Wizyta w KFC to od czasu do czasu, tradycyjnie kubełek smacznych chrupiących kawałków kurczaka dla rodziny, taka mała rekompensata za moja nieobecność. Tu w Karolince pracują przyjaźni młodzi ludzie, których obsługa jest na najwyższym poziomie z zachowaniem wszelkich wymogów, czepiać się byłoby „grzechem”. Moja wizyta chyba nawet 5 minut nie trwała, pani brata sprawiła się błyskawicznie i sympatycznie mnie po chwili zegnała. Klientów było sporo (tu zawsze jest ruch) ale i obsługujących dziewczyn nie brakowało. Wszystkie ubrane w jednakową odzież i wszystkie miłe, serdeczne i radosne.
Obsługa jest super, bo jest szybka, uprzejma, wszystko sprawnie ogarnięte. Ale jeśli chodzi o jedzenie, to już nie wygląda to tak dobrze jak kiedyś. Porcje są raczej małe w stosunku do ceny, a sam posiłek nie robi już takiego wrażenia. Do tego ceny idą w górę, a jakościowo raczej stoi w miejscu albo nawet trochę spadło. Obok jest kilka punktów gastronomicznych, do których lepiej zajść niż do KFC.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.