Biletomat na Borowskiej wygląda okropnie. Jest zepsuty, nie działa. Jest pomazany przez wandali i porysowany. Brudny, zaniedbany, choć w sumie nie wygląda na całkiem nowy. Najgorsze, ze w okolicy nie ma punktu z biletami. Dopiero przy przystanku tramwajowym, który jest oddalony o pareset metrów. Nie jestem zadowolona. Ktoś powinien zająć sie problemem niedziałających biletomatów we Wrocławiu, bo kontrole są co chwilę na trasach.
Chciałabym zwrócić uwage na autobusy kursujące w stronę dworca pkp - 612 i 113. O 16.51 podjechał autobus 113 i wsiadłam, aby dotrzeć do dworca pks. Tragedia!!! Na rozkład nie ma co patrzeć. Autobusy jeżdżą jak chcą, dzisiaj czekałam 15-20 minut, z reguły powyżej 20-stu minut. I to nie ważne, czy jadę o 12.00, czy o 17.00. ZAWSZE to samo. Podjeżdża załadowany, stary albo nowy, w którym cuchnie. Ludzie klną na przystankach za moimi plecami i zgadzam sie z ich opinią.
Obierając kierunek na sklep spożywczy mijam prowizoryczny punk promocyjny z grillem na którym przygotowywane są plasterki kiełbaski i kaszaneczki firmy Grot.Sklep firmowy tej firmy jest zaraz za tym stoiskiem i ma zachęcać do wejścia i do zapoznania się z ich ofertą.Pan przy stoisku jest bardzo nonszalancki i nie wczuwa się za bardzo w swoją rolę.Brakuje mu polotu, motywacji by z większym zaangażowaniem wykonywać zadanie promotora.W pewnym momencie całkowicie go pochłania konsultacja z obwoźnym sprzedawcą perfum.Oj chyba nie tak rola panu została powierzona.
Obsługa miła, sprawna. Kolejki spore, ale szybko klienci są obsługiwani. Stroje służbowe w mairę czyste, srednio estetyczne, Imiona widoczne. Jem tu tylko hamburgery i uważam, ze sa smaczne. Niestety tym razem otrzymałam hamburgera, który powstał z burgera z serem. Czułam smak sera na bułce, na kotlecie i mały ślad pozostał na papierze. Nie podobało mi sie to. Napoje w porzadku, ceny - średnie, raczej niższe w porównaniu z konkurencyjnymi restauracjami. Podłoga, okolice miejsca - czyste.
Dnia dzisiejszego w drodze powrotnej do domu skorzystałam z usług Kolei Śląskich. Stwierdzam, że jestem miło zaskoczony . W środku siedzenia były czyste, pociąg szynowy, pomieszczenia z klimatyzacją, czysto i miły zapach. Na pólkach znajdują się poradniki książkowe, które można wziąć do poczytania. Pozytywnie, również wpłynęła na moją ocenę toaleta, która była bardzo zadbana. Obsługa pociągu, miła, grzeczna, posiadała służbowy strój, który był czysty. Polecam do korzystania ze środku transportu tego przewoźnika.
CHCIAŁABYM ZWRÓCIĆ SZCZEGÓLNĄ UWAGĘ NA TO MIEJSCE PRZY UL. LEGNICKIEJ. Dziś po raz pierwszy się rozczarowałam w miły sposób! Zjadłam ze smakiem hamburgera! (Zmiana była Pani Marioli). Obsługa szybka, kompetentna. Hamburgera dostałam od razu - był ciepły, w środku świeży ogórek o bułka w koncu smaczna. OD KILKU MIESIECY MIAŁAM OKAZJĘ JESĆ TU OKROPNE HAMBURGERY!!! Bułki są spalone do przesady, suche, kotlet jakiś przesuszony - sama nie wiem, jak to okreslić. Bułka się rozpadała na części, coś starsznego. Dzisiaj było wręcz odwrotnie i jestem zadowolona. Nie podoba mi sie nadal, że prosząc o hamburgera, pytają się mnie o burgera z serem. Jestem klientem, który wie, czego chce i dziwię się, że potrafią mnie zapytać dwukrotnie, abym zmieniła zdanie. gdyby nie przypadek, ze pan zrobił moją kanapkę - otrzymałam informację, że będe musiała poczekać 3 minuty. Ogólnie dzisiaj dosyć czysto było w pomieszczeniu, stoły wytarte. Toaleta w miarę czysta, nie było nieprzyjemnego zapachu. Minus - zimno! Klimatyzacja była nie do zniesienia, ludzie ubrani w kurtki. Zmarzłam strasznie.Ogólnie podsumowując obsługę - jest miła. Kompetentna i obsługę przy kasie uwazam za dobrą.
I tak pozostając przy temacie serów , serów topionych należy dodać odwiedzam stronę lactima.plZ nowości firma proponuje Euro serki w euro opakowaniach i nie ona jedna to wielkie sportowe wydarzenie wykorzystuje do auto promocji.Witryna jest staranna, dopracowana w każdym detalu i miła w przeglądaniu.Uporządkowana wszystko co chcemy łatwo odszukamy. Mamy słów kilka o samej firmie , o jej produktach. W strefie klienta są podane nowości, trwające ewentualnie promocje jak i przepisy. Jak ktoś jest bardzo zainteresowany ma dostęp do danych logistycznych produktów,Jest też notka o miejscu gdzie sery te są wytwarzane.
Zaszłam dziś do kfc w swoje -nie ukrywam-ulubione miejsce. Kolejki przy kasach małe - 2 osoby przy każdej (4 otwarte). Podeszłam do Pani, zostałam przywitana. W związku z tym, że jestem uczulona na gluten, zapytałam, czy frytki są bezglutenowe w restauracji. Pani popatrzyła na mnie jak na nienormalną, skrzywiła się, po czym odwróciła kartkę. Odczytała, ze nie. Poprosiłam frytki, ale drwiła ze mnie z drugą Panią przy kasie. Jestem oburzona. W konkurencyjnej restauracji nikt nie patrzył się na mnie w taki sposób. Obsługa dosyć szybka, 2 serwetki dostałam do frytek. Poza tym chciałam zwrócić uwagę, że zamawiajac małe frytki wiem, co zamawiam. Pani od razu dodała, ze 'to są naprawdę małe frytki'. No wiem przecież, co chcę - prawda? I mówię jej ponownie - 'poprosze te małe'. Po raz kolejny popatrzyła sie na mnie spod byka i zrobiła głupią minę. Przestaje mi sie podobać to całe kfc. Tym bardziej, że podłogi nie lśnią, a stoły nie są sprzątane.
Będąc przejazdem w Kędzierzynie- Koźlu postanowiłem wstąpić do pobliskiego marketu, przy głównej ulicy. . Przed sklepem było czysto, wózki dostępne, równo postawione. Na sali sprzedaży również w miarę czysto, jedynie niefortunnie ustawione były palety w różnych alejkach, które kolidowały przejazd wózkiem. Potrzebowałem parę konkretnych rzeczy. Widząc przechodzącego pracownika postanowiłem zapytać, aby pomógł mi wskazać drogę do miejsca, gdzie znajduje się dział sportowy, ponieważ szukam piłki do gry w kosza. Obsługa sprawiała wrażenie obojętnej w stosunku do mnie. Otrzymywałam mało konkretne odpowiedzi. Oczekiwałem pomocy, ale jej nie uzyskałem. Zdarzyło się Przy kasie miła Pani skasowała moje produkty, podziękowała , lecz miała negatywny stosunek do pracy, którą wykonuje.
Mieszkanką miasta jestem od niedawna dlatego wszystko i wszystkich "testuję" ;) w związku z wieloma zmianami musiałam wiele urzędów i firm odwiedzić a jedną z nich był Alior Bank. Robiłam tutaj najróżniejsze operacje, wpłaty, wypłaty, zamykanie konta, przelewy, upoważnienia, zmiany danych, nie posiadając przy tym swojego opiekuna. Personel byli zawsze bardzo pomocny a w przypadku pytań skierowanych do osoby nie związanej z daną dziedziną, natychmiast byłam "przekazywana" w odpowiednie ręce. W ten sposób trafiłam do p. Kasi, która teraz jest moim doradcą i prawą ręką tym w baku :) [ale nie podpisuje za mnie dokumentów :D]
Po godzinie 14-ej, wsiadłem w pociąg relacji Gliwice-Kędzierzyn Koźle, po ujechaniu kilku stacji postanowiłem udać się do toalety.Jednym słowem toaleta jest obrazem braku zainteresowania personelu pociągu, czy też firmy sprzątającej, w warunkach w jakich obsługiwany jest pasażer. Toalety męskie są obrazem braku zainteresowania personelu warunkami, w jakich obsługiwany jest klient. Toaleta jest elementem tych warunków. Brudna, po wyrwane wieszaczki w pomieszczeniu, brzydki zapach, brak mydła i papieru toaletowego. Dużo do życzenia pozostawia Polska Kolej.
Temar to importer produktów nabiałowych uznanych na międzynarodowym rynku.Od niedawna sprowadza również włoskie makarony Gruppo Fini, produkty sojowe Austriackiej Mony oraz produkty Bio Andechser .Strona urodą nie grzeszy. Nadrabia bogactwem wiedzy.Oferowane produkty są klarownie skatalogowane, opisane krótko acz treściwie.Plus zdjęcie.Fajne podpowiedzi jakie wino do jakiego serka pasuje.Tej materii zresztą jest poświęcona odrębna zakładka tego bardzo zgranego duetu jakim jest ser i wino właśnie.Zgrabnie całkiem dodano opisy produktów które ukazują się nam dopiero po najechaniu kursorem na link Zobacz opis...A po kliknięci weń otwiera się nam opis w nowym oknie.Taki zabieg sprawia że strona nie traci nic na swej czytelności i nie mamy natłoku treści.Co jeszcze.Klub smakosza który przybliży nam proces produkcji i historię serowarstwa.Podpowie kulinarnie.Dowiedzieć się również możemy dla czego w ogóle warto sery jadać. Kontrahent też powinien być ukontentowany z odwiedzin na tej stronie bowiem dowie się tu jak przygotować ekspozycję sprzedaży, może zakupić stosowne wyposażenie .Sprzedaż może znacząco ułatwić ukończenie szkolenia które firma proponuje by praktycznie i organoleptycznie poznać produkty by potem móc tę wiedzę przekazać swoim klientom.Zwieńczeniem są odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania które ostatecznie zamykają temat serów i innych nabiałowych produktów. Gdzie można kupić produkty dystrybuowane przez firmę Temar? Jak należy przechowywać sery?Jakie walory zdrowotne mają sery kozie? 4. W czasie okresu ważności na serach z przerostem niebieskiej pleśni pojawia się często dodatkowa pleśń. Ser staje się na zewnątrz bardziej mazisty, kolor jest intensywniejszy. Czy to oznacza, że ser się popsuł czy jest to zjawisko naturalne?Czy to prawda, że do krojenia serów powinno się używać osobnego noża i deski?Czy do krojenia serów z niebieską pleśnią powinno się używać specjalnych noży?Jak powinna wyglądać deska serów? Jakich zasad powinno się przestrzegać komponując deskę serową? Jakie walory ma masło Kerrygold, które decydują o jego wyższości nad innymi? Co oznacza skrót DOP pojawiający się czasami na produktach?Resume jest takie że firma nie tylko ukierunkowuje się na sprzedaż ale również kładzie nacisk na świadomość konsumentów i prowadzi ich by tę świadomość w dziedzinie oferowanych przez nią produktów mieli oni jak najwyższą.Doradza, podpowiada, pozostaje w kontakcie.
W dniu dzisiejszym, zjawił się do mnie przedstawiciel handlowy z firmy Centrum Energetyczne Radom, polecając się za firmę Tauron, która dostarcza energię elektryczną. Z uwagi na fakt, że nie dawno firma Vatenfall połączyła się z Tauronem, to należy podpisać umowę, podkreślając, że obowiązkowo!!!Więc pomyślałem sobie, że dobrze skoro tak to wpuszczę pracowników do mieszkania. W momencie, gdy zaczęli opowiadać na czym zmiana polega w świadczeniu usług, zorientowałem się że jest mi coś tutaj podejrzane i postanowiłem zmyślać pracownikom że umowa na energię nie jest na moją osobę tylko na brata, lecz w tym momencie go nie ma i nie wiem kiedy będzie. Nagle Panowie zrobili się niemili. Nalegali aby jak najszybciej podpisać tą umowę. Więc odpowiedziałem że najwyżej brat podjedzie do siedziby firmy Tauron i dokona formalności, na to pracownik odpowiedział, że nie ma takiej możliwości ponieważ należy to uczynić z nim czyli ze sprzedawcą. Poprosiłem o numer tel i imię i nazwisko tego przedstawiciela handlowego i poinformowałem, że brat się zdzwoni i umówi na spotkanie. Po wyjściu tych naciągaczy bo mogę tak stwierdzić, zadzwoniłem do siedziby firmy Tauron , opowiadając całą sytuację, pracownica na infolinii poinformowała, że jest to firma konkurencyjna, która próbuje podszywać się pod ich , markę - a żadnych pracowników nie posyłają na podpisanie umów. Ostrzegam wszystkich aby byli ostrożni nim podpiszą umowę.
Ukwiecona, radosna firmowa witryna firmy Sertop sp. z o.o. z Tych.Zajmuje się ona produkcją serów topionych w różnych wariatach smaków i form.Jej zasoby w pełni wyczerpują naszą potrzebę informacji.Co prawda nie ma tu wskazanych placówek detalicznych gdzie z całą pewnością sery te kupimy , ale prawda jest też taka że praktycznie wszędzie są one dostępne.Mamy tu więc port folio, zarys historyczny przepisy kulinarne, również takie dodane przez internatów.Porady, ciekawostki wartości kaloryczne.Bardzo profesjonalna, bardzo zgrabna i prosta w nawigacji witryna.
Po wyjściu z autobusu PKS w centrum Szczyrku, w ciepłe i słoneczne przedpołudnie, rzuca się w oczy okazały budynek Urzędu Miasta. Dokoła czysto, schludnie. Posadzono kwiaty w rabatach, są kosze na śmieci, ławki, duża tablica z mapą i szlakami turystycznymi. Niby wszystko dobrze, a jednak w oczy kłuje wielki, olbrzymi baner, który zakrywa połowę fasady szacownego urzędu. I co mamy na tym banerze? Otóż reklamę sportów zimowych i terminarz wydarzeń na ferie zimowe!!! No cóż, w przededniu czerwca i letnich wakacji należy urzędowi pogratulować inwencji, weny i dbania o aktualny wizerunek miasta. Moim zdaniem wstyd na całego! I nie pomogą najładniejsze wiosenne kwiaty!
Byłem dziś w Biedronce. Wszystkie towar świeże i niemal pachnące. W sklepie czysto i miły personel. Kupujących jak zwykle sporo. Obsługa bardzo sprawnie radzi sobie przy kasach. Zakupy na niemal cały wózek zrobiłem w 15 minut. Przy kasie spędziłem nie więcej niż minutę. Lubię ten sklep i nie rozumiem ludzi, którzy drwią z tej sieci handlowej. Przecież tam naprawdę sprzedawane są towary wysokiej jakości w atrakcyjnych cenach.
Autobus do Szczyrku podjechał dwie minuty po czasie odjazdu, kierowcy widać się nie spieszyło, bo i po co. To podróżni mają czekać na autobus, a nie odwrotnie! Kierowca był bardzo niesympatyczny. Gburnie i z drwiną odpowiedział, gdy zapytałem go o zniżki czy promocje. Przy okazji dowiedziałem się, że promocje owszem są, ale tylko w weekendy. W dni powszednie przecież nikt do Szczyrku nie jedzie wypoczywać. Takie stanowisko bielskiego PKSu kierowca wypowiedział z szyderczym śmiechem. Szkoda, że wygodne autokary PKSu nie są w tym względzie konkurować z tańszymi busami na tej trasie. Pewnie obudzą się, gdy już nie będzie kogo przewozić. W autobusie głownie jechała młodzież szkolna, na podstawie biletów miesięcznych. Raz po raz w czasie jazdy kierowca miał pretensje do podróżnych. To się ktoś opierał o drzwi, to niby ktoś coś naciskał itp. Nie była to podróż ani komfortowa ani przyjemna. Na drugi raz na pewno skorzystam z busa!
Kolejna wizyta na bielskim dworcu PKS i kolejne rozczarowanie. Dworzec brudny, byle jaki. Funkcjonuje, bo musi, ale dawno nikt tu nie robił generalnego porządku. Na głównej tablicy odjazdów nie ma podanych stanowisk, z których autobusy odjeżdżają, więc trzeba kolejno przejść wszystkie stanowiska, by sprawdzić, skąd interesujący nas autobus odjeżdża. Rozkłady na stanowiskach małe, ledwie czytelne, a część z nich pokreślona, uzupełniana lub nieaktualna. Przy stanowiskach stare, znoszczone ławki. Niektóre, zaznaczam, niektóre autobusy są zapowiadane przez megafon, ale głos pani z megafonu niewyraźny i niezrozumiały, zresztą mówi tak, jakby jej się nie chciało. Całość fatelnego wyglądu dworca PKS w Bielsku uzupełniają budki z jedzeniem i kioski, które wyglądają jak na starym bazarze na wsi. Bielski PKS powinen się wstydzić takiej wizytówki swojej firmy!
W wagonach metra są niewielkie monitorki gdzie wyświetlane są informacje przeplatane reklamami.Wychwytuję w te sposób nowy konkurs firmy Robico i to właśnie w tym celu odwiedzam stronę www.Drobna czcionka paska menu dzięki temu że zakładka konkurs ma kolor literek czerwony jest łatwa do wytropienia.Strony głównej nie przesłania plansza konkursowa.Samą akcje łatwo przeoczyć.Zasady są opisane jasno.Co jest nagrodą nie napisano, są jedynie zdjęcia które pozwalają nam przypuszczać że właśnie to co na nich przedstawiono jest nagrodą.
Dnia 26 maja 2012 roku o godzinie 9:20 byłam w jednym z sieci sklepów Biedronka. Miałam problem ze znalezieniem Paluszków Wybornych, gdy chciałam kogoś poprosić o pomoc był problem ze znalezieniem obsługi. Dopiero przy kasie udało mi się znaleźć osobę, która mogła mi pomóc. Kasjerka z uśmiechem na twarzy oznajmiła, że jest chwilowy brak towaru.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.