Znany szyld zaprasza w swoje kolorowe wnętrza nie tylko najmłodszych klientów. Ciekawa wystawa, ładna aranzacja i zagospodarowanie wnętrza oraz bogaty wybór oferty dla najmłodszych. Towar dobrze wyłożony, a wszystkie ceny widoczne z daleka. Bardzo miła i sympatyczna obsługa. Dodatkowo stoisko dla przyszłych matek. Bardzo fajny pomysł w takim sklepie!
Bardzo duży salon spod znanego szyldu H&M jest wyjątkowo przestrzenny i oferuje bardzo komfortowe warunki do zakupów kolekcji ubrań i dodatków dla wszystkich. Ciekawa aranżacja wystawy. Bardzo dobra ekspozycja całego asortymentu. wywieszki cenowe widoczne. Przymierzalnie wygodne i czyste, Obsługa sklepu obecna na sali sprzedaży i przy punktach kasowych jest miła i uprzejma. Liczne promocje i wyprzedaże właśnie teraz, więc warto korzystać.
Dobry i konkretny sklep firmowy, który mi zawsze kojarzy się z modnymi koszulkami w stylu polo z charakterystycznym, krokoldylim emblematem, jako logo. Sklep w katowickiej galerii bardzo estetyczny i schludny, dobrze oświetlony i z bardzo dobrą ekspozycją asortymentu, w którym oprócz koszulek także torby, paski i perfumy. Drogo! Obsługa klienta bardzo dobra.
Ten typ tak ma.Posilam się w biegu między jednym a drugim zadaniem do wykonania wpisanym w harmonogram danego dnia.Przekonała mnie konieczność do dań gotowych.W zabieganym świecie cieszy mnie jak sklep oferuje gotowe kanapki, sałatki.Jedynie pakowane sushi odpada.To jest bardziej treściwe niż ciacho lub jakaś drożdżówka.A że sklepów spożywczym jest ci u nas dostatek i praktycznie są na każdym kroku to biegając po mieście na jakiś zawsze się natchnę.Czasem jest to sieciowa Żabka, market a czasem osiedlowy sklepik.Jedne wspominam mile inne nie koniecznie.Na szyldzie sklepu w dość zaniedbanym wiekowym pawilonie gdzie rezyduje m.in. jeszcze bar Sady dumny napis Delikatesy JagoSzyby ściany sklepu oklejone fotofolją,Jena to reklama Pepsi , druga to zdjęcie ogólnospożywcze tak to nazwijmy.Cóż jestem głodna jak wilk więc bez zbędnej zwłoki wchodzę.Wita mnie nie przyjemny zapach stęchłej szmaty.Brrry.Ale głód zwycięża nad chęcią odwrotu.Podejmuję wyzwanie zakupów.Na wprost wejścia wzdłuż ściany stoisko z wędliną i serami na wagę.Po przeciwnej stronie jak by w drugim kącie sklepu kasa i stoisko alkoholowe z blatem na różne drobiazgi.Pan na wagówce z natapirowanym włosem, w fartuszku milkliwa, naburmuszona.Ser już w plasterkach.Ma naklejoną cenę napisaną odręczne na małej odblaskowej naklejce na foli którą są owinięte gotowe porcje do sprzedaży. A jaka jest waga?I Jak jest cena za kg?Wejście dalej blokuje kolejka, grzeczne przepraszam chcąc podejść dalej.Wnęka. We wnęce pieczywo, lodówka, napoje.Bułki w drewnianych komorach na samym dole, nie zamykane.Soki z logo "Dobry Wybór! Poleca Ewa Wachowicz która jest ambasadorem tej marki a ja myślałam że są one dostępne tylko w sieci ABC po sąsiedzku.Ok. Idę do kasy jakoś zniosłam zapach i nie wygodę małej powierzchni.Pani przy kasie już bardziej z przyjaznym nastawieniem, nawet się uśmiechnęła i wzrokiem mnie zaszczyciła.Powiedziała dzień dobry.Przy kasie żelka hamburger pakowana pojedynczo.Cena za maleństwo 4,60 PLN.Oj chyba się coś komuś pomyliło.Czytam informację że za doładowanie per peid kartą bankową płacić nie można co również jest dla mnie zaskoczeniem.Na paragonie w nazwie P.H JAGO już bardziej pasuje do tego miejsca niż bardzo na wynos miano delikatesów.Ot sklep spożywczy, zróżnicowany cenowo więc nie można wskazać jednoznacznie tani czy drogi. Ceny naklejone na produkty przynajmniej nie ma problemu z identyfikacją czego dotyczą. Do ekspozycji towarów też można mieć zastrzeżenia.Wnętrze sprawia wrażenie ponurego i mało przyjemnego.Zegar na kasie nie prawidłowo ustawiony.
Lubię wypić dobrą kawę więc z chęcią zaszedłem do kawiarni. Wybór był spory, więc zdałem się na pomoc baristy. Powiedziałem jaką kawę preferuję i już po krótkiej chwili otrzymałem propozycję. Po potwierdzeniu na kawę musiałem chwilkę poczekać. Przez ten czas miałem okazję obejrzeć najbliższe otoczenie kawiarni. Wszędzie panował porządek. Widać było, że o to dbają praoownicy, Zapomniałem wspomnieć, że podczas zamawiania kawy zaproponowano mi jeszcze coś słodkiego. Kawa była wyśmienita. Warto było zajść. Pokecam.
Posiadam telewizor Sony a chciałbym go podłączyć pod internet. jednakże potrzebne jest do tego specjalnie urządzenie. U mnie w miejscu zamieszkania nie ma takiego sklepu więc skorzystałem z okazji i do niego zaszedłem. Od razu po wejściu przywitano się ze mną i po krótkiej chwili zaproponowano mi pomoc. Powiedziałem z czym przychodzę i od razu pracownik wyjasnił mi, co muszę zrobić aby móc podłączyć telewizor do internetu. Myślałem, że to będzie łatwiejsze. Niestety, ale pod mój telewizor musiałbym kupić specjalne urządzenie a to trochę kosztuje. Ogólnie obsługa miła i chętna do pomocy. Widać, że klient jest stawiany na pierwszym miejscu.
Sklep, gdzie zostałem mile zaskoczony. Obsługa pomocna w każdym momencie aby każdy klient był zadowolony. Całość asortymenty układana była na bieżąco, jednakże w momencie podejście klienta pracownik przerywał swą pracę, aby klient mógł swobodnie obejrzeć ofertę. Widać było, że klient stawiany jest na pierwszym miejscu. oprócz tego wszędzie można było zauważyć porządek, również w przebieralni. Lustra były czyste, podobnie jak podłoga. Dzięki takiemu podejściu z chęcią wraca się do takich sklepów.
Lokal nie ma sobie nic do zarzucenia. Zawsze przychodziliśmy tam ze znajomymi na kotleta giganta i dopóki nie zmienili managera czy tam szefa kuchni był to rzeczywiście kotlet, natomiast teraz podają o panierowaną szynkę o tym samym rozmiarze. I taka sytuacja nam się przytrafiła, że po rozkrojeniu kotleta i zjedzeniu go trochę, mięso wyglądało na niedosmażone.
Nie jest to haute-cuisine, ale szybka przekąska. Zwykle późno w nocy w drodze z Kazimierza. Nie tylko latem, ale nawet na mrozie. Głód nie wybiera. A zmęczone nogi niosą nas na kiełbaski. Z chrupiącą skórką, wypieczone zgodnie z życzeniem. Ze świeżą bułeczką i oranżadą "smak dzieciństwa". Godne polecenia.
Sklep oferujący duży asortyment. Jest co wybierać, jednakże trudno jest uzyskać pomoc ze strony obsługi. Był ze mną kuzyn, który chciał kupić telewizor, więc od razu poszliśmy na odpowiedni dział. Było co wybierać, więc trzeba było skorzystać z pomocy praocnwików. Są widoczni ale tak naprawdę z łaską tej pomocy udzielili. Samemu pytaliśmy się co prezentowany telewizor posiada. Oprócz tego brak było widocznego zaangażowania ze strony pracownika. Jednakże myślę, że jest to spowodowane dużą ilością klientów. Ale zobaczymy.
Spodziewałam się dobrej gruzińskiej restauracji, ale lokal bardziej przypomina lepszy fast food z jedzeniem, które gruzińskie jest tylko z nazwy. Bardzo nieprofesjonalna obsługa, każdy kelner przynosi coś innego, nie obsługuje jedna osoba przy stoliku, wygląda to bardzo chaotycznie, Jedzenie nie było wyjątkowe.
Duży wybór sałatek, jeśli jednak żadna z oferowanych w menu nam nie odpowiada, możemy skomponować własną. Na plus duży wybór składników oraz wypełniaczy dla głodnych - makaron, grzanki, ziemniaki oraz darmowe pieczywo. Do sałatek kilkanaście bardzo dobrych dressingów. Do wyboru także pieczone ziemniaki, zupy oraz tarty. Polecam zabieganym, którzy mają dość fast foodów.
Zamówiliśmy karczek z knedlikami, sałatkę z serem niva i dla dziecka solę w panierce - wszystko było naprawdę smaczne. Do tego piwo (od dawna miałem ochotę na Staropramena, a było nawet lane). Czystość utrzymana, ceny nawet przystępne, nie są wygórowane. Obsługa bardzo fachowa i miła, więc na pewno tam wrócimy.
Kiedy mój mąż potrzebuje garnituru, krawata czy koszuli, pierwsze kroki zazwyczaj kierujemy właśnie do Rolanda. Po pierwsze z uwagi na dogodną dla nas lokalizację, ale sa i inne powody. W zeszłym roku udało nam się idealnie dobrać garnitur w mniej niż 15min, mimo, ze mąż jest bardzo wysoki i w innych sklepach bywa, ze mamy duży problem. W Rolandzie odzież jest bardzo dobrej jakosci, garnitury nie gniotą się, są świetnie uszyte. No i ceny - bardzo na tak! Dużym atutem sklepu jest obsługa - zawsze pomocna, zna się na rzeczy, wie, co się teraz nosi i chętnie zajmuje się klientem, doradzając, donosząc kolejne sztuki odzieży. Poza tym w sklepie można skorzystać z drobnych poprawek - skrócić spodnie, rękawy, zwęzić czy poszerzyć ubranie. Usługi te są realizowane błyskawicznie i przy zakupie są gratisowe.
Do Marmolady udałem się za namową siostry, która bardzo wychwalała pizze serwowaną w tym lokalu. Obsługa uśmiechnięta, pomocna, rewelacyjna. Zamówiliśmy pizze, a miłym akcentem było to, że w promocji dostaliśmy wino czerwone (nie było może najwyższych lotów, ale do obiadu pasowało). Ceny na poziomie.
Kolejny sklep oferujący ubrania dla wszystkich. Oferta podobna odnośnie porduktów jak i i cen. Różnicę można zauważyć w jakości obsługi. Napewno minusem jest podejście pracowników do klienta. Podczas oglądania oferty obok pracownika pracownik ten nawet nie udostępni miejsca dla pracownika tylko nadal układa porozrzucane ubrania. Rozumiem, że taka ich praca, ale może należałoby sobie trochę odpuścić przy kliencie, który akurat obok się znajdował i dopiero później poprawić asortyment. Oprócz tego był duży bałagan w przymierzalniach.
Wybraliśmy się do Cherubino zachęceni rewelacyjną lokalizacją - samo centrum, a jednak tak zacisznie i przyjemnie! Bardzo miła obsługa i ciekawe wnętrze. Jedyny minus to niewygodne krzesła. Lokal był pełen, a mimo to jedzenie podano bardzo szybko. Podane dania posiadały odpowiednią temperaturę i były smaczne.
Przychodzę tam czasem ze znajomymi jeśli nie mamy pomysłu aby zjeść w bardziej wyszukanym miejscu. Sympatyczne miejsce, obsługa miła. Zamówiliśmy pizzę "Honolulu", (zazwyczaj ten skład spotykałam pod nazwą "Hawajska" ). Pizza była bardzo smaczna - fajne ciasto, takie jak lubię - chrupiące, dobrze wypieczone i co ważne dla mnie, nieprzypalone.
Sushi je się bambusowymi pałeczkami, a nie jak w niektórych lokalach metalowymi. Niewątpliwie jest to kolejny duży plus. Marynowany imbir jest soczysty, świeży. Zamówione maki są wykonane ze starannością. Widać, że sushi master zna się na swojej robocie, ponieważ smak jest po prostu cudowny. Podsumowując: smacznie, przyjemnie, niedrogo. Nic tylko polecać i odwiedzać ponownie.
Weszłam dziś do sklepu aby zrealizować swoje bony. Spośród asortymentu wybrałam spodenki na kwotę 36,90 zł. Moje bony wynosiłi 50 zł każdy. Podeszłam do kasy zapytac czy sklep honoruje tego typu formę płatności. Pani, z którą rozmawiałam poinformowała mnie, że owszem jednak nie wydają z bonów reszty. Ponieważ nie miałam ochoty zakupić nic więcej Pani zaproponowała, że może mi odłożyć spodenki na 24 godziny abym mogła zamienić bon na gotówkę. Dała także swoją wizytówkę gdybym postanowiła zrezygnować z zakupu. Pani w prawdzie nie była ubrana w sposób charakterystyczny. Miała na sobie jednak odzież, którą każdy klient może zakupić w tym sklepie, ponad to miała smycz z identyfikatorem który bardzo ułatwiał odnalezienie kogoś z obsługi w razie potrzeby pomocy z ich strony.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.