Opinie wystawione przez użytkownika: Klient_X8jn

Nie czułam się bezpiecznie

Korzystałam z usług kancelarii w lutym (umowa przedwstępna) i w październiku 2018 (ugoda), nie z własnego wyboru - był to wybór strony kupującej nasz dom. Dodam, iż znali się bardzo dobrze z Panią Rejent gdyż przeprowadzili wiele transakcji w tutejszej kancelarii. Pomimo ogromnego doświadczenia zawodowego, z przykrością stwierdzam brak 100% bezstronności Pani Rejent czyli podstawowej cechy, która powinna charakteryzować każdego notariusza. Ostatecznie do umowy przejęcia nieruchomości nie doszło z winy kupującego. Były do dla nas bardzo stresujące momenty i gdyby nie prawnicze wykształcenie mojego męża, z pewnością sprawa nie skonczyłaby się dla nas korzystnie (zadatek plus wynegocjowane odszkodowanie). Druga strona ze wsparciem własnego adwokata stosowała, delikatnie mówiąc, dość wyrahowane środki próbując uczynić nas stroną winną faktu niezrealizowania umowy przeniesienia własności, podczas gdy sami z nieznanych nam powodów zmienili zdanie w ostatniej chwili przy spełnieniu wszelkich formalności z naszej strony. W tych trudnych dla nas chwilach poprzedzających finalne spotkanie w kancelarii, Pani Rejent przeprowadziła długą telekonferencję (ponad godzinną) ze stroną kupującą poza godzinami własnej pracy (sobota) i bez naszego udziału! W trakcie finalnego spotkania na dzień dobry będąc sam na sam z Panią Rejent zostaliśmy wprowadzeni w błąd, że zadatek otrzymamy tylko w przypadku gdy druga strona się nie stawi, podczas gdy umowa depozytu notarialnego dawała nam prawo zatrzymania zadatku również w przypadku gdy strona się stawi lecz nie przystąpi do umowy, nie mówiąc już o standardowych zapisach kc który jasno definiuje kwestie zadatku. To dowodzi albo zupełnego nieprzygotowania się do spotkania Pani Rejent albo celowego wprowadzenia zamieszania aby nas zastraszyć. W trakcie spotkania Pani Rejent nie poinformowała strony kupującej o naszych prawach wynikających z umowy przedwstępnej jak również odniosłam wrażenie stronniczości w trakcie ciężkich kilkugodzinnych negocjacji. Zdarzyło się też kilka solidnych błędów w samej umowie przedwstępnej, co biorąc pod uwagę wysokie stawki oraz lata doświadczeń tutejszych prawników, nie powinno się zdarzyć. Z powyższych powodów nie polecam tej kancelarii.

Nie czułam się bezpiecznie

Korzystałam z usług kancelarii w lutym (umowa przedwstępna) i w październiku 2018 (ugoda), nie z własnego wyboru - był to wybór strony kupującej nasz dom. Pomimo ogromnego doświadczenia zawodowego, z przykrością stwierdzam brak 100% bezstronności Pani Rejent Joanny Greguly czyli podstawowej cechy, która powinna charakteryzować każdego notariusza. Ostatecznie do umowy przejęcia nieruchomości nie doszło z winy kupującego. Były do dla nas z mężem bardzo stresujące momenty i gdyby nie prawnicze wykształcenie mojego męża, z pewnością sprawa nie skonczylaby się dla nas korzystnie (zadatek plus wynegocjowane odszkodowanie). Nasz przeciwnik ze wsparciem własnego adwokata stosował, delikatnie mówiąc, dość wyrahowane środki próbując uczynić nas stroną winną faktu niezrealizowania umowy przeniesienia własności, podczas gdy sami z nieznanych nam powodów zmienili zdanie przy spełnieniu wszelkich formalności z naszej strony. W tych trudnych dla nas chwilach poprzedzających finalne spotkanie w kancelarii, Pani Rejent Gregula przeprowadziła długą telekonferencję (ponad godzinną) ze stroną kupującą poza godzinami własnej pracy (sobota) i bez naszego udziału! W trakcie finalnego spotkania nie poinformowała strony kupującej o naszych prawach wynikających z umowy przedwstępnej jak również odniosłam wrażenie stronniczości w trakcie ciężkich negocjacji. Zdarzyło się też kilka solidnych błędów w samej umowie przedwstępnej, co biorąc pod uwagę stawki oraz lata doświadczeń tutejszych prawników, nie powinno się zdarzyć. Z powyższych powodów nie polecam tej kancelarii.

Strona korzysta z plików cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Szczegóły znajdziesz w Polityce prywatności

Zrozumiałem