Bar sałatkowy "Chimera"

( 4.50 )

Opinie (16)

Chmiera

Bar znajduję się na podwórzu między kamienicami, jest zadaszony. W głównej sali po wejściu można zobaczyć długi, oświetlony bar. Miejsc siedzących jest dużo, ale spora część była zajęta. W lokalu było czysto. Obsługa zrobiła dobre wrażenie, pracownicy uśmiechali się i byli pomocni. Ceny są przystępne, szczególnie zwracając uwagę na lokalizację. Jedzenie wegetariańskie smaczne, chociaż mogłoby być odrobinę cieplejsze. Zupa krem z dyni również w porządku. Ogólnie lokal zrobił dobre wrażenie, z pewnością jeszcze tam wrócę.

Chimera

Chimera, to miejsce do którego czasem zaglądam, by w porze obiadowej coś zjeść. Bar sałatkowy, który oceniam to z pewnością miejsce, które na brak klientów nie musi narzekać. Sobotnie wczesne popołudnie, wolny stolik znaleźć trudno, ale pocieszam się, że za chwilę na pewno coś się zwolni na jednej z sal "pod chmurką". Część tzw. baru sałatkowego, bo on podlega mojej ocenie, to odpowiednio zaaranżowane podwórze starej kamienicy - wydzielone 3 sale - zadaszone, ozdobione łączami kwiatów, z wydzielonymi stolikami, ławami. Specyfika tego miejsca polega na tym, że za odpowiednią sumę /zestaw mały lub duży/ z pomocą obsługi za ladą sami komponujemy swój zestaw obiadowy. Cennik wyraźny opisany na tablicy nad ladą /po polsku, po angielsku/. Bardzo duzy wybór sałatek, dań z warzyw sezonowych, ciast warzywnych, sosów itp. nie sposób wszystkiego opisać i zapamietać, bowiem jest tyle możliwości wyboru z menu, które w sezonie nie powtarza się co dnia - plus dla tego miejsca. Obsługa grzecznie wita klienta stojacego w kolejce i pierwsze pytanie, które pada, to jaki będzie zestaw, czy duży czy też mały? Jest czas by spokojnie podać swój wybór a po chwili orzymujemy cudo na talerzu /odmierzane przez obsługę nie wagowo a ilością łyżek, czy też porcją/. Kolejy krok zamówienia to wybór sosów do dania, czegoś do picia i z podaną tacą możemy przesuwać się w stronę kasy. Obsługa transakcji sprawna: płatność gotówką lub za pomocą karty /akceptowane/. Tuż przy kasie wydzielone miejsce na sztućce, serwetki, pieczywo /zakryte serwetą, uzupełniane/. Obsługa miła, sprawna. Stoliki po klientach sprzątane szybko, nie czeka się długo. Czysto i przyjemnie, oferta bardzo różnorodna, wygląd miejsca obsługi nie budzi zastrzeżeń, wrecz zaufanie - bowiem na półkach tuż obok kas możemy zobaczyć stosy świeżych warzyw, które za kilka chwil zmienią się w ciekawe kompozycje na nasze talerze. Polecam i wyróżniam notą wysoką, bowiem duże zmiany na lepsze w tym miejscu nastały na przestrzeni kilku lat.

Lokal przestronny i klimatycznie urządzony

Lokal przestronny i klimatycznie urządzony, daje wrażenie świeżości i czystości. Obsługa schludnie ubrana i miła. Sałatki zawsze świeże i różnorodne, zawsze tej samej, czyli wysokiej jakości. Ceny są nieco za wysokie, i ciągle rosną, ale porcje są wystarczające, by zjeść smaczny i zdrowy posiłek. Polecam

Jeśli chodzi o ceny

Jeśli chodzi o ceny, to jak dla mnie nie jest jakoś bardzo drogo, ale tanio też nie. Można tam przyjść raz na jakiś czas, ale częste wizyty, to jednak za duży ból dla portfela. Wystrój faktycznie cudny, aczkolwiek, jak jest dużo ludzi, to zaczyna się robić tłocznie. I przede wszystkim urocze miejsce, na podwórku kamienicy, ze starymi, często kiwającymi się stołami.

Przynajmniej raz w miesiącu zatrzymuję się tutaj na chwilę

Przynajmniej raz w miesiącu zatrzymuję się tutaj na chwilę, by coś zjeść w popołudniowej porze obiadowej. Miejsce wpisane na stałe w krakowski pejzaż kulinarnych miejsc, gdzie można szybko, smacznie zjeść, a przede wszystkim mamy pewność, że porcje są świeże. Tym razem byłam z grupą znajomych. Z zewnątrz ulicy przy wejściu widoczny szyld lokalu. Bar zlokalizowany w tzw. podwórku kamienic - w formie tzw. ogródka całorocznego, druga część tzw. restauracyjna to piwnice, gdzie spokojnie także można zająć miejsca do konsumpcji. Wybraliśmy stoliki w tzw. części ogródka, kilka minut czekania, miejsce wolne się znalazło. Widzę, jak Pani z obsługi sprawnie i szybko sprząta talerze po poprzednich klientach. W międzyczasie nasza grupka składa zamówienie. Sprawna obsługa przy ladach. Potrawy /sałatki, ewentualnie coś na ciepło/ wybiera się bezpośrednio przy ladzie, wcześniej określając wielkość porcji.Cennik nad ladami wyłożony. Potrawy sprawiają wrażenie świeżych i takie są w rzeczywistości. Brakuje mi tylko nazw a dokładnie w "nowych nazwach" wyróżnionych składników, bowiem czasami trzeba pytać, co wchodzi w skład sałatki lub danej potrawy. Sałatki cieszą się tutaj dużą popularnością, co kilkanaście minut pracownik uzupełnia ladę nowymi porcjami, ewentualnie donosi nowe danie. Pani z obsługi pyta jaki sos podać, czy w pojemniku, zamówienie na tacy wędruje w kierunku kasy. Tam kolejny pracownik sprawnie kasuje, w międzyczasie jeszcze składamy zamówienie na napoje. Sztućce i pieczywo dostępne przy kasie, pieczywo w różnych rodzajach, przykryte serwetą, można brać "do woli". Miejsce przy kasach czyste, bez zbędnych paragonów. Pracownicy na poszczególnych salach dbają o to, by szybko sprzątnąć talerze po poprzednich klientach. Wystrój części ogrodowej pomału stawał się wiosenny, w lecie będzie tutaj dużo zieleni, jak na razie zauważyłam, że "zimne ceglaste"mury i ściany nabrały kolorów troszkę krzykliwych - pomalowane kolorowo, jest to specyficzne miejsce i taka aranżacja nie razi. Około godziny 16.45 zjawiła się przy stolikach pani z obsługi, na każdym z nich dała karteczkę z napisem rezerwacja, domyśliłyśmy się, że tzw. duża część stolików za kasami jest planowo rezerwowana na jakąś imprezę zamkniętą. Szkoda, że nie uprzedzono nas o tym jakieś 15 minut wcześniej, bowiem odebrałyśmy, po spytaniu obsługi, od której godziny jest rezerwacja, jako sygnał, by szybko kończyć.Zostało 15 minut, do następnych klientów. To drobny, jednak istotny szczegół, który zaważył o tym, że nie wystawię maksymalnej pozytywnej oceny. Nie jest przyjemnym w czasie spotkania grupy kilkunastu osób jeść szybko, na siłę bo właśnie dowiedzieliśmy się o kolejnej rezerwacji. Mały niesmak w smacznym miejscu.

Bar Sałatkowy Chimera jest chyba największym tego typu

Bar Sałatkowy "Chimera" jest chyba największym tego typu lokalem w Krakowie. Mieści się w odrestaurowanych średniowiecznych piwnicach. Liczne sale mieszczą w sobie kominek opalany drewnem, mini scenkę "Pod Aniołem Stróżem", na której goszczą różni artyści. A co najważniejsze olbrzymią,ladę pełną różnorakich sałatek (ponad 40 rodzajów), ciepłych dań wegetariańskich i nie tylko (50 rodzajów), przepysznych wypieków i naturalnych soków. Tylko tutaj można spróbować jak smakuje nektar pietuszkowski, chłodzący napój z liści pokrzywy, mięty lub melisy.

Bar Sałatkowy Chimera mieści się w samym centrum Krakowa

Bar Sałatkowy Chimera mieści się w samym centrum Krakowa, na podwórzu kamienicy. Podwórze to jest zadaszone, więc nie trzeba się obawiać brzydkiej pogody. W lokalu jest tez dużo roślin co tworzy klimat swojskiej oranżerii. Niemniej ściany kamienicy, są szare i odrapane, więc miejscami widok jest raczej nieprzyjemny. Chimera jest lokalem głównie dla osób, które chcą szybko zjeść coś co nie będzie hamburgerem. Zasadniczo w menu są dwie główne opcje: duży zestaw (6 sałatek) i mały zestaw (4 sałatki). W ramach tego zestawu można wybrać dowolne sałatki (wybór jest dość bogaty: sałatki, surówki i sałatki owocowe) lub dania na ciepło (tarty warzywne, gołąbki, ziemniaki pieczone itp.). Pieczywo jest gratis w dowolnej ilości. w lokalu zwykle jest dość tłoczno, ale jest tez duża rotacja klientów - stoliki szybko się zwalniają. Niestety nie jest to najlepsze miejsce do posiedzenia i pogadania. Ze względu na dużą liczbę osób, i niewielki metraż, w lokalu jest dość głośno. Do tego kelnerzy sprzątają talerze jak tylko skończy się jeść, więc ma się trochę poczucie, że tylko czekają aż wyjdziesz i zwolnisz miejsce dla następnych klientów. Szczerze mówiąc poczułyśmy się z koleżanką trochę niechciane, kiedy chciałyśmy jeszcze chwile posiedzieć i pogadać. Chyba pierwszy raz w życiu miałam wrażenie że obsługa działa "za szybko". Przynajmniej w kolejce nie stoi się długo (mimo natłoku klientów). Obsługa przy barze i przy kasie uwija się na prawdę sprawnie.

Wybrałam się z grupą znajomych na popołudniowe spotkanie

Wybrałam się z grupą znajomych na popołudniowe spotkanie, wybór padł na bar sałatkowy Chimera. Obecnie zimowa część baru sałatkowego mieści się zaraz po wejściu w korytarz kamienicy, oddzielną część stanowi restauracja lokalizowana w piwnicach. Mijamy szklane drzwi wejściowe by dostać się do lad z wystawionym menu i kasy.Dużo osób w środku, bar przystosowany do przebywania w zimie poprzez tzw. 'ogród zimowy'. Szklana tafla sufitu odgradza przed niesprzyjającymi warunkami atmosferycznymi , palący się kominek z drewnem, wystrój świąteczny. Pierwsza część sali cieplejsza, jednak stoliki pozajmowane. Podchodzi pan z obsługi, pyta, jakiego miejsca szukamy, wskazuje na wolne stoliki w drugiej części pod zadaszeniem, informuje, że można stoliki złączyć. Dokonujemy wyboru sałatek i dodatków z pośród bardzo bogatego asortymentu. Cennik wyraźny umieszczony nad barem sałatkowym w formie planszy. Nowością jest możliwość wyboru tzw. jednej małej porcji za niższą proporcjonalnie cenę. Obsługa przy barze sałatkowym sprawna, kolejka szybko znika, przy kasach obsługa bez zastrzeżeń. Zamawiamy dodatkowo z oferty grzane wino, grzane piwo. Jednak po podgrzaniu, a przed odejściem od kasy muszę prosić pana z obsługi o dokładne podgrzanie, bowiem jest to lekko muśnięte ciepłem. Po kilku minutach dostaję zamówienie, aromat grzańca dopiero teraz jest wyczuwalny, grzaniec teraz w miarę ciepły. Siedząc już przy stolikach widziałam jak obsługa przy innych stolikach sprząta szybko pozostawione po klientach talerze, po chwili do naszego stolika podeszła pani z obsługi zapaliła świece. Toalety dostępne dla klientów po zgłoszeniu w kasie zapotrzebowania na żeton, czyste /wystawiona kartka, kiedy były sprzątane/, ale pomieszczenie bardzo małe, i dojście źle oznaczone /na półpiętrze przy wejściu do piwnic/. Bar sałatkowy to miejsce szczególne, oferta bardzo bogata, ceny umiarkowane. Wątpliwości moje wzbudza sposób w jaki sałatki są porcjonowane na talerz /tzw. jedna duża łyżka/ , albo w zależności ile składników się na tej łyżce zmieści /porcje nie są ważone/ - standardowy mały talerz to tzw. 4 możliwości wyboru kompozycji. Jeszcze jedna uwaga dotyczy wydzielonego miejsca do palenia. Obecnie znajduje się ono w przejściu do wejścia na salę baru sałatkowego. Powinno to być raczej miejsce wydzielone w części zadaszonej.

Bardzo oryginalny bar sałatkowy w przystępnej cenie

Bardzo oryginalny bar sałatkowy w przystępnej cenie. Asortyment zmieniany jet na bieżąco, za każdym razem trafiam na coś nowego. W obsłudze jest kilka osób, które chętnie doradzają, szybko i miło finalizują transakcję. Osoby pracujące są w firmowych koszulkach, poza wydawaniem posiłków sprzątają miejsce ich spożywania. Miejsce bardzo klimatyczne, można zjeść w środku, usiąść w ogródku z aranżacją ogrodową, lub zjeść obiad w restauracji, która znajduje się w piwnicy. Zdarza się niestety, że jedzenie bywa zimne.

Polecam serdecznie wszystkim restaurację Chimera

Polecam serdecznie wszystkim restaurację Chimera. Restauracja znajduje się w centrum miasta, ukryta częściowo na dziedzińcu kamienicy, częściowo w piwnicach. W części na dziedzińcu było dość chłodno więc siadłyśmy na dole, gdzie było bardzo ciepło i przytulnie. W lokalu było sporo klientów, ale większość na górze. Restauracja jest samoobsługowa. Jedzenie było bardzo dobre. Pracownicy znają się na potrawach, które sprzedają, umieją określić smak potraw lub ich składniki. Minusem jest konieczność zaniesienia sobie samemu tacy po schodach w dół, dość wąskim i stromym przejściem, co dla osoby mało wprawnej jest wyzwaniem. Zajęłyśmy razem z koleżankami na pięć godzin stolik i zajęłyśmy się uczeniem się. Obsługa nie przeszkadzała nam zupełnie, nie sugerowała nam, że powinnyśmy coś domówić. Krzątał się koło nas kilkakrotnie pracownik, zabierał puste naczynia. Robił to w sposób bardzo miły i dyskretny. Ogólnie atmosfera lokalu, uprzejmość i nienarzucanie się obsługi odpowiadały mi bardzo.

Dobra obsługa klienta

Dobra obsługa klienta, barmani odnosili się do wszystkich bardzo kulturalnie i byli opiekuńczy. Jednak w pubie panował specyficzny klimat. Razem ze znajomymi nie czuliśmy się tam dobrze i po dość szybkim czasie wyszliśmy.

Wielokrotnie korzystałem z usług tego baru znajdującego się

Wielokrotnie korzystałem z usług tego baru znajdującego się nad morzem, niedaleko od mojego domu. Zawsze było dobrze. Dziś, po yborach udaliśmy się na mały obiad. Zamówiliśmy rybę z frytkami i surówkami. Ze zdziwieniem wynikającym z poprzednich pozytywnych doświadczeń przyjąłem fakt podania surowej soli w podpalonej panierce. Dobrze, że choć szybko zamieniono porcję na nową, ale rozczarowanie pozostało.

Czytelne napisy na ścianie z cenami za poszczególne ilości

Czytelne napisy na ścianie z cenami za poszczególne ilości składników. Brak kolejki (mimo godzin szczytu), wystarczająca ilość osób do nakładania sałatek, sprawna obsługa klienta i uprzejme wyjaśnianie zawartości poszczególnych sałatek. Szybka obsługa i dobry podział pracy wsród ekspedientów w dalszej części zamawiania w barze - podczas wyboru napojów i płatności przy kasie. Stoliki na zewnątrz szybko uprzątnięte. Jedyne zastrzeżenie, że na stolik trzeb polować, bo w tej godzinie było sporo ludzi.

Po długim sobotnim spacerze wybraliśmy się z narzeczoną na

Po długim sobotnim spacerze wybraliśmy się z narzeczoną na późny obiad do baru sałatkowego "Chimera" . Jest to najstarszy bar tego typu w Krakowie. W lecie znajduje się on w podworcu. Z ulicy prowadzi do niego długa brama. Jest ona wyremontowana, po lewej stronie znajdują się sklepy, a po prawej oszklona gablota z różnymi ogłoszeniami. Podwórze jest bardzo ładnie zaadoptowane jest bardzo ładne i czyste. W barze panuje samoobsługa. Znajduje się tam długa lada, za które umieszczone są różne sałatki. Można wybierać z około 15 róznych sałatek. Czasem są tam inne potrawy typu pieczone ziemniaki, gołąbk i tarty. W to sobotnie popołudnie kolejka liczyła około 10 osób. Obsługa była sprawna i szybko.W pewnym momencie pojawił się mały problem. Gdy jednej z sałatki zabraknie wówczas jedna z osób obsługującej kolejke zajmuje sie dostarczenie swieżej. Powstaje mały zastuj w obsłudze. Gdy przyszła moja kolej pani z obsługi zapytała się co sobie życze. W trakcie wyboru pani udzielała mi odpowiedzi na temat potrawy. Robiła to szybko nie uśmiechając się przy tym i była ogólnie dosyć chłodna. Na końcu pyta się o sosy oraz o soki. Przy płaceniu czeka niemiła niespodzianka. W Chimerze nie można płacić kartą co jest niezrozumiałe w centrum turystycznego miasta jakim jest Kraków. Mimo, że jest samoobsługa i talerze odnosi się do okienka to są panie, które zbierają talerze.

Odwiedzałeś ostatnio Bar sałatkowy "Chimera"?

Powiedz innym o swoich pozytywnych i negatywnych doświadczeniach

Dodaj opinię

Jesteś właścicielem tego miejsca?

Podobne firmy w okolicy

Niko

(4.00 )

Trąba

(4.50 )

Baaldek Orient Grill

(4.50 )

Poradnik jakości obsługi

Jaki bank wybrać? RANKING najlepiej ocenianych banków!

W jakim banku założyć konto? W którym najlepiej wziąć kredyt? Gdzie spotkacie najwyższą jakość obsługi, bez problemu otrzymacie pomoc od profesjonalistów? Przedstawiamy nasz ranking najlepiej ocenianych banków na portalu jakoscobslugi.pl!

Gdzie robić zakupy? RANKING najlepiej ocenianych supermarketów!

Gdzie najlepiej wybrać się na zakupy? W którym sklepie spotkacie najwyższą jakość obsługi, bez problemu znajdziecie produkty i skorzystacie z ciekawych promocji? Sprawdźcie nasz ranking najlepiej ocenianych supermarketów na portalu jakoscobslugi.pl!  

RANKING Najlepiej oceniane cukiernie i piekarnie

Sprawdź ranking najlepszych cukierni. Poniższe firmy otrzymały najlepsze opine na portalu Jakości Obsługi.Do rankingu zakwalifikowały się tylko te firmy, które miały więcej niż 10 opinii.

Strona korzysta z plików cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Szczegóły znajdziesz w Polityce prywatności

Zrozumiałem