Ile razy przechodzę przez bielski dworzec PKS, tyle razy mam uczucie pełne przygnębienia, że to miejsce w centrum miasta, jest takie szare, brudne, zaniedbane. Nic tu nioe wygląda ładnie. Cały pawilon budynku, który chyba dworzec komuś dzierżawi jest po prostu w opłakanym stanie. Podobnie perony i plac manewrowy. REozkłady jazdy to małe, niewyraźne tabliczki. Nie wiem, czy kiedyś ten dworzec doczeka się rewiotalizacvji, ale przydałaby się bardzo!
Dziś po południu wstąpiłem do Brzęczka tylko po bułki. Oczywiście nie było żadnego problemu, by je kupić. Sklep jak zawsze czysty i schludny, tylko było w nim odrobinę za duszno. Obsługa grzeczna i uprzejma. Ceny na całym asortymencie uwidocznione. Sklep jest coraz bardziej przyjazny klientom i tak powinno być każdego dnia.
Oj bardzo mnie zdziwiło i zabolało, gdy w południowych wiadomościach telewizyjnych, do informacji o remisie meczu Polska - Rosja, pojawił się u dołu ekranu symbol w postaci flag narodowych. Flaga Polski była w porządku, ale flagę Rosji TVP zaprezentowała z sierpem i młotem!!!! To flaga dawnego ZSRR. Uważam to za karygodny błąd i przejaw lekceważenia telewidzów, gdyż symbol młota i sierpa, jako symbol komunizmu jest dawno zakazany. Wpadka, która na pewno nie przysporzy telewizji publicznej dobrych opinii, a raczej spowoduje kolejny brak zaufania społecznego.
Z gazet codziennych, których dużo teraz kupuję z powodu wydarzeń piłkarskich, gazeta Fakt ma ciekawy układ, bo cały początek gazety to wiadomości sportowe, ktore zwykle są na tyłach czasopism. Taka odmiana świadczy o randze wydarzenia, jakim jest EURO 2012. Fakt ciekawie opisuje i obrazuje to fajnymi zdjeciami, które sobie wycinam i kolekcjonuje. Poza tym w Fakcie jest serwi wiadomości lokalnych ze Śląska, co też mnie bardzo interesuje.
Nie kupuję codziennie tej gazety, ale teraz w okresie piłkarskich emocji EURO 2012, jest tam bardzo bogaty serwis zdjęciowy i bardzo dobry serwis wiadomości sportowych. Nie wszystko da się wychwycić i zapamiętać z telewizji, dlatego drukowane i pisane artykuły mają wiekszą siłę pozostania w naszej pamięci. Poza tym Super Express czyta się lekko i przyjemnie, a publicystyka jest daleka od polityki. I całe szczęście!
Wieczorna lektura Dziennika Zachodniego sprawiła mi ogromną satysfakcję. Nie tylko dlatego, że uzupełniłem wiadomości, ale przeczytałem wiele ciekawych relacji z aren piłkarskich EURO 2012. Teraz to w Dzienniku zawsze temat numer 1. Dziennik ma ciekawą szatę graficzną, a także bardzo dobrą publicystkę oraz mnóstwo wiadomości lokalnych z regionu. To dlatego dla mnie to dziennik, który najczęściej wybieram w kiosku.
Lidl regularnie i to ze znaczym wyprzedzeniem przysyła abonentom zapowiedzi wydarzeń handlowych, które w sklepach sieci mają swoje premiery w kazdy poniedziałek i czwartek. Oferta jest dokładna, przejrzysta, a ceny bardzo wyraźnie w ofercie zaznaczone. Dodatkowo wprost z maila można jednym kliknięciem przejść na stronę www sieci Lidl i poszerzyć jeszcze bardziej swoją wiedzę. Bardzo użyteczne infirmacje.
W skrzynce na listy znalazłem kolejne tygodniowe wydanie gazetki reklamowej sieci auchan. Ciekawa oferta jest ładnie graficznie zaprezentowana, a najważniejsza oferta została oznaczona symbolem przeboje tygodnia. W gazetce można znaleźć szerg artykułów w naprawdę dobrych ofertach, więc opłaca się trud przeczytania i zaznaczania wybranych pozycji.
Co parę dni otrzymuję mailem reklamę z sieci Tesco. To dobre rozwiazanie, bo nie muszę brać ze sklepu wydania papierowego, a przez to zawsze oszczśdzi się trochę papieru. Oferta tego tygodnia jest ciekawa, a warto zwrócić uwagę na wyprzedaż gadzetów związanych z Euro 2012, które w tym tygodniu można już kupić o 50% taniej. Gazetka ciekawa, fajnie zredagowana.
Gazetka reklamowa wydawana przez sieć Netto jest na słabym i kiepskim papierze. Kolory są nijakie, wyblakłe, przez to oferta zamieszczona tutaj wcale nie jest taka atrakcyjna. Mimo to ceny wydają się być niskie i konkurencyjne, zwłascza ze tych cen promocyjnych trochę jest. Moim zdaniem, gdyby gazetka była wydawana w lepszej oprawie graficznej, byłaby bardziej przyciągająca do zakupów.
Znowu kumulacja w lotto i znowu nadzieja na szczęście. A w lotto tym razem, mimo tej kumulacji, bez kolejki. Obejście kolektury czyste i schludne. Na ladzie jak zawsze wystawione puste kupony i coś do pisania. Pani z kolektury uprzejma, To ona zawsze pierwsza wita swoich klientów. I tak być powinno, bo to cieszy, nawet przy braku wygranej.
Kolejna wizyta na stacji BP, tym razem z pełnym zadowoleniem. Na stacji nie było kolejkii, dojazd do dystrybutorów był wolny. Na terenie całej stacji czysto i schludnie. Natankowałem 15 litrów paliwa i poszedłem do sklepu, by zapłacić. Obsługiwała pani, która szybko skasowała należność, ale bez jakiś uprzejmości, które zwykle maja tu miejsce. Dla mnie najważniejsze, że poszło szybko i sprawnie.
Ciagle bardzo brudny i zaniedbany jest chodnik dla pieszych przy ulicy Sobieskiego, w rejonie przychodni Euromedica. Brud, śmieci, liście, niedopałki, papiery, które nie są tu sprzątane od tygodni. I nikomu jakoś to nie przeszkadza. Gdzie pracownicy oczyszczania miasta? Gdzie patrolujacy ulice ze straży miejskiej? To nie jest jakaś boczna ulica, bo droga prowadzi do banku, do przychodni, do szpitala, a brud, że nie można patrzeć.
Jak zwykle w tym sklepie ciasno, byle jak i jakoś nieładnie. W gąszczu towaru można się zagubić, po prostu sklep jest za mały na tyle pólek i regałów, jakie się tu znajdują. Sklep słabo oświetlony, a ceny nie zawsze oddają prawdziwą wartość. Obsługa taka sobie, czasem czynna tylko jedna kasa, tak jak dziś. Sam nie wiem, czemu tu jeszcze zaglądam i czemu w nazwie słowo "lux"?
Bardzo fajny i sympaatyczny lokal, choć nazwa wydaje się dziwna, to wszystko jest tu w najlepszym porządku. Karta dań OK, wystrój bardzo sympatyczny, a ceny umiarkowane. Oczekiwanie na zamówione portawy w normie, a panie kelnerki bardzo życzliwe i uprzejme. Na tyle, że bez żadnych skrupółow dałem większy napiwek niż zwykle.
Portal, z którego korzystam prawie codzienne w celu wyszukiwania informacji. Można tutaj znaleźć prawie wszystkie zagadnienia z różnych dziedzin. Wszystko jest napisane jasno, a tekst jest wyraźny i dobrze sformatowany. Jeszcze nie było sytuacji, żebym zawiodła się na informacjach zdobytych z Wikipedii.
Mała, sympatyczna i gustowna knajpka, w której jedzenie jest naprawdę smaczne, a porcje dość duże. Oprócz pizzy w różnej odmianie, takze kilka innych portaw na bazie makaronu i drobiu. Ceny raczej umiarkowane, a obsługa dobra, bez zarzutu. Polecam po posiłku wypić tu esspresso. Jest bardzo dobre! Z rachunkiem otrzymałem małą wizytówke lokalu.
Miejsce na szybką przekąskę lub południowy lunch. I taką chyba spełnia to fukncję, to przepływ klientów jest to bardzo wielki i szybki. Dania dobre, ceny umiarkowane, a sam lokalik czysty i bez zarzutu. Obsłiga poprawna, choć bez jakiś większych rewelacji. Gdy się ma głód albo jest po drodze, spokojnie można tu sobie zjeść.
Warto czaem poszukać dobrego lokalu poza krakowskim rynkiem i wtedy można trafić na całkiem sympatyczne miejsce. Takim jest ta właśnie restauracja. Miejsce miłe, schludne i o bardzo ciekawym wystroju. Karta dań różnorodna, ale jest tu raczewj dość drogo, choć za to jedzenie naprawdę smaczne. Obsługa klienta na bardzo dobrym poziomie.
Bardzo smaczna i zdrowa kuchnia polska, bo takie menu tutaj przeważa w karcie dań. I dobrze, bo to wychodzi tu najlepiej. Lokal skromny, ale sympatyczny, a co ważne czysty i zadbany. Dobry zapach unosi się w powietrzu, a to dobrze wróży. ceny umiarkowane. Obsługa w porządku, spokojnie mozna to miejsce polecić!
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.