robilam zakupy w Biedronce stojac przy kasie corka uciekła mi do znajdujacego sie tam saloniku z prasa ,zaskoczyła mnie reakcja Pani ktora tam obsługiwała zamias sie złoscic podeszla do mojej corki i pokazywala jej rozne gazetki,oczywiscie kupilam jedna.pani bardzo mila i usmiechnieta mimo zmeczenia ktore widac bylo ,oby wiecej takich osob w handlu .napewno tam wrocimy
Do pizzerii wybrałem się z narzeczoną aby zjeść dobrą kolację, gdyż tak dobrej pizzy jak właśnie w Caruso nie ma nigdzie indziej w mieście.Przed lokalem były rozstawione stoliki oraz parasole. Teren oczywiście był oddzielony od deptaku.Nie było żadnych śmieci walających się pod stolikami. W środku lokal był klimatyzowany, na ścianie był podwieszony telewizor w którym leciał popularny program muzyczny. Stoliki były czyste, wycierane po każdym kliencie. Kanapy bardzo wygodne, nie było ścisku w boksach. Obsługa była bardzo przyjemna. Po złożeniu zamówienia nie czekaliśmy długo na podanie pizzy. Pizza była wyśmienita, chrupiąca, nie rozpadająca się. Co do samego lokalu nie mam żadnych zastrzeżeń, utrzymany we włoskim stylu z fototapetami włoskich uliczek o nocnej porze sprawia wrażenie, jak by się tam było. Jedyną rzeczą, której mi brakuje w tym lokalu to muzyka włoska.
ul. Okopowa 23, WarszawaPoczta oraz Lotto. [fragment usunięty przez administratora - zgodnie z pkt. III.8 Regulaminu] i drobnomieszczaństwo.Obsługą zajmują się dwie starsze kobiety. Pani jasnowłosa i ciemnowłosa. Pani ciemnowłosa, zdaje się brunetka, jest bardzo niemiła, nieuprzejma, niekulturalna i nieuśmiechnięta. Za każdym razem w trakcie obsługi odnosi się wrażenie, że jest się kimś bardzo niepożądanym. Pani jasnowłosa, wyglądająca na blondynkę jest tylko o odrobinę przyjemniejsza. Nieznacznie.Oto przykłady obserwacji jakości i standardów poczynione na własnej skórze i nie tylko:- w trakcie obsługi klienta, który przyszedł opłacić rachunki, wysłać list polecony, czy odebrać awizo, pani zaprasza do kolektury i po zdrapki inne osoby z kolejki. W tym czasie ignoruje osobę obsługą której zajęła się wcześniej na rzecz osób, które przyszły do gier Lotto. Klient musi cierpliwie czekać, z rozłożonymi dokumentami pod okienkiem, których de facto sam nie rozłożył, ponieważ…- pani brunetka za każdym razem rozkłada dokumenty, pokwitowania, listy, etc. nie przed sobą na biurku ale na ladzie pod okienkiem tak, nie dbając o ochronę danych osobowych, by wszyscy mogli poczytać;- pretensjonalnie każe (nie prosi) naklejać znaczki (pół biedy) na przyniesione listy. Często nawet nic nie mówi, tylko wrzuca znaczki pod okienko. Klient sam musi wiedzieć ile nakleić na poszczególny list, bo pani o tym nie informuje. Ile to razy na moich oczach dochodziło do sytuacji w których klient nakleił za dużo na jeden lis… Pani brunetka oczywiście o wszystko wini klienta, każe mu odrywać albo dokupić. Zwraca też uwagę by w ramach samoobsługi naklejać inne kwity pocztowe, kiedy klient nie wie nawet jak i gdzie miałby je naklejać (potwierdzenia odbioru, nadania paczek, itp.);- ta sama pani brunetka nie chce wydawać faktur, rachunków ani innych pokwitowań ze sprzedaży znaczków pocztowych. Mówi po prostu, że nie wystawia się tu.Jest niemiła dla ludzi starszych i zwraca się do nich najczęściej słowami „kochanie”. Pani nie chciała przeczytać jednej starszej kobiecie, jaki adres urzędu pocztowego jest na awizo (ul. Okopową obsługują 2 urzędy pocztowe). Po chwili niezręcznej ciszy, kiedy ludzie chcieli już sami pomóc, pani brunetka z okienka wykrztusiła z siebie „Wolność 7” (adres drugiego urzędu). Sytuacja była bardzo przykra. Starsza pani niepozostała dłużna i na do widzenia podziękowała: „bardzo pani miła, jak zwykle z resztą…”. Nikt się nie zdziwił. Okazuje się więc, że to nie są subiektywne obserwacje tego, jak są traktowani klienci w tym punkcie obsługi.Pomijam częsta awarie systemu pocztowego i to, że listy można nadawać w określonych godzinach, bo później pani obsługuje tylko totalizatora. Kiedy któregoś razu ktoś z kolejki zapytał dlaczego, pani wyjaśniła, że „system pocztowy się blokuje o tej godzinie”.
Korzystam z okazji ostatnich dwóch dni konkursu imieninowego w Piotrze i Pawle. Kupuję w tym czasie produkty marki własnej sieci, aby wziąć udział w losowaniu koszy imienionowych. Warto, bo proukty własne tej sieci są dobre i tanie. Sam sklep, jak podczas każdych tutaj zakupów, bardzo czysty, estetyczny i dobrze oświetlony. Obsługa widoczna na sali sprzedaży. Oferta towaru barzo duża. Przy kasie otrzymałem kupon konkursowy, który wypełniłem i wrzuciłem do urny. Obsługa przy kasie miła i życzliwa. Od paru dni nie ma już przy kasach firmowych foliówek, są inne ale bardzo małe woreczki na zakupy, moim zdaniem bardzo niepraktyczne.
Do sklepu papierniczewgo Abis wszedłem po teczki. Ten sklep jest zawsze czynny już od 9.00 rano, co jest rzadkością wśród bielskich sklepów przemysłowych. Sklep jest obszerny, bardzo przejrzysty. Wyposażenie sklepu nie jest może nowoczesne, raczej tradycyjne, le zaoparzenie w towar jest tu rewelacyjne: od szpilki do plecaków i upominków. Obsługa dwuosobowa, bardzo sprawna i życzliwa. Na miejscu także punkt ksero. Nigdy się nie zdarzyło w tym sklepie, by czegoś nie było, co chcę zakupić! ceny umiarkowane, często hurtowe. personel bardzo miły i uprzejmy/
Venezia to jedna z lepszych popularnych marek obuwniczych. Mają świetnie zaaranzowaną stronę w sieci. E-sklep proponuje najmodniejsze włoskie obuwie, torby, kurtki i akcesoria. Kolekcje są adresowane do osób ceniących w modzie indywidualizm, najnowsze trendy i odważne wzornictwo. Ceny tez są odważne. Stona Venezi jest perfekcyjnie zaprojektowana i wydaje sie być funkcjonalna, co prawda jeszcze niczego za jej pośrednictwm nie nabyłam, zatem nie wiem jak jest z realizacją zamówienia. Ale poparezec i posurfowac można z pzryjemnością.
Na stację paliw dziś podszedłem nie po paliwo, a po nabycie prasy, by skorzystać z promocyjnej oferty programu payback. wystarczy na stacji palw BP kupić prasę za 10 zł, by otrzymać 200 punktów promocyjnych. Wybór gazet na szczęście był dość spory, a prasa ładnie wyłożona i poukładana. Kupiłem Neesweek, Angorę i Super Expre oraz Fakt. Miałem szczęście, bo nie było kolejki do kasy, a czynna była tylko jedna kasa. Podałem kartę i pieniądze, a po treansakcji sprzedawca poinformował mnie, że na moim koncie dopisano 200 punktów payback. Obsługa miła, sprawna i kulturalna. teren stacji i sklepu czysty i zadbany.
W Agrobudzie są sprzedawane m.in. farby. Podeszłam do wejścia - czystość przeciętna. Zostałam od razu zauważona i obsłużona, ale Panowie byli zajęci oglądaniem czegoś na kompuerze. Asortyment szeroki. Szukałam sprayu i otrzymałam go. Ceny - wysokie. Towar na półkach jest w miarę poukładany, chociaż nie jest równo. Produkt otrzymałam cały zakurzony, jakby z rok nie było odkurzane. Szybko, sprawnie - płatność kartą. pan nawet nie zapytał, czy jest zblizeniowa karta, sam obsłużył. Dostałam 1 paragon tylko z karty. Ogólnie coś nie jestem zadowolona z obsługi. Kompetencji nie zauważyłam, checi do pracy również.
Będąc na dworcu od razu skorzystalem z faktu, że w ty samym budynku jest apteka. Wstąpiłem, by kupić tabletki przeciwbólwe i krem do opalania. Tabletki zwsze w domu się przydadzą, tym bardziej że podobno od lipca leki mają zdrożeć. Udogodnieniem dla klientów jest to, że do apteki można wejść bezpośrednio z holu dworcowego. Apteka czysta i bardzo schludna. Czynne dwa okienka. Kolejki nie było, więc szybko dokonałem zakupu, a przy okazji zaczerpnąłem fachowej porady pani magister odnośnie kremów do opalania. Ceny umiarkowane, a wybór naprawdę duży. Podziękowałem za zakupy i jeszcze sięgnąlem po ulotki reklamowe, które były dostępne w aptece. Obsługa sprawna, grzeczna i bardzo fachowa.
Ciut wolne przelewy. Ja rozumiem, księgowanie na taką skalę musi zajmować trochę czasu, ale 16 godzin? Czekałem cierpliwie i długo, o wiele za długo, gdy czas gra bardzo ważną rolę. Człowiek powinien mieć możliwość dysponowania własną gotówką o każdej porze dnia i nocy, jednak ING sądzi inaczej. Przecież można jednocześnie i wysyłać pieniądze i je księgować, skoro ja mam możliwość sprawdzić stan konta sprzed miesiąca z każdej niemal godziny, to i oni powinni mieć taką możliwość...
Bardzo dziękujemy za tę obserwację i przedstawienie Pana opinii na temat doświadczeń związanych z ING Bankiem. Cieszymy się, że podzielił się Pan z nami swoimi spostrzeżeniami dotyczącymi czasu realizacji przelewu. Pana spostrzeżenia przekażemy odpowiednim jednostką w celu doskonalenia tego procesu. ING Bank dąży do świadczenia jak najwyższych usług dla naszych klientów. Zapraszamy również do skorzystania ze strony www.ingbank.pl w celu zapoznania się z aktualną ofertą naszego banku.
Wybralem się dziś...
Wybralem się dziś z rana na dworzec PKP, by w kasie spółk intercity skorzystać z nowej promocji w potaci zakupu iletu wakacyjnego, która od dzisiaj obowązuje. Bilet na pociąg ekspresowy za 49 złotych to jednak okazja. Pani w kasie zrobiła duże oczy, że nic nie wie o takiej ofercie, jak bilet wakacyjny. Też bym nie wiedział, gdybym nie miał internetu, bo przy kasach żadnej informacji ani jednego plakatu nawiąxującego do tej promocji. W końcu kasjerka poszła poszperać po jakiś zeszytach z komunikatami i na moje szczęscie znalazła informację i kod oferty. Tak oto kupiłem bilet wakacyjnyna pociąg do Warszawy za 49 złotych, a kasjerka dzięki mnie już wie, że jest taka promocja. No cóż, warto zaglądać do intermetu, bo na ofertę ze strony pracowników PKP IC nie ma co liczyć, oprócz uśmiechu i gustownego ubrania.
Już dawno nie zostałam tak mile obsłużona. Bardzo miła pani kasjerka, miła i pomocna obsługa sklepu i nawet pan ochroniarz pomógł wyprowadzić wózek. Jedyny minusik, ale nic w sumie nie znaczący za bardzo niewygodne wózki - zawsze ciężko mi nimi manewrować i bez pomocy drugiej osoby, która ciągnie wózek nie dałabym chyba rady.
Portal internetowy który oferuje różne produkty za zebrane punkty. Jednakże aby uzyskac te nagrody trzeba bardzo dużo wydać na punkty. Jednakże istnieje jeszcze inny sposób na szybsze zbieranie punktów. Są to punkty promocyjne, które można uzyskać za pośrednictwem strony payback.pl. Fajna rzecz ale i ma minusy. Kiedyś wziąłem punkty promocyjne do Emik i niestety, ale nic to nie dało, gdyż punkty nie zostały dopisane. Dlatego też trzeba pilnowac punktów promocyjnych.
Musiałęm zadzownić na infolinię, gdyż jedna osoba z rodziny miała problemy z telefonem. Trochę musiałem poczekać, gdyż wszyscy konultanci byli zajęci. po połączeniu się i po wyjasnieniu jaki mam problem, konsultant wyjaśnił mi co muszę zrobić, aby telefon działał prawidłowo. Od rzu przy nim zmieniałem ustawienia i już po krotkiej chwili aparat działał bez problemu. Widać było, że konsultant ma pojęcie o czym mówi. Dzięki jego pomocy telefon działa bez problemu.
To zaczyna już być męczące. Kolejny raz dzownią do mnie przedstawiciele firmy Orange i oferują swoje usługi. Za każdym razem informuję ich, że mam jeszcze ważna umowę i dopiero pod koniec roku zdecyduję się, czy przyjmę ich ofertę. Za każdym raem otzrymuję informację, że umiesczą taką informację w systemie i pozwolę się ze mną skontaktować pod konie roku. Za każdym razem zgadzam się. ale ile juz razy można się zgadzać. Kilka razy mówiłem im, że juz miałem od nich propozycję i że za każdym razem miałem obiecane, że kontakt będzie pod konie roku ale jak widać nie ma tej informacjiw systemie.
Musiałem zgłosić się na kontrolę do poradni wątrobowej. Niestety, ale pozmieniały się godziny przyjęć w poradni i zamiast od 9 to zaczęto przyjmować po 10. Niby małe czekanie, ale jest to bardzo męczące. Samo badanie przeprowadzone jest wg mnie profesjonalnie. Oczywiście, lekarz najpierw sprawdził historię horoby a potem poinformował mnie, jak wyszły wyniki. Sama rozmowa była przeprowadzona w spsób miły. Aż się chce chodzić do takiego lekarza.
Przed wizytą u specjalisty trzeba zrobić badania dzień wcześniej. Jest to zrozumiałe lecz jest tu pewien problem. Krew jest pobierana przez 2,5 godziny i przez cały czas pratycznie są same kolejki. W samym gabinecie są 2 stanowiska do pobierania krwi, jednakże z powodu braku personelu krew pobiera jedna pielęgniarka. Muszę nadmienić, że jest bardzo miła i z wprawa ową krew pobiera, jednakże najgorsze jest czekanie. Dośc często na pobranie krwi czeka si prawie 2 godziny.
Aby dostać się do dermatologa w poradni specjalistycznej nalezy być przed godziną 7 z rana (najlepiej o 6 rano) i czekać aż otworzą przychodnię. Jest to dramat. Są dzienne limity i z musu ludzie muszą tak rano przychodzić i tak spora część nie zostanie przyjęta. Opórcz tego, duża część osób stojących do rejestracji jest starsza i nie ma siły stać tyle czasu a tu nie ma nawet ławek. Przepraszam, jedna ławka jest i to wszystko. Natmomiast już przy rejestracji to już nie ma. Trzeba rezerwować miejsce i iść pod gabinety lekarskie gdzie są ławki i tam oczekiwac na swa kolej do rejestracji.
Mila, profesjonalna obsluga, wysoka dyskrecja, dobry przeplyw informacji - kontakt mailowy z nietypowa prosba - recepcja wiedziala juz przed moim przyjazdem. personel mowiacy w wielu jezykach, czysto. schludnie ubrany, mila aparycja oraz sympatyczne podejscie do klienta. Personel zapamietuje osoby - staly klient
Sklep ze wszystkim co można przecenić, czyli generalnie ubraniami i artykułami użytku domowego. Dla lubiących buszowac w tłoku i ścisku. Ubrania może i gatunkowe, ale słabe jakościowe. Dla uwielbiających poszukiwac okazji. Buty i bielizna takowoż. W części wyposażenia kuchenno-łazienkowego nieco ciekawiej i luźniej, można popatrzeć. Nawet kupic za okazyjna cene niezłe dodatki kuchenne, ręczniki bardzo dobrego gatunku. Na sali praktycznie nie ma pracowników obsługi, przymierzalnie w dużej ilości, czyste. niestety w 10 kasach kolejki, trzeba czekać, ale płatnosci sa sprawnie realizowane.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.