Oj tak, tak tutaj łasuch ma swój świat.Nie dość że piękne, to i pyszne wykonane rzemieślniczą ,ręczną metodą.Alternatywa dla bombonierek, świetne na prezent.Satysfakcja gwarantowana.Smak nie dopisania.Cena, biorąc pod uwagę jakość wcale nie wygórowana.Produkty firmy są jej warte z całą pewnością.I jeszcze jedna świetna opcja.Wybór własnych dodatków do czekolady mlecznej bądź deserowej.
Jak widać mam dziś sporo szczęścia bo jazda po mieście nie nastręcza mi większych problemów.Na Placu Zawiszy przesiadam się do 9Którą widzę nadjeżdżającą od strony ulicy Grójeckiej.Podjeżdża ona zaraz za „moim „ 22 więc znowu nie muszę czekać na przystanku co mnie bardzo cieszy.Jest do dwu wagonowy skład produkcji Alstom Konstal S.A z Chorzowa.Wysoko podłogowy.Siedzenia są po wymianie, mają warszawską tapicerkę.Klimatyzacja naturalna, przez otwarte okna.Jak tramwaj jedzie jest dobrze, jak stoi na światłach robi się gorąco i duszno, zwłaszcza że jest tłoczno.Odczuwam to tym bardziej po jeździe nowoczesną Pesą.Dobrze że trasę znam na pamięć często nią jeżdżę, wiem gdzie wysiąść.Ale jednak jadę bo jadę, jadę bo muszę choć nowoczesne składy znacznie bardziej są godne i reprezentatywne dla stolicy europejskiego państwa.Może doczekam takiej chwili kiedy składy takie jak te będę oglądała tylko na zdjęciach .Choć wątpię zwarzywszy że na ulicy warszawy kursują jeszcze tramwaje z lat 60-70
Wchodząc do sklepu "PIERRE CARDIN" obsługa była zajęta prowadzeniem prywatnych rozmów nie zwracając uwagi na wchodzących klientów. W sklepie panował porządek, po 5 minutach oglądania asortymentu musiałam sama poprosić obsługe o pomoc. Wyraźnie niezadowolona ekspedientka pokazała miejsce, w którym znajduje się wybrany przeze mnie produkt, poczym wróciła do dalszej konwersacji z osobą pracującą w tym sklepie lekceważąc mnie i innych wchodzących i wychodzących klientów. Ceny były czytelne ale znalezienie odpowiedniego rozmiaru graniczyło z cudem.
Do sklepu Abis, w którym robię zakupy dość często, wstąpiłem po niebieski tusz do stempli. Obejście sklepu bardzo czyste, wystawy umyte. W środku przestrzennie i schludnie. Towaru dużo, a cały asortyment dobrze oznaczony cenami. Sklep obsługują dwie sympatyczne panie w srednim wieku. Gdy zapytałem o tusz, pani pokazała mi opakowanie za 7,10 PLN. Narzekałem, że trochę za drogo, ale sprzedawczyni stwierdziła, że to tusz dobrej marki i bardzo wydajny. Dokonałem zatem zakupu. Po zapłaceniu otrzymałem wydruk paragonu z kasy. Sklep się jakoś niczym specjalnie nie wyróżnia, ale nigdy nie ma tu kolejek, a zaopatrzenie jest naprawdę bardzo dobre.
Tej placówki banku nie można nie zauwazyć, bo już z daleka widać neony oraz bardzo ciekawe, innowacyjne rozwiązania wystawy na zewnątrz. Tak - bank może mieć ciekawą aranżację wystawy i w tym banku jest to bardzo łatwo widoczne. W środku również placówka jest bardzo estetyczna i schludna. Stanowiska obsługi klienta są bardzo nowoczesne i wygodne, a cały bank jasny i klimatyzowany. Obsługa klienta wzorowa: pełny profesjonalizm i wyjątkowa kultura. Bardzo dobre miejsce przyjazne klientowi!
Delikatesy Wiejskie mają bardzo duży, czytelny szyld na całej szerokości witryn sklepowych. Niestety, te szyby już dawno nie byly myte, są brudne i zakurzone, a niektóre szyby są oblepione niestetycznymi reklamami i kartkami. W środku sklepu są wyraźnie wydzielone dwa działy: po jednej stronie warzywa i owoce, a po drugiej cała reszta spożywczych wiktuałów. W sklepie jest czysto, jeśli chodzi o podlogę i ściany, ale ustawienie asortymentu nie jest ciekawe. Panuje w tym względzie lekki nieład. Personel jest przeciętny, bardziej bierny niż chętny do dobrej obslugi klienta. Ogólnie więcej minusów niż plusów. Dobrze, że nie muszę być stałym klientem tego sklepu.
Apteka Pod Akacjami znajduje się w starej, miejskiej kamienicy, ale jest dobrze oznaczona, a duży szyld wskazuje wejście do środka. Wnętrze apteki jest bardzo czyste i schludne, są dwa stanowiska obsługi klientów. Apteka ma jasny, pastelowy wystrój. Obsługa jest bardzo profesjonalna i miła. Zwykle tu nie ma kolejek, więc apteczne zakupy można zrobić i szybko, i miło.
Styl wnętrza jest ciekawy i wzbudzający zainteresowanie a także powoduję to ze zakupy robi się w miłej atmosferze. Obsługa profesjonalna i zawsze uśmiechnięta,ceny przestępne jak na tak znaną markę kosmetyków na rynku.Polecam bo kosmetyki są dobrej jakości,są trwałe w użytku i dają wyjątkowy efekt po zastosowaniu.
Jak dla mnie najlepsze polskie radio. Zawsze można posłuchać czegoś ciekawego. Zwykle są to nowości, które później pojawiają się w innych radiach. Denerwujące może być jedynie to, że piosenka, która jest nowością często jest puszczana kilkanaście razy dziennie. Prowadzący audycje zwykle tryskający poczuciem humoru.
Droga dojazdowa do hotelu dość dobrze oznakowana. Przed hotelem zapewnione sporo miejsc parkingowych dla samochodów osobowych. Hotle utrzymany w dość dobrym standardzie. Po wejściu do hotelu zostajemy kulturalnie przywitani prze obsługę. Operacja meldunku trwa bardzo krótko. Pokoje utrzymane w dobrym standardzie i wysokiej czystości. Przystępne ceny. Restauracja hotelowa serwuje apetyczne posiłki w dobrych cenach.
Stacja dobrze oznakowana. Zapewnione swobodne i bezpieczne zjazdy na stację. Obiekt dość spory jak na stację tego dystrybutora, duża ilość stanowisk do tankowania oraz przy stacji znajduje się myjnia samochodowa co obenie jest już prawie żadko spotykane. Ceny porównywalne do stacji znajdujących się w okolicach. Szybka i kulturalna obsługa kasowa.
Usytuowanie stacji dobrze oznakowane. Zapewnione swobodne i bezpieczne zjazdy na stację z obu kierunków ruchu. Stacja zachęca do odwiedzenia przede wszystkim bardzo konkurencyjnymi cenami paliw. Stacja utrzymana w nalezytym porządku. Po wejściu do budynku obsługi zostajemy kulturalnie przywitani przez obsługę. Szybka i sprawna obsługa kasowa.
Restauracja położona w bezpośrednim sąsiedztwie stacji paliw. Przed lokalem zapewniony dość spory parking. Lokal utrzymany w dobrym guście. Po wejściu do lokalu zostajemy kulturalnie przywitani. Wywieszone nad barem zdjęcia oferowanych potraw zachęcają swoim wyglądem oraz ceną. W miarę szybka obsługa.
Mimo cztero dniowego „zawodowego” lenistwa powrót do powszedniej rzeczywistości w poniedziałek nie był taki zły i minął całkiem spokoje.Jak zawsze dużo jazdy po mieście.Grochów, Żoliborz, Gocław, CentrumTramwajem, metrem, autobusem.Jak mam wybór to wybiorę zazwyczaj pojazd szynowy, nim najszybciej dotrę do celu, bez ryzyka utknięcia w korku.Teraz muszę obrać kierunek na Gocław.Przechodzę właśnie przez ulice kiedy na przystanek Sady Żoliborskie podjeżdża tramwaj.Super bo jest to linia 22 która idealnie mi pasuje.Jeden z nowszych nabytków Tramwajów Warszawskich, Bydgoska Pesa Swing jest bardzo wygodnym środkiem podróży.Klimatyzowana, tu naklejki nie są tylko naklejkami i klimatyzacja działa.Po bokach pojedyncze siedzenia, tapicerowane .Tkanina coraz częściej spotykana czerwony plusz z czarnym wzorem warszawskich symboli – syrenki, zamku królewskiego.Czysty, zadbany.Komputerowe wyświetlacze o pokonywanej trasie, na suficie monitory.Głosowe komunikaty do jakiego przystanku tramwaj właśnie dojeżdża.Na dużych szybach naklejki z logo miasta „zakochaj się w Warszawie”Są i te UEFA 2012 miasto gospodarz.W środku regulaminy i taryfikatory przewozu.Oznaczenia miejsc dla inwalidów, matek.Zamontowano biletomat.Miło się jechało.Czas na przesiadkę.
Atrakcyjny budynek przychodni zachęcający do wejścia. Otoczenie czyste, jednak w pobliżu wejścia do przychodni stało wiele samochodów, które mogłyby stać na parkingu jaki posiada przychodnia. Poczekalnia dla pacjentów oraz rejestracja znajdują się na jednej sali co powoduje, że jest duży hałas oraz zamieszanie. Długi czas oczekiwania w kolejce do rejestracji, panie rejestratorki niezbyt przyjemne, o wszystko należało sie pytać samemu, panie w rejestracji nie były chętne do udzielenia pełnej i wyczerpującej informacji. Wizyta u lekarza umówiona na konkretną godzinę, ale przy drzwiach do gabinetu okazało się, że obowiązuje kolejność przybycia - przy próbie wyjaśnienia sprawy w rejestracji - nie uzyskano żadnej pomocy. Ogólna ocena obsługi przychodni poniżej oczekiwań.
Ładny, estetyczny budynek oddziału Banku zachęcający do wejścia.Czysto na zewnątrz i wewnątrz.Jeden z pracowników w miarę szybko zainteresował się moją osobą, ale dwie panie w ogóle nie zwracały uwagi na to co dzieje się na sali (były zainteresowane tylko wymianą zdań między sobą)Oferta banku została przedstawiona w miarę jasny sposób, ale bez wyczerpujących informacji.
Trzeba przyznać, że hotel już zz zewnątrz robi wrażenie. Przyjechaliśmy wcześniej niż rozpoczyna się doba hotelowa, ale pani na recepcji sprawdziła, że zarezerwowany przez nas pokój jest już gotowy i pozwolono nam go zająć dwie godziny przed czasem. Pokój piękny, zadbany. W oryginalnie urządzonej łazience całą dobę słychać cichą, relaksującą muzykę. Podobało mi się, że w pokoju znajdowały się książki o tematyce zdrowotnej (jest to hotel SPA) oraz urządzenia do masażu (jeśli się spodobały, można je było zakupić w recepcji). Jedyne zastrzeżenie - moja gryczana poduszka była niedoprana, więc z niej nie skorzystałam. Restauracja hotelowa nie należy do najtańszych, ale za to potrawy powalają wprost smakiem. Gratulacje dla szefa kuchni :-) Kelnerzy także pierwsza klasa. Gdy jeden z nich spostrzegł, że z pewnych powodów nie mogę jeść wszystkich potraw przygotowanych dla całej naszej grupy, proponował wiele innych dań, abym nie była "poszkodowana". Spotkałam tylko jedną panią z służby piętra I (Agata?), ale z pewnością należą jej się słowa uznania. Pani pomogła z własnej inicjatywy, wyszukując listę lekarzy dla mojego dziecka. Zresztą, każda zgłoszona na recepcji prośba była natychmiast spełniona.Dodać muszę, że za hotelem znajduje się wspaniały park. Całość dopełnia szeroka oferta zabiegów SPA - zachęcająco opisanych w przewodniku. No i basen. Nie chciało się z niego wychodzić po serii wodnych masaży na wszystkie partie ciała :-) Już wiem, że tam wrócę.
Duże delikatesy, z bardzo dużym i schludnym obejściem, niedawno odnowioną fasadą, ale efekt psują witryny wystawowe, które są po prostu nieciekawe i niczego tak naprawdę nie prezentują. Sklep można portaktować, jako typowy sklep osiedlowy, choć nosi dumną nazwę delikatesów z bliżej mi nieznanego powodu. W środku ani ładnie, ani przyjemnie. Bardziej bazarowo niż delikatesowo, a towar to pomieszanie z poplątaniem i chyba tylko obsługa sklepu wie, gdzie co jest. Zaopatrzenie co prawda dobre, ale na tym koniec plusów tego sklepu. Obsługa bierna, niemrawa i bardzo smutna, raczej odstrasza niż zachęca do zakupów.
Do piekarni Brzęczka wstąpiłem po świeży chleb. Coraz ładniejsze otoczenie tego nowego sklepu psuje troszkę kartka z godzinami otwarcia umieszczona na drzwiach wejściowych, nie pasuje bowiem do całości wystroju witryn sklepowych. Żywe rośliny w donicach przed sklepem dobrze się mają i to był naprawdę dobry pomysł. Piekarnia czysta, zadbana, schludna i estetyczna. Wreszcie, po wielkich bojach na początku, w stałej ofercie jest nie tylko chleb duży, ale również mały i okrągły. sprzedawczynie, ubrane w sympatyczne fartuchy, są miłe i grzeczne. Obsługa klienta bez zarzutu!
Po raz pierwszy od długiego czasu jestem zadowolony z obsługi w tym Tesco. Daleko mu jeszcze do supermarketu, ale dziś było całkiem nieźle. Przede wszystkim w końcu był posprzątany teren wokoło marketu i parking, co niestety nie zawsze ma tu miejsce. Koszyki na zakupy były ustawione przy wejściu na salę sprzedaży i na ogół sklep był dziś czysty i zadbany. W koszach na stiosku owocowo-warzywnym był porządek, były dostępne torebki foliowe. Pozostałe artykuły też uporządkowane, a ceny artykułów uwidocznione. Były czynne dwie kasy, praktycznie bez kolejek, więc dość szybko i sprawnie, choć nie do końca uprzejmie. Jedyny mankament to stale wyłączona klimatyzacja, a moim zdaniem powinna działać.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.