Opinie wystawione przez użytkownika: Karol_338

Obsługa kompetentna

Obsługa kompetentna, uprzejma i chętna do pomocy. Młody zespół, ubrany w firmowe koszule i krawaty. Zaproponowano produkty promocyjne i kartę Vitay.

W internecie zauważyłem ofertę atrakcyjnej działki

W internecie zauważyłem ofertę atrakcyjnej działki. Skontaktowałem się z firmą - telefon podany był tylko na centralną infolinię. Pracownik infolinii odmówił podania telefonu do agenta prowadzącego i tłumacząc się zasadami firmy wymusił na mnie spotkanie, co mnie nieco zirytowało. Umówiłem się na następny dzień. Jeszcze tego dnia dwukrotnie otrzymałem sms-a potwierdzającego spotkanie i trzykrotnie dzwoniła do mnie pani z infolinii w celu potwierdzenia spotkania (błąd systemu czy skleroza?). Telefonicznie otrzymałem zapewnienie, że agent będzie miał też kilka ofert porównywalnych. Ok - fajnie. Udałem się na spotkanie. Recepcja standardowo odpytała mnie o cel wizyty i posadziła w kolejce informując, że agenta nie ma i dopiero ma przyjść. Agent spóźnił się na spotkanie. Spotkanie było krótkie, gdyż dowiedziałem się, że oferta jest nieaktualna, innych ofert tenże agent nie posiada, a tak w ogóle to on nie wie, dlaczego go przydzielili, bo on zajmuje się mieszkaniami, a nie działkami. Zechciałem zauważyć, że przecież zostałem umówiony, na co otrzymałem odpowiedź, że on bardzo przeprasza, ale to nie jego wina. Pełna konsternacja. Nic nie załatwiłem, straciłem czas. Agent ubrany był nienagannie biznesowo, ale wyszedł na przysłowiową sierotę, a cała firma - cóż - podpadła.

Miłe

Miłe, kompetentne i nad wyraz dobrze przygotowane recepcjonistki - dawno w żadnym banku nie spotkałem się z tak dobrą obsługą. Jedna z nich zaproponowała kawę oraz wskazała miejsce, abym usiadł, gdyż pracownik banku, z którym się umówiłem, spóźniał się. Oczywiście spotkanie zostało natychmiast zweryfikowane w harmonogramie i potwierdzone. Specjalne gazety banku umiliły czas oczekiwania. Rzuciła się w oczy mała ilość miejsc siedzących - 1 fotel w sali recepcyjnej i sofa w sali obok - widać nie przewidziano więcej oczekujących, niż 3 osoby. Wystrój w mocno ciemnych barwach i takiż ubiór recepcjonistek dodawał powagi miejscu - czułem, że jestem w luksusowym banku. Spotkanie odbyło się w biurze na 3 piętrze, bo mój kontrahent nie zarezerwował sali spotkań i była ona zajęta, co wzbudziło we mnie negatywne odczucia - nie byłem ważnym klientem. Pracownik banku był przygotowany do spotkania, nienagannie biznesowo ubrany oraz dobrze wyposażony w elektronikę, więc nie traciliśmy cennego czasu i wszystko poszło gładko. W sumie spotkanie oceniam na +4.

Strona korzysta z plików cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Szczegóły znajdziesz w Polityce prywatności

Zrozumiałem