Alejka, przy której są prezentowane między innymi deski do prasowania. Obok desek do prasowania jest miejsce, w którym na wieszakach mają wisieć pokrowce na deski do prasowania. Niestety mają wisieć, ponieważ wszystkie leżą na podłodze, zaś haki, na których powinny wisieć są dziwnie poprzekręcane, jakby ktoś je zdejmował i zapomniał powkładać.
Alejka z wywieszonymi deskami sedesowymi zastawiona również drabiną bramą, niezabezpieczoną, będącą atrakcją dla dzieci. U góry na półkach magazynowych wystają poza krawędź kartony. Zupełny brak poszanowania bezpieczeństwa i higieny pracy, bezpieczeństwa i wygody klientów. Kilka kroków dalej stoi sobie rozłożona mniejsza drabina.
Alejka z ceramiką zastawiona przez drabinę, bramę, takie metalowe coś, co pozwala wejść pod sam sufit. Pozostawiona sama sobie, bez żadnego nadzoru, a po niej dzielnie mały, może ośmioletni dzieciak się wspina. Totalna ignorancja bezpieczeństwa. Poza tym drabina-brama uniemożliwia dostęp do półek z towarami.
Kolejna alejka zablokowana przez wózek do przewożenia palet znajduje się przy ceramice budowlanej. Z jednej strony umywalki, a z drugiej sedesy. Po środku stoi sobie porzucony wózek do przewozu palet udając eksponat muzealny, co prawda przez nikogo nieopisany. Bałagan, zawalidroga, brak szacunku dla zwiedzających i kupujących.
Alejka, przy której jest prowadzona sprzedaż listew przypodłogowych i ćwierćwałków oraz temu podobnych towarów. Za wystawionymi towarami widać, szczególnie w miejscach, które nie zostały całkowicie przesłonięte przez eksponowane towary masę śmieci, o kurzu leżącym gruba warstwą nie wspominając. Wstyd.
Alejka z panelami podłogowymi. Na paletach z panelami leży cała masa folii do pakowania palet, niechlujnie pozrywanej i powrzucanej na palety. Na narożnej palecie leży rzucona sobie rozpoczęta rolka taśmy klejącej. Na półkach masa kurzu. Aż wstyd, że ktoś, kto rozpakowywał paletę, ni sprzątnął foli, w którą była zapakowana.
Alejka, przy której są wystawione listwy PCV oraz panele ścienne. Wszędzie tam, gdzie nie jest półka dokładnie zastawiona widać za nimi masę śmieci, tak jak gdyby nikt, nigdy nie sprzątał na tych półkach. Pomijając kurz i inne śmieci. W sklepie generalnie jest sprzątane jedynie tam, gdzie klient może to zobaczyć.
Następna alejka za alejką z drzwiami, na której są wystawione okna, okna dachowe. Na środku alejki stoi ustawiona drabina, bez żadnego zabezpieczenia. Ktoś potrzebował i zostawił, a niech sobie stoi. W końcu klienci będą mieli rozrywkę, jak będą ją omijać. Można po niech sobie swobodnie wejść i nikt nie zwróci na to uwagi.
Sklepik spożywczy główny asortyment to świeże pieczywo, kupiłem tu drożdżówkę według mnie dobrej jakości. Sklepik ma małą powierzchnie, wyposażenie przeciętne a nawet bym powiedział wytarte w pomieszczeniu brak jakiegoś ubogacenia. Otoczenie dalsze i bliższe czyste. Obsługa zachowuje się standardowo i grzecznie jednak brak tu jest specjalnego traktowania klienta zauważalna rutyna. Pod względem asortymentu sklep poleciłbym. Data obserwacji 03.11.2012r.
Alejka z drzwiami zastawiona bardzo dużym wózkiem paletowym. Wózek stoi dokładnie po środku alejki, w pobliżu żadnego pracownika. Takie ustawienie wózka wskazuje jednoznacznie na brak poszanowania zarówno klientów jak i zasad bezpieczeństwa i higieny pracy. Kolejna zawalidroga w alejce, ale jeszcze nie największa.
Alejka z krawędziówkami i innymi elementami drewnianymi. Półki, na których stoją krawędziówki i inne elementu drewniane nie były od dawna sprzątane. Na półkach gruba warstwa kurzu, trocin i innych śmieci. P ile z przodu wyglądają na czyste, to w miejscach, które nie są zasłaniane przez krawędziówki widać kilkumilimetrową warstwę śmieci.
W Tarnowie Cukiernia Kudelski ma swoją renomę z uwagi na dobrej jakości produkty i cena jest atrakcyjna. Cukierni tej firmy zapewne w Tarnowie jest więcej ta ma ciekawie usytuowana a mianowicie w ciągu przejścia do galerii sklepów pomieszczenie niewielkie ale wystarczające i jest tu odpowiedni klimat usiąść na chwilę na kawę i ciastko a następnie udać się na zakupu czy też zatrzymać się po zakupachObsługa cukierni bez zarzutu cały czas coś robi zajmuje się klientami. Asortyment cukierniczy jest według mnie dobry i podawany w odpowiedniej ilości sadzę że to jest również doskonała reklama tej sieci cukierni. Polecam jako klient tą cukiernie jako potrzebną i przyjazną dla konsumenta. Data obserwacji 03/11/2012r
Z uwagi, iż miałem do kserowania drobne notatki wstąpiłem do sklepu z asortymentem papierniczym oraz częściami komputerowymi W sklepie panuje taki przyjazny klimat, obsługa jest życzliwa trudno to wytłumaczyć ale nie chodzi tu dzień dobry czy odwidzenia ale o emitowana maturalna życzliwość. Pomieszczenie sklepu dość obszerne, utrzymane czysto, asortyment papierniczy, komputerowy. Sklep ten polecałbym jako życzliwy dla klienta. Data obserwacji 03.11.2012r.
W dniu dzisiejszym odwiedziłem restaurację Burger King w centrum handlowym Bonarka Kraków.O godzinie 15:20 podszedłem do kasy, zostałem przywitany przez pracownika ,Poprosiłem o jeden zestaw za 10 zł. Pracownik nabił na kasę , bez żadnej propozycji powiększenia zestawu, o większe frytki, czy napój. Po około 60 sekundach otrzymałem całe swoje zamówienie , oraz zostałem pożegnany. (Zabrakło mi "Zapraszam ponownie")Niestety jeśli chodzi o danie to mam małe zastrzeżenia, jeśli chodzi o kanapkę wszystko było w miarę ok, gorąca, chrupiąca, smaczna. Natomiast frytki były przesolone oraz "gumowate" sądzę że dość długo znajdowały się na ladzie grzewczej. Jeśli chodzi o napój to było więcej w nim lodu niż wody. Podsumowując moją dzisiejszą wizytę, miałem wrażenie że pracownik które mnie obsługiwał był albo bardzo zmęczony, albo zmuszony do tej pracy. Szczerze nie polecił bym tej restauracji. Daję 2 punkty na plus, ze względu na smak kanapki, oraz na czystość przy ladzie która lśniła,
Apteka usytuowanie ma korzystne w uczęszczanym miejscu obecnie dobudowywana jest następna część zapewne apteki. Budynek ma wizualnie ładną elewację. Otoczenie sklepu i wejście czyste, estetyczne, wewnątrz schludnie z kącikiem zabaw dla dzieci, drobnym mankamentem jest podłoga gdzie pewnie rozchodzą się panele na złączach. Obsługa profesjonalna i grzeczna dość szybko klient jest obsłużony. Apteka nie ma parkingu lecz z uwagi na jej usytuowanie nie jest to uciążliwość zauważalna dla klienta z uwagi iż w pobliżu można gdzieś zawsze zaparkować. Data obserwacji: 03.11.2012r.
Alejka z płytami wiórowymi, sklejkami. Na środku alejki leżą puste, porozrzucane palety. Nieopodal stoi olbrzymia otwarta skrzynia na odpadki. Nie sposób swobodnie przejść alejką. Skrzynia na odpadki otwarta bez powodu, nic nikt do niej nie wkłada. Po prostu otwarta ii niech wszyscy zobaczą, co do niej wkładamy.
,,Mis" to specjalistyczny sklep z częściami do samochodów osobiście lobię tam robić zakupy akcesoriów samochodowych z uwagi na kompetencje personelu i profesjonalną obsługę klienta. Asortyment duży do rożnych samochodów nawet najmniejszy drobiazg można tu kupić. Sklep oddalony jest od centrum miasta ale na klientów nie narzeka. Pewnymi mankamentami uważam, że jest zbyt mały parking oraz samo pomieszczenie dla klienta zbyt małe. Z drugiej strony usmarowanym mechanikom może się to podobać. Sklep polecam osobom które samodzielnie kupują asortymenty części do pojazdów. Data obserwacji 03.11.2012r.
Paleta z tynkiem maszynowym, stojąca w narożnym miejscu. Na palecie, która cała jest obsypana białym proszkiem, niektóre worki są uszkodzone, leży niedbale rzucone pudełko zawierające różnego rodzaju zacieraczki, papiery do szlifowania tynków i inne akcesoria budowlane. Kolejne miejsce, o które nikt nie dba w sklepie.
Alejka z klejami atlas. Na jednej z palet wrzucone dosłownie pudełko z rękawicami gumowanymi, które w żaden sposób nie jest powiązane z tym miejscem. Nie sposób zrzucić za ten bałagan winy na klientów, ponieważ żaden z nich nie przyniósł pudełka rękawic i niedbale nie wrzucił go na paletę. Nie jest to odosobniony przypadek.
Zastawiona wózkiem do przewozu palet alejka przy płytach gipsowych, regionach. Kolejny paleciak pozostawiony sam sobie, bez żadnego zabezpieczenia. Jak nic można nie niego wejść i zrobić sobie krzywdę, o podejściu do półki i odczytaniu ceny nie ma mowy. Paleciaki to prawdziwy horror w tym sklepie. Są wszędzie.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.