Media Markt

(3.77)

Dodaj opinię

Firma otrzymała Godło Gwiazdy Jakości Obsługi.

Firma nie korzysta z możliwości odpowiadania swoim klientom.

Firma jest aktywnym uczestnikiem Polskiego Programu Jakości Obsługi.

Opinie (2858 z 4367)

Przybyłem do marketu...
Przybyłem do marketu celem zakupu odtwarzacza DVD i uzyskania porady odnośnie telewizora LCD. Przy odtwarzaczach DVD pomimo braku inych klientów pracownik obsługi nie zaintrersował się mną pomimo kilkuminutowego oglądania oferty - w tym czasie poprawiał informacje cenowe pzry produktach. zapytałem go o parametry dwóch produktów - udzielił odpowiedzi, z której wynikało, że obojetnie jaki odtwarzacz kupię, nie będzie to robiło żadnej różnicy; po dłuższym ypytywaniu o różnice stwierdzł, że w jednym z dwóch wybranych wstępnie modeli brak jest polskiego menu - opisywał wszystko szybko i bez entuzjazmu, nie wykazując zalet produktu; w pewnym momencie pracownik oddalił się bez słowa. Po podjęciu decyzji odnośnie produktu, jaki chacłaiem nabyć, nie mogłem znaleźć w najbliższych alejkach pracownika, pomimo niezbyt wielu klientów na tym stoisku - znalazłem więc karton z produktem samodzielnie na półce sklepu i udałem się do kasy, gdzie okazaało się, że jest to puste opakowanie (zaklejone taśmą) i musze wrócić na stoisko celem znalezienia pełnego opakowania przez pracownika. Po powrocie na stoisko zastałem w alejce pracownika rozmawiającego z hostessą - nie zareagował na mnie pomimo, ze niosłem w ręku opadkowanie produktu, dopiero kiedy podszedłem i poprosiłem o wydanie właściwego produktu, odebrał puste opakowanie i udał się na zaplecze. Po dokonaniu płatności w kasie zostałem skierowany do POK-u celem sprawdzenia towaru i podbicia gwarancji. Kolejka przy POK liczyła ok. 8 osób i szła barzdo wolno - pracownica obsługi sprawiała wrażenie doświadczania problemów z komputerem, drugi z obsługujących pracowników dość długo wypełniał dokumentację. Po odczekaniu na swoją kolej dosiwedziałem się, że gwarancję podbiją mi, kiedy towar sprawdzę sobie w domu - nie wyrażono woli dokonania tego na miejscu. Na stoisku z telewizorami, jakie równieżz odwiedziłem, pomimo praktycznie braku w danej chwili klientów, żaden z 2 znajdujących się tam i rozmawiających ze sobą przacowników nie zagadnął mnie, pomimo, że stałem kilka minut bezpośrednio obok ogladając telewizory.

Artek

20.10.2008

Placówka

Rybnik, ul. Żorska 2

Nie zgadzam się (21)
Sprawa dotyczyła ogólnych...
Sprawa dotyczyła ogólnych informacji o praduktach mp3.Osoba zajmująca sie tym działem profesjonalnie doradzała w wyborze urządzenia,proponowała różne firmy oraz promocje ( widać było że tym sie interesuje),pracownik pokazał ze jest cierpliwy i chętny do pomocy.Jeżeli chodzi o obsługe przy kasach przebiegała ona sprawnie bez zbędnego wydłużania czasu klientów.

zarejestrowany-uzytkownik

19.10.2008

Placówka

Lublin, Ul. Tomasza Zana 31

Nie zgadzam się (27)
Jakie są wszystkie...
Jakie są wszystkie sklepy tej sieci - każdy wie, kto choć raz tam był. Ja chcę się jednak podzielić swoją opinią odnośnie placówki szczecińskiej. Jeśli chodzi o szerokość i dostępność asortymentu - tu brak zupełnie zastrzeżeń. Dużo gorzej jest z obsługą tego sklepu. Brak lub bardzo ograniczona możliwość kontaktu ze sprzedawcą - wtedy, kiedy chciało by się o coś zapytać, najczęściej nie ma sprzedawcy danego działu i trzeba szukać go po całym sklepie, sprzedawcy nie są poinformowani o jakości i możliwościach sprzętu, który jest tam dostępny (nie potrafiono mi wytłumaczyć, który z posiadanych laptopów ma więcej możliwości, sprzedawca sugerował się jedynie informacjami handlowymi zawartymi na kartce podpiętej do ceny). Podobna sytuacja jest na dziale z płytami DVD - zamówiony wcześniej towar "zaginął" i musiałam przychodzić po odbiór ponownie w następnym dniu. Szybkością w działaniu wykazują się jedynie kasjerzy - tu, mimo często długich kolejek, wszystko odbywa się szybko i sprawnie. Dużym udogodnieniem jest powstały punkt kredytowy, jednakże zasady pobrania towaru na kredyt są znacznie utrudnione: w pierwszej kolejności należy znaleźć sprzedawcę, który wystawi dokument dla punktu kredytowego, z którym należy się udać do Lukasa, następnie, po przyznaniu kredytu, do kasy, a dopiero po odbiór towaru (znów na teren sklepu)-trzeba mieć niezłą kondycję... Następnym mało przyjemnym zajęciem jest sprawdzenie poprawności działania zakupionego sprzętu. Nie dość, że znów należy odstać w kolejnej kolejce przy punkcie, gdzie są podbijane gwarancje, to jeszcze samemu należy tenże sprzęt wypróbować, co jest znacząco utrudnione, ponieważ: czekają inni (trzeba to zrobić szybko, co nie znaczy, że dobrze), rozpakowanie pudła zabiera sporo czasu (wiadomo, sprzęt musi być zapakowany tak, żeby nic nie uległo zepsuciu). Poza tym ceny, o których firma mówi: nie dla idiotów... Niestety, zupełnie nie ma racji! Porównując ceny sprzętu z RTVAgd, korzystniej wypada ta druga firma, a więc ich reklama, jak by nie było kontrowersyjna, nie ma zastosowania. Pomijam fakt promocji, gdzie faktycznie można nabyć po korzystnej cenie, jednak ilość tegoż towaru również jest mocno ograniczona (telewizor Panasonic z gazetki promocyjnej był w tym sklepie tylko jeden!)

zarejestrowany-uzytkownik

17.10.2008

Placówka

Szczecin, Mieszka I 73

Nie zgadzam się (17)
Pojechałam z narzeczonym...
Pojechałam z narzeczonym kupić TV LCD. Ponieważ ja nie znam się kompletnie, a mój partner ma na ten temat wiedzę na średnim poziomie postanowiliśmy najpierw poczytać w Internecie, popytać znajomych, a poźniej poradzić się pracownika sklepu. Niestety, Pan na którego trafiliśmy miał o TV jeszcze mniejsze pojęcie niż my! Mam wrażenie, że nie wiedział o co pytami. Bardzo możliwe, że był nowy, ale mógł przeciez poprosic kogoś z współpracowników o pomoc. Wymieniliśmy ze sprzedawca kilka zdań o niczym i poszliśmy szukać kogoś innego. Kolejny Pan na którego trafiłam powiedział, ze on nie pracuje w dziale TV i nie może mi pomóc. Postanowiliśmy wię porozglądać się sami. Wreszcie jak zdecydowaliśmy, co chcemy kupić, poszliśmy dowiedzieć się o raty (tak popularne i reklamowane 0%) Niestety, pani z punktu kredytowego poinformowała nas, że oweszem, możemy kupić TV nawet bez zaświadczenia o zarobkach, ale oprocentowani8e rat wynosi tyle % ile rat. Czyli w przypadku 10 rat=10% oprocentowania kredytu! Powiedziała, że zdaje sobie sprawę z tego, że to nie dogodne dla kilentów, ale dopiero od listopada ma się to zmienić. Nie wiele myśląc postanowiliśmy pojechać do konkurencji.

zarejestrowany-uzytkownik

16.10.2008

Placówka

Warszawa, Ostrobramska 79

Nie zgadzam się (22)
Odwiedziłem w/w sklep...
Odwiedziłem w/w sklep celem odebrania zamówionych zdjęć. Brak kolejek. Miła obsługa. W sklepiku ład, porządek nic dodać nic ując.

zarejestrowany-uzytkownik

15.10.2008

Placówka

Szczecin, Mieszka I 73

Nie zgadzam się (15)
Wizyta w Media...
Wizyta w Media Markt w celu wydrukowania zdjęć. Dwa niesprawne urządzenia służące do wydrukowania zdjęć spowodowała kolejkę i oczekiwanie około 20 minut.

zarejestrowany-uzytkownik

14.10.2008

Placówka

Szczecin, Mieszka I 73

Nie zgadzam się (27)
Wybrałem się do...
Wybrałem się do Media Markt w celu zakupu cyfrowego aparatu fotograficznego. Wszedłem do sklepu i od razu wybrałem się na dział FOTO. Chodziłem po dziale (czyste regały, łatwo dostępne aparaty i akcesoria ułożone w drabince cenowej) i oglądałem aparaty, którymi byłem zainteresowany. W ciągu 3 minut zjawiła się uśmiechnięta pani z obsługi schludny, czysty ubiór, firmowa koszula, identyfikator), która przywitała mnie i zaproponowała pomoc w wyborze aparatu. Pani wypytała mnie o kilka informacji, do czego potrzebuję aparat, jakie chciałbym robić zdjęcia, czy jakieś konkretne aparaty mnie interesują oraz jaką kwotę chcę przeznaczyć. Doradca handlowy przedstawił mi trzy modele, które spełniały moje potrzeby oraz omówił je dość szczegółowo wraz z demonstracją działania funkcji oraz zaproponował mi jeden, który spełni moje wymagania. Zostałem poinformowany o warunkach gwarancji i okresie sprawdzenia sprzętu. Po dokonaniu wyboru, doradca zaproponował mi akcesoria do aparatu takie jak pokrowiec, ładowarkę oraz kartę pamięci. Na koniec pani pożegnała się ze mną, z uśmiechem na twarzy zaprosiła ponownie na zakupy i poszedłem do kasy. Ocena, którą wystawiam to dobry +. Uważam, że obsługa była fachowa, przebiegła dość szybko i sprawnie. Jeden minus za mało osób z obsługi - inni klienci przeszkadzali nam w dokonywaniu wyboru ponieważ nie było na dziale drugiego sprzedawcy.

Krystian_16

09.10.2008

Placówka

Rybnik, ul. Żorska 2

Nie zgadzam się (29)
Zakup żelazka odbył...
Zakup żelazka odbył sie bardzo sprawnie , hostessa wiedziała o czym mowi , umiala uargumentowac zalety zelazka, przy jego doborze równiez kierowala sie cena produktu co poniekad swidczyło o fachowej selekcji. Dziewczyna ta nie naciskla na zakup , podala tylko potrzebne informacje po czym odaliła sie aby moc sie spokojnie zasanowic nad zakupem. Po zastanowieniu sie pomogłą w odnalezieniu na połkach towaru. jednym minusem z tej wizyty byl tłum w sklepie , i stojac miedzy regałąm cały czas ktos przechodził.

Karolina_3

30.09.2008

Placówka

Katowice, Alpejska, 3 Stawy 6

Nie zgadzam się (17)
Razem z kolegą...
Razem z kolegą udaliśmy się do Media Markt, aby zakupić laptopa wraz z bezprzewodowym internetem sieci Orange. Kolega chciał zakupić laptopa wpłacając połowę kwoty, natomiast resztę rozłożyć na raty. Zaproponowano mu kredyt, przy którym przepłaciłby prawie 50%. Niestety nie stać go było na taki "luksus". Odmówił i już chcieliśmy wychodzić, gdy sprzedawca jakimś cudem znalazł o wiele tańszy kredyt. Tu nie było już problemu. Następnie przeszliśmy do wybrania laptopa. Padła cena, w granicy której mamy się zmieścić. Pan pokazał nam oczywiście najdroższe w podanym przedziale. Tylko dzięki mojej sugestii, że to nie jest dobry sprzęt w tej cenie, pokazano nam lepszy w takiej samej cenie. Wybraliśmy. Z formalnościami nie było już problemu. Przeszliśmy więc do kupna internetu. Najpierw dokładnie o wszystko wypytaliśmy. 60 złotych abonamentu, w tym 2 gigabajty ściągania, przez pierwsze 4 miesiące promocja-50% ceny abonamentu, aktywacja 60 złotych, urządzenie za darmo. Kolega zdecydował się na zakup, więc przeszliśmy do spisywania umowy. Była godzina 17.00. Sprzedawca usiadł do komputera. Zaczął pisać. I tu pojawił się problem. Musiał zadzwonić po pomoc. Pani wszystko mu przez telefon wyjaśniła i piszemy dalej. Za pięć minut znów pojawiła się problem. Zadzwonił znowu. Wyjaśnione. Kolega pyta się jeszcze czy za aktywację płaci teraz, czy przy pierwszym rachunku. Przy rachunku, teraz tylko 14 czy 16 złotych za urządzenie- padła odpowiedź. Miało ono być za darmo, ale tyle koledze nie robiło problemu. Pisanie umowy trwało półtorej godziny. Pan ciągle gdzieś dzwonił, ciągle coś mu nie wychodziło. W końcu, po długim oczekiwaniu udało mu się i umowę wydrukował. Kolega zaczął ją przeglądać. Z umowy wynikało, że przy przy pierwszym rachunku należy wpłacić 140 złotych. Zdziwiliśmy się, bo z wcześniejszych wyliczeń wyszło nam 90 złotych, a nie 140. Ale to nie koniec niespodzianek. Za urządzenie należało zapłacić... 1700 złotych!!! Cena niezbyt atrakcyjna. Sprzedawca zmieszał się. Wydukał z siebie, że powinno to być 49 złotych, ale nie aż tyle. Umowa miała być mieniona następnego dnia, ale okazało się, że to wcale nie 49, a 199 złotych. Zmarnowano nasz czas, oszukano nas i w dodatku nie zakupiliśmy tego, co chcieliśmy.

zalogowany_użytkownik

30.09.2008

Placówka

Trzcianka, Sikorskiego

Nie zgadzam się (26)
Celem mojej wizyty...
Celem mojej wizyty w Media Markt był zakup telefonu komórkowego. Na dziale było kilku klientów. Sprzedawca podszedł do mnie jak tylko pojawiłam się na dziale i zaczęłam oglądać telefony. Miał czysty, zadbany wygląd i plakietkę z imieniem Jan. Sprzedawca przywitał mnie szczerym uśmiechem i spytał się czy w czymś może pomóc. Zadawał mi wiele pytań: jakiego modelu szukam, z jakich funkcji będę chciała korzystać, czy mam preferencje co do firmy, czy ma być zaawansowany czy prosty w obsłudze. Sprzedawca zademonstrował mi 4 modele telefonów, od najtańszych (za 229zł) po droższe modele i bardziej zaawansowane. Omawiając i opisując ich zalety, podkreślając za każdym razem moje potrzeby. Sprzedawca powiedział mi o możliwości wzięcia telefonu na raty, wyjaśnił w jaki sposób jest udzielany kredyt, jakie warunki trzeba spełnić.

zarejestrowany-uzytkownik

29.09.2008

Placówka

Katowice, Alpejska, 3 Stawy 6

Nie zgadzam się (19)
Dnia 21-09-2008 dokonaliśmy...
Dnia 21-09-2008 dokonaliśmy z mężem zakupu kina domowego w nowo otwartym sklepie Media Markt w Zielonej Górze. Pracownik nas obsługujący wytłumaczył dokładnie zasady działania tego sprzętu, mąż upewniał się o wiele funkcji, otrzymał pozytywne komentarze i to był argument przekonujący nas do zakupu tego właśnie zestawu. Po trzech dniach testów okazało się, że kino nie spełnia jednej bardzo ważnej funkcji (nie jest w stanie przełączyć dźwięku nagranego w formacie divx na pięć głośników, odtwarza tylko w stereo). Poszliśmy do marketu zgłosić nasze niezadowolenie, zostaliśmy wprowadzeni w błąd przez pracownika, bo o tą funkcję również dopytywaliśmy. Na miejscu okazało się, że jest inny sprzęt, który na 100% ta funkcję posiada. Pozwolono mężowi przetestować jeszcze w sklepie wszystkie funkcje, przyniósł swoje płyty. Powiedziano nam, że nie będzie najmniejszego problemu z wymianą jednego sprzętu na drugi. Oczywiście zostaliśmy ładnie przeproszeni za zaistniałą sytuację. Mimo tego, że musieliśmy się nachodzić, wymieniać sprzęt jesteśmy zadowoleni z obsługi i postępowania w awaryjnych sytuacjach.

CoolErka

29.09.2008

Placówka

Zielona Góra, Wrocławska 17

Nie zgadzam się (14)
Wizyta w sklepie...
Wizyta w sklepie w celu zakupienia prezentu urodzinowego. Cel sprecyzowany do określenia rodzaju rzeczy którą chciałem kupić, miało to być żelazko. Nie miałem żadnego pojęcia o markach wiodących w grupie małego AGD oraz o cechach na które warto zwrócić uwagę aby dokonać właściwego wyboru. Moje pojawienie się w alejce gdzie znajowały się żelazka w szybkim czasie spoktało się z reakcją pani sprzedającej. Chętnie podeszła i chciala pomóc pomimo iż była to już późna godzina bliska zamknięciu sklepu. Rozmowa raczej retoryczna wybór miał być uwarunkowany od przezaczonych finansów na zakup. Zmusiłem jednak sprzedawcę do rzeczowej rozmowy, wyjaśniłem że nie liczy się kwota ale jakość wybieranego prezentu. Oczywiście od razu przeszliśmy do droższej półki, tu również okazałem się wscibskim klientem i chciałem wiedzieć dokladnie dlaczego pani proponuje mi te żelazka anie te tańsze. Odpowiedzi były konktetne porównywała mi cechy modelu tańszego i droższego, opisywała cechy które pojawiają się w droższych modelach a nie ma ich w tańszych. Wytłumaczyla mnie, osobie która raczej nie używa takiego sprzętu gospodarstwa domowego, dlaczego wskazywane cechy okazują się przydatne. Wizyta w bardzo miłej atmosferze zakończyła się zakupem poleconego sprzętu.

zarejestrowany-uzytkownik

29.09.2008

Placówka

Radom, Aleja Józefa Grzecznarowskiego 28 28

Nie zgadzam się (28)
W sumie dość...
W sumie dość zabawna sytuacja. Zapytałam pana obsługującego stanowisko z komputerami, czy posiadają notebooki o matrycy poniżej 12 cali. Mimo że jeden, spełniający moje wymogi stał tuż obok, otrzymałam odpowiedź "Nie, jest na nie mały popyt i nie zamawiamy, ale za to posiadamy ciekawą ofertę 15,4 - 17 cala. Tam dalej, jakby Pani chciała, jest bardzo fajna 17-tka". Totalne przestrzelenie i rozminięcie się z potrzebami klienta.

Magda_7

25.09.2008

Placówka

Toruń, Żółkiewskiego 15

Nie zgadzam się (14)
Będąc w stolicy...
Będąc w stolicy poszedłem wraz z kolegą do Media Markt w celu wymiany uszkodzonego pada PC. Operacja ta została wykonana bezproblemowo i bardzo szybko. Postanowiłem za pomocą znajomego zbadać stan wiedzy obsługi na temat aparatów cyfrowych - ich awaryjności, parametrów (znajomy jest serwisantem aparatów cyfrowych). Im bardziej szczegółowe pytania tym gorsze odpowiedzi. Na pytanie "który aparat jest najlepszy" - proste i zarazem oczywiste pytanie ze strony klienta - w odpowiedzi usłyszeliśmy kilkadziesiąt nazw, ogólnie każdy jest najlepszy. Pytanie: Dlaczego? Bo się dobrze sprzedają i klienci nie narzekają... Spróbowaliśmy od innej strony: A który aparat najczęściej się psuje i był najczęściej oddawany? Żaden, pracuję tu od trzech miesięcy i nigdy się nie spotkałem... Prawdę mówiąc nastolatki, czytając informacje danego produktu w internecie mają większą wiedzę, niż obsługa obserwowanego działu.

Jakub_47

23.09.2008

Placówka

Warszawa, Ostrobramska 79

Nie zgadzam się (25)
Wizyta w Media-Markt,...
Wizyta w Media-Markt, punkt obsługi klienta. Zgłosiłam się z popsutym padem do xboxa 360. Podeszłam do lady, powiedziałam głośno "dzień dobry" i tak sobie stałam dobre 3-4 minuty, ponieważ pan, który obsługiwał stoisko robił coś na laptopie. Nie odezwał się słowem, np: chwileczkę, zaraz podejdę itp., po prostu udawał, że mnie nie widzi. Po tym czasie podszedł, spojrzał na rachunek, rzucił: na to jest gwarancja tylko przez rok. Kiedy próbowałam się czegoś więcej dowiedzieć, zbył mnie i zaczął rozmawiać z drugim klientem, który akurat podszedł (okazało się, że to jego laptop). Kiedy próbowałam jeszcze o coś zapytać, stwierdził, że "gwarancja obejmuje tylko główne urządzenie", odwrócił się i zajął panem od komputera. Ja zostałam sobie przy ladzie.

Monika_60

23.09.2008

Placówka

Kielce, Radomska 8

Nie zgadzam się (24)
Przymierzałem spodnie typu...
Przymierzałem spodnie typu ubraniowego, w których regularnie lewa nogawka "uciekała" tzw. kantem na zewnątrz. Z pomocą personelu dokonałem 12(!) prób, z identycznym rezultatem. W końcu, na uwagę, że mam krzywe nogi, spróbowałem spodni od garnitury Bytomskich Zakładów Odzieżowych - leżały idealnie. Skutek: zostałem ze sklepu wyproszony, gdyż "wprowadzałem zbędne zamieszanie".

zarejestrowany-uzytkownik

22.09.2008

Placówka

Bytom, Strzelców Bytomskich

Nie zgadzam się (29)
Próba dotyczyła zakupu...
Próba dotyczyła zakupu obuwia z tzw. "wysokim podbiciem" - od wielu już lat pojęcie to nie jest obecne na rynku. Fakt pozostaje: nie można zakupić obuwia dla stopy nieco wyższej, choć nie jest to wcale rzadkość. Odnosi się wrażenie, iż płaskostopie stało się normą. Sprawę rozwiązują jedynie buty stylu "adidas", gdyż regulacja tęgości stopy jest tu możliwa już od palców, nie od połowy stopy. Ale trudno resztę życia spędzić w adidasach.

zarejestrowany-uzytkownik

22.09.2008

Placówka

Bytom, Strzelców Bytomskich

Nie zgadzam się (13)
Byłem zainteresowany zakupem...
Byłem zainteresowany zakupem aparatu fotograficznego Canon i rozważałem dwa modele. Sprzedawca w pierwszej chwili polecił mi jeden z nich jednak po chwili zaczął zawzięcie zachwalać aparat Sony. Zauważyłem że ma koszulkę z logo ALFA sony więc można sądzić, że była to akcja sponsorowana. Dopiero, gdy zorientował się, że znam się na aparatach zaczął doradzać odnośnie interesującego mnie sprzętu.

Rafał_8

17.09.2008

Placówka

Gdańsk, al. Grunwaldzka 309

Nie zgadzam się (22)
W tamtym roku...
W tamtym roku kupiłam w sklepie Media Markt urządzenie wielofunkcyjne(drukarka ,fax ,skaner itp.). Podczas zakupu obsługa sklepu była bardzo miła, po niecałym roku zgłosiłam się do punktu serwisowego w związku z awarią w/w urządzenia-wtedy właśnie skończyła się miła obsługa. Pan w dziale serwisu poinformował mnie, że gwarancja skończyła się (chociaż w ofercie przy zakupie powiedziano iż trwa ona 2 lata). Nie dostałam polskiej instrukcji obsługi w/w urządzenia, w której podobno jest napisane, że gwarancję mogę przedłużyć, logując się na stronie producenta, pomachał mi polską wersją instrukcji przed nosem i powiedział, że mogłam sobie wydrukować ją z płyty, którą dołączyli do produktu. Chamstwo tego Pana było powalające, ponieważ urządzenie zakupiłam dla mamy, która nie posiada komputera, na którym mogłaby odczytać płytę.

Edyta_8

12.09.2008

Placówka

Marki, Józefa Piłsudskiego 1

Nie zgadzam się (20)
Udałam się do...
Udałam się do marketu MEDIA EXPERT W GRUDZIĄDZU, aby dokonać zakupu tuszów do drukarek. Byłam tam dwukrotnie. Pierwszego dnia pan z obsługi klienta odpowiednio doradził jakie tusze powinnam kupić, lecz nie był w stanie mnie zapewnić, czy zestawy do napełniania będą pasować do pojemników, które były w zakupie z drukarką, ponieważ są gabarytowo mniejsze. Po przemyśleniach następnego dnia postanowiłam kupić jednak oryginalne pojemniki z tuszem, które teraz mogę spokojnie napełniać zestawami do napełniania. Co chciałabym zaznaczyć to dosyć długo czekałam, aż ktoś z obsługi się mną zainteresuje, chociaż drugiego dnia odetchnęłam z ulgą, ponieważ bardzo się spieszyłam i myślałam, że znów będę długo czekać, lecz dosyć szybko podszedł pan,który się mną zajął, za co byłam mu bardzo wdzięczna.

zarejestrowany-uzytkownik

12.09.2008

Placówka

Nie zgadzam się (23)

Media Markt

Media Markt to lider pod względem dystrybucji elektroniki użytkowej w Europie. Firma jest obecna w krajach Europy i posiada ponad 35- letnie doświadczenie w branży. Media Markt działa według strategii zorientowanej na klienta. W swojej ofercie obok najnowocześniejszych sprzętów elektronicznych posiada także rozbudowany portfel usług oraz pakiety około sprzedażowe. Z zakresu sprzętów elektronicznych w sklepach dostępne są dziesiątki tysięcy produktów do których zalicza się urządzenia mobilne, praktyczne i modne akcesoria, premierowe produkty, sprzęt użytkowy do wyposażenia domu i biura oraz produkty związane z realizacją pasji i spędzaniem wolnego czasu.

Czy te firmy wypadają lepiej niż Media Markt?

Ktoś 1 dzień temu dodał opinię na temat tej firmy

Chciałbym podzielić się...
Chciałbym podzielić się z Wami moją przygodą reklamacyjną w Media Markt. Jakiś czas temu kupiłem sobie tam Iphona 15. Chciałem sprawić sobie podobno najtrwalszy telefon premium. A co! Niestety moja uciecha nie trwała zbyt długo. Od początku użytkowania port USB rozłączał się, co delikatnie utrudniało delektowanie się muzyką. Po paru miesiącach port poluzował się na tyle, że jego użytkowanie stało się niemożliwe. Jego pięcioletni poprzednik za 700zł, chiński siaomi działa do teraz. Dnia 10.06.25 złożyłem reklamację z tytułu rękojmii i poprosiłem o zwrot gotówki. 20.06.25 otrzymałem maila z informacją, że w telefonie została wymieniona płyta główna. Po tym zabiegu telefon dostał nowy numer seryjny, który różni się od tego na pudełku, co moim zdaniem może mieć wpływ na jego wartość na rynku wtórnym. Pomyślałem sobie - ok. Przynajmniej jest naprawiony. Odebrałem telefon i już myślałem, że będę mógł beztrosko hasać ciesząc się ajfonem. Nic bardziej mylnego. Po chwili zauważyłem bród pod obiektywem, który został tam umieszczony podczas naprawy. Cóż... Oddałem telefon ponownie z tytułu rękojmi prosząc o zwrot gotówki. Wada została potwierdzona przez serwis 4 lipca, ale gotówki nie dostałem. W mailu od serwisu zawarto informację, że mam czekać na osobną wiadomość żeby odebrać telefon. Czekałem do 27 lipca, kiedy to moja cierpliwość się wyczerpała. Napisałem kolejnego maila z prośbą o zwrot gotówki. W tym momencie minęło 1,5 miesiąca od kiedy zgłosiłem pierwszą reklamację! Kolejna odmowa. Na dodatek stwierdzono, że przecież wiadomość została wysłana. Według mojej najlepszej wiedzy wiadomości nie otrzymałem. W międzyczasie sprawa została przeze mnie zgłoszona do Rzecznika Praw Konsumenckich. Po mniej więcej tygodniu od tej wymiany zdań otrzymałem smsa o możliwości odbioru mojego Iphone'a. Byłem już w mocno bojowym nastroju, ale ponieważ akurat zbliżał się urlop i potrzebowałem telefonu z dobrym aparatem doszedłem do wniosku, że odbiorę ten telefon zamiast czekać na interwencję Rzecznika. 12 sierpnia 2025 odebrałem telefon (2 miesiące od momentu reklamacji). Po chwili użytkowania okazało się, że... Telefon nadal jest w stanie dalekim od idealnego. W mojej ocenie w jeszcze gorszym niż poprzednio. Słuchawki działały tylko w jednej pozycji. Po obróceniu kabla nie działały. Tak samo z ładowaniem. I to tylko na oryginalnym kablu z oryginalną ładowarką. Na żadnym innym kablu nic nie działało! Żadna inna ładowarka nie ładowała telefonu. Komputer w ogóle nie widział telefonu. Dwa miesiąca czekania i telefon nadal posiada wadę uniemożliwiającą korzystanie z kluczowych funkcjonalności. Żeby tego było mało - oddałem telefon kolejny raz (16.08.25) i po kolejnych prawie dwóch tygodniach, po raz kolejny stwierdzono wadę i po raz kolejny odmówiono mi zwrotu gotówki. Za 12 dni miną 3 miesiące. Przez prawie 3 miesiące nie mogę dostać sprawnego telefonu ani pieniędzy.
Zgadzasz się?