Do Saturna wybrałem się po odtwarzacz MP3. Nie miałem problemu z trafieniem do regału z produktem, którego szukałem. Wybór odtwarzaczy jest ogromny. Każdy miłośnik tego formatu plików muzycznych znajdzie tutaj coś dla siebie. Najtańsze odtwarzacze są od 79zł, najdroższe i najnowsze Ipod'y po ponad 700zł. Miałem już wybrany model, który mnie interesuje ale postanowiłem popytać pracownika działu z elektroniką o jego opinię. Pan, którego poprosiłem o pomoc był niezwykle kompetentną i naprawdę sympatyczną osobą. Ciągle się uśmiechał i cierpliwie odpowiadał na moje każde pytanie. Nie zmieniłem zdania i ostatecznie wybrałem produkt, którym byłem zainteresowany od początku. Pracownik wyjął odtwarzacz MP3 z szafki, wydrukował potwierdzenie, które miałem pokazać przy kasie. Zaznaczył także, że urządzenie odbiorę także przy kasie. Kiedy pojawiłem się we wskazanym miejscu aby uregulować płatność, mój odtwarzacz już na mnie czekał. Zastanawiam się jak i kiedy pracownik przekazał go do kasy. Nie wiem ale zrobił to wręcz błyskawicznie. Wizyta w Saturnie znacznie poprawiła moją opinię na temat tego sklepu.
Dnia 22 lutego 2012 przeprowadziłam audyt w Sklepie PEPCO w Bartoszycach na ul.Młynarskiej 9. Chodnik przed sklepem był odśnieżony, a przy wejściu stał stojak z aktualną promocją na produkty w sklepie.Drzwi i okna były czyste, podłoga niezabrudzona, o co nie trudno w tak "błotną" pogodę. Weszłam do sklepu ok.12.40 i udałam się na salę sprzedaży. Najpierw zajrzałam w strefę przemysłową, przejrzałam aktualne promocje, które były wyraziście przedstawione w przygotowanych do tego półkach. Przedmioty z działu leżały prawidłowo na regałach według rodzajów i cen. Po obejrzeniu działu przemysłowego weszłam na dział odzieżowy. Tam również panował porządek, zarówno na regałach jak i na wieszakach z odzieżą. Kiedy podeszłam do kasy pracowniczka od razu podeszła do stanowiska kasowego i przywitała mnie słowami "Dzień dobry". Zapłaciłam za zakupioną odzież i zapytałam się, gdzie mieści się bluzka przedstawiona w gazetce promocyjnej. Pani pracownik od razu skierowała się w stronę wieszaków z odzieżą damską i wskazała mi dłonią na aktualną ofertę tego działu. Wybrałam bluzkę i udałam się ponownie do kasy. Tym razem pani pracownik zapytała także, czy zachciałabym kartę do telefonu, podziękowałam, zapłaciłam za bluzkę i wyszłam ze sklepu o 13.02.
Po raz drugi w krótkim odstępie czasowym byłem "zmuszony" skorzystać z tego banku (nie jestem jego klientem) i po raz kolejny zostałem mile zaskoczony profesjonalnym i miłym podejściem do klienta. Mimo, że do banku wszedłem prawie o 16.50 to zostałem szybko obsłużony mimo informacji na zewnątrz budynku o możliwości wykonywania wpłat tylko do godziny 16.45. Bardzo miłe pracownice banku w szybki i sprawny sposób przyjęły moje zlecenie do realizacji i nadały mu bieg. Dodatkowo pomieszczenia oddziału mają bardzo schludny wygląd. Całość zachęca do korzystania z oferty i usług tego banku.
W związku z poranną porą na stacji Bliska, na którą zawitałem nie było żadnego samochodu. Dogodna lokalizacja sprawia, że często korzystam z usług tej stacji paliwowej. Niestety, ciężko tą wizytę zaliczy do udanych. Na dzień dobry niespodzianka ... 2 z 6 dystrybutorów były nieczynne. Ale do tego się już przyzwyczaiłem. Problem pojawił się w momencie zapłaty. Okazało się, że na szyldzie nad stacją widnieje 5.53 zł na litr PB95. A przy kasie usłyszałem cenę 5.59 "bo się coś zacięło". Ale pani w kasie była na tyle miła, że przełknąłem rachunek i pojechałem dalej. Podsumowując ... brak rewelacji.
Dziś byłam w kwiaciarni na ul. Wojciechowskiego, tak po drodze z pracy. Kupiłam niewiele, doniczke, ziemię do kwiatów. Ceny mnie zaskoczyły, bo nie było zbyt drogo, niektórzy za ziemię to liczą jak za złoto... Pani ekspedientka była bardzo miła, wszystko ładnie mi zapakowała z uśmiechem na twarzy. Widoczne były bukiety jakie wcześniej były zrobione, śliczne i niedrogie. Jak będę miała iść po kwiaty, to tylko tam :) polecam
Konto mBanku mam już kilka lat. W końcu stwierdziłam, że czas to zlikwidować. Paranoja!!! W punkcie mBanku powiedzieli, że oni to nic nie mogą zrobić, trzeba dzwonić albo napisać listowne wypowiedzenie. Dodzwonić się tam nie można, tylko kasę z konta ciągnie. To po co oni w tych punktach siedzą jak nic nie mogą zrobić, pomóc klientowi. Z konta mBank też nie jestem zadowolona, niby internetowe... jakiś czas było dobrze, potem przelewy zaczęły dochodzić na drugi, trzeci dzień... totalna porażka :/
Witam. Dziękuję za zamieszczoną opinię na temat świadczonych przez mBank usług. Uprzejmie informuję, iż wszystkie punkty mBanku/Aspiro zajmują się wyłącznie działalnością sprzedażową. Pracownik poinformował Panią poprawnie, tzn. aby wypowiedzieć rachunek rozliczeniowo-oszczędnościowy w mBanku musi Pani wysłać pisemne wypowiedzenie do centrali, która znajduje się w Łodzi. Umowa zostanie rozwiązana w ciągu 30 dni od momentu wpływu. Jeżeli ma Pani pytania odnośnie uruchomionych usług, zapraszam do kontaktu z mLinią pod numerem 801 300 800 lub 426 300 800. W tym miejscu pragnę przypomnieć, że we wszystkich punktach mBanku/Aspiro ma Pani możliwość skorzystania z bezpłatnych telefonów oraz stanowisk internetowych. Przelewy międzybankowe w Polsce reguluje system Elixir w ramach Krajowej Izby Rozliczeniowej. Dla mBanku sesje wychodzące realizowane są w godz. 05:55, 09:55, 13:25, 16:55 (wyłącznie do ZUS), sesje przychodzące w godzinach 12:00, 15:00, 18:15. Każdy Bank ma pełną dowolność w ustalaniu godzin, w których odbierają i przekazują przelewy do systemu Elixir. Przypominam również, iż przelewy nie są realizowane w dni wolne oraz święta. Mam nadzieję, że powyższe wyjaśnienia okażą się pomocne. Pozdrawiam Joanna Broniewska, mBank
Miła, fachowa obsługa....
Miła, fachowa obsługa. Konkretne i kompetentne udzielenie informacji. Budynek/biuro dobrze przygotowane pod względem bezpieczeństwa (bramki, spr dowodów, plakietki, itp) Przyjemna atmosfera panująca w biurze. Jeśli chodzi o przedstawianie informacji na temat cen i oferty handlowej to nie mam zdania, ponieważ w innym celu odbyła się moja wizyta. Ogólnie rzecz biorąc pozytywna opinia dla firmy.
Delikatesy mają nowoczesny wygląd, w środku jest czysto i schludnie. Personel dba aby ten stan nie uległ zmianie. Na pierwszy rzut oka ma się wrażenie, że ceny nie będą tutaj niskie ale większość jest zdecydowanie do zaakceptowania chociaż łatwo można znaleśź tańsze miejsca. Dużym plusem jest dość bogaty asortyment, który trudno dostać w zwykłych sklepach osiedlowych - szeroki wybór mąk, składniki kuchni azjatyckiej itp.. Jest to główny powód, dla którego do sklepu zaglądam. Dodatkowo jeśli czegoś zabraknie można poprosić pracowników (widoczni i łatwo dostępni dla klientów) aby zgłoszono brak u kierownika - produkt następnego dnia jest już sprowadzony. W sklepie nie jestem stałym rozpoznawalnym klientem ale często udaje mi się nawiązać z pracownikami miłą, nieformalną pogawędkę - to duży plus i zjawisko niezbyt częste. Polecam i życzę kierownictwu utrzymania wysokiej jakości obsługi klientów.
Robiłem zakupy na stacji benzynowej Lukoil, tankując paliwo oraz kupując pakiet na myjnię. Obsługa stacji była bardzo profesjonalna w swoim zachowaniu, ciepły uśmiech oraz chęć pomocy przy tankowaniu oraz obsłudze myjni przykuło moją uwagę. Parking był odśnieżony, posypany piaskiem, więc nie było możliwości poślizgnięcia się, podłoga również czysta, zapach wskutek automatu z kawą również bardzo przyjemny. Na pewno jest to stacja godna polecenia.
O godz. 12:00 robiłem zakupy w hipermarkecie Kaufland. Bardzo negatywne wrażenie zrobił na mnie nieodśnieżony parking z dużą ilością lodu, tak, że wychodząc z samochodu ciężko było się poruszać. Podłoga w sklepie czysta, zadbana, bardzo duży ruch klientów nie utrudniał zakupów, ekspozycja produktów również była przejrzysta. Dużym minusem dla mnie był 15 min postój w drodze do kasy.Kasjerki bardzo miłe, profesjonalnie przeprowadzają transakcje
Odmówiono mi naprawy półrocznego telefonu Nokia C5 w ramach gwarancji. Pęknięty był wyświetlacz. Nie jestem osobą która telefonem rzuca itp. Z zewnątrz telefon jest bez zarzutu, nawet małej rysy. Jednak wyświetlacz pęknięty. Kiedy przyszłam do Autoryzowanego Salonu Nokii w Toruniu, Pani obsługująca mnie od razu stwierdziła sama że telefon został uszkodzony mechanicznie. Dopiero po mojej prośbie poszła na zaplecze. Wróciła wraz z Panią kierownik, obydwie stwierdziły uszkodzenie mechaniczne, które nie kwalifikuje się do naprawy w ramach gwarancji. Wyceniły koszt naprawy na 230 złotych brutto. Posiadam wiedzę na temat telefonów Nokia, gdzie wiem, że części do tego modelu są plastikowe i należy uważać nawet przy wkładaniu telefonu do kieszeni, ponieważ nawet przy takiej czynności wyświetlacz może pęknąć.
Czekoladziarnia Mount Blanc znajdująca się na terenie centrum handlowego Galeria Victoria nie jest przeze mnie oceniana na najwyższym poziomie. Według mnie kawiarnia ta jest źle usytuowana. Kilka miejsc siedzących jest w środku, ale znaczna część na zewnątrz obok ruchomych schodów. W zimie siedząc tam, człowiek zmarznie, ponieważ wieje w tym miejscu od schodów prowadzących do podziemnego parkingu. W celu poprawienia jakości obsługi czekoladziarnia ta zakupiła specjalne urządzenia, które kelnerki kładą na stoliku. Są tam trzy przyciski: zamówienie, rachunek, sprzątanie. Niestety są one kładzione jako atrapa, ponieważ nie działają. Cena kaw i deserów nie jest najniższa, jednak czasami zakupiona rzecz smakowo i wizualnie nie jest warta tak wysokiej ceny. Czas obsługi jest dość szybki co jest dużym plusem. Panie kelnerki są sympatyczne, chociaż o rachunek nie można się doprosić.
Nie chodzi tu o konsultantów. Chodzi o Firmę jako całość. Jako długoletnia klientka prosiłam ich o wstawienie się za mną przed Firmą Nokia, która odmówiła mi naprawy telefonu w ramach gwarancji po pół roku jego użytkowania. Po godzinnej rozmowie ( z zegarkiem w ręku), tłumacząc setny raz problem oraz to że powinni jako Orange mi pomóc (w abonamencie przecież zawarta jest opłata za telefon), ponieważ z telefonu fizycznie korzystać nie mogę, konsultant odpowiedział, że napisał w mojej sprawie e-mail'a z zaznaczeniem pilnej sprawy do kierownika, który jest decyzyjny. W mailu była zawarta informacja o mojej prośbie kontaktu Pana kierownika ze mną. Odbyło to się 1.02.2012. Do dzisiaj nie dostałam żadnej odpowiedzi. To jest firma godna jakości?
Będąc w Galerii Przymorze miałem ochotę na coś do jedzenia. Zdecydowałem się na restaurację "Naleśniki jak smok". Zostałem szybko obsłużony, nawet za szybko. Na pytanie: jakie macie sosy, kasjer wymienił ok 10 w mniej niż 5 sekund. Zrozumiałem tylko "pomidorowy" to go wybrałem. Zamówiłem naleśnika z mięsem mielonym, curry, serem, ziołami. Naleśnik owszem duży ( 30 cm), przyprawy curry dużo, trochę ziół, niestety bardzo mało mięsa, ser znalazłem tylko w jednym miejscu. Całe połączenie wyglądało jakby mięso było żółto zielone od starości. Sosu dostałem dużo, wystarczyło na cały naleśnik. Dodatkowo na talerzu były surówki. Z pełną odpowiedzialnością odradzam ten lokal. Zawiodłem się.
Oddział warszawskiej restauracji Grand Kredens (są nawet jej reklamy na miejscu). Restauracja z wytrojem marynarkim-morskim i płonącym kominkiem pośrodku lokalu.Jedzenie przepyszne, do tego bardzo smaczne desery. Niestety, ceny też warszawskie.Na plus, że czynna cały rok, co w kurorcie nadmorskim jest rzadkością. Płatność tylko gotówką.
Zaszłam dzisiaj po raz pierwszy do sklepu zoologicznego Iguana mieszczącego się przy ulicy Racławickiej.Sklepik niewielki, ale bardzo dobrze wyposażony, przytulny. Pani sprzedająca bardzo sympatyczna i pomocna, zaprosiła nawet do środka mojego futrzaka z czego był bardzo kontent ;P W sklepie było czyściutko, wszystko przejrzyście poukładane, przemiła obsługa także do takich sklepów się chętnie wraca :]
Hotel położony w miejscu idealnym - 20 m do plaży nad Zatoką Gdańską i ok. 150-200 m do nadmorskiej plaży. Hotel bardzo przyjemny, schludny, obsługa bardzo miła i kompetentna. Parking, przystanek i stacja kolejowa tuż obok, na miejscu restauracja z bardzo dobrą kuchnią. Płatność kartą, rezerwacja możliwa też przez internet, a przede wszystkim hotel czynny cały rok! co w nadmorskim kurorcie jest rzadkością. Można przyczepić się tylko do wysokich cen w restauracji (co w połączeniu z tylko śniadaniem w cenie noclegu, może być sporą niedogodnością) oraz puchowych poduszek w pokoju (mogą stanowić problem dla alergików).Ogólnie ocena bardzo dobra.
Postanowiłam zajechać do sklepu RAZEM w Urszulinie, jako że miałam go po drodze na trasie. Sklep ten słynie z pysznego pieczywa bez konserwantów, mają tam własną piekarnie, więc teoretycznie zawsze tam można kupić świeże pieczywo. Tego dnia było bardzo dużo kupujących, być może dla tego, że w piątki w Urszulinie jest bazar. Z trudem dostałam się do działu pieczywo, rozglądam się, Pani przychodzi z zaplecza ze skrzynką i wykłada chleb gołymi rękami, następnie przynosi drożdżówki ale te już wykłada przez woreczek(być może żeby sobie rąk nie oblepić lukrem ; )odchodzi, jeden chleb spada na podłogę, najbliższa klientka podchodzi, bierze go w swoje ręce i odkłada na półkę ;/Wzięłam kilka bułek,po pomacaniu przez woreczek oczywiście ;) odniosłam wrażenie, choć mogę się mylić :>, że część z nich była odświeżana. Udałam się na stoisko mięsne, proszę 10dag schabu, Pani pyta czy może być 30dag:} mówię, że nie może, a ona mi na to, że w takim razie mi nie sprzeda, bo jej pozostałego kawałka nikt nie kupi i kazała wybrać coś innego, Nie wybrałam nic :)Obsługa w kasie szła niezbyt sprawnie, zwłaszcza jeśli chodzi o obsługę kart, ale ogólnie sklep godny polecenia, świetnie wyposażony, no i to pieczywko, jeśli jest świeże to po prostu rewelacja.
Urocza kawiarenka w samym centrum Helu (100 m od fokarium). Piękny i gustowny wystrój, pyszne ciasta, ogromny wybór kaw i herbat (polecam sernik z czekoladą oraz szarlotkę z lodami). Do tego wszystkiego bardzo miła obsługa. Kawiarnia jest otwarta nawet zimą. Dostępne także książeczki do poczytania dla najmłodszych.Płatność tylko gotówką, ale warto.
Obserwacja miała miejsce podczas weekendu z Pucharem Świata w biegach narciarskich z udziałem oczywiście Justyny Kowalczyk. Po wyczerpującym dniu wybrałem się wraz z Dziewczyną do restauracji Kaprys. Niestety po wizycie w owej restauracji miałem bardzo mieszane uczucia. Po wejściu do restauracji bardzo pozytywne wrażenie zrobił na Nas wygląd restauracji i atmosfera w nim panująca. Na powitanie usłyszeliśmy od pracowników wyraźne powitanie ale chwilkę czasu trwało aż ktoś się Nami zainteresuje i wskaże Nam wolny stolik. Po zajęciu miejsc przy wybranym stoliku, kelner prawdopodobnie Łukasz (sądząc po imieniu kelnera na rachunku), podał karty dań i odszedł. Wrócił dokładnie po 1 minucie i zaproponował coś do picia. Po zapytaniu kelnera o dobre półsłodkie wino, które spożywane będzie z mięsem,zaproponował wino czerwone i oczywiście najdroższe spośród wszystkich. Skuszeni stanowczością kelnera poprosiliśmy o dwie lampki owego wina. Po powrocie już niestety nie było tak miło. Kelner przyniósł Nam już nalane wino do lampek (a powinien nalać przy Nas) i, co najgorsze, z pływającymi kawałkami korka od butelki. Następnie przyjął od Nas zamówienie i musieliśmy poczekać kilka chwil aż jedzonko do Nas przywędruje. Karta dań bardzo bogata w przeróżne dania, przekąski i dodatki, a również mocniejsze drinki. Jedzenie, które zamówiliśmy wyglądało bardzo apetycznie i tak też smakowało, także do jedzenia nie mieliśmy żadnych zastrzeżeń. Niestety na koniec jeszcze, dosyć niesmacznie, zabrzmiały ze strony kelnera słowa "Mam już zabrać?", gdy mieliśmy jeszcze odrobinę jedzenia na talerzach. Z przykrością muszę stwierdzić, że musieliśmy mieć naprawdę pecha, że trafiliśmy na kelnera Łukasza, gdyż wszyscy inni obsługiwani obok Nas mieli przyjemność z uśmiechniętymi, przyjaznymi i bardzo kompetentnymi kelnerami na wysokim poziomie. Ogólnie rzecz biorąc restauracja bardzo ładna i przyjazna, jedzenie również bardzo dobre, ale ze względu na obsługującego Nas kelnera Łukasza moja opinia niestety zróżnicowana. Szkoda, że będąc ludźmi młodymi i niekoniecznie zarabiającymi grubą kasę, traktowani byliśmy niestety odmiennie i mniej profesjonalnie od tzw. "Grubych ryb".
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.