Opinie wystawione przez użytkownika: YoAA

Bardzo fajny lokal

Bardzo fajny lokal, otwarty całodobowo. Znajduje się w rejonie deptaku, gdzie została zniesiona cisza nocna. Prosty cennik - picie 4 zł, jedzenie 8 zł. Informacje są dostępne na stronie internetowej. Toaleta całkiem przyzwoita (zamykane drzwi, spory zapas papieru toaletowego). Na zewnątrz są stoliki, co latem jest olbrzymią zaletą. Piłam lane piwo Brackie (0,4l) oraz skosztowałam "Zagrychy". Całość (łącznie z obsługą), wywarła na mnie świetne wrażenie. Lokal godny polecenia.

Razem z narzeczonym weszłam do sklepu i zobaczyłam

Razem z narzeczonym weszłam do sklepu i zobaczyłam rozmawiającą przez telefon ekspedientkę (prawdopodobnie o sprawach służbowych - podchodziła do półek i sprawdzała ile czego jest). Niestety nie przywitała nas, nie przeprosiła, nie powiedziała nawet, żebyśmy zaczekali... Staliśmy tam kilka minut, przez które w ogóle nie zwracała na nas uwagi (a przecież powinna patrzeć, czy klient nie kradnie). W końcu postanowiliśmy poszukać innego sklepu. Przez ten zmarnowany czas zdążyłam jednak przyjrzeć się jak wygląda asortyment i miejsce, w którym jest wystawiony. Nie widziałam cen, ale sklep był czysty, półki zapełnione - bez pustych miejsc. Zauważyłam kilka majonezów do wyboru, lodówkę pełną wędlin i serów, podstawowe warzywa i to w dość dobrej jakości... Nie zmienia to faktu, że poziom obsługi pozostawia wiele do życzenia. Mimo dobrego sklepu, moja ocena jest bardzo negatywna. Czułabym się dużo lepiej będąc źle obsłużona, niż nieobsłużona.

Jestem studentką Politechniki Śląskiej i postanowiłam

Jestem studentką Politechniki Śląskiej i postanowiłam ocenić uczelnię, a konkretniej Wydział Organizacji i Zarządzania w Zabrzu. Studenci mają zajęcia w różnych budynkach, zlokalizowanych dość blisko siebie. Dziekanat mieści się w głównym budynku A, którego adres podałam, na pierwszym piętrze. W tym budynku znajduje się również bufet dla studentów. Stan łazienek wygląda różnie, w zależności od budynku. Uczelnia jest przystosowana dla osób niepełnosprawnych. Posiada również duży parking, choć i tak jest na nim bardzo tłoczno i czasem nie można znaleźć miejsca. Oferta edukacyjna jest w mojej ocenie bardzo dobra, ostatnio został "otwarty" nowy kierunek. Blisko uczelni znajduje się przystanek, Lidl, Carrefour i Żabka. Są również dwa bankomaty (bud. C - ING, bud. A - PKO). Bardzo podoba mi się dziedziniec - jest zadbany, dużo ławek, śmietniki. Wrażenia bardzo pozytywne.

Wybraliśmy się do Siódemek wieczorem

Wybraliśmy się do "Siódemek" wieczorem. W lokalu były pustki, ze względu na środek tygodnia (w weekend nie ma miejsc). Mimo zaostrzonej ustawy antynikotynowej są dwie sale - dla palących i niepalących. Obsługa jest dosyć miła, jedzenie smaczne i dość tanie (zestaw dnia, pizza). Piwo butelkowe nie zawsze jest odpowiednio schłodzone, ale mają także lane: Tyskie i Lecha. Kelnerki często zbierają puste szklanki i butelki, ale nie zawsze na czas wymieniają popielniczki. Zawsze pytają czy coś jeszcze podać, zatem nie trzeba podchodzić do baru. Łazienki są czyste i zadbane. Menu znajduje się na stronie internetowej. Z przyjemnością odwiedzę ten lokal następnym razem.

Z racji tego

Z racji tego, że jestem w Orange już 6 rok (mimo, że mam telefon na kartę, tzw. prepaid), dostałam prezent w postaci 120 minut do wykorzystania na rozmowy w Orange. Dokładnie tyle samo dostaję w swoje urodziny oraz imieniny. Jestem zadowolona z pakietu smsów do sieci Orange (600 za 6 zł), który wykupuję co miesiąc. Dzięki temu mogę pisać nawet do bliskich, którzy są aktualnie za granicą, a kosztuje mnie to jak łatwo policzyć 1gr za smsa. Na uwagę zasługuje darmowa bramka internetowa sms i mms. Konkurencja nie śpi, ale Orange sprawdza się znakomicie. Zawsze mam zasięg, nawet w miejscach, w których nie mają go inni.

Jestem bardzo zadowolona z mojej pierwszej wizyty

Jestem bardzo zadowolona z mojej pierwszej wizyty. Wszędzie było czysto, choć siedziało dużo ludzi. Ceny są bardzo niskie. Zamówiłam sznycla po wiedeńsku. Jedzenie okazało się bardzo smaczne. Jednak największą zaletą tego miejsca jest obsługa. Jestem wręcz oczarowana. Po raz pierwszy mogę powiedzieć, że ktoś naprawdę lubi swoją pracę. Pan, który mnie obsługiwał, był bardzo miły i miał indywidualne podejście do klienta. Doradził, zabawił rozmową, był naprawdę bardzo życzliwy, tak od serca. Takich ludzi powinna zatrudniać każda firma. Aż szkoda, że tak niewielu się ich spotyka.

Restauracja Kosmos działa od lat

Restauracja Kosmos działa od lat. Jest usytuowana w bardzo dobrym miejscu. Jakiś czas temu wyremontowano salę, zewnętrzną stronę budynku i zmieniono menu. Moim ulubionym daniem był sznycel wieprzowy z serem, niestety nowy jadłospis go nie przewiduje. W piątek miałam okazję odwiedzić lokal w ramach "babskiego wieczoru" ze znajomymi. Piliśmy piwo lane, do którego mieliśmy zastrzeżenia - było kompletnie bez gazu! Szybka zmiana na dobrze schłodzone butelkowe i dopiero można było posiedzieć. Gdy znajome opuściły restaurację czekałam na koleżankę. Miałam pół godziny, więc postanowiłam zamówić coś do jedzenia. Myślałam o czymś małym i w miarę tanim. Sałatki z piersią kurczaka nie było, więc wybrałam pozycję z zakąsek zimnych: kompozycję wędlin, mięs na zimno oraz serów. To co zobaczyłam bardzo mnie zaskoczyło. Wyglądało bardzo estetycznie, natomiast zupełnie inaczej niż sobie wyobrażałam. Były plastry schabu ze śliwką, pieczeni, itp, więc inaczej niż tradycyjny talerz wędlin. Wszystko smaczne, ładnie podane i tanie. Pani, która mnie obsługiwała była bardzo miła i wyglądała elegancko. Jestem bardzo zadowolona z ostatniej wizyty w tym lokalu.

W ostatniej obserwacji skarżyłam się na puste lodówki z

W ostatniej obserwacji skarżyłam się na puste lodówki z mięsem. Tym razem zostałam bardzo mile zaskoczona - lodówki były niemal pełne, oprócz mięsa mielonego i tacek z piersiami kurczaka znalazły się między innymi kotlety z indyka, łopatka, karczek, a nawet mięso pokrojone na gulasz. Co do obsługi przy kasie nie mam zarzutów. Ogólnie wszystko na plus.

Lokal jest bardzo mały i niestety słabo wentylowany

Lokal jest bardzo mały i niestety słabo wentylowany, przez co nawet palaczom przeszkadza dym. Muzyka całkiem fajna, zwłaszcza jeśli jest DJ. Niestety czasem jest za głośno i nie da się porozmawiać. Drinki słabe i dosyć drogie, do piwa lanego nie mam zastrzeżeń. Kelnerki często sprzątały szklanki i butelki ze stolików, a także wymieniały popielniczki. Bardzo podobają mi się kanapy (loże), są dosyć wygodne. Co prawda lokal nie jest w moim stylu, ale posiedzieć można. Jest mały parkiet do tańca, ekran z projektorem i bardzo czyste toalety.

Wybrałam się ze znajomymi do Dwójki

Wybrałam się ze znajomymi do "Dwójki". Chodzę tam od lat. Co prawda wystrój nie spełni oczekiwań wymagających klientów, ale wystarczy spędzić tam trochę czasu, aby docenić jego urok. Na pierwszy rzut oka knajpka wygląda jak jakaś speluna, natomiast zdecydowanie nią nie jest. To właśnie specyficzny wystrój nadaje odpowiedni klimat temu miejscu. Mimo napisu "kawiarnia" wiele osób przychodzi napić się piwa. Barmanki dbają, żeby było ono zimne i odpowiednio nalane (np. Paullaner), czasem pobijają przy tym rekordy prędkości. Wczoraj - jak zawsze zresztą - w kawiarni było czysto (podłogi umyte, papier toaletowy uzupełniony w toalecie). Graliśmy w darta i w bilarda, a na koniec w darmowe piłkarzyki. Bardzo podobała mi się muzyka - nie sposób określić rodzaju, bo za każdym razem leci coś innego. Osobiście bardzo odpowiada mi atmosfera "Dwójki". Po kilku pobytach ma się wrażenie, że wszyscy się znają i zazwyczaj faktycznie tak jest. Podsumowując: jedna z najlepszych knajp w Knurowie.

Co jakiś czas robię większe zakupy w Tesco

Co jakiś czas robię większe zakupy w Tesco. Jest to jeden z mniejszych sklepów tego typu w Knurowie. Podczas ostatniej wizyty cena na paragonie różniła się znacznie od ceny na półce. Pakowana szynka prawdziwa miała kosztować w promocji 2,80 zł, natomiast kosztowała dwukrotnie więcej. Zgłosiłam ten fakt pani z obsługi, która natychmiast dokonała zwrotu towaru, oddając pełną kwotę. Na minus zasługuje fakt, że w lodówkach jest bardzo mały wybór mięsa - czasem leżą tylko dwie tacki piersi z kurczaka i kilka z mięsem mielonym, przy czym termin ważności upływa w zasadzie na dniach. Kasjerka, która mnie obsługiwała robiła to dość szybko i wyglądała bardzo schludnie. Ciężko jest mi ocenić jej zachowanie - było bardzo poprawne, zapewne zgodne ze standardami firmy, natomiast zbyt sztywne i ogólne. Ze względu na dobrą lokalizację i wybór nabiału w atrakcyjnych cenach nadal będę odwiedzać ten sklep regularnie.

Razem z narzeczonym udaliśmy się na obiad

Razem z narzeczonym udaliśmy się na obiad. Restauracja była prawie pełna gości, jednak udało nam się znaleźć miejsce. Pani z obsługi podała nam menu i zapaliła świece. Zdecydowaliśmy się na kotlet po parysku z frytkami i zestawem surówek za niewygórowaną cenę. Na nasze pytania otrzymaliśmy dosyć szczegółowe odpowiedzi, obsługa doskonale orientowała się w składzie poszczególnych dań. Po 15 minutach oczekiwania podano nam jedzenie, które okazało się bardzo smaczne. Restauracja była czysta i panował w niej przyjemny zapach. Moją uwagę przykuły ogromne okna, które rozświetlały wnętrze. Ogólnie obsługa była sprawna, szybka i miła. Polecam ten lokal, zwłaszcza na romantyczną kolację we dwoje.

Razem z narzeczonym wybraliśmy się na 3 dni do Ustronia

Razem z narzeczonym wybraliśmy się na 3 dni do Ustronia. Dzień przed wyjazdem zarezerwowaliśmy dwuosobowy pokój (nr 5). Wysoki standard, aneks kuchenny, komfortowa i czysta łazienka, a przy tym dość niska cena - 50 zł za osobę za dobę. Właściciel bardzo miły i zabawny. Na uwagę zasługuje dobra lokalizacja - ze stacji kolejowej Ustroń Polana to praktycznie rzut beretem. Ponadto bardzo blisko do wielu atrakcji (kolejka linowa na Czantorię, zjeżdżanie na oponie, strzelanie z łuku, tor saneczkowy i wiele innych), a także do supermarketu, restauracji, karczmy... Tam nie można się nudzić. Ze względu na to, że pokoje gościnne usytuowane są na obrzeżach Ustronia, to ceny w restauracjach i knajpach naprawdę nie są wygórowane. Z czystym sumieniem polecam każdemu.

Po raz pierwszy w tym banku zdarzyła się wpadka

Po raz pierwszy w tym banku zdarzyła się "wpadka". Bardzo się spieszyłam przed zamknięciem banku i kantoru, chciałam więc jak najszybciej pobrać z konta euro. Dostałam od pewnej pani o rudych kręconych włosach kilka banknotów. Szybko pobiegłam do kantoru je wymienić. Okazało się, że jeden banknot (10 euro) jest dziurawy (nie przerwany) na brzegu. Pani z kantoru nadmieniła, że ten sam banknot wraca do niej dzisiaj już po raz trzeci i obsługa banku wydała mi go celowo. Niestety bank był już zamknięty, więc przyszłam do banku na następny dzień. Felernej kasjerki niestety nie było, a pozostałe poinformowały, że nie mogą mi go przyjąć, bo musiałyby za niego zapłacić. Poprosiłam więc o rozmowę z dyrektorką banku, na którą długo czekałam i która stwierdziła, że banknot na pewno nie pochodzi od nich, gdyż sprawdzają dostawy. Pominęła jednak fakt, że kasjerka mogła nie sprawdzić banknotu przyjmując go po prostu od klienta. W dodatku zaczęła powoływać się na numery banknotu, których nie ma przecież wyszczególnionych na potwierdzeniu wypłaty. Poradziła mi, żebym dała banknot komuś, kto wyjeżdża do Niemiec, bo tam w każdym sklepie mi go wymienią. Niestety nie mam takich znajomych. Zapytałam czy mogę złożyć skargę na kasjerkę, dyrektorka powiadomiła mnie, że powinnam sama poszukać na stronie internetowej, ale taka skarga i tak nic nie da. Dobrze, że istnieje jakoscobslugi.pl, właściciele wszystkich firm powinni częściej tu zaglądać. Co do banknotu - poinformowałam, że jest uszkodzony, mimo tego przyjął mi go pan w innym kantorze, z którego usług korzystam do dziś.

Ocena z dnia: 24.07.2010

Po raz kolejny odwiedzam placówkę banku w celu wymiany

Po raz kolejny odwiedzam placówkę banku w celu wymiany waluty. Czekam kilka minut - przy biurku nie ma nikogo, w dodatku panuje olbrzymi bałagan. Pewna pani wychodziła z zaplecza i uprzejmie zapytała, czy jestem już obsługiwana. Powiedziałam, że czekam aż przyjdzie ktoś z obsługi. Zawołała koleżankę informując, że klientka siedzi i czeka. Nic to jednak nie dało, posiedziałam jeszcze kilka minut zanim łaskawie raczyła się pofatygować. Wcale bym się nie zdziwiła, gdyby dopijała kawusię. Ale to nie wszystko. Poirytowana zapytałam, czy kurs skupu euro widniejący na tablicy jest aktualny. Usłyszałam: "Tak, ale proszę poczekać, bo nie wiem czy mogę przyjąć", a po chwili: "No niestety. Mamy za dużo, a jeszcze nie robiłam wysyłki". I co mi po tym, że mieli minimalnie korzystniejszy kurs? Człowiek w drodze do konkurencji zastanawia się tylko nad tym, ile czasu i nerwów stracił, oraz ile trwa przerwa dla pracowników. Leniom polecam się tam zatrudnić.

Co środę odwiedzam ten oddział ING i jestem bardzo

Co środę odwiedzam ten oddział ING i jestem bardzo usatysfakcjonowana zarówno szybkością i jakością obsługi jak i ofertą banku. Prawie nigdy nie muszę czekać, największa kolejka jaką ujrzałam po wejściu do banku to dwie osoby, przy czym były dwie otwarte kasy, a więc i tak bardzo szybko zostałam obsłużona. Placówka jest bardzo czysta, wszystkie panie ubrane w strój wizytowy i chętne do pomocy. Obsługa jest sprawna, szybka i kompetentna. Zawsze dostaję rzeczowe odpowiedzi na pytania. Oferta banku jest bardzo konkurencyjna, zwłaszcza pod względem kredytowym. Na pochwałę zasługuje również system bankowości internetowej - jest bezpieczny, przejrzysty, intuicyjny i pełen informacji. Jedynym minusem banku są zbyt niskie kursy wymiany walut oraz pobieranie opłat za wpłatę pieniędzy na cudze konto.

Ocena z dnia: 27.10.2009

Przez 15 minut z zegarkiem w ręku czekałam aż ktoś z

Przez 15 minut z zegarkiem w ręku czekałam aż ktoś z obsługi banku pocztowego raczy łaskawie pofatygować się i mnie obsłużyć. Ta sytuacja przydarzyła mi się po raz drugi, przy czym za pierwszym razem wychodzący stamtąd listonosz powiadomił obsługę, że klienci czekają, ale najwyraźniej siedzące na zapleczu panie nie miały na to czasu albo ochoty. Jestem rozczarowana poziomem obsługi tego stanowiska pocztowego. Dodam, że nie jestem klientką banku pocztowego, ale odwiedzam to miejsce dość regularnie (raz na tydzień) w celu wymiany waluty po najkorzystniejszym kursie w mieście. I jeszcze jedna uwaga - zdarzyło się niejednokrotnie, iż tablica zawierająca tabelę kursów nie była zaktualizowana, o czym obsługa nie informuje klienta. W rezultacie, dopiero po zamianie klient dowiaduje się, że nagle dostaje mniej pieniędzy, niż sobie obliczył.

Strona korzysta z plików cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Szczegóły znajdziesz w Polityce prywatności

Zrozumiałem