weszłam do apteki wykupić lekarstwa, ceny leków są przystepne, od razu kiedy weszłam zostałam zauwazona, pani mnie przywitała i zaprosiła do okienka, podałam receptę, pani przeczytała ja i od razu zaproponowała zamienniki, widać, że znała aktualna ofertę oraz że jest zaangazowana w obsługe klienta, porosiłam o zamienniki bo były dużo tańsze, wybór i dostępność leków szeroki, bardzo sprawnie zostałam obsłuzona, nawet nie wydałam za dużo kasy, w aptece panował porządek, lekarstwa ładnie poukładane, pani sprawdzała daty wazności
Chcąc wyrobić kartę euro student <26, udałem się do tego punktu. Znajduję się prawie przy Rynku we Wrocławiu. W środku panował porządek, podłoga czysta, biurka również. Było dwóch pracowników, każdy z nich mnie powitał. Powiedziałem, że chciałem wyrobić kartę euro student <26. Pracownik był bardzo miły i uprzejmy, ale niestety nie był w stanie mi pomóc. Tłumaczył, że nie mają laptopa, z którego mają dostęp do strony, na której się taką kartę wyrabia. Przepraszał mnie za kłopot i prosił bym przyszedł po długim weekendzie, ponieważ wtedy osoba, która ma tego laptopa będzie w pracy. Mimo że nie otrzymałem karty, na której mi tak zależało, to wychodząc byłem zadowolony i uśmiechnięty, ponieważ pracownicy byli bardzo mili i zainteresowani moim problem. Na pewno tam wrócę :)
Przechodząc obok sklepu zauważyłam ładną wystawę dlatego też postanowiłam wejść do sklepu i przejrzeć aktualną ofertę. Zauważyłam, że w sklepie było czysto a towar był dobrze wyeksponowany. Ceny były widoczne. Dostępne były jednorazowe skarpetki do przymierzania obuwia. Pracownice w sklepie były miłe i uśmiechnięte.
Udałem się do tego punktu, ponieważ chciałem wykupić kartę euro student <26. W tym biurze podróży nie było nikogo, prócz pracowniczki. Gdy wszedłem to powitała mnie i zachęciła bym usiadł. Wyjaśniłem jej z jakiego powodu przyszedłem, więc ta od razu zabrała się do przygotowania wniosku i wydania karty. Swoje czynności wykonywała sprawnie i szybko, więc po upływie ok. 10 min opuściłem już punkt. Sprzedawczyni była miła i uprzejma, używała zwrotów grzecznościowych, tj. dzień dobry, proszę, dziękuję, zapraszam, do widzenia.W lokalu panował porządek, podłoga czysta, tak jak i biurko, a materiały marketingowe były dobrze wyeksponowane i rzucały się w oczy różne oferty.
Udałem się do tego sklepu by kupić spodnie. Panował tu porządek, towar ładnie ułożony na stołach, półkach oraz regałach. Ponadto cenówki były widoczne z dużej odległości. Podłoga jak i regały czy witryna czysta, bez kurzu. Obsługa była widoczna, ubrana w czarne t-shirty. Nie mogłem znaleźć odpowiadającego mi modelu, więc poprosiłem o pomoc sprzedawczynię. Była miła i uśmiechnięta, nawiązała ze mną kontakt wzrokowy, a podczas obsługi była bardzo życzliwa. Okazało się, że niestety nie mają odpowiadającego mi modelu, więc podziękowałem za obsługę i opuściłem sklep. Sprzedawczyni używała słów grzecznościowych: proszę, dziękuję, dzień dobry, do widzenia.
Top markety to sieć sklepów spożywczo przemysłowych, średnich formatów typu osiedlowego przeważnie.Nie ma tu spójności asortymentowej, każdy sklep rządzi się własną polityką w tej materii.Są to de facto sklepy prowadzone przez prywatnych przedsiębiorców.W tym na kobielskiej jest dość ciasno, ceny są naklejane na jednostkowe produkty.Jest stoisko z mięsem, wędliną serami i garmażerką.Dwie kasy w tym jedna na stoisku alkilowym.Częste kolejki, nie zawsze dwie kasy są czynne.Personel w żółtych t- shirtach firmowych.Ospały ,często nie zorientowany.Produkty nabiałowe zdarza się że są po terminie, te które są tuż przed nim są wyjmowane z chłodni i przeceniane.Lądują w zakupowym wózku jako „super oferta”To co powoduje że sklep ten od czasu wybieram to to o czym napisałam na wstępie, produkty których nie ma u konkurencji.No i godziny otwarcia do późna nie rzadko przemawiają za moim wyborem.Pon-Pt: 7:00-22:00,Sob: 7:00-22:00, Niedź. i święta: 9:00-20:00Możliwość płacenia gotówką, kartą lub bonami Sodexho.Doładowania telefonu.Zdalne po podaniu numeru
Udałem się do tego sklepu, aby kupić żarówkę. Od razu odnalazłem dział z oświetleniem, więc tam też poszedłem. Produkty były poukładane, a ceny dobrze wyeksponowane. Na dziale był obecny pracownik ubrany w firmowy strój, który był zajęty obsługą innego klienta. Gdy wybrałem już odpowiednią żarówkę to udałem się do kasy. Nie było kolejek, więc od razu zostałem powitany przez kasjerkę, po zeskanowaniu kodu zapytała czy chcę paragon czy fakturę. Poprosiłem o paragon. Po zaakceptowaniu płatności kartą wydała mi go.Kasjerka była miła i uprzejma, używała zwrotów grzecznościowych, tj. proszę, dziękuję, dzień dobry, do widzenia.W sklepie panował porządek, podłoga czysta jak i regały czy stanowisko kasowe.
Będąc w CH Auchan udałem się do tego punktu, by skorzystać z oferty, którą otrzymałem smsem. W środku panował porządek, produkty poukładane, ceny widoczne, podłoga jak i regały czyste. Ekspedientki były zajęte obsługą klientki, lecz gdy zobaczyły mnie to jedna z nich przywitała się ze mną i spytała w czym może pomóc. Również się przywitałem i powiedziałem, że orientuję się w asortymencie. Po wybraniu produktów udałem się do kasy. Po skasowaniu produktów kasjerka naliczyła mi rabat oraz zaproponowała zakupić kosmetyk, podziękowałem. Zapłaciłem i opuściłem lokal.Sprzedawczynie były miłe i uprzejme, nawiązały ze mną kontakt wzrokowy oraz używały zwrotów grzecznościowych, tj. dzień dobry, proszę, dziękuję, zapraszam ponownie.
Tego dnia udałem się na zakupy do Auchan. Panował tu porządek, produkty poukładane, ceny widoczne, podłoga jak i regał czy lodówki czyste. Po upływie 30minut miałem już wszystkie potrzebne mi produkty, więc udałem się w stronę kas. Kolejki nie było do stanowisk samoobsługowych. Obsługa tego urządzenia jest bardzo prosta i intuicyjna. Jako, że kupowałem alkohol to pracownik musiał potwierdzić mój wiek. Była to starsza Pani, bardzo miła. Przywitała się ze mną, zażartowała ze mną o tym, że nie wyglądam na pełnoletniego, po czym potwierdziła mój wiek i życzyła miłego dnia. Zakończyłem pracę z tym urządzeniem, podziękowałem kasjerce za obsługę i opuściłem sklep.
Przechodząc obok tego sklepiku postanowiłam wejść do niego i kupić gazetę. W sklepie panował porządek, podłogi były utrzymane w czystości. Pracownica tam pracująca serdecznie witała klientów. Wybór prasy jest tam spory, ceny dobrze widoczne. Obsługa przebiegła sprawnie i miło, bez żadnych niejasności.
Po wizycie w CH Borek, wracając z zakupów zahaczyłem o sklep Pod Dębem, aby kupić surówki na obiad. Panował tu porządek, produkty poukładane, ceny widoczne, a podłoga czy lodówki czyste. Wspomniaie wcześniej surówki znajdują się na dziale z mięsem/wędlinami/serami. Poszedłem tam, powitała mnie miła sprzedawczyni i zapytała co podać. Poprosiłem o 30g 2 różnych surówek. Po nałożeniu ich i zważeniu podała je i podziękowała za zakupy. Następnie udałem się do kasy, by za nie zapłacić. Nie było kolejki, więc od razu zostałem obsłużony. Kasjerka przywitała się ze mną, zeskanowała kody z opakowań, po czym podała kwotę do zapłaty. Po uiszczeniu rachunku podziękowała za zakupy i pożegnała się ze mną.
Postanowiłam pójść na zakupy do sklepu Polo Market. Zauważyłam, że podłogi w sklepie były czyste, nie było żadnych zanieczyszczeń. Cały towar był dobrze dostępny, ułożony. Ceny były pod odpowiednimi produktami. Pracownicy sklepu pracowali nie przeszkadzając przy tym klientom w poruszaniu się po sklepie. Jedynym minusem podczas tej wizyty było to, że mimo wielu klientów były otwarte jedynie 3 kasy.
wybrałam sie do sklepu, ponieważ dość fajna była gazetka, po wejściu pani od razu mnie zauwazyła i przywitała słowami dzień dobry, uśmiechnęła się i zapytała w czym pomóc, poprosiłam o pomoc w doradzeniu rozmiaru, pani z uśmiechem pomogła mi i doradziła, widać, że znała aktualną oferte oraz że jest bardzo zaangażowana w obsługe klienta, wybór i dostepność towaru szeroka, przy kasie bardzo sprawnie zostałam obsłużona, w sklepie panował porządek, towar ładnie wyeksponowany
Postanowiłam pójść do drogerii Natura po balsam do ciała. Wchodząc do sklepu zostałam przywitana przez jedną z młodszych pracownic. Na sklepie panował ład i porządek. Podłoga była czysta, towar ładnie ustawiony na półkach. Jednak cały czas gdy chodziłam po sklepie czułam na sobie wzrok. Zawzięcie obserwowały mnie zarówno pracownica - kasjerka jak i pani ochroniarz. Czułam się w sklepie jak intruz.
Sklep ten ma bardzo dużą powierzchnię, dlatego też towaru w tym markecie jest mnóstwo. Można tam znaleźć każdy produkt. Nie są one zbyt dobrej jakości, jednak dlatego też ceny nie są wygórowane. W sklepie jest zachowany porządek zarówno na podłodze jak i w ubraniach i towarze. Pracownice polskie są bardzo uprzejme i pracowite jednak kasjer, który jest z pochodzenia chińczykiem nie okazuje entuzjazmu i serdeczności klientowi.
Mam już listę książek do klasy II więc wszedłem na stronę firmową wydawnictwa, aby sprawdzić ceny. Okazało się, że wydawnictwo dało niby rabat za bezpośredni zakup, jednakże pomimo rabatu książki w wydawnictwie są droższe od ceny w księgarni o ponad 20,00 zł. To już nie wiem skąd jest ta różnica. Niby sklep firmowy a droższy od księgarń. To ile musi zarabiać księgarnia, skoro opłaca się być tańszą od wydawnictwa.
udałam się do sklepu, ponieważ dużo fajnych towarów było w gazetce, od razu kiedy weszłam została zauwazona, pani mnie przywitała i miło sie uśmiechnęła, zapytała czego poszukuje i pomogła mi znaleźć, doradziła mi w wyborze, była bardzo zorientowana w ofercie oraz bardzo zaangażowana w obsługę klienta, wybór i dostępnosć towaru bardzo szeroka, podeszłam do kasy, pani bardzo sprawnie mnie obsłużyła, w sklepie panował porządek, towar ładnie poukładany
Po przejęciu przez Netię firmy Connect (CSK) jest coraz gorzej. Chwalą się, że jakość obsługi jest lepsza nie jest prawdą. Dość często Internet przerywa, problem z dodzwonieniem się do siedziby a także brak informacji gdzie odwieść niepotrzebny sprzęt. Za pomocą poczty należy odesłać do starej siedziby a jak osobiście to do nowego punktu, bo w starej siedzibie nie przyjmą. Najgorszą rzeczą jest wyłączenie strony internetowej dawnej firmy, gdzie były podpowiedzi jak ustawić programy. Niestety, ale po naciśnięciu linku strony przekierowuje na stronę Nenii a tam brak jest takich podstawowych informacji. Dramat.
udałam sie do sklepu, po wino na urodziny, podeszłam do stoiska, pani od razu mnie zauważyła, miło przywitała i zapytała w czym może pomóc, porosiłam o pomoc w doborze alkoholu, pani była bardzo zorientowana w ofercie oraz bardzo zaangażowana, potrafiła doradzić, wybór i dostepność bardzo szeroka, bardzo sprawnie zostałam obsłuzona, w sklepie panował porządek i ład, towary ładnie poukładane
Czy można dać się na mówić na coś, czego się do końca nie planowało? Oczywiście, że tak. Zaszliśmy tylko po jedne spinki a wyszliśmy z kilkoma. Duża zasługa w tym jest pracownicy, która w sposób zachęcający oferowała różne spinki. Od razu było widać, że zależy jej na opinii oraz na tym, aby klient był zadowolony. Dzięki takiemu podejściu nie dość, że wychodzi się ze sklepu z większym zakupem, to jeszcze z chęcią się wraca.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.