fot. wiadomoscihandlowe.pl

 

Rosyjski dyskont Mere w końcu dotarł do Polski

Po długim oczekiwaniu otworzył się pierwszy sklep Mere w Polsce. Sieć planuje zdobyć klientów dzięki niskim cenom. Jednak czy taki format dyskontu przypadnie Polakom do gustu?

Od pierwszych zapowiedzi minęły już ponad dwa lata, ale w końcu doczekaliśmy się otwarcia pierwszego sklepu w Częstochowie. Jednak nie jest to market, do jakiego zdążyliśmy się przyzwyczaić robią zakupy w innych sieciówkach. Strategią marki jest sprzedaż produktów w niskich cenach, co zresztą komunikuje główne hasło sieci „Najniższe ceny każdego dnia”. 

 

Mere. Model hard dyskontu

Klienci, którzy pierwszy raz odwiedzą Mere mogą przeżyć niemały szok już po przekroczeniu progu sklepu. Nie zobaczą wielu alejek z wysokimi półkami, kolorowych materiałów marketingowych, a nawet produktów znanych marek, które znajdą nawet w osiedlowym sklepie. Mere jest typem hard dyskontu, gdzie oszczędza się m.in. na meblach i wyposażeniu, ponieważ są one traktowane jako zbędny, dodatkowy koszt. Dlatego też towar wyłożony na paletach lub sprzedawany bezpośrednio z kartonów.

Mere - towar wyłożony na paletach i w kartonach
(fot. mere.ws/pl/)

 

Nawet 20% taniej w Mere 

Zgodnie z zapowiedziami sieci, ceny są niższe, nawet o 20 procent w porównaniu do konkurencji.  Jak tego dokonują? Po pierwsze rezygnując z elementów, które mogą finalnie wpłynąć na wyższą cenę produktów ( jak np. meble) oraz sprzedając towary niepopularnych marek czy wschodnich producentów. Przedstawiciele sieci od początku podkreślali, że ich klientami są przede wszystkim duże rodziny o średnim i niskim dochodzie, dla których liczą się przede wszystkim niskie ceny. Otwieranie sklepu podczas epidemii może się wydawać złym posunięciem, jednak biorąc pod uwagę kryzys wywołany epidemią oraz ograniczone budżety Polaków, Mere może stać się pierwszym wyborem konsumentów.

Mere - oferują towary o cenach niższych nawet o 20 procent
(fot. mere.ws/pl/)

 

Początkowo Torgservis, operator Mere, planował uruchomienie 8 placówek na południu naszego kraju już w 2018 roku i docelowo otworzyć 105 sklepów. Na otwarcie Częstochowskiego oddziału trzeba było jednak czekać ponad dwa lata dłużej niż przewidywał pierwotny termin. Warto wspomnieć, że sieć jest obecna w Rosji, Białorusi, Kazachstanie oraz Azerbejdżanie, w których posiada około 800 marketów. Od niedawna funkcjonuje również w Niemczech i Rumunii. Pozostaje nam jedynie obserwować dalsze posunięcia marki Mere.

Mere - pierwszy rosyjski dyskont w Polsce
(fot. mere.ws/pl/)

 

Mere - rosyjski dyskont otworzył się w Częstochowie
(fot. mere.ws/pl/)

 

Twoja opinia się liczy!

Powiedz innym o swoich pozytywnych i negatywnych doświadczeniach

Dodaj opinię

Nie czekaj, aż wyprzedzi Cię konkurencja - dołącz do programu

Strona korzysta z plików cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Szczegóły znajdziesz w Polityce prywatności

Zrozumiałem