Dino

(4.22)

Dodaj opinię

Firma należy do grona TOP100 firm w branży.

Firma nie korzysta z możliwości odpowiadania swoim klientom.

Firma nie jest aktywnym uczestnikiem Polskiego Programu Jakości Obsługi.

Opinie (1141 z 2390)

Market dobrze zaopatrzony,...
Market dobrze zaopatrzony, towar tak poukładany,ze wszystko wygląda przejrzyście i łatwo się poruszać wśród regałów. Duże trudności z zapłaceniem za wybrany produkt.Mimo trzech stanowisk kasowych czynne jest tylko jedno.Tworzy się przy nim długa kolejka podenerwowanych klientów. Pracownicy nie reagują na prośby o otworzenie kolejnych stanowisk udając,że zajmują się inna pracą ( sprzątanie, układanie towarów na półkach). Większość pracowników jest ubrana w nieestetyczne (poplamione, podziurawione ) t-shirty i wręcz okazuje wrogość w stosunku do klientów. Często zdarzają się towary przeterminowane.

Waldemar_4

16.09.2008

Placówka

Konin, Dworcowa

Nie zgadzam się (21)

Dino

W 1999 roku powstał pierwszy sklep Dino w Polsce. Przedsiębiorstwo oparte jest na polskim kapitale, a jego ideą jest „bycie najbliżej Ciebie”. Obecnie sklepy znajdują się na terenie dwunastu województw w Polsce, a ich ilość przekroczyła już 1000 punktów. Jest to najszybciej rozwijająca się sieć supermaktetów na terenie kraju. Celem firmy jest dążenie do najwyższej świeżości i jakości oferowanych produktów. W ofercie znajdują się artykuły spożywcze, chemiczne oraz kosmetyczne.

Dane firmy

Krotoszyn

Krotoszyn, Ostrowska 122

Jesteś właścicielem tego miejsca?

Poinformuj nas i przejmij zarządzenie wizytówką tej firmy.

Firma nie jest uczestnikiem
Polskiego Programu
Jakości Obsługi
Zobacz więcej

Czy te firmy wypadają lepiej niż Dino?

Ktoś 1 dzień temu dodał opinię na temat tej firmy

Jestem zatrudniona w...
Jestem zatrudniona w Dino dość krótko (ok 2 tyg), jednak już mam dość . Podczas rozmowy rekrutacyjnej byłam informowana że conajmniej jedna sobota w miesiącu jest wolna, że grafik jest stabilny i mogę spokojnie pogodzić pracę z zajęciami prywatnymi poza pracą (wykłady, kursy). Już w ciągu tych dwóch tygodni grafik za moimi plecami (bez informowania mnie o tym czy zapytania) został zmieniony kilka razy i koliduje mi z zaplanowanymi zajęciami z których nie mogę zrezygnować = brak poszanowania do prawa do prywatnego życia pracowanika. Pracowników w sklepie jest bardzo mało , za mało. Ledwo 3 osoby na zmianę. Jedna osoba na kasie, druga na mięsnym, trzecia prowadzi zmianę. Problem w tym że nikt nie raczy przeszkolić z obsługi kasy ani tym bardziej obsługi lady mięsnej. Człowiek pierwszy raz ma do czynienia z ladą mięsną a ma sobie ze wszystkim radzić. To jest chore! Kolejna rzecz to przestrzeganie godzin uwzględnionych w grafiku; zmiana w grafiku 14:00-22:45. W praktyce ciągłe wychodzenie z pracy po godzinie 23:00, czasem 23:20-30. I kolejna rzecz (również redflag), zatrudniają człowieka jako sprzedawca-kasjer. Nie nauczą takiego pracownika niczego, a już naciskają że ma się szkolić na prowadzenie zmian, bo nie ma komu sklepu prowadzic (nie wiem czy jest to co komentować). Awans, ok, tylko funkcyjna zarabia tak samo jak sprzedawca kasjer - najniższa krajowa. Dodatkiem jaki „dostaje” to więcej
Zgadzasz się?