Almatur

(3.86)

Dodaj opinię

Firma nie otrzymała jeszcze żadnego certyfikatu jakości obsługi.

Firma nie korzysta z możliwości odpowiadania swoim klientom.

Firma nie jest aktywnym uczestnikiem Polskiego Programu Jakości Obsługi.

Opinie (33 z 46)

NIE POLECAM –...
NIE POLECAM – KOLONIE ALMATUR. TO NIE JEST KWESTIA „SŁABEGO WYPOCZYNKU”. TU CHODZI O BEZPIECZEŃSTWO DZIECI, KTÓRE W MOJEJ OCENIE NIE ZOSTAŁO ZAPEWNIONE. Ta opinia powstaje dlatego, że podobna sytuacja nie powinna spotkać już żadnego dziecka. Rodzice, wysyłając dzieci na kolonie, powierzają je organizatorowi i kadrze, oczekując przede wszystkim bezpieczeństwa, właściwego nadzoru i odpowiedzialnej reakcji w sytuacjach zagrożenia. Niestety, podczas tego wyjazdu doszło do sytuacji, które budzą bardzo poważne zastrzeżenia dotyczące organizacji opieki nad uczestnikami. Zacznę od najbardziej drastycznej kwestii, która absolutnie nie powinna mieć miejsca. Wieczorem, kiedy rodzice odpoczywają, mając przekonanie, że ich dzieci są pod dobrą opieką i bezpiecznie spędzają czas, okazuje się, że jedno z nich przeżywa prawdziwy koszmar. Moje dziecko zostało pobite przez trzech 17-letnich uczestników tego samego obozu. Dwie osoby miały je przytrzymywać, a trzecia biła je pasem. Po tym zdarzeniu moje dziecko bało się zgłosić sytuację opiekunowi. Zamiast tego zadzwoniło do mnie i dopiero moja interwencja doprowadziła do podjęcia działań. Dziecko zostało zabrane do lekarza dopiero po moim stanowczym żądaniu. Co więcej, mimo zgłoszenia sytuacji około godziny 7:00, do lekarza zostało zabrane dopiero po południu. Trudno mi zrozumieć, dlaczego w przypadku dziecka, które zostało pobite i źle się czuło, pomoc medyczna nie została zorganizowana niezwłocznie. Dlaczego trzeba było czekać kilka godzin i dlaczego konieczna była interwencja rodzica? To jednak nie koniec moich zastrzeżeń. Sposób przedstawienia sytuacji lekarzowi przez opiekuna budzi moje poważne zastrzeżenia. Zamiast jasno przekazać, że moje dziecko zostało pobite przez innych uczestników, sytuację przedstawiono jako kłótnię między chłopcami oraz problem rodzica, który zażądał zabrania dziecka do lekarza. W mojej ocenie tak przedstawiona sytuacja umniejszała powagę zdarzenia i nie oddawała jego rzeczywistego charakteru. BRAK ODPOWIEDNIEGO NADZORU Do tego wszystkiego dochodzi bardzo poważny problem z nadzorem nad uczestnikami. Z relacji uczestników wynikało, że dzieci mogły samodzielnie poruszać się po mieście nawet do późnych godzin nocnych, a opiekunowie nie zawsze wiedzieli, gdzie znajdują się uczestnicy. Dodatkowo miały miejsce sytuacje, w których opiekunowie wyrażali zgodę na koedukacyjne pokoje, w tym na sytuację, gdy 15-letnia dziewczyna mogła spędzać noc w pokoju z 17-letnim chłopakiem. W przypadku kolonii, na których uczestniczą osoby niepełnoletnie, taki poziom kontroli budzi moje bardzo poważne wątpliwości. OBCY LUDZIE W HOTELU Opiekunowie nie reagowali również w sposób, którego można byłoby oczekiwać w przypadku pojawienia się w nocy na terenie hotelu młodzieży spoza obozu. Według relacji dzieci osoby te miały poruszać się nocą po hotelu, próbować dostać się do pokoi, a przy sobie miały mieć metalowe przedmioty. Sytuacje te były zgłaszane opiekunom. Reakcją miało być stwierdzenie: „Nie martwcie się, są kamery”. Kamery nie zastępują opieki! Jeżeli w nocy obce osoby próbują dostać się do pokoi, w których śpią dzieci, oczekiwana jest zdecydowana reakcja i realne zapewnienie dzieciom bezpieczeństwa, a nie samo wskazanie na monitoring. WARUNKI W POKOJACH Warunki zakwaterowania również pozostawiały wiele do życzenia. W pokojach pojawiały się robaki i duże owady wychodzące ze zlewu. Ta sytuacja nie jest jedynie relacją uczestników – została udokumentowana na nagraniu. Trudno zaakceptować takie warunki podczas wypoczynku organizowanego dla dzieci. WYŻYWIENIE Wyżywienie również było dużym rozczarowaniem. Jedzenie było zimne, rozgotowane i bez smaku. W ocenie uczestników zdecydowanie nie odpowiadało standardowi, którego można oczekiwać podczas zorganizowanego wypoczynku dzieci. WRAŻENIE BRAKU ODPOWIEDZIALNEGO NADZORU Po całym tym doświadczeniu trudno oprzeć się wrażeniu, że część kadry bardziej uczestniczyła w wyjeździe niż sprawowała odpowiedzialną opiekę nad powierzonymi jej dziećmi. Nie chodzi tutaj o luksusowy hotel, wyjątkowe jedzenie czy wygody. Chodzi o podstawowe rzeczy: bezpieczeństwo, nadzór, reagowanie i odpowiedzialność. Rodzic, wysyłając dziecko na kolonie, musi mieć pewność, że w nocy ktoś wie, gdzie znajduje się jego dziecko, że nieznane osoby nie mają swobodnego dostępu do pokoi i że w przypadku przemocy wobec dziecka sytuacja zostanie potraktowana natychmiast i poważnie. DLACZEGO POWSTAJE TA OPINIA? Na obozie przebywała dwójka moich dzieci. Opisane sytuacje dotyczą więc nie tylko pojedynczego incydentu, ale również ogólnego poczucia bezpieczeństwa i sposobu sprawowania opieki podczas tego wyjazdu. Ta opinia nie powstaje po to, żeby komuś zaszkodzić. Powstaje po to, żeby zwrócić uwagę na problemy, które nie powinny mieć miejsca podczas kolonii dla dzieci, i żeby organizator wyciągnął z nich konkretne wnioski. Jeżeli rodzice powierzają organizatorowi swoje dzieci, mają prawo oczekiwać, że będą one odpowiednio pilnowane, a w sytuacji zagrożenia otrzymają natychmiastową pomoc. Nie powinno być tak, że dziecko po pobiciu boi się wyjść z pokoju i zamiast zwrócić się do opiekuna, musi zadzwonić do rodzica. Mam nadzieję, że organizator potraktuje te informacje poważnie i podejmie działania, dzięki którym taka sytuacja już się nie powtórzy. Bezpieczeństwo dzieci powinno być najważniejszym obowiązkiem organizatora, a nie kwestią drugorzędną. Po tym doświadczeniu nie polecam kolonii organizowanych przez biuro ALMATUR. (dane usunięte przez administratora - RODO)

Placówka

Katowice, 3 maja 7

Nie zgadzam się (0)
Pani Iwona świetnie...
Pani Iwona świetnie doradziła wybór wycieczki objazdowej. Wyjazdy byl mozliwy z kilku miast w Polsce. Duzy plus za wszystkie usługi zawarte w cenie i wysokie ubezpieczenie. Polecam

Izabella_43

18.06.2024

Placówka

Katowice, 3 maja 7

Nie zgadzam się (0)
Wyjazd na wakacje...
Wyjazd na wakacje Dziecka. Autokary podstawione na dworzec w Warszawie bez oznakowania gdzie jadą, a obsługa sama nie wiedziała co ma robić. Totalny chaos i bałagan. Bieganie od autokaru do autokaru by sprawdzić, czy dziecko jest na liście. Na wakacjach kadra nie potrafiła zorganizować czasu jak była zła pogoda. Kadra spędzała czas sama ze sobą, a dzieci beż opieki.

naitsyrk

28.07.2023

Kontakt online

Nie zgadzam się (0)
Super. Na...
Super. Na plus: Wiedza i kompetencje personelu, zachowanie personelu, oferta,cena,asortyment, organizacja i czas obsługi, wygląd miejsca obsługi.

zarejestrowany-uzytkownik

04.07.2017

Inna forma kontaktu

Nie zgadzam się (0)
Rewelacyjnie. Na...
Rewelacyjnie. Na plus: Wiedza i kompetencje personelu, zachowanie personelu, oferta,cena,asortyment, organizacja i czas obsługi, wygląd miejsca obsługi.

zarejestrowany-uzytkownik

04.07.2017

Inna forma kontaktu

Nie zgadzam się (0)
Super. Na...
Super. Na plus: Wiedza i kompetencje personelu, zachowanie personelu, oferta,cena,asortyment, organizacja i czas obsługi, wygląd miejsca obsługi.

Ryszard_106

04.07.2017

Inna forma kontaktu

Nie zgadzam się (0)
Dobrze. Na...
Dobrze. Na plus: Wiedza i kompetencje personelu, zachowanie personelu, oferta,cena,asortyment, organizacja i czas obsługi, wygląd miejsca obsługi.

WOJCIECH_871

04.07.2017

Inna forma kontaktu

Nie zgadzam się (0)
Rewelacyjnie. Na...
Rewelacyjnie. Na plus: Wiedza i kompetencje personelu, zachowanie personelu, oferta,cena,asortyment, organizacja i czas obsługi, wygląd miejsca obsługi.

Roman_132

04.07.2017

Inna forma kontaktu

Nie zgadzam się (0)
Super. Na...
Super. Na plus: Wiedza i kompetencje personelu, zachowanie personelu, oferta,cena,asortyment, organizacja i czas obsługi, wygląd miejsca obsługi.

Justyna_1889

04.07.2017

Inna forma kontaktu

Nie zgadzam się (0)
Słabo. bez szału...
Słabo. bez szału Na minus: wiedza i kompetencje personelu, zachowanie personelu, oferta,cena,asortyment, organizacja i czas obsługi, wygląd miejsca obsługi.

Agnieszka_181

04.07.2017

Inna forma kontaktu

Nie zgadzam się (0)
Rewelacyjnie. Na...
Rewelacyjnie. Na plus: Wiedza i kompetencje personelu, zachowanie personelu, oferta,cena,asortyment, organizacja i czas obsługi, wygląd miejsca obsługi.

Aria

04.07.2017

Inna forma kontaktu

Nie zgadzam się (0)
Super. Wszystko ok,...
Super. Wszystko ok, zgadzali się z prigramem Na plus: Wiedza i kompetencje personelu, zachowanie personelu, oferta,cena,asortyment, organizacja i czas obsługi, wygląd miejsca obsługi.

Słoneczko3366

04.07.2017

Inna forma kontaktu

Nie zgadzam się (0)
Super. Na...
Super. Na plus: Wiedza i kompetencje personelu, zachowanie personelu, oferta,cena,asortyment, organizacja i czas obsługi, wygląd miejsca obsługi.

zalogowany_użytkownik

04.07.2017

Inna forma kontaktu

Nie zgadzam się (0)
Super. Na...
Super. Na plus: Wiedza i kompetencje personelu, zachowanie personelu, oferta,cena,asortyment, organizacja i czas obsługi, wygląd miejsca obsługi.

RealnyKlient

04.07.2017

Inna forma kontaktu

Nie zgadzam się (0)
Super. Na...
Super. Na plus: Wiedza i kompetencje personelu, zachowanie personelu, oferta,cena,asortyment, organizacja i czas obsługi, wygląd miejsca obsługi.

RealnyKlient

04.07.2017

Inna forma kontaktu

Nie zgadzam się (0)
Super. Na...
Super. Na plus: Wiedza i kompetencje personelu, zachowanie personelu, oferta,cena,asortyment, organizacja i czas obsługi, wygląd miejsca obsługi.

Marta_2595

04.07.2017

Inna forma kontaktu

Nie zgadzam się (0)
Rewelacyjnie. Na...
Rewelacyjnie. Na plus: Wiedza i kompetencje personelu, zachowanie personelu, oferta,cena,asortyment, organizacja i czas obsługi, wygląd miejsca obsługi.

Urszula_506

04.07.2017

Inna forma kontaktu

Nie zgadzam się (0)
Zakopane tatrzańskie parki...
Zakopane tatrzańskie parki wodne - uwaga! jestem rodzicem 9 letniego dziecka, wybrałem te kolonie w 2016 z wielu innych, bo zapewniano m.in. o dobrej, fachowej i doświadczonej opiece wychowawców, szczególnie gdy dziecko jedzie po raz pierwszy na kolonie. Więc jest to bzdurą - wychowawcy nie mieli nawet skończonych 18 lat a pan kierownik mógł mieć w granicach 22-23 lat. Bardzo dokładnie pytałem w każdym biurze o wiek dzieci biorących udział w kolonii, żeby córka miała rówieśników i byli rówieśnicy, ale państwo z bożej łaski opiekunowie na miejscu, pomimo próśb i telefonów nie zwracali na to uwagi, bo upchnęli dzieci kolejno w pokojach (klitach) wg tego jakim połączeniem antenowym dzieci dotarły, dla własnej wygody - jakby pakowali skrzynki do bagażnika - bez sensownego podziału i analizy i powstała sytuacja, że zamiast dać dzieci 9 letnie razem, to rozrzucono je i dano ze starszymi o 2-3 lata dziećmi, a to w tym wieku straszna dysproporcja i dyskomfort małego dziecka, które jest dla współlokatorek "za głupie i ma siedzieć cicho", podobnie w pokojach sąsiednich. Nie chciało im się poukładać od razu dzieci jak trzeba, a także po interwencjach. Poza tym dzieci niejednokrotnie siedziały całe dni w ośrodku, co jest totalną aberracja w górach, nie zrealizowano wielu pobocznych tematów w stylu ognisk, spotkań z gazdą itd - odbywały się tylko główne wycieczki do parków wodnych. Nie pamiętam teraz wszystkich detali, ale powiem tyle - pisze to dla rodziców, którzy mają dzieci rozwinięte emocjonalnie i inteligentne, mających obawy o pierwszy wyjazd swoich pociech - absolutnie omijajcie szerokim łukiem to biuro, bo poza piękną mową sprzedawców - bardzo wiele się nie zgadza z ofertą. W moich czasach opiekunami byli nauczyciele i pedagodzy, a kierownikiem kolonii mógł być prawdziwie doświadczony z młodzieżą człowiek. Teraz to są duże dzieci, bez kompetencji i na prawdę radzę się zastanowić 2 razy zanim cokolwiek się zrobi i skaże się nawet przeciętnie uczuciowe dziecko na wiele dni przykrości na tych koloniach. Dodam, że tam nie ma nawet wifi, a niby ma być (może dla dzieci nie ma) i nie ma też dostatecznego zasięgu do zwykłego oglądania czegoś w telefonie itp. Dziura na obrzeżach Zakopanego. podwórko z uszkodzonymi urządzeniami placu zabaw. W powietrzu czuje się jakiś terror, dzieci w suterenie siedzą jak w więzieniu wieczorem i patrzą na jakiś film, ciasne pokoje, jedzenie takie że po 8 dniach dziecko na prawdę schudło w sposób widoczny - słabe mało i nie dobre. Na prawdę odradzam - to maszynka do robienia pieniędzy na dzieciach.

zarejestrowany-uzytkownik

18.05.2017

Inna forma kontaktu

Nie zgadzam się (0)
Świetnie. Na plus:...
Świetnie. Na plus: Wiedza i kompetencje personelu, zachowanie personelu, oferta,cena,asortyment, organizacja i czas obsługi, wygląd miejsca obsługi.

Wojciech_843

27.07.2016

Inna forma kontaktu

Nie zgadzam się (0)
Bardzo dobrze. Na...
Bardzo dobrze. Na plus: Wiedza i kompetencje personelu, zachowanie personelu, oferta,cena,asortyment, organizacja i czas obsługi, wygląd miejsca obsługi.

zalogowany_użytkownik

27.07.2016

Inna forma kontaktu

Nie zgadzam się (0)

Almatur

Jesteś właścicielem tego miejsca?

Poinformuj nas i przejmij zarządzenie wizytówką tej firmy.

Firma nie jest uczestnikiem
Polskiego Programu
Jakości Obsługi
Zobacz więcej

Czy te firmy wypadają lepiej niż Almatur?

Zgadzasz się z ostatnią opinią na temat firmy?

NIE POLECAM –...
NIE POLECAM – KOLONIE ALMATUR. TO NIE JEST KWESTIA „SŁABEGO WYPOCZYNKU”. TU CHODZI O BEZPIECZEŃSTWO DZIECI, KTÓRE W MOJEJ OCENIE NIE ZOSTAŁO ZAPEWNIONE. Ta opinia powstaje dlatego, że podobna sytuacja nie powinna spotkać już żadnego dziecka. Rodzice, wysyłając dzieci na kolonie, powierzają je organizatorowi i kadrze, oczekując przede wszystkim bezpieczeństwa, właściwego nadzoru i odpowiedzialnej reakcji w sytuacjach zagrożenia. Niestety, podczas tego wyjazdu doszło do sytuacji, które budzą bardzo poważne zastrzeżenia dotyczące organizacji opieki nad uczestnikami. Zacznę od najbardziej drastycznej kwestii, która absolutnie nie powinna mieć miejsca. Wieczorem, kiedy rodzice odpoczywają, mając przekonanie, że ich dzieci są pod dobrą opieką i bezpiecznie spędzają czas, okazuje się, że jedno z nich przeżywa prawdziwy koszmar. Moje dziecko zostało pobite przez trzech 17-letnich uczestników tego samego obozu. Dwie osoby miały je przytrzymywać, a trzecia biła je pasem. Po tym zdarzeniu moje dziecko bało się zgłosić sytuację opiekunowi. Zamiast tego zadzwoniło do mnie i dopiero moja interwencja doprowadziła do podjęcia działań. Dziecko zostało zabrane do lekarza dopiero po moim stanowczym żądaniu. Co więcej, mimo zgłoszenia sytuacji około godziny 7:00, do lekarza zostało zabrane dopiero po południu. Trudno mi zrozumieć, dlaczego w przypadku dziecka, które zostało pobite i źle się czuło, pomoc medyczna nie została zorganizowana niezwłocznie. Dlaczego trzeba było czekać kilka godzin i dlaczego konieczna była interwencja rodzica? To jednak nie koniec moich zastrzeżeń. Sposób przedstawienia sytuacji lekarzowi przez opiekuna budzi moje poważne zastrzeżenia. Zamiast jasno przekazać, że moje dziecko zostało pobite przez innych uczestników, sytuację przedstawiono jako kłótnię między chłopcami oraz problem rodzica, który zażądał zabrania dziecka do lekarza. W mojej ocenie tak przedstawiona sytuacja umniejszała powagę zdarzenia i nie oddawała jego rzeczywistego charakteru. BRAK ODPOWIEDNIEGO NADZORU Do tego wszystkiego dochodzi bardzo poważny problem z nadzorem nad uczestnikami. Z relacji uczestników wynikało, że dzieci mogły samodzielnie poruszać się po mieście nawet do późnych godzin nocnych, a opiekunowie nie zawsze wiedzieli, gdzie znajdują się uczestnicy. Dodatkowo miały miejsce sytuacje, w których opiekunowie wyrażali zgodę na koedukacyjne pokoje, w tym na sytuację, gdy 15-letnia dziewczyna mogła spędzać noc w pokoju z 17-letnim chłopakiem. W przypadku kolonii, na których uczestniczą osoby niepełnoletnie, taki poziom kontroli budzi moje bardzo poważne wątpliwości. OBCY LUDZIE W HOTELU Opiekunowie nie reagowali również w sposób, którego można byłoby oczekiwać w przypadku pojawienia się w nocy na terenie hotelu młodzieży spoza obozu. Według relacji dzieci osoby te miały poruszać się nocą po hotelu, próbować dostać się do pokoi, a przy sobie miały mieć metalowe przedmioty. Sytuacje te były zgłaszane opiekunom. Reakcją miało być stwierdzenie: „Nie martwcie się, są kamery”. Kamery nie zastępują opieki! Jeżeli w nocy obce osoby próbują dostać się do pokoi, w których śpią dzieci, oczekiwana jest zdecydowana reakcja i realne zapewnienie dzieciom bezpieczeństwa, a nie samo wskazanie na monitoring. WARUNKI W POKOJACH Warunki zakwaterowania również pozostawiały wiele do życzenia. W pokojach pojawiały się robaki i duże owady wychodzące ze zlewu. Ta sytuacja nie jest jedynie relacją uczestników – została udokumentowana na nagraniu. Trudno zaakceptować takie warunki podczas wypoczynku organizowanego dla dzieci. WYŻYWIENIE Wyżywienie również było dużym rozczarowaniem. Jedzenie było zimne, rozgotowane i bez smaku. W ocenie uczestników zdecydowanie nie odpowiadało standardowi, którego można oczekiwać podczas zorganizowanego wypoczynku dzieci. WRAŻENIE BRAKU ODPOWIEDZIALNEGO NADZORU Po całym tym doświadczeniu trudno oprzeć się wrażeniu, że część kadry bardziej uczestniczyła w wyjeździe niż sprawowała odpowiedzialną opiekę nad powierzonymi jej dziećmi. Nie chodzi tutaj o luksusowy hotel, wyjątkowe jedzenie czy wygody. Chodzi o podstawowe rzeczy: bezpieczeństwo, nadzór, reagowanie i odpowiedzialność. Rodzic, wysyłając dziecko na kolonie, musi mieć pewność, że w nocy ktoś wie, gdzie znajduje się jego dziecko, że nieznane osoby nie mają swobodnego dostępu do pokoi i że w przypadku przemocy wobec dziecka sytuacja zostanie potraktowana natychmiast i poważnie. DLACZEGO POWSTAJE TA OPINIA? Na obozie przebywała dwójka moich dzieci. Opisane sytuacje dotyczą więc nie tylko pojedynczego incydentu, ale również ogólnego poczucia bezpieczeństwa i sposobu sprawowania opieki podczas tego wyjazdu. Ta opinia nie powstaje po to, żeby komuś zaszkodzić. Powstaje po to, żeby zwrócić uwagę na problemy, które nie powinny mieć miejsca podczas kolonii dla dzieci, i żeby organizator wyciągnął z nich konkretne wnioski. Jeżeli rodzice powierzają organizatorowi swoje dzieci, mają prawo oczekiwać, że będą one odpowiednio pilnowane, a w sytuacji zagrożenia otrzymają natychmiastową pomoc. Nie powinno być tak, że dziecko po pobiciu boi się wyjść z pokoju i zamiast zwrócić się do opiekuna, musi zadzwonić do rodzica. Mam nadzieję, że organizator potraktuje te informacje poważnie i podejmie działania, dzięki którym taka sytuacja już się nie powtórzy. Bezpieczeństwo dzieci powinno być najważniejszym obowiązkiem organizatora, a nie kwestią drugorzędną. Po tym doświadczeniu nie polecam kolonii organizowanych przez biuro ALMATUR. (dane usunięte przez administratora - RODO)