Za każdym razem kiedy przychodzę do tego McDonalda musi coś być źle. Wcześniej nie obsłużono mnie przez ponad 30 min innym razem dali mi totalnie nie typ zamówienie a tym razem popsuł się kiosk i nie mogłem ponownie zamówić to co chciałem, ponieważ była to "OkazYEAH" I zostało wykorzystane już przy Kupały który się popsuł. Obsługa strasznie niemiła :)) Nie polecam. Mam nadzieję że moja opinia cokolwiek pomoże i w końcu będzie można normalnie tam zamawiać.
Polecam ten ośrodek seniora, z całego serca
Zalety :
+ Profesjonalny personel
+ Rodzina atmosfera
+ Lokalizacja w cichej i spokojnej okolicy
+ 5 posiłków dziennie
+ Kontakt na bieżąco z rodziną
+ kameralny wystrój pokoi
+ Jak na ceny warszawskie w miarę tanio
Wady:
- brak odwiedzin, po przez obawy przed zarażeniem covidem
Chciałaby podzielić się wrażeniami po wizycie w sklepie leroy w Gorzowie Wielkopolskim w minioną sobotę. Mimo natłoku ludzi jaka zastałam przy stanowisku na dziale z panelami byłam w szoku jak Pani która tam obsługiwała potrafiła sprawnie i szybko załatwić każdego klienta, ja mimo iż byłam chyba 6-ta w kolejce czekałam zaledwie 3 min i nikt nie wyszedł z pustymi rękami, miałam kupić tylko 18 op. Paneli lecz Pani ta była tak miła i pytała o każdy szczegół, że skończyło się na kupnie paneli oraz kilku par drzwi. Jestem bardzo zadowolona z zakupów i jeśli na każdym dziale pracują tacy ludzie to wróżę owocną przyszłość. Taką obsługę to że świeczka szukać. Pozdrawiam Ewa
Pustak widoczny na zdjęciu informuje klientów, że jest ich za dużo w sklepie, przy czym sam obsługuje bez maski, lub ma ją zawieszoną na uchu.
Ludzie z google blokują pewne rzeczy niestety. (opinia zmoderowana z uwagi na treść)
Pani doktor przyjmuje psa 13 letniego, cierpiącego w stanie krytycznym z przewlekłą niewydolnością nerek , sugeruje przeszczep nerki, podaje kroplówkę, twierdzi, ze pies ma dobrą kondycję, pies nie reaguje na imie, nie merda ogonem, nie je od dwóch dni, po 2 godzinach wracam do lecznicy rejestruje się że pies cierpi, dyszy, trzęsie się z bólu i prosze o powtórną wizyte ewentualnie eutanazje, aby zakonczyć koniec cierpienia, pani doktor wyskakuje do poczekalni i krzyczy, że mam iść do lekarza swojego bo nie moge żądać uśpienia psa , wygania mnie z poczekalni z cierpiącym psem na rękach, skandal, w tym samym dniu po 6 godzinach udajemy się do lecznicy w Katowicach gdzie następuje eutanazja psa, lekarz potwierdza stan krytyczny, anemia, silne zatrucie mocznikiem, otepienie mózgowe, biedna psinka odeszła w ludzkich warunkach, a pani doktor z ALASKAN jest nieżyciową, bezduszna kobietą,
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.