Opinie wystawione przez użytkownika: Klient_9V1C

Super

Super paczkomat, mało kiedy jest przeładowany. Jedyny minus - czasami dotyk na ekranie się psuje i ciężko wpisać chociażby numer telefonu przez co cały proces odbioru się wydłuża.

Nieprzyjemny ginekolog bez taktu

W styczniu przyszłam na wizytę, aby potwierdzić ciążę. Lekarz, powiedział mi, cytuję: "nic tu nie widzę" i proszę przyjść za dwa tygodnie bo nie wiadomo "co z tego będzie". Załamana poszłam do innego lekarza w prywatnej przychodni, gdzie prowadzę ciążę do dziś. Niestety, nie polecam - nie miły, gburowaty lekarz, bez taktu. Pomimo tego, że posiadam pełen pakiet w Lux Medzie, nie korzystam z niczego, tylko z usług internisty.

Średniej jakości pieczywo

Niesmaczne pieczywo, mam wrażenie, że jest niedopieczone, leniwi sprzedawcy.

Prysznice działają słabo

Odradzam. Prysznice nie działają zbyt dobrze (fakt, że nastawisz ciepłą wodę, nie oznacza, że taka będzie), urwane drzwi od kabiny, jest brudno, suszarki suszą jakby chciały, a nie mogły. Ogólnie - bardzo średnio.

Nowoczesny styl

Podobaa mi się nowoczesny styl kościoła. Ołtarz trochę ubogi, jednak w okresie świątecznym - jak stoją choinki to jest o wiele lepiej. Mili księża.

OK

Hotel sam w sobie OK, miła obsługa, ale... organizowaliśmy tam konferencję i nie polecam. Mało miejsca w restauracji, obsługa konferencyjna mało zorganizowana.

Ceny niskie, ale jakość słaba

Zdarza się , że coś kupię w Szachownicy bo nie ma co ukrywać ceny są naprawdę niskie . Ale jakością nie powalają... Po kilku praniach kolor bluzka mi się sprał. .

Nie polecam! Obsługa straszna!

Chciałam kupić kozaki. Na sklepie panował ogólny rozgardiasz, sprzedawczynie zajęte układaniem butów (to akurat plus bo panował straszny bałagan). Wybrałam konkretny model, ale nie widziałam swojego rozmiaru. Poprosiłam męża, aby zapytał panią stojącą obok o ten rozmiar. Pani nie odrywając oczu od butów, które układała rzuciła tylko "proszę iść do kasy". Mąż podszedł do kasy - otwarte były dwie kasy, przy jednej była kolejka, przy drugiej nie było nikogo, stała tylko ekspedientka, która liczyła pieniądze. Mąż zapytał czy może sprawdzić, czy ten rozmiar butów jest dostępny, pani odpowiedziała mu "proszę iść do kolejki, ja liczę pieniądze". Efekt był taki, że sprawdziliśmy w internecie czy buty są w tym sklepie, gdy okazało się, że nie ma, poszliśmy do innego sklepu i kupiliśmy tam.

Strona korzysta z plików cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Szczegóły znajdziesz w Polityce prywatności

Zrozumiałem