Idąc na praktyki zahaczyłem o Lidla, by kupić wodę i jakąś przekąskę. Ze względu na wczesną porę w środku nie było zbyt dużo klientów. W sklepie było czysto, produkty poukładane a ceny dobrze widoczne. Poza tym obsługa się wyróżniała mając na sobie firmowe stroje. Po wyborze produktów udałem się kasy. Przede mną był jeden klient, więc po krótkiej chwili zostałem przywitany przez kasjerkę. Była miła i uprzejma, używała zwrotów grzecznościowych, tj. dzień dobry, proszę, dziękuję, do widzenia.
Przed pracą odwiedziłem Almę, by kupić jedzenie na przerwę. W środku panował porządek, produkty poukładane, ceny dobrze widoczne. Nie było zbyt dużo klientów, więc wizyta przebiegła szybko i sprawnie. Po wybraniu produktów udałem się w stronę kas. Były czynne 3 stanowiska i do żadnego z nich nie było kolejki, więc od razu po wyłożeniu produktów na taśmę zostałem powitany przez kasjerkę, a następnie zapytała o kartę klubu konesera. Powiedziałem, że nie posiadam, po czym rozpoczęła skanowanie produktów. Po tej czynności podała kwotę do zapłaty, a po uiszczeniu należności wręczyła mi paragony. Kasjerka była miła i uprzejma, używała zwrotów grzecznościowych, tj. dzień dobry, proszę, dziękuję, do widzenia,
Pewnego dnia, będąc po pracy, wybrałam się na zakupy. Gdy tak spacerowałam po centrum handlowym weszłam do sklepu Centro. Postanowiłam odwiedzić ten sklep, ponieważ słyszałam od znajomych, że są tam duże wyprzedaże obuwia oraz miła obsługa. Owszem wyprzedaży było mnóstwo jednak obsługi w sklepie w ogóle. Postanowiłam sama znaleźć dla siebie buty. Podczas przymierzania żadna z ekspedientek do mnie nie podeszła.W pudełkach znalazłam obuwie, które nie było wystawione na półce. W momencie zakupu dowiedziałam się, że buty które znalazłam mają dużo wyższą cenę. Miałam obawę czy je zakupić, ponieważ w tej cenie było wiele innych modeli, które wzbudziły moje zainteresowanie. Ekspedientka nie zareagowała na moje wątpliwości. W końcu postanowiłam zakupić obuwie. Po odejściu od kasy podeszłam raz jeszcze do regału z butami. Chciałam zamienić obuwie na inne. Usłyszałam od ekspedientki,że nie ma zwrotów ani wymian. Delikatnie powiedziałam sprzedawczyni, że takie informacje powinny zostać udzielone klientowi przed zakupem. Wyszłam ze sklepu niezbyt zadowolona.
Udałem się do tego sklepu po parę artykułów. W środku panował porządek, produkty poukładane z aktualnymi, dobrze widocznymi cenami. Po wybraniu potrzebnych mi kosmetyków udałem się do kasy. Przede mną było 3 klientów, którzy stali w kolejce do jednej kasy. Po chwili została otwarta druga, więc podszedłem do niej. Kasjerka przywitała się ze mną, a następnie rozpoczęła skanowanie produktów. Później podała kwotę do zapłaty, a po uiszczeniu należności otrzymałem rachunek. Sprzedawczyni była miła i uprzejma, używała zwrotów grzecznościowych, tj. dzień dobry, proszę, dziękuję oraz do widzenia.
Tego dnia zamówiłem pizzę przez pizza-portal w pizzeri Vulcano Buono. Jest tu szeroki i bogaty wybór pizz, a do tego są tanie, ponieważ pizza z szynką i pieczarkami (42cm) kosztuje 21zł, co na ceny we Wrocławiu to nie jest dużo. Po wybraniu jedzenia i zapłaceniu za zamówienie pokazał mi się zegar odliczający czas do otrzymania posiłku. Zdziwiłem się jak w połowie odliczania zadzwonił domofon z pizzą. Dostawca był miły i kulturalny, przywitał się, wręczył posiłek, życzył smacznego i pożegnał się. Ponadto zamówione jedzenie było wyśmienite. Szkoda tylko, że nie otrzymałem tym razem gratisu, mimo że zamówienie było identyczne jak za pierwszym razem ;)
Bar zlokalizowany jest tuż niedaleko miejskiego targowiska. Z zewnątrz wygląda bardzo zachęcająco, na szybach widnieją promocyjne napisy dań barowych. Zachęciło mnie wejście do lokalu, lecz ku mojemu zdziwieniu zostałem bardzo rozczarowany ponieważ przy każdym stoliku siedziała elita osób która spożywała piwo. Zapach w barze był bardzo nieprzyjemny, co spowodowało moje wyjście z pomieszczenia.
Piekarnia duża, przestrzenna, dobrze zorganizowana obsługa, bardzo uczynna i starannie podchodzi do swoich obowiązków. Ceny pieczywa są droższe niż w innych piekarniach, lecz warto w tym przypadku zaznaczyć, że jakość oferowanych produktów jest na wysokim poziomie. Każdy wypiek bardzo smaczny.Dodatkowym plusem jest to, że pieczywo można kupić o każdej porze ponieważ czynna jest 24h.
Do apteki udałem się po pentanom, na oparzenia. W pomieszczeniu nie było klientów, więc zaraz od wejścia zostałem powitany przez pracownicę słowami dzień dobry, w czym mogę pomóc. Pani okazała się bardzo miłą i sympatyczną osobą, cena leku nie była wygórowana, Towar w postaci leków farmaceutycznych, ładnie na regałach wyeksponowany, bardzo czysto i przejrzyście.
Ostatnio poszukuję wśród biur podróży oferty na tegoroczne wakacje. Trafiłam na stronę www.wakacje.pl i byłam mile zaskoczona. Można tutaj znaleźć wiele ciekawych wycieczek. Możemy spędzić urlop w niemal każdym zakątku świata. Biuro nie zamyka się na Europę ale wychodzi na przeciw bardziej wymagających klientów.
Odwiedziłem dzisiaj stronę internetową sklepu Ikea aby zapoznać się z ofertą oraz zobaczyć jak maja wyglądać przedmioty, o których kupno zostałem poproszeony. Strona bardzo czytelna z w pełni intuicyjną nawigacją. Bardzo dobrze rozwiązany mechanizm wyszukiwania. Poszczególne produkty mają wystarczający i zwięzły opis oraz zamieszczone dobrej jakości zdjęcie.
Poszukując noclegu w związku z dwudniowym wyjazdem trafiłem na portla nocowanie.pl. Portal wykonanany w dość przyjemnym szablonie. Czytelne i wyraźne rozmieszczenie przycisków nawigacyjnych. Szybkie działanie strony. Łatwy i przyjemny sposób kontaktu z proponowanymi ośrodkami. Bardzo fajna opcja sugestii innych podobnych lokali i mozliwość automatycznego wysłania takiego samego zapytania.
wybraliśmy się na lody, kiedy weszłam od razu pani mnie zauwazyła, zaprosiła do stanowiska i przyjęła zamówienie, nie mogłam się zdecydować, ale pani potrafiła doradzić i pomóc w wyborze, była bardzo zaangażowana w obsłudze klienta i zorientowana w obsłudze, wybór był jak zawsze duży, lody pyszne, sprawnie zostałam obsłuzona, panował tam porządek, podłoga umyta, w łazienkach czysto
zawsze gdy wchodzę do sklepu niezaleznie od miasta obsługa jest super, pani zawsze zauważą klienta, przywitałają, uśmiechną się, tym razem równiez tak było, pani podeszła do mnie, bo zauwazyła że czegoś poszukuję, pomogła mi znaleść, doradziła mi, była bardzo zaangazowana w obsługe oraz bardzo zorientowana w ofercie, wybór jest zawsze szeroki, towar poukładany, promocje dobrze widoczne, ceny przystepne, przy kaisie pani jeszcze doradzi oraz sprawnie obsłuży, w sklepie panował porządek
poszłam do sklepu obejrzeć bluzki z gazetki promocyjnej, gdy weszłam pani zauwazyła mnie, przywitała i uśmiechnęła się, poszłam obejrzeć promocje, wybór był jeszcze duży, dostępność rozmiarów również, zrobiłam zakupy i podeszłam do kasy, czynne były aż 3, więc nie musiałam za długo czekać, zapytałam się czy rzeczy można oddawać, o dziwo pani odpowiedziała, że tak, czyli co dzień co innego, była bardzo uprzejma i zaangażowana w obsługe klienta, znała aktualna ofertę, sprawnie zostałam obsłuzona i zadowolona wyszłam ze sklepu, panował tam porządek i ład
nigdy nie spotkałam się z taką obsługą, widać było że wszyscy pracownicy pracują tam z musu, gdziekolwiek bym nie podeszła, wszyscy tylko miny robili że pytam, nikt nie zainteresowany klientem, nikt nie miał zamiaru pomóc, ani zaangażować się w obsługę, wybór ogromny, ale co z tego że nie można wszystkiego znaleść, a pracownicy nie chcą pomóc, ceny również dość przystępne, pani przy kasie bardzo arogancka, poprosiliśmy pana żeby sztaplarką załadował towar, bo troche tego było, a on odpowiedział " zara" - obsługa masakra
Przyjechałem do tego sklepu nie na zakupy, ale żeby oddać zegarek w ramach reklamacji. Przywitał mnie starszawy gość uśmiechnięty i - z mojego doświadczenia - bardzo miły dla każdego klienta. Potrafił zawsze dobrze doradzić i podpowiedzieć. Nie ma również problemu żeby wymienić towar na inny jeśli ten kupiony komuś nie odpowiada - np. jako prezent. Reklamacja przyjęta została bez problemu, nawet nie potrzebna była karta gwarancyjna - Pan chyba poznaje stałych klientów i swoje zegarki. Polecam wszystkim którzy szukają drobnych prezentów - od najtańszych do tych droższych.
udałam się do sklepu zorientować się w ofercie złota, weszłam do sklepu, pani mnie przywitała, zapytała w czym może pomóc, powiedziałam że poszukuję bransoletki, wskazała mi miejsce gdzie się znejduję, niestety wybór porządnych szerokich bransoletek był niewielki, a ceny chyba z kosmosu, za gram złota ponad 300 zł, to chyba przesada, gdy powiedziałam pani że za drogo oburzyła się, raczej powinna zachęcić a nie zniechęcić, była niezbyt uprzejma, ani nie zaangażowana w obsługe klienta, w sklepie panował porządek, złoto super wyeksponowane, pani może i szybko obsługuje, ale zniechęca klienta
weszłam do sklepu, ponieważ wystawa zachęcała, kiedy weszłam nikt nie zwrócił na mnie uwagi, panie rozmawiały między sobą, a widać było wyraźnie że czegoś szukam, muzyka też była trochę za głośno, dopiero gdy poprosiłam o pomoc pani podeszła, była uprzejma i nawet mi pomogła, zmieniła trochę nastrój i bardziej zaangażowała się w obsługe klienta, wybór był bardzo duży, rozmiarów również, przy kasie sprawnie zostałam obsłuzona, ale niestety rzeczy nie można oddawać tylko wymieniać, w sklepie panował porządek, rzeczy ładnie poukładane
poszłam do sklepu po parę drobiazgów, gdy weszłam nikt mnie nie zauważył, nikt nie przywitał, zaczęłam się rozglądać, obejrzałam parę rzeczy i zaczęłam wybierać, mimo że pani widziała że czegoś poszukuję, niestety nie zainteresowała się klientem, nikt mi nie pomógł, owszem wybór był duży, ale to tylko tyle dobrego, przy kasie pani sprawnie mnie obsłużyła, zaproponowała doładowanie do telefonu, ceny dość przystępne, w sklepie panował porządek i ład,
Obserwacja dotyczy marketu przy "3 Stawach". Pojechałem tam żeby dokupić płytki łazienkowe, których zakupiłem wcześniej zbyt mało. Idąc przez sklep nie dostrzegłem żadnego pracownika więc moje szczęście że wiedziałem po co idę i gdzie mam szukać towaru, którego potrzebowałem. Przy kasie był tylko jeden klient więc nie czekałem długo na obsługę, niemniej jednak pani na kasie - druga licząc od strony info kantorka - chyba zapomniała języka w buzi, albo po prostu nie miała siły żeby choćby powiedzieć "dzień dobry" czy "do widzenia".
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.