Opinie wystawione przez użytkownika: Robert_690

Pracownik nie jest super!

Pracownik Santander Consumer Banku usiłował podnieść prowizję od przyznania kredytu dla siebie usiłując klientowi "wcisnać" dodatkowe ubezpieczenie medyczne. Oczywiście nie informując go otym. Bardzo nieprofesjonalne zachowanie.

Ocena z dnia: 06.08.2019
Santander Consumer Bank Inna forma kontaktu

Dobra obsługa

Po raz pierwszy wstąpiłem do salonu bukmacherskiego. Nie bardzo wiedziałem, jak się po nim poruszać, obstawiać zakłady sportowe. Dzięki pomocy pracownika salonu wyszedłem stamtąd bogatszy o 100 zł.

Ocena z dnia: 05.08.2019
Fortuna- Zakłady Bukmacherskie Inna forma kontaktu

Namolny sprzedawca, ale skuteczny

Do salonu przyszedłem z zapytaniem o możliwość przedłużenia kończącego się abonamentu dla mnie.Bez telefonu. Sprzedawca w trakcie rozmowy starał się przekonać mnie do podpisania umowy na sprzedaż usług dla 3 osób /całej rodziny/. Argumentował niższym abonamentem dla 3 osób. Prawie wyszedłszy z salonu z nowym telefonem. Dobry sprzedawca.

05

05.05.2014 w godzinach porannych w "Biedronce" w Nowym Sączu, przy ul. Batalionów Chłopskich, panował bardzo duży ruch. Mnóstwo osób robiło zakupy. Tymczasem "wąskim gardłem" okazały się kasy. Do jedynej otwartej ustawiło się ponad dziesięć osób. Dopiero na interwencję klientów sklepu została otwarta druga kasa.

Ocena z dnia: 08.05.2014
Biedronka Kontakt online

05

05.05. 2014 w godzinach dopołudniowych dokonywałem zakupów w "Biedronce" przy ul. Batalionów Chłopskich w Nowym Sączu. Był bardzo duży ruch, a poruszanie się po sklepie utrudniali pracownicy, którzy w tym czasie wykładali towar. Usiłowałem kupić kosmetyki ale dwukrotnie utrudniła mi to sprzedawczyni, która, jeżdżąc wózkiem paletowym z towarem, dosłownie przestawiała mnie z miejsca na miejsce. Na dodatek gdy podszedłem do kas były czynne tylko dwie. Do każdej stało ponad 10 osób w kolejce. Dopiero po kilkakrotnym dzwonku kasjerka otworzyła trzecią kasę.

Ocena z dnia: 06.05.2014
Biedronka Kontakt online

04

04.05.2014 dokonywałem zakupów w Intrermarche w Nowym Sączu, przy ul. Nawojowskiej 1. Kupowałem chleb. Wybrałem cztery promocyjne bochenki, w cenie 0,99 zł. W koszyku z pieczywem były one wyraźnie oddzielone, ułożone osobno, od pieczywa w cenie 1,39 zł za bochenek. Były także inaczej zapakowane. Pierwsze w papierową torbę bez nadruków, drugie w takąż torbę z nadrukami. Pomimo tego kasjerka policzyła mi za wybrane pieczywo 1,39 zł za bochenek. Na moją uwagę, że chyba się pomyliła i kasuje inny gatunek pieczywa odparła, że nie i to widocznie dostawca, układający pieczywo, się pomylił!

Ocena z dnia: 06.05.2014
Intermarche Kontakt online

Zakupy w Biedronce w dniu 29

Zakupy w "Biedronce" w dniu 29.04.2014 r. , w godzinach dopołudniowych,były utrudnione przez personel, który zablokował jedną z alejek, rozkładając się tam z towarem, do wyłożenia na półki. Jedna ze sprzedawczyń siedziała na podłodze sklepu, układając jednorazowe zupki w pudelku, drugi, pracownik, mężczyzna, rozmawiał z nią i kolejną sprzedawczynią o chorobie jej dziecka. A tymczasem klienci, chcąc się dostać do tej alejki, musieli wjeżdżać do niej od drugiej strony.

Ocena z dnia: 29.04.2014
Biedronka Kontakt online

28

28.04.2014 roku kupowałem w Media Markt film animowany dla dzieci. Na półce z filmami znajdowały się dwa tytuły tego filmu z dwoma różnymi cenami; jedna wynosiła 24,99, druga 29,99 zł. Włożyłem tańszy film do koszyka i udałem się do kasy. W kasie kasjer sprawdził cenę, wybranego przeze mnie produktu i zadzwonił, aby zmieniono mu cenę tego filmu w komputerze, gdzie miał wpisaną cenę 29,99 zł. Dopiero wtedy sprzedał mi film za 24,99 złotych.Identyczna sytuacja miała miejsce z klientką, która dokonywała zakupów przede mną. Zaobserwowałem, że jej nie zgadzały się ceny książeczek dla dzieci i kasjer dokonał identycznej operacji, jak w moim przypadku.

17

17.04.2014 robiłem zakupy w dyskoncie "Biedronka" w Nowym Sączu , przy Placu Dąbrowskiego 23. Na zakończenie zakupów chciałem jeszcze kupić tygodnik "KropkaTV". Niestety, nie było go w sprzedaży. Spytałem sprzedawczynię dlaczego nie ma w sprzedaży aktualnego programu telewizyjnego. W odpowiedzi usłyszałem, że nie ma go już od niedzieli. A to dlatego, że to centrala decyduje ile egzemplarzy tygodnika wysłać do danego sklepu, a nie kierownik tegoż. I tak wróciliśmy do centralnego planowania!

Ocena z dnia: 23.04.2014
Biedronka Kontakt online

22

22.04.2014 w punkcie "Plus" w Galerii Trzy Korony w Nowym Sączu przy ul. Lwowskiej 80 kupowałem doładowanie do telefonu komórkowego. Pomimo, ze byłem jedynym klientem musiałem czekać, aż sprzedawczyni skończy prywatną rozmowę telefoniczną i obsłuży mnie. Prywatną rozmowę skończyła z wyraźną niechęcią i z równą niechęcią (niemiłe spojrzenie, wolno cedzone słowa) zostałem obsłużony. Wyraźnie dała mi do zrozumienia, że przerwałem jej bardzo ważną czynność i jestem tutaj niemile widziany.

23

23.04.2014 byłem na zakupach w Carrefour w Nowym Sączu. Kupowałem pierogi z serem. Włożyłem je do koszyka i udałem się do kasy. Dopiero tutaj, zobaczyłem, że jedno opakowanie ma naklejone dwie ceny: 1,95 zł i 2,79 zł ! Bardzo zdziwiony spytałem kasjerki dlaczego jeden produkt ma dwa oznaczenia cenowe. W odpowiedzi usłyszałem, że widocznie klienci musieli prze kleić etykiety cenowe. Jako, że ekspedientka nie przekonała mnie dopytałem czy zamierza sprzedać mi ten produkt i za jaką cenę. W odpowiedzi usłyszałem, że oczywiście za droższą!

Ocena z dnia: 23.04.2014
Carrefour Kontakt online

03

03.04.2014 w sklepie Intermarche w Nowym Sączu kupienie płatków śniadaniowych było niemożliwe z powodu dokładnego zastawienia paletami z towarem do rozładunku półek ze wspomnianymi płatkami. Dodatkowo palety były rozstawione po całym sklepie tak, że nawet poruszenie się z koszykiem na zakupy, nie mówiąc o wózku na zakupy, było bardzo utrudnione. Taka sytuacja zdarza się w tym sklepie nie po raz pierwszy.

02

02.04.2014 robiłem zakupy w sklepie Intermarche w Nowym Sączu, mieszczącym się w centrum handlowym Europa II. Podczas skanowania towarów przez kasjerkę nie zgodziła mi się cena mrożonej fasolki z półki w sklepie z ceną, która pojawiła się na wyświetlaczu na kasie. Na moje uwagę, dotyczącą niezgodności cen kasjerka zareagowała w ten sposób, że odeszła od kasy z feralną mrożonką w ręce, nic nie mówiąc. Wróciła po kilku minutach, wprowadziła nową cenę, zgodną z tą na półce w sklepie. I tym razem się nie odezwała. Dokończyła skanowanie produktów i podała mi ostateczną cenę zakupu. Podczas jej nieobecności uformowała się duża kolejka.

28

28.04.2014 czekałem ponad dziesięć minut na obsługę w PZU w Nowym Sączu na Alejach Wolności 16. Będąc, w tym momencie, jedynym klientem oczekującym na obsługę. Wynikało to z tego, że, po pierwsze wszystkie stanowiska do obsługi klienta były zajęte, a jedno z nich nieczynne. A po drugie, z tego że przy jednym z stanowisk do obsługi klienta indywidualizowanego pracownica działu obsługi klienta zajmowała się plotkowaniem z koleżanką spoza PZU. Gdy pracownica działu obsługi klienta biznesowego, (ta, która pracowała przy chwilowo nieczynnym stanowisku), skończyła wprowadzać dane do komputera poprosiła mnie do stanowiska. Niestety, nie mogła mnie obsłużyć, gdyż nie potrafiła wymienić papieru w drukarce. Za to wyżaliła mi się, że tak wadliwym sprzęcie musi pracować, a kierownictwo nie chce zakupić drukarek laserowych. Poprosiła więc zajętą plotkami koleżankę żeby mnie obsłużyła. Ta dopiero wtedy zakończyła prywatną rozmowę w miejscu pracy i obsłużyła mnie.

Od dwóch tygodni zakup

Od dwóch tygodni zakup, zapakowanego firmowo, 2,5 kg worka ziemniaków w sklepie Intermarche na ul. Nawojowskiej 1 w Nowym Sączu nieodmiennie powoduje zatrzymanie kolejki. Nie zdarzyło się jeszcze aby kasjer wiedział ile ma kosztować wspomniane opakowanie ziemniaków. Zawsze musi dopytać osobę , nadzorującą kasy. Regułą jest też nieznajomość kodu tego towaru, przez kasjerów. Jeśli akurat ziemniaki są w promocji to kasa wybija na paragonie inną cenę niż na sklepie, przy stoisku z ziemniakami.

Robiąc zakupy w dniu dzisiejszym w dyskoncie Biedronka

Robiąc zakupy w dniu dzisiejszym w dyskoncie "Biedronka", przy Placu Dąbrowskiego 1 w Nowym Sączu bylem siódmym klientem w kolejce. W tym czasie nie została otwarta anie jedna kasa. Gdy podszedłem do kasjerki to, po zeskanowaniu przez nią moich zakupów, poprosiłem ją o podanie tygodnika "KropkaTV", gdyż wcześniej nie zauważyłem go wystawionego przed kasami /kasjerki w tym sklepie często mają ten tygodnik obok siebie, przy kasie/. W odpowiedzi usłyszałem: "Nie ma". Spytałem: "Kiedy będzie?" Padła odpowiedź: "Mówię Panu, że nie wiem". Podziękowałem, zapłaciłem, wyszedłem z niesmakiem z tego sklepu.

07

07.02.2014 złożyłem w oddziale Poczty Polskiej na ul. Kolejowej 17 w Nowym Sączu deklarację, w której wyraziłem zgodę na otrzymywaniu w domowej skrzynce pocztowej listów poleconych. Od tego momentu dwukrotnie wspomniane listy polecone musiałem odbierać osobiście w tymże oddziale pocztowym. Jakby tego było mało listonosz nie fatyguje się już do mnie, pomimo, że jestem w domu tylko zostawia awiza na listy polecone w skrzynce pocztowej. Po zaistnieniu pierwszej takiej sytuacji interweniowałem w tymże oddziale pocztowym. Skutek interwencji był taki, że listonosz zostawił powtórne awizo zamiast listu poleconego.

Ocena z dnia: 17.03.2014
Poczta Polska Kontakt online

26

26.11.2013 roku dokonywałem zakupów w drogerii Rossmann w Nowym Sączu, na ul. Jagiellońskiej 4.Kupiłem dwa opakowania balsamu do ciała, firmy Venus, w promocyjnej cenie. Dodatkowo do każdego opakowania balsamu była dołączona tubka kremu do rąk, gratis. Po podejściu do kasy sprzedawczyni skasowała balsamy i podała mi kwotę do zapłaty. Na moje pytanie o dwa gratisowe kremy do rąk odparła, że: "Chyba się jej skończyły". Poprosiłem, żeby sprawdziła, czy rzeczywiście się skończyły bo wywieszka na stoisku informowała wyraźnie, że gratisowe kremy są dostępne dla klientów drogerii. Sprzedawczyni krzyknęła do koleżanki z kasy obok: "Masz te kremy za darmo?". Koleżanka jej podała duże opakowanie, zawierające kilkanaście tubek kremu do rąk. Z tego dużego opakowania sprzedawczyni wyjęła jedną tubkę i podała mi. Zdziwiony, spytałem: "Dlaczego podaje mi Pani tylko jedną tubkę, skoro kupiłem dwa balsamy do ciała. Sprzedawczyni odparła, że: "Już skasowała wspomniane balsamy i nic jej nie mówiłem, że chcę dwa darmowe kremy do rąk". Powiedziałem , że: "Informacja promocyjna mówi wyraźnie, iż do każdego balsamu do ciała dołączony jest gratisowy krem do rąk i poproszę o dwa takie opakowania". Sprzedawczyni poprosiła innego pracownika o anulowanie transakcji i wydała mi wspomniane kremy do rąk, kasując każdy balsam oddzielnie. Gdy poprosiłem ją o wydanie paragonów, przytargała je i wyrzuciła do kosza na śmieci.Obsługiwała mi tleniona blondynka, z długimi, upiętymi włosami. Wiek około 30 lat. Bardzo mocny, wieczorowy makijaż.

22

22.11.2013 udałem się na zakupy do Supermarketu Intermarche w Nowym Sączu, na ul. Lwowskiej 101. Chciałem, zrobić zakupy spożywcze. Zacząłem cod zakupu warzyw. Chciałem kupić kiszoną kapustę z beczki.Na stoisku z warzywami/owocami nie było reklamówek foliowych ani pojemników plastikowych do opakowania. Zapytałem, więc kobietę, zmieniającą ceny, w co mogę zapakować kiszoną kapustę, skoro na wspomnianym stoisku nie ma niczego do pakowania. W odpowiedzi usłyszałem: -"Włóż ją se pan do kieszeni".!W ten sposób odpowiedziała mi pracownica Intermache w Nowym Sączu. Była to blondynka /krótko, po męsku ścięte, nieświeże włosy/, ubrana w czerwoną kamizelkę polarową na burą koszulkę. Wiek, 30 lat. Brak cech charakterystycznych.

09

09.11.2103 udałem się do nowo otwartego hipermarketu E-Leclerc /znajdującego się w galerii "Trzy Korony"/, w celu zakupienia zabawki dla dziecka, w promocyjnej cenie. Po wejściu do sklepu kolejno pięciu, pytanych przeze mnie, pracowników nie potrafiło mi wskazać działu z zabawkami! Wreszcie, gdy sam trafiłem na ten dział, poprosiłem jednego z nich o znalezienie pracownika działu zabawek. Czekałem na jego przyjście 10 minut. Pracownica ta, pytana przeze zemnie, o tę zabawkę, stwierdziła, że ona nic nie wie na ten ten temat, bo towar często nie przychodzi do sklepu i -poszła sobie! Skierowałem się więc do punktu obsługi klienta.Tu, po 15 minutach czekania, dowiedziałem się, że zabawka nie pojawiła się w sprzedaży, pomimo umieszczenia jej w gazetce sklepu! Pracownica punktu informacji nie wiedziała, dlaczego tak się stało. Żeby uzyskać informację, na temat nieobecności promowanego towaru w sprzedaży potrzebowałem 40 minut.

Strona korzysta z plików cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Szczegóły znajdziesz w Polityce prywatności

Zrozumiałem