużo aut , ale było bardzo ślisko. Niestety drzwi wejściowe nie rozsuwały się do końca co powodowało,że nie można było swobodnie wejść i wyjść bo dwoje ludzi nie zmieściłoby się. Małych koszyków o dziwo było mnóstwo na swoim miejscu ale co z tego skoro było w nich pełno śmieci. Zaczęłam robić swoje zakupy bez większych sensacji, poza tym że było dużo ludzi. Poszłam do kasy i również zaskoczenie bo większość kas otwartych. Nawet sprawnie to poszło pomimo,iż pani kasjerka była cały czas zajęta czymś innym-rozmowami ze swoimi koleżankami, które akurat stały przede mną i dzięki temu mogłam się dowiedzieć wielu ciekawych rzeczy na temat pracy. Gdy koleżanka zapytała ile jeszcze jej zostało do końca kasjerka odpowiedziała z wielkim bólem że jeszcze 2,5 godz. po czym zaczęła kasować moje produkty. Nie usłyszałam ani dzień dobry, ani do widzenia. Cóż pani Ania była już bardzo zmęczona i widocznie wizja pracy przez 2,5 godz.ją przerażała. Po odejściu od kasy stwierdziłam,że wszystko ją interesowało tylko nie obsługa klienta. A tak w miarę miło się zapowiadały te zakupy.

Z racji

Z racji, że jestem na etapie remontu i urządzania pokoju postanowiłam wejść do Jysk zobaczyć co oferują, tymbardziej że są wyprzedaże. Niestety po wejściu jakoś nie miałam ochoty dalej wchodzić. Panował bałagan na półkach i na podłodze. Wąskie przejścia między półkami powodował że nie można było spokojnie obejrzeć, bo tzreba było kogoś przepuścić. I z tą wyprzedażą też żadna rewelacja. Rozejrzałam się tylko i stwierdziłam,że tu nic nie znajdę co by mnie interesowało i wyszłam równie nie zauważona. Pracownika widziałam tylko jednego i to przy kasie.

Studio fotograficzne jest położone w podwórku kamienicy i

Studio fotograficzne jest położone w podwórku kamienicy i jest małe ale ale nie przeszkadza to zupełnie w odnalezieniu go. Poszłam tam bo chciałam zrobić dwa zdjęcia-jedno to zdjęcie ze zdjęcia, a drugie zdjęcie z karty pamięci z poprawkami. Pani pracująca tam wysłuchała mnie i tego co oczekuję bez najmniejszego pośpiechu przy tym była naprawdę bardzo miła i uśmiechnięta. Po za tym uprzedziła, że nie wie jak to wyjdzie, ale postara się żeby było ok. Umówiłyśmy się za godzinę po odbiór zdjęć. Gdy poszłam zdjęcia na mnie czekały i gdy je zobaczyłam to byłam bardzo zadowolona bo wyszły super. Zdjęcie duplikat było nie do odróżnienia od oryginału, a zdjęcie do poprawek przeszło moje oczekiwania.Również cena za tą usługę nie była wysoka,co myślałam że zapłacę więcej. Jestem bardzo zadowolona i z obsługi jak i jakości zdjęć.

W poszukiwaniu zestawu wypoczynkowego weszłam do sklepu

W poszukiwaniu zestawu wypoczynkowego weszłam do sklepu Abra w celu rozejrzenia się. Zaraz po wejściu zostałam powitana przez panią i zapytana o pomoc. Skorzystałam z jej pomocy po chwili i okazało się to strzałem w dziesiątkę. Pani (ciemne włosy, w okularach) była bardzo pomocna, okazała się dużą cierpliwością jak i wiedzą. Pokazała wszystko co mnie interesowało i również podpowiedziała, kilka wariantów zmian jakie można wprowadzić i ile by to kosztowało dodatkowo. Poinformowała mnie o różnych formach zapłaty i wszelkich formalnościach i rabatach. Wyszłam zadowolona ze sklepu i pozostała tylko decyzja co do kupna.

Zabrałam dzisiaj dziecko w nagrodę za bycie dzielnym u

Zabrałam dzisiaj dziecko w nagrodę za bycie dzielnym u dentysty. A przy okazji nadmiar energii spali. Zaraz po wejściu do budynku czuć atmosferę zabawy. Personel nastawiony do dzieci bardzo pozytywnie. Ceny wejść również przystępne. Sala zabaw fajnie urządzona, dużo atrakcji dla dzieci w różnym wieku. Wiem,że syn był bardzo zadowolony i również zmęczony (w końcu o to mi chodziło) i myślę, że inne dzieci też nie mają większych zastrzeżeń co do tego miejsca widząc uśmiechnięte ich buzie.

Z racji

Z racji,że córka jest chora od dłuższego czasu, trzeba było dokupić leki dla niej. Uzbrojona w wiedzę od pediatry na temat odpłatności udaję się do apteki. Wszystko pięknie, bo czysto, nie ma prawie nikogo, przysłowiowa cisza i spokój. Obsługa przede mną klienta przebiegła szybko i miło. Teraz pora na mnie-wszystko pięknie do czasu płacenia kiedy to pani woła ode mnie jakąś kosmiczną cenę. Na pytanie czemu tyle usłyszałam,że ten atybiotyk jest nierefundowany. Zaczęła się mała dyskusja pomiędzy mną, a farmaceutką, bo mnie lekarz na ten temat powiedział co innego,a w aptece jest co innego. Nie dałam za wygraną i okazało się, że mam rację, kiedy pani to skonsultowała się z kimś na zapleczu.Rozumiem ,że panuje obecnie mały bałagan w tym temacie, ale czy to oznacza,że apteki mają oszukiwać.

Skuszona ofertą gazetkową postanowiłam podjechać dzisiaj do

Skuszona ofertą gazetkową postanowiłam podjechać dzisiaj do naszego odnowionego i z dumą noszącego nazwę hipermarketu Tesco Extra. Nie robię tam często zakupów,bo ten sklep do mnie nie przemawia zupełnie ani cenow, ani wyborem produktów aczkolwiek jadę tam, jeśli jest coś w promocyjnej cenie. Po wejściu do marketu bardzo mnie ucieszyło,że były dostępne małe wózki dla dzieci, bo z reguły trzeba komuś je wydzierać, albo poprostu zrezygnować co jest trudne do wytłumaczenia 3-latkowi. Wózek wzięty i idziemy na poszukiwania swojego produktu wypatrzonego w gazetce. Po dłuższym chodzeniu i szukaniu, a przy okazji zwiedzaniu sklepu stwierdziłam,że albo nie ma albo ja nie widzę. Zaczęły się poszukiwania pracownika.Trochę to zajęło czasu,ale udało sie znależć taką panią i od razu pożałowałam,że czegokolwiek jej się pytałam.Mało mnie wzrokiem nie zabiła,że jej przeszkadzam i próbowała mi wcisnąć,że ten produkt to ten z gazetki choć jest droższy o 10 zł.Jak zaczęłam drążyć temat to okazało się,że prawdopodobnie tego produktu już nie ma.No nic czasem tak bywa mówię sobie i idę dalej przy okazji kupię parę rzeczy. Ucieszyło mnie,że nie było zbyt wielu klientów i można się swobodnie poruszać, ale patrząć na panie obsługujące stoiska to miało się ochotę je przeprosić,że się im przeszkadza w bezczynnym staniu i nic nie robieniu. Ogólnie na stoiskach panował porządek, ale już na stoisku odzieżowym był mały sajgon. No cóz, myślę sobie nie wymagaj w końcu są wyprzedaże i z tą myślą poszukałam tego co chciałam,a panie-niech stoją i rozmawiają dalej.Coraz bardziej zdegustowana wizytą w tym sklepie udałam się do kasy i kolejny szok, bo na tak duży sklep tylko parę kas otwartych,co tworzyło małe kolejki,a patrząc na ruchy pań kasjerek to słabo się robiło.Postanowiłam iść do kasy samoobsługowej,bo w końcu to kilka rzeczy i szok.Układ kas jest potworny,bo trzeba się przeciskać, żeby dostać się do dalszych kas i tylko jeden hak z reklamówkami.I tu rodzi się pytanie-jak mam zapakować się nie ruszając reklamówki na haku,nie mieszając chemii z jedzeniem? Skasowałam wszystko jak najszybciej i wyszłam równie szybko z postanowieniem nie wrócenia tu szybko, jednocześnie zastanawiając się,do czego ma tyczyć się to Extra, bo z pewnością Extra nie było i daleko do tego.

Sklep znajduje się CH Auchan pod Częstochową

Sklep znajduje się CH Auchan pod Częstochową. Pojechalam tam, z nadzieją na pozytywne rozstrzygnięcie mojej reklamacji. W sklepie nie było zupełnie klientów, więc po wejściu byłam od razu zauważona i powitana przez personel, który szykował nowe ceny do wyprzedaży. Pomimo tego, że personel byl barzdzo miły i starał się jakoś rozwiązać sytuację to niestety sklep nadal nie rozsztrzygnął mojej reklamacji pomimo, iż już jest po terminie 14-dniowym, tłumacząc ,że jest przerwa poświąteczna i stąd to opóźnienie. Pani kierownik przepraszała mnie i zaproponowała , iż to oni teraz będą do mnie dzwonić jak tylko sprawa się rozstrzygnie. To nadal czekam, a zle wrażenie i doświadczenie zostanie.

Sklep jest zlokalizowany bardzo blisko mojego domu więc

Sklep jest zlokalizowany bardzo blisko mojego domu więc często tam bywam z racji, że ma przystępne ceny a przede wszystkim ma duży wybór wędliny i świeże mięso,co dla mnie jest bardzo ważne. Ale dzisiejszy pobyt w sklepie to masakra. Jest to nieduży sklep, więc kilka osób wystarczy i robi się tłok. Zaraz po wejściu musiałam się przeciskać pomiędzy ludźmi a towarem leżącym na podłodze po to żeby przejść do stoiska z wędlinami i tu doznałam szoku. Kolejka byla okropnie długa. Stoisko obsługiwały dwie panie, bo tylko tyle jest wag. Kolejka posuwala się strasznie wolno mimo,że panie widać było, że starają się pracować szybko. Mimo to panie były miłe i uprzejme i potrafiły doradzić co jest smaczne, jednak czasem nie słuchały, co się mówi i czego się chce i trzeba było powtarzać. Na stoisku panował ogólnie bałagan, brak cen przy wędlinach. Niestety przy kasie nie było lepiej. Kolejna kolejka mnie czekała. Otwarte były tylko dwie kasy (a są 3), przy jednej z nich można kupić ciastka i ciasta na wagę, więc bardzo to spowalnia pracę kasy. Oczywiście problem z drobnymi, kasy rozmieniają między sobą pieniądze oraz proszą klientów o rozmianę i drobne. Nadeszła moja kolej to ani dzień dobry, ani dziękuje, ani do widzenia tylko potraktowanie mnie taśmowo jak każdego. Ogólnie mogę stwierdzić, że sklep nie radzi sobie z większą ilością klientów, panuje wtedy straszny chaos.

Strona korzysta z plików cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Szczegóły znajdziesz w Polityce prywatności

Zrozumiałem