Zgłoś nadużycie

Opinia użytkownika: zarejestrowany-uzytkownik

Dotycząca firmy: Telekomunikacja Polska

Treść opinii: W lutym kończyła mi się umowa na telefon stacjonarny i internet w TP. Około trzy miesiące przed terminem byłam „nękana” raz dziennie telefonami od operatora z nowymi propozycjami. Jednak postanowiłam zrezygnować z usług TP i na miesiąc przed zakończeniem umowy (zgodnie z regulaminem) wysłałam stosowne pismo. Otrzymałam rachunek z okres bieżący do dnia wygaśnięcia umowy (czyli mniej więcej do połowy miesiąca). W dniu zakończenia umowy otrzymałam telefon, że jeszcze do końca miesiąca będzie numer i internet aktywny. Ku mojemu zdziwieniu przyszedł rachunek za drugą połowę miesiąca, czyli po zakończeniu umowy za Tel i internet i dodatkowo za abonament za Tel i internet za przyszły miesiąc. Dla mnie to jest jakiś paradoks, dlaczego telefon nie został wyłączony w dniu zakończenia umowy, i jakim prawem dostałam rachunek do zapłaty za abonament za kolejny miesiąc. Mało tego, aby uwzględnić reklamację dostałam Nr. Tel. na który mogę zadzwonić tylko z telefonu stacjonarnego. Niby skąd wezmą stacjonarny skoro właśnie z niego zrezygnowałam. Podsumowując, musiałam się pofatygować do siedziby TP i tam po wielu kłótniach uzyskałam informację, żebym nie płaciła rachunku, gdyż reklamacja zostanie uwzględniona. Jedyne pocieszenie.