Opinie wystawione przez użytkownika: Koneser

Parking przez placówką Tesco

Parking przez placówką Tesco, do której się udałem nie posiadał już miejsc parkingowych. Przed samym sklepem nie zauważyłem żadnych większych nieczystości.Jedynie szyby sklepu nosił ślady rąk i błota. Na wejściu do sklepu stały równo i wysoko ustawione kolumny plastikowych koszyków natomiast przy witrynach za kasami stało luzem kilka wózków, niewsuniętych jeden w drugi, zajmując tym samym bardzo dużo miejsca w tym obszarze. Za kołowrotkiem wejściowym zauważyłem leżącą na podłodze, przy dziale z warzywami foliówkę oraz pomidora. Poza tym cały dział owocowo-warzywny był bardzo dobrze wyeksponowany, niewybrakowany, wypełniony świeżymi produktami. Podłoga w całym sklepie była ogólnie czysta. Pozostałe produkty również były odpowiednio wystawione na regałach. Oświetlenie, temperatura i swoboda poruszania się po sklepie były zadowalające. W części sklepowej nie zauważyłem żadnego pracownika. Przy niektórych półkach były ustawione skrzynie z produktami do uzupełnienia. W sklepie otwarte były trzy kasy, a produkty na nich były poprawnie ułożone. Przy każdej z nich znajdowały się reklamówki jednorazowe. Pracownik, który obsługiwał mnie przy kasie nie przywitał się ze mną. Spakował worek ziemniaków w reklamówkę jednorazową nie pytając się mnie o zdanie. Pracownik ten nie posiadał przyczepionego identyfikatora.Była to pani w wieku ok. 48lat, niska, o niechlujnie ułożonych włosach. Głośno się poirytowała gdy zobaczyła kolejnego klienta wykładającego produkty na taśmę pomimo, iż wystawiła wcześniej listwę informującą o zamkniętej kasie. Kasjerka pożegnała się ze mną stosownie nie sprawdzając jednak podpisu na paragonie potwierdzającym płatność kartą debetową. Wychodząc ze sklepu zauważyłem rozsypany biały proszek (prawdopodobnie mąkę) przy pojemniku do recyklingu.

Udałem się na tą stację paliw w celu zakupienia środka do

Udałem się na tą stację paliw w celu zakupienia środka do uszczelniania układów chłodniczych. Parking przy sklepie, na którym zaparkowałem samochód był czysty. Strefa wejścia również była czysta a produkty na półkach były ergonomicznie i estetycznie wyeksponowane. Pracownicy byli schludnie ubrani w koszule, tylko jeden z pracowników miał na sobie kamizelkę. Gdy po około trzech minutach nie mogłem znaleźć interesującego mnie produktu spytałem o to jednego z pracowników przy kasie. Pracownik ten nie wiedział o co pytam i spytał drugiego kasjera. Ten z kolei po krótkim namyśle powiedział, że środek przeze mnie poszukiwany jest dostępny i zaraz mi go wskaże. Wyszedł zza lady pomimo kolejki, która się do niej ustawiła. Pokazał mi produkt i wrócił na miejsce pracy. W momencie gdy czytałem instrukcję wyrobu, zwróciła się do mnie, wchodząca na zaplecze, pracownica stacji. Potwierdziła, iż jest to jedyny środek tego typu w ich sklepie. Dodała, że na stacjach Lotos, na których pracowała wcześniej, można dostać inny produkt tego typu. Cena zakupioinego przeze mnie produktu była przystępna. Przy płatności w kasie pracownik bardzo mile zareagował na płatność gotówką w drobnych. Przeliczał osobno pieniądze i w momencie gdy chciałem przekazać mu ostatnią partię gotówki powiedział, że już wystarczy i kwota się zgadza. Podziękował za zakup i pożegnał mnie odpowiednio.

Specjalnością tej restauracji są naleśniki więc udałem się

Specjalnością tej restauracji są naleśniki więc udałem się do niej by po raz pierwszy spróbować ich menu. Restauracja znajduje się w bardzo dobrze zlokalizowanym a zarazem zacisznym miejscu, gdzie gwar centrum miasta nie dociera. Lokal został bardzo dobrze wystlizowany na wnętrze środka transportu jakim jest pociąg. Wskazywał na to wystrój i rekwizyty. W pomieszczeniu była umiarkowana, przyjemna temperatura, woń z kuchni nie dochodziła do części restauracyjnej. Podłoga była czysta a oświetlenie odpowiednio ustawione. Miejsca siedzące były bardzo wygodne, odzież można było zostawić na wieszaku. Bardzo miła pani kelnerka podała karty z menu i zapaliła świeczkę. Pracownik ten w czasie całej, naszej wizyty był bardzo uprzejmy i uśmiechnięty, pomimo długiego okresu oczekiwania na złożenie przez nas zamówienia. Ceny specjałów były dość wysokie, jedynie napoje miały przystępną cenę. Danie było podane na ładnym, dużym talerzu. Jakość naleśnika nie była tak wysoka jak w innej restauracji, którą odwiedziłem kilka miesięcy wcześniej. Cały nasz pobyt w restauracji umilała nastrojowa muzyka (głównie hity lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych) o umiarkowanym natężeniu. Gdy udałem się do lady aby zapłacić kartą, zauważyłem szeroko uchylone drzwi kuchni. Przebywająca w niej kelnerka wyszła do mnie dopiero po około dwóch minutach. Pod koniec naszej wizyty skorzystaliśmy jeszcze w toalety, która była bardzo czysta i przestronna. Toaleta była udostępniona tylko gościom restauracji a kluczyk można było otrzymać u kelnerki.

Do oddziału banku AIG udałem się celem sprawdzenia statusu

Do oddziału banku AIG udałem się celem sprawdzenia statusu mojego kredytu. Wchodząc do pomieszczenia zauważyłem na jednym z dwóch stanowisk pracownika, który rozmawiał przez telefon komórkowy. W chwili gdy mnie zobaczył skończył rozmowę witając się uprzejmie. Pracownik był schludnie ubrany, identyfikator miał przypięty w widocznym miejscu. Jego miejsce pracy jak również całe pomieszczenie było bardzo czyste (podłoga, biurko, witryny itp.). Pracownik był bardzo miły. Niestety z powodów techniczych nie udało mu się sprawdzić aktualnego stanu mojego kredytu. W międzyczasie zapewniał mnie, iż takich przypadkach jak mój wszystkie bank,i na mocy nowej ustawy, podchodzą przychylnie. Na koniec rozmowy przeprosił po raz kolejny, że z przyczyn "natury martwej" nie mógł mi pomóc. Poinformował mnie również o innych placówkach w moim mieście, które swoją lokalizacją mogłyby mi bardziej odpowiadać . Podał również dokładne godziny otwarcia oddziału, który odwiedziłem.

Poszukując routera bezprzewodowego kierowałem się ceną i

Poszukując routera bezprzewodowego kierowałem się ceną i lokalizacją. Zależało mi na możliwości odbioru towaru osobiście i dzięki cenie i opiniom dotychczasowych klientów sklepu wybrałem właśnie ten. Zamówiłem produkt przez internet od razu wpłacając na konto firmy odpowiednią należność. Chwilę później napisałem maila do tej firmy z informacją, iż odbiorę produkt osobiście w ich biurze. Jednocześnie popprosiłem o maila zwrotnego w momencie gdy mój przelew zostanie zaksięgowany na ich koncie oraz informację o terminie, w którym mogę odebrać towar. Dostałem maila o możliwości odbioru towaru ale również o konieczności wcześniejszego kontaktu telefonicznego. Po wykonaniu tego telefonu rozmówca nie był precyzyjny w przekazywanych informacjach. Kazał kontaktować się pod inny numer telefonu, badź pisać maila na inny, alternatywny adres, gdyż on jest w tym czasie "w trasie". Tego samego dnia napisałem maila na wskazany przez niego adres(wysyłając również jego kopię na głównego maila firmy). Następnego dnia otrzymałem identycznego maila, w którym dane kontaktowe dotyczyły ponownie osoby, z którą już rozmawiałem. Zdecydowałem się więc wykonać dwa połączenia telefoniczne(w odstępie kilku godzin) na numer, który otrzymałem od rozmówcy z dnia wcześniejszego. Nikt nie odbierał telefonu więc postanowiłem ponownie napisać maila (również z kopią na drugi e-mail). Dopiero po tym mailu otrzymałem informację o możliwym terminie odbioru przesyłki w biurze firmy ale też sugestię, że mogłaby ona być wysłana do mnie pocztą "za 13zł pod same drzwi". Poinformowałem Kompranet mailem, iż od początku byłem zdecydowany odebrać towar osobiście i w ciągu dwóch dni w podanych przez nich godzinach stawię się po niego. Następnego dnia po dotarciu na miejsce miałem problemy z odnalezieniem odpowiedniego boksu firmy w kompleksie handlowym. Okazało się, że na drzwiach widniał szyld firmy, która wcześniej wynajmowała to pomieszczenie. Biuro wyglądało jak magazyn lecz bardzo chaotycznie zorganizowany. Zostałem uprzejmie obsłużony choć na moje zapytania odnośnie produktu już bardzo nieprecyzyjnie poinformowany.

Pierwszym problemem było dotarcie do sklepu

Pierwszym problemem było dotarcie do sklepu. Pomimo posiadania dokładnego adresu, bardzo złe oznaczenie umożliwiło mi odnalezienie najpierw numeru ulicy ,potem konkretnego budynku. Możliwość zaparkowania przed sklepem dla co najmniej kilku pojazdów pomimo braku wyznaczenia konkretnego placu do postoju. W pomieszczeniu włączony wentylator zwiększał komfort oczekiwania na zakup. Dwóch sprzedawców i jeden kasjer co skraca całkowity czas obsługi. Pracownik sklepu mnie obsługujący bardzo sprawnie wyszukał w komputerze wskazany przeze mnie produkt. Na moje zapytania odnośnie problemów technicznych związanych z zakupem w/w części , sprzedawca bardzo zachowawczo reagował,raczej przytakując lub wzruszając ramionami. Poinformował mnie,że to co wskazał mu system to wszystko co może mi zaproponować. Oferta i asortyment bardzo szeroki co nie było dla mnie zaskoczeniem z racji tego, iż jest to główny magazyn/filia tej sieci sklepów.

Udałem się do Małego Zoo po pokarm dla żółwia wodnego

Udałem się do "Małego Zoo" po pokarm dla żółwia wodnego. Już w drzwiach sklepu zauważyłem biegające po jego podłodze dwa króliki. Po kilku minutach pani,która mnie obsługiwała poprosiła czy mogę je przypilnować by nie uciekły ze sklepu. Zaraz po wejściu do sklepu czekałem aż kilka minut do casu gdy ktoś zwrócił na mnie uwagę lecz jedna z pracownic przechodząc tylko zmierzyła mnie wzrokiem nie pytając czy w czymś pomóc. inna siedziała i coś składała podczas gdy trzecia rozmawiała z nią. ostatecznie to ja pierwszy spytałem czy mogłyby mi cokolwiek zaproponować. w końcu jedna z pań zaproponowała mi gatunek rybek,które rzekomo będą nieuchwytne dla mojego żółwia jednak co się później okazało (pomimo bezwzględnych zapewnień sprzedawczyni) mój żółw skonsumował wszystkie trzy rybki w ciągu pierwszej godziny.do wspomnianych rybek nie zostało mi nic więcej zaproponowane, dopiero sam zwróciłem uwagę na inne produkty. Sklep bardzo chaotycznie zorganizowany pod względem wykorzystania powierzchni i wyeksponowania produktów. Jednak bardzo pozytywnym akcentem było zneutralizowane powietrze, które w tego typu sklepach zazwyczaj jest specyficzne. Personel bardzo schludnie ubrany. Oferta sklepu, jak na dostępność metrażu, pokaźna. Ceny bardzo przystępne co mogę porównać z innymi sklepami w podobnej lokalizacji.

Wygląd sklepu z zewnątrz bardzo elegancki i dobrze

Wygląd sklepu z zewnątrz bardzo elegancki i dobrze zaplanowany. Wnętrze sklepu bardzo schludnie i intuicyjnie zorganizowane pomimo małego metrażu. Bardzo dobre oświetlenie i wyeksponowanie towaru. Asortyment ciekawy, w większości z pojedynczymi egzemlarzami w niemal każdym rozmiarze. Sprzedawca uprzejmy,bardzo rzeczowy i taktowny. Zaakceptował moją prośbę o niewielki rabat celem wniesienia przeze mnie osobiście poprawek krawieckich. Minusem niewątpliwie są tylko dwie przymierzalnie. Obydwoje sprzedawcy ubrani swobodnie aczkolwiek schludnie i odpowiednio. Towar bardzo dobrze zapakowany choć sprzedawca pakując zapomniał zdjąć klips antykradzieżowy o czym poinformowała bramka na wyjściu ze sklepu.

Po wejściu do sklepu zostałem przywitany przez trzy panie

Po wejściu do sklepu zostałem przywitany przez trzy panie, z czego jedna od razu spytała czego poszukuję. pokierowała mnie do wskazanej grupy produktów jednak nic nie pytając,nie sugerując tudzież nic nie prezentując. Sam musiałem dowiadywać się z metki na produkcie wszystkich szczegółów. Dobrze,że ta sprzedawczyni starała się być miła i uśmiechnięta podając wszystko o co poprosiłem bez najmniejszego grymasu.Nie zostałem poinformowany o gwarancji zakupionego produktu. Na koniec obsługująca mnie spytała czy nie życzę sobie jeszcze czegoś po czym podziękowała za zakup. Lokal sklepowy niewielki choć z pełni zaopatrzony. Niektóre produkty na półkach nieładnie wyeksponowane. Ceny bardzo atrakcyjne zważywszy na całkowity brak konkurencji w tym mieście. Personel ubrany bardzo schludnie jednak nie wyposażony w identyfikatory lub jakiekolwiek znaki rozpoznawcze.

Udałem się do Saturna

Udałem się do Saturna, gdyż w internecie przeczytałem o promocji pewnego modelu golarki elektrycznej. Faktycznie cena w promocji odbiegała tylko 10zł od najniższej ceny. Ten typ golarki również poleciła mi obsługa działu, która bardzo szybko,poprzez szereg krótkich pytań, określiła moja potrzeby. Odpowiedziano mi na wszystkie moje zapytania odnośnie gwarancji satysfakcji i modelu golarki. Towar bardzo dobrze wyeksponowany,zapakowany i opisany. Wnętrze sklepu i działu bardzo czyste ,obsługa widoczna,schludnie ubrana.Pozytywnym zaskoczeniem był również fakt, iż w aspektach technicznych dość dobrze zorientowane były panie mnie obsługujące (w jednym momencie trzy osoby służyły mi poradą).

Celem moich poszukiwań było pudełko na prezent

Celem moich poszukiwań było pudełko na prezent. Jako że był on dość duży objętościowo obsługa winna była, pomimo braku odpowiednio dużego pudła, zaproponować inne rozwiązania. W takim przypadku opuściłem sklep udając się w dalsze poszukiwania. Jednal nie znalazłem w całej Galerii Bałtyckiej nic alternatywnego co skłoniło mnie do ponownego zawitania w Notabene. Tym razem inna pani z obsługi wyszukała coś odpowiedniego,zaproponowała wstążkę jednak już niestety żadnej siatki,torby odpowiednio dużej by zapakować cały upominek. Cena towaru mogłaby być niższa ale jakość jego wykonania rekompensowała koszty. Sklep jest przeciętnie zaopatrzony, nie ma w swoim asortymencie towarów bardziej przystępnych cenowo. Obsługa zbyt flegmatyczna, małomówna.

Sklep bardzo dobrze zaaranżowany

Sklep bardzo dobrze zaaranżowany,przestronny i klimatyczny. Do chwili mojego zapytania o dostęność towaru (pierwsze 10 minut zwiedzania) obsługa nie pofatygowała się do mnie. Pracownice bardzo zabiegane, niemalże nieobecne z wyjątkiem kasy. Asortyment wysokiej jakości,różnorodny,cenowo dość przystępny.Przy zakupie towaru za 293zł trzymałem 5 bonów (1 bon=50zł) lecz o tym fakcie powinno się mnie poinformować zawczasu,przed dokonaniem transakcji. Gdybym uzyskał taką informację odpowiednio wcześnie mógłbym dokupić coś za 7 zł co upoważniałoby mnie do otrzymania szóstego bonu. Ogólne wrażenie bardzo pozytywne.

Była to moja trzecia wizyta w tej restauracji i kolejne

Była to moja trzecia wizyta w tej restauracji i kolejne bardzo miłe zaskoczenie. Wystrój wnętrza bardzo miły , muzyka na odpowiednim poziomie ,również dobrze dobrana. Bardzo duży i zróżnicowany wybór miejsc, podobnie menu. Ceny naprawdę bardzo dobre jak na tak wykwintne jedzenie.Warto posłużyć się tutaj współczynnikiem ilości i jakości do ceny, który jest najwyższy jaki mogę przyznać ze wszystkich moich dotychczasowych wizyt w restauracjach. Toalety bardzo czyste. Jedynie obsługa mogłaby być bardziej jednolicie ubrana wzgl odpowiednio,widocznie oznaczona.Czas oczekiwania na zamówienie oceniam in plus z uwagi na naprawdę sporą klientelę.

Najwyższa jakość obsługi z jaką kiedykolwiek miałem do

Najwyższa jakość obsługi z jaką kiedykolwiek miałem do czynienia. Profesjonalizm,zachowanie,wrażenie na najwyższym poziomie. Miałem zamiar zakupić tylko garnitur a dokupiłem to tego jeszcze krawat i pasek-wszystko idealnie dobrane. Jedyne, drobne mankamenty to trochę niedokładna obróbka skracania u krawcowej(naprawdę niemalże niewidoczna) oraz rodzaj wieszaków w przebieralni bardzo nieergonomiczny. Jednak sam etap przymierzania,dopasowywania produktu oraz komunikacji, elastyczności i perfekcyjnej wręcz znajomości swojej profesji przez personel daje ostatecznie najwyższą możliwą ocenę.

Celem mojej wizyty

Celem mojej wizyty, w salonie optycznym Exclusive RD, były okulary przeciwsłoneczne. Pani, która mnie obsługiwała była wyjątkowo cierpliwa i bardzo profesjonalna. Moja ocena byłaby maksymalna gdyby nie fakt,że tej samej Pani nawet w chwilach gdy dochodziło do komicznych sytuacji,zdań nie reagowała do nich adekwatnie. Rozumiem,iż każdemu zdarza się brak nastroju ale oczywiście przyczyną mógł być również charakter konsultantki. Zakupiłem produkt w niemalże idealnym stanie i w dobrej cenie.

Pierwszy kontakt z tym bankiem był bardzo pozytywny

Pierwszy kontakt z tym bankiem był bardzo pozytywny. Jako jedyny spośród pięciu najpopularniejszych banków zaoferował mi usługę, na której mi zależało. Natomiast od momentu podpisania umowy zaczęły pojawiać się moje obiekcje, szczególnie odnoszące się do jednego z pracowników. W czasie podpisywania umowy nie zostałem poinformowany, że raty będę musiał spłacać w placówce banku. Nie spytano mnie czy nie zechciałbym płacić online. Zresztą otrzymałem od banku dwa rachunki techniczne i pracownik podpisujący ze mną umowę poinformował mnie,że wpłat dokonuję właśnie na jeden z nich. Okazało się,że mógłbym płacić raty przez internet jednak dopiero po założeniu płatnego konta osobistego w tym banku (co zaproponowano mi w czasie spłaty pierwszej raty w placówce). Na szczęście w między czasie bank, w którym mam konto zaproponował mi lepszą ofertę i udałem się do WBK rozwiązać umowę. Niestety znowu natrafiłem na tego samego pracownika, z którym podpisywałem umowę. Przy wypełnianiu dokumentów finalizujących popełnił błąd wpisując zły numer konta,który zauważyłem. Po kilku dniach po spłacie moich zobowiązań wobec banku WBK ponownie zadzwonił do mnie ten sam pracownik z informacją, że się pomylił w kalkulacjach i mam jeszcze do dopłacenia niecałe 150zł. Teraz muszę ponownie udać się do placówki i stać w kolejce (ostatnio trwało to prawie 40 minut pomimo 6 stanowisk). Co warte krytyki przy każdej mojej wizycie w placówce średnio co 5 sekund słyszalny był bardzo irytujący,piszczący sygnał, którego żaden z pracowników nie wyłączał.Osobiście nie mógłbym pracować w takich warunkach.

Na wstępie chciałbym podkreślić

Na wstępie chciałbym podkreślić, iż wskazana data i godzina kontaktu z w/w firmą może się nieznacznie różnić(rozmowy tel.nierejestrowane).Sednem tej analizy i oceny pozostaje jednak strona merytoryczna.Chciałbym, przede wszystkim skrytykować system informatyczny (infolinii) wzgl. komunikację wewnętrzną biura obługi kienta Cyfry+. Reprezentując interesy firmy,w której do niedawna pracowałem, byłem informowany o aktualnym saldzie drogą pocztową bądź telefoniczną przez konsultanta Cyfry+. W międzyczasie swoje obowiązki przekazałem do innego działu naszej firmy o czym poinformowałem konsulatanta BOK przy najbliższej rozmowie, przekazując zaktualizowane dane do kontaktu(podając dwa niezależne numery).Jestem w stanie zrozumieć jednorazowe niedopatrzenie ze strony dostawcy usług jeśli chodzi o wpisanie poprawnych,aktualnych danych do ich systemu. Scenariusz postępowania BOK firmy Cyfra + okazał się absurdalny, rzekłbym przewrotny. Co jakiś czas dzwonił do mnie ich konsultant z tegoż biura, będąc święcie przekonanym,że rozmawia z osobą kontaktową. Nie pomogły moje każdorazowe sprostowania spowodowane wiarą, że ktoś po drugiej stronie łącza wreszcie zmieni te dane a nie tylko będzie mnie zapewniał ,że tak uczynił. Należę do osób wyrozumiałych, względnie opanowanych jak również myślących logicznie i analitycznie. Przy każdym, kolejnym kontakcie z ich strony pytałem jak to się dzieje,że informacje przekazywane bezpośrednio, pod kontrolą monitoringu nie są aktualizowane w ich systemie.Żaden z konsultantów (!) nie był w stanie rzetelnie odpowiedzieć mi na moje pytanie a co gorsza, w perspektywie, uniknąć kolejnych takich incydentów. Okres tego, wręcz niespotykanego nieporozumienia trwał od końca 2008 roku do początku br.(!) w odstępach kilku(nasto)tygodniowych. Dodatkowym przejawem braku kompetencji firmy Cyfra+ było wykonywanie owych połączeń o niestosownych porach dnia i tygodnia.

Ocena z dnia: 12.04.2010
Cyfra+ Oddział

Strona korzysta z plików cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Szczegóły znajdziesz w Polityce prywatności

Zrozumiałem