Pięć dni temu byłem w sklepie Czekoladowa Solidarność podszedłem do regału ze skrzynkami w których były słodycze i stara waga sklepowa i torebki z nadrukiem Goplana i wybrałem krówki Solidarność, które włożyłem do torebki papierowej. Potem podszedłem do kasy, pracownica która była zajęta układaniem słodyczy, niezbyt przyjemnym tonem zapytała co dla Pana, powiedziałem że chciałem zapłacić, pracownica przyjęła zapłatę i podziękowała.
Pięć dni temu byłem w sklepie Czekoladowa Solidarność podszedłem do regału ze skrzynkami w których były słodycze i stara waga sklepowa i torebki z nadrukiem Goplana i wybrałem krówki Solidarność, które włożyłem do torebki papierowej. Potem podszedłem do kasy, pracownica która była zajęta układaniem słodyczy, niezbyt przyjemnym tonem zapytała co dla Pana, powiedziałem że chciałem zapłacić, pracownica przyjęła zapłatę i podziękowała.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.