Weterynarz żeruje na tym, że pacjenci nie mają wyboru, i tylko wizyta domowa pozostaje, przy czym kasuje jakąś totalnie absurdalną cenę 3000 zł za wizytę domową na terenie Warszawy. Skandal. I jeszcze każe nie ruszać psa i żeby więcej wizyt domowych było (opinia zmoderowana z uwagi na treść).
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.