Sklep CCC w Lipniku zlokalizowany przy ul. Stargardzkiej 1A wyróżnia się wzorowym porządkiem, czystością alejek oraz estetyczną i pełną ekspozycją obuwia oraz akcesoriów. Personel placówki sprawnie realizuje standardy sieciowe – pracownicy są łatwo mierzalni dzięki uniformom, aktywnie pomagają w doborze rozmiarów na sali sprzedażowej i uprzejmie witają konsumentów. Proces kasowy w tym punkcie przebiega płynnie, a kasjerzy rzetelnie realizują procedury, pytając o aplikację lojalnościową oraz proponując produkty komplementarne przy ladzie. W przypadku braku stacjonarnego asortymentu w danym rozmiarze, oferują sprawna pomoc w złożeniu zamówienia poprzez system online.
10.06.2026, Szczecin ul. Pomorska
Teren przed sklepem był czysty i zadbany. Chodnik przed wejściem wolny od niedopałków oraz śmieci. Kosz na odpady przy drzwiach nie był przepełniony. Witryny okienne czyste, bez śladów zacieków. Plakaty promocyjne na szybach dobrze widoczne. Brak porywacza reklamowego.
Po wejściu do sklepu pierwsze wrażenie było pozytywne. Podłoga w alejkach czysta i sucha. W przejściach nie stały żadne palety ani rozpakowane kartony z towarem. Wszystkie lodówki były domknięte. Towar na półkach ułożony równo, metodą FIFO. Pod każdym produktem znajdowała się czytelna etykieta cenowa. Ceny promocyjne były wyraźnie oznaczone żółtymi etykietami. Strefa gastronomiczna utrzymana w wysokim standardzie higieny. Ekspres do kawy był czysty, a tacka ociekowa opróżniona. Przy ekspresie znajdował się pełen komplet dodatków: kubki, wieczka, cukier, serwetki oraz mieszadełka. Roll-grill do hot-dogów działał prawidłowo, parówki wyglądały świeżo. Pojemniki na sosy czyste, bez zaschniętych zabrudzeń.
Po podejściu do kasy, musiałam poczekać dłuższą chwilę (ok. 5 minut) na pojawienie się kasjera, który przywitał mnie słowami: Dzień dobry, co podać?
Kasjer był ubrany schludnie w zielona firmowa koszulkę, jednakże bez widocznego identyfikatora. Podczas skanowania produktów kasjer zastosował technikę sprzedaży wiązanej (cross-selling), proponując zakup batona w promocji przy kasie. Kasjer zapytał o aplikacje Żabki, a po usłyszeniu o braku jej posiadania zachęcił do założenia. Kasjer podał wyraźnie ostateczną kwotę do zapłaty. Wydał paragon wraz z resztą. Na pożegnanie powiedział: „Dziękuję, miłego dnia i zapraszam ponownie”.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.