Naprawdę bardzo fajne miejsce na imprezy. Dziewczyny śliczne, chodzą tam chyba najlepsze dziewczyny z Krakowa. Wystrój bardzo ładny. Tylko obsługa nie taktowna, radze sprawdzać czy dobrze wydali resztę. Jednak podsumowując naprawdę super miejsce na imprę. To co najważniejsze by się dobrze bawić czyli : wystrój, dziewczyny i muzyka są na najwyższym poziomie. Szczerze polecam.
Dość obskurny, ale czysty lokalik przy ulicy Prądnickiej w Krakowie. Wielkie szyby witrynowe w stalowych ramach oraz "cepeliowskie" ławy przypominają, że niegdyś musiał mieścić się tutaj lokal peerelowski. Jakość wypiekanej tutaj pizzy jest szczególnie wyraźna i bardzo smaczna, obsługa spełnia moje oczekiwania.
Restauracja Podkowa wyglądała z zewnątrz na przyjemną i miłą knajpkę. Niestety rozczarowała mnie i moich przyjaciół. Wystrój nie powiem, ale ładny i z gustem. Pięć różnej wielkości sal. Niestety, tylko jeden kelner i barmanka. Po 20 minutach dostaliśmy karty, a po kolejnych kelner, przepraszając, przyjął zamówienie. Zamówiliśmy sałatki, bo ciasta do pizzy już nie było. Sałatki były dobre.
Na stół trafił litr Chardonnay (wino domowe). Rewelacyjne, znakomicie schłodzone. Dodatkowo - ser Bleu d'auvergne (bardzo dobrze wyważony - charakterystyczny, ale nie nadmiernie ostry), spora porcja bagietki Jestem bardzo, ale to bardzo zadowolony i będę wracał. Miejsce bardzo kameralne i bezpretensjonalne, co osobiście bardzo lubię. Ceny bardzo niskie, a obsługa znakomita.
piwnicach jadłodajnia ma klasyczny nieprzemijający styl. Plastikowe stołeczki i krzesła, starte stoliki i elegancka żółta lamperia. Wszędzie przygotowujący się studenci i wykładowcy tworzą naukowy klimat wspaniale kontrastujący z wnętrzem. Ale jedzenie wyśmienite - schab ze śliwką i ziemniaczkami wspaniały, Obsługa bardzo klasyczna i miła.
Miałem niebywałą okazję spędzić tam wieczór z dwoma uroczymi koleżankami - podczas podróży do Krakowa. Najpierw zajrzeliśmy z ciekawości, na 1 piwko, potem późnym wieczorem, wróciliśmy. Jedzenia nie oceniam, bo nie próbowaliśmy. Natomiast wystrój magiczny, obsługa magiczna... Zrobiła się długa wizyta... Lektura obowiązkowa.
Spontanicznie więc przed podjęciem kluczowych decyzji zakupowych udaliśmy się (we dwoje) do Grycana na kawkę i ciastko. Bierzemy dwa razy mrożoną, puchar lodów i tiramisu (z polskiego tyraj'misiu - ulubione ciastko szefa). Lody jak to lody, dobre, ale nie wybitnie.Zaskoczeniem natomiast było tiramisu. W menu napisali, że klasyczne. Po spróbowaniu można by rzec, że zostało klasycznie zepsute
Jedzenie jest bardzo dobre, spory wybór.Można mieszać potrawy, co jest plusem, aby spróbować więcej, a niekoniecznie zapychać się jedną potrawą. Obsługa jest szybka i sprawna. Mankamentem są płaskie talerze, z których nie sposób jeść pałeczkami. Ceny standardowe. Wystrój kontuaru nawiązuje do tradycji orientalnej, natomiast potrawy spożywa się przy jednym z wielu stolików, które się dzielą z fast foodami na tym samym piętrze galerii.
Podziwiam szczerzę barmankę, która ze stoickim spokojem tłumaczyła moim znajomym różnicę między poszczególnymi piwami. Widać, że dziewczyna zna się na rzeczy i poradzi sobie z nawet najbardziej nieobeznanym klientem. Wybór jest duży, ceny niewygórowane: lane do 10 zł. Fajne promocje: piwa dnia codziennie, pijesz ile chcesz - bodajże w poniedziałki. Wystrój piwniczny, ale nie niechlujny, jak to się zdarza w tego typu miejscach.
.Obsługa miła, stara się i to bardzo, wystrój lokalu w stylu retro, czegoś brakuje. Jedyna rzecz na nie, to trochę słaby wybór przekąsek (w zasadzie pozostaje zupa dnia, paluchy do piwa i duża kanapka). Drinki dobre. Piwo jak na Plac Nowy niedrogie. bardzo mały asortyment w karcie menu. Czystość zachowana.
Obsługa nie najwyższych lotów, ale serdeczna i miła. Co do jedzenia, ciasto pizzy twardawe za każdym razem, mało słone, mdłe. Nie przedstawiało żadnego konkretnego smaku, a szkoda. Dodatki do pizzy w ilościach odpowiednich, nie za dużo, tak aby zlatywały z pizzy, i nie za mało, Bardzo miłe miejsce, niby w centrum, ale uliczka spokojna, bez wszechobecnych w Rynku.
Lokal pronto można ująć jednym słowem : Super. Bardzo fajny przyjemny nowoczesny wystrój. W środku jest bardzo czysto i schludnie. Jedzenie jest bardzo dobre. W kebabie znajdziemy nie odżałowane ilości pysznego mięsa, a pizza zapcha nas w przyjemny sposób na długi czas. Obsługa tylko jest słaba, nadęta i mało żywa. Ceny za wysokie.
Jak ktoś lubi napic się dobrej kawy to zapraszam właśnie do Pożegnanie z Afrykę. likal może nie jest zbyt duży ale przyjemnie jest tam posiedzieć i pokosztować kawy a wybór jest duży. W każdej chwili można liczyć na pomoc ze strony obsługi bo ciężko samemu coś wybrać, no chyba że się ma już swój ulubiony napar. Konsumując napar czas biegnie powoli, dzięki czemu można poczuć aromat a ponadto klimat panujący w kawiarni wpływa na to, że nie chce się wychodzić z niej. Zapraszam.
Poprzez ich stronę internetową zamówiłem książki w dobrej cenie. Było to we wtorek i myślałem, że książki dojdą w piatek lub w poniedziałek. jednakże nic bardziej mylnego. W czwartek książki miałem już u siebie w domu. Były zapakowane tak, aby się nie zniszczyły. Aż byłem zły, że tak jest zabezpieczone - ale to dobrze. Oczywiście, wszystko się zgadzało z zamówieniem.To już nie pierwszy raz, kiedy tam zamawiam książki i zawsze byłem z tego zadowolony. polecma innym bo warto.
Sklep jest słabo widoczny. Jest to mała klitka o komunistycznej zabudowie. Widać stare drzwi, byle jakie schody (uszkodzone) koło wejscia... W sklepie szaro, ponuro, podloga stara, w miare czysta. Obsluga mila, kompetentna. Ceny - wysokie. To miejsce przypomina typową spelunkę, klientami byly osoby po spozyciu jzu znacznej ilosci alkoholu. Nie polecam. Zasób - przeciętny.
Budka jest widoczna z oddali. Jest stara, odmalowana. Nie przyciąga większej uwagi, takie wszystko w stylu komunistycznym... Widnieją propozycje dań - ceny dosyc wysokie, głównie ryb. Ceny są widoczne, obsługa szybka i całkiem uprzejma. Jedzenie raczej domowe, spory wybór. Dookoła czysto. polecam to miejsce wczasowiczom.
I sklep i kawiarenka w jednym. Subtelny, gustowny wystrój, ciekawa wystawa. Stoliki czyste i zadbane. Oferta kawowa nie aż taka duza, jakby się mogło wydawac, ale jest w czym wybierać. do tego małe desery. Obsługa bardzo sympatyczna i uprzejma. Ceny umiarkowane. Można w spokoju wypić kawę i delektować się unoszącym się tu aromatem.
Tu można się zaskoczyć, w jak różnej postaci można podać i zjeść naleśniki: i na słodko, i na slono, i na ostro. Bardzo dobre miejsce, by zmienić swe naleśnikowe przyzwyczajenie. Nie jest tanio, ale warto. Miejsce schludne i czyste, zawsze sa miejsca przy stolikach, a obsługa bardzo sprawna i wyjatkowo uprzejma. Poleca, to miejsce, bo kto zje tu raz, na pewno powróci wypróboiwać inne smaki!
Belgijska czekolada nie ma sobie równych, a ta podana ze śmietaną i wanilią na gorąco w Mount Blanc to już na pewno. Bardzo sympatyczne, czekoladowe miejsce, z eleganckim i schludnym wystrojem i wspaniałym zapachem. Ceny dość wysokie, ale warte tego, co otrzymujemy, zresztą bardzo ładnie podane. Obsługa klienta bardzo dobra: grzecznie i z uśmiechem.
Jeffs to wyborna uczta na zakonczenie zakupów w centrum handlowym i dobrze, że w końcu ta restauracja zawitała do Katowic. wzorowana na amerykańskich restautacjach przy głownych autostradach jest naprawdę godnas polecenia w ciagu całego dnia. Ale nic tak nie smakuje, jak argentyński stek, średniowysmażony, podany z frytkami i sałatką. Nie jest to danie tanie, ale naprawdę warte swojej ceny. A do tego wyborna obsługa i uśmiechnięta kelnerka, która na koniec maluje na rachunku kwiatki i serduszka! Dobry lokal, dobre jedzenie, dobra obsługa!
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.