Opinie wystawione przez użytkownika: moby_wb

Obsługa serwisowa na żenującym poziomie!

Będąc w podróży byłem zmuszony skorzystać z serwisu Volvo w Krakowie z powodu awarii silnika. Jako, że zależało mi na czasie zadzwoniłem uprzednio czy jest taka możliwość by zdiagnozowano usterkę "od ręki" o czym mnie oczywiście zapewniono. Po przyjeździe do Salonu i Serwis Volvo Kraków – Wadowscy okazał się, że muszę jednak zaczekać bo nie ma możliwości sprawdzenia rodzaju usterki z marszu, wbrew zapewnieniom Pani z obsługi. Na moje pytanie dlaczego mnie zatem wprowadziła w błąd odrzekła, że to nie jej wina, że salon nie posiada przenośnego komputera i muszę zaczekać aż zwolni się miejsce na warsztacie. Podczas kilkugodzinnego pobytu w salonie nie zaproponowano nam nic do picia pomimo, że siedzieliśmy na przeciwko biurka obsługi klienta serwisu co w odniesieniu do innych klientów serwisu było standardem - jak rozumiem przyjezdnym klientom kawa lub woda w Salonie Volvo Kraków – Wadowscy nie przysługuje. To oczywiście nie problem ponieważ udaliśmy się na pobliską stację benzynową i wróciliśmy z własną kawą co nie uszło uwagi obsługi salonu lecz jakiejkolwiek refleksji. Bardzo frustrująca była niekompetencja lub złośliwość Pani, która nie potrafiła ustalić ile potrwa diagnostyka i odnoszę subiektywne wrażenie, że cała operacja celowo trwała dłużej niż by mogła. Odtąd szerokim łukiem omijam Salon Volvo Kraków – Wadowscy przy ul. Opolskiej.

Nie jest źle, choć mogło by być lepiej!

W godzinach szczytu niewystarczająca liczba personelu, który nie nadąża z odkładaniem towaru i dbaniem o ogólny porządek w sklepie. Obsługa miła choć rzadko kiedy uśmiechnięta. Mile widziane było by poszerzenie oferty do poziomu sklepów z Katowic czy Krakowa.

Obsługa do poprawy!

Część personelu jest nieprzyjemna w obyciu, opryskliwa i nieuprzejma - odnosi się wrażenie, że jest tam za karę, a klienci to intruzi. Uważam, że nie na miejscu są prywatne rozmowy na kasach podczas pracy. Osoby zarządzające powinny pomyśleć nad wprowadzeniem systemu komunikacji między kasami tak by osoby na nich pracujące nie musiały do siebie krzyczeć w obecności obsługiwanych klientów. Byłem świadkiem sytuacji w początkowym okresie pandemii, kiedy to zebrany z grupie personel sklepu wbrew wytycznym dotyczącym zasad dystansowania społecznego "uciął" sobie pogawędkę, natomiast kiedy podszedł do zgromadzonych klient z jakimś pytaniem to jedna z Pań podnosząc niemalże krzyk domagała zachował dystans bo może ją zarazić. Była to o tyle rażąca sytuacja, że słusznie wymagając od klientów przestrzegania zachowania obowiązujących zasad dystansowania się, sam personel ich nie przestrzegał. Ponadto wyjątkowo raził sposób, w jaki to się odbyło. Czystość i asortymentowe zaopatrzenie sklepu na poziomie zadowalającym.

Strona korzysta z plików cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Szczegóły znajdziesz w Polityce prywatności

Zrozumiałem