Opinie użytkownika (83432)

Przez wiele lat...
Przez wiele lat byłem klientem Servisco. Tym kurierem wysyłałem sporo przesyłek, także sporo za ich pośrednictwem otrzymywałem. I ogólnie byłem z usług Servisco zadowolony. Było tak do chwili, w której zostali przejęci przez DHL. Niestety, wraz ze zmianą nazwy nastąpiło potężne pogorszenie jakości usług. Opiszę przypadek z października zeszłego roku, ale to nie pierwsza taka sytuacja. Obecnie wysyłając przesyłki korzystam z innych firm kurierskich, natomiast sam nie mam wpływu na kuriera, jakim do mnie wysyłają paczki moi dostawcy. Przesyłka dla mnie dotarła do Katowic w piątek o 5 rano (te informacje są widoczne na stronie firmy kurierskiej) następnie została wydana kurierowi do doręczenia. Na przesyłce było określone, w jakich godzinach dostarczyć (osobna, płatna usługa). Czekałem na przesyłkę i się jej nie doczekałem. Zadzwoniłem do działu obsługi, podali mi numer do kuriera. Zadzwoniłem i dowiedziałem się, że ma ją w aucie, że nie wie gdzie, że ma dużo przesyłek i wielu klientów, że nie zdąży wszystkiego dostarczyć. Że może w poniedziałek, ale też nie wie, czy zdąży. Albo mam wsiadać w auto i spróbować go znaleźć w mieście, ale no nie wie dokładnie, gdzie o której będzie, a poza tym, za dwie godziny kończy pracę. Trochę mnie zamurowało. Przesyłka opłacona i to dość słono, i olewanie klienta. Więc ponownie zadzwoniłem na biuro obsługi klienta, pani z rozbrajającą szczerością oświadczyła, że nic nie może zrobić, że mogę napisać reklamację. Tylko, że to nie ja wysyłałem i bezpośrednio płaciłem za usługę, a mój dostawca. Oczywiście, transport był na mojej fakturze, ale zlecał go ktoś inny. W poniedziałek - tez przesyłka nie dotarła, kurier zapomniał jej zabrać z magazynu! We wtorek w końcu sam podjechałem do DHL i odebrałem paczkę, bo pewnie bym się jej nie doczekał. Oczywiście, w poniedziałek ponownie zadzwoniłem do biura obsługi, dostałem taką samą odpowiedź, jak w piątek. Być może DHL w innym mieście działa super, ale ten, który obsługuje Katowice - to porażka! Takich przypadków z nieterminowym dostarczeniem przesyłki do mnie w ciągu ostatniego roku miałem kilkanaście. Sam unikam i znajomym też polecam unikać DHL - będą mieli mniej przesyłek, będą mieli więcej czasu dla klientów i może uda im się wywiązać z terminów.Co ciekawe - jeżeli przesyłka jest za pobraniem, wtedy jakoś docierają na czas. Czyli po gotówkę pierwsi, ale jak już frajer zapłacił, to niech się buja.

zarejestrowany-uzytkownik

26.03.2012

DHL

Placówka

Nie zgadzam się (0)
Nie jestem zbyt...
Nie jestem zbyt częstym klientem Lidla, ale zdarza się go od czasu do czasu odwiedzić. Trzeba przyznać, że przedmiotowy sklep jest dobrze zlokalizowany i zapewniony jest do niego dobry dojazd. W sklepie dość spory wybór artykułów żywnościowych jak również artykuły dobrej jakości. Dodatkowo firma kusi okresowymi promocjami i artykułami tematycznymi np. ciuchy na motocykl, na rower. Obsługa w sklepie zawsze miła i chętna do udzielania pomocy. Obsługa kasowa dość szybka, mimo sporej ilości osób czas oczekiwania nie przekraczał 10 minut.

zarejestrowany-uzytkownik

26.03.2012

LIDL

Placówka

Bełchatów, Wojska Polskiego/Wyszyńskiego 2

Nie zgadzam się (0)
Opisuję to, co...
Opisuję to, co spotkało mnie kilka lat temu w Carrefour w Katowicach. Być może, teraz z obsługą klientów już jest lepiej, ale od mojego ostatniego spotkania z tym sklepem omijam go szerokim łukiem. Wyglądało to tak: kupiłem urządzenie do czyszczenia parą. Oczywiście, mogłem sprawdzić je na miejscu, ale do tego miejsca była wtedy gigantyczna kolejka. Mieszkam niedaleko, więc pomyślałem, że w razie jakby coś było z urządzeniem nie tak, to podejdę i zareklamuję. W domu okazało się, że wlew zbiornika ciśnieniowego nie został mechanicznie wygładzone, przez co nie można go szczelnie zamknąć. Przez to para uciekała przez źle przylegającą uszczelkę. Brak obrobienia powierzchni, do której miała przylegać uszczelka był widoczny gołym okiem. Zabrałem więc kupione kilkadziesiąt minut wcześniej urządzenie i udałem się do sklepu. W serwisie powiedzieli, że przyjmą je do reklamacji, czas rozpatrzenia - do 1 miesiąca! Pomimo, że tłumaczyłem problem, że było widać iż to jest wada produkcyjna, porównanie z innym takim urządzeniem nie pozostawiało także wątpliwości, że wlot po prostu nie został w ogóle obrobiony serwis był nieugięty. Do "robota", który mnie obsługiwał nie trafiały żadne argumenty, że kupiłem godzinę wcześniej (oczywiście, miałem fakturę zakupu), że trafiłem na niewykończony egzemplarz, że wcale nie chcę dokonać zwrotu, tylko wymiany na sprawny. Serwis po prostu z założenia potraktował mnie, jak natrętnego nawet nie klienta, a petenta. Twierdzili, że może się popsuło - jak się mogło popsuć, co, przyspawałem trochę aluminiowych "strupów" na wyfrezowaną wcześniej powierzchnię?? Do personelu obsługi sklepowego serwisu dalej nie docierało. Ale nie odpuściłem, skończyło się interwencją kierownika marketu, z łaski w końcu wymienili mi urządzenie na inne, pozbawione wad. Na użeraniu się z niekompetentnym serwisem straciłem dwie godziny. Od tamtej chwili nie kupiłem w żadnym Carrefour nawet paczki zapałek. I nie kupię.

zarejestrowany-uzytkownik

26.03.2012

Carrefour

Placówka

Katowice, Roździeńskiego 203

Nie zgadzam się (1)
Dzisiaj, tzn. w...
Dzisiaj, tzn. w niedzielę 25 marca 2012 r., odwiedziłam wraz z mężem i przyjaciółką restaurację Pueblo, mieszczącą się na gdańskiej Starówce. O godzinie 15: 50 zarezerwowałam osobiście stolik na godzinę 17:00. Niestety, ale rezerwacja telefoniczna nie była możliwa (próbowałam dokonać jej kilkukrotnie dzisiaj i wczoraj, ale nie mogłam się do Pueblo dodzwonić; wczoraj wysłałam nawet maila z zapytaniem o rezerwację, jednak nie otrzymałam żadnej odpowiedzi). W restauracji tej panuje duży ruch, jednak kontakt i dokonywanie rezerwacji pozostawia wiele do życzenia... Po przyjściu do Pueblo, zostaliśmy dostrzeżeni i przywitani przez kelnerkę. Otrzymaliśmy informację, iż trzeba będzie poczekać jeszcze chwilę na stolik, jednak minutę później wskazano nam miejsce, które możemy zająć. Usiedliśmy i zaczęliśmy przeglądać menu. Chwilę później zjawiła się bardzo sympatyczna kelnerka z prośbą o… zmianę stolika. Dowiedzieliśmy się, że z jej winy nastąpiła pomyłka, że ma przyjść większa grupa klientów, która usiądzie przy "naszym" stoliku. Poproszono nas o zmianę miejsca. Kelnerka zaprowadziła nas do prawego skrzydła restauracji i wskazała 3-osobowy stolik (ława + 2 krzesła), jednak z uwagi na bardziej komfortowe miejsce obok (była tam ława w stylu „rogówki”), zapytaliśmy się o możliwość zajęcia ów stolika – nie było problemu. Rozsiedliśmy się wygodnie i po dokładnej analizie menu, bogatego w wiele tradycyjnych dań kuchni meksykańskiej, zdecydowaliśmy się na zamówienie przystawek (1.Carpaccio z polędwicy wołowej z oliwą z wędzonej papryki chipotle podane z pieczywem; 2.Panierowane krążki kalmarów z sosem czosnkowym) oraz "dań głównych" (Fajitas w wersji Combo oraz Łososia pieczonego z salsą z papryk, oliwek i kaparów, podanego z ryżem i sałatką). Do picia zamówiliśmy dużego Heinekena, Desperadosa i sok pomarańczowy. Chwilę po podjęciu decyzji w kwestii zamówienia, przed naszym stolikiem pojawiła się kelnerka (tym razem inna). Trzeba przyznać, że przyszła w idealnym momencie - nie za szybko i nie za późno - i przyjęła zamówienie. W restauracji było czysto, w tle słychać było meksykańską muzykę (nie za cicho, nie za głośno, w sam raz), a wystrój.... Wystrój jest chyba największym atutem restauracji Pueblo! Pięknie, klimatycznie, każdy szczegół jest tam dopracowany - od poduszek, poprzez kocyki na ławach, bieżniki na stołach, dywaniki, obrazki, wazony... Kaktusy, rozmaite dekoracje (m.in. sombrero, fontanna) ciekawe lampy, świeczniki, malowidła na ścianach, drewniane krzesła w oryginalnych kształtach... Ściany są pomarańczowe i żółte, a cała gama odpowiednio dobranych kolorów, pasków i pstrokacizny sprawia, że restauracja jest bardzo przytulna i człowiek czuje się, jak by znalazł się w Meksyku! Łazienka również była bardzo zadbana. Odwiedziłam toaletę damską i bardzo spodobało mi się to, że nie spotkały mnie przykre niespodzianki pod tytułem: przykry zapach, brak papieru, mydła czy niedziałająca suszarka do rąk tudzież brak ręczników jednorazowych czy brudne lustro. Wszystko było w jak najlepszym porządku. Wchodząc do łazienki miało się wrażenie, że trafia się do ubikacji w jakiejś meksykańskiej knajpce. Wszystko za sprawą odpowiedniej stylizacji – kolor ścian, styl wykonania drzwi, podłoga, oświetlenie, zabudowa, umywalki, ciekawe baterie… Miałam co prawda niewielki problem ze spłukaniem mydła z dłoni, spodziewając się fotokomórki, jednak metodą prób i błędów doszłam do tego, że przy pierwszej od wejścia do łazienki umywalce znajduje się „wajcha”, która odpowiedzialna jest za sterowanie dostępem do wody. Kiedy wychodziłam z toalety moim oczom ukazały się dwa krzesełka dla niemowląt. Wróciłam do stolika, a chwilę potem podano spory zapas sztućców, przystawki, alkohole, sok i sosy ( do Carpaccio: sos balsamiczny oraz pieczoną fasolę; do Fajitas: mus z avocado, pieczoną fasolę, śmietanę i salsę Pico de Gallo). W kielichu, wypełnionym kawą ziarnistą paliła się świeczka, a w powietrzu unosił się zapach panierowanych krążków kalmarów. Wszystko było pyszne (Carpaccio przepięknie ozdobiono kolorowym pieprzem, kaparami, rukolą i koperkiem!), a porcje były wystarczająco duże na odpowiednio dużych, a przy tym bardzo ładnych talerzach. Kiedy skonsumowaliśmy przystawki, kelnerka zabrała z naszego stolika talerze, a niedługo potem przyniosła dania główne. Zgodnie z opisem w menu, Fajitas podane zostało na gorącej patelni z papryką, cebulą i serem. Do tego 2 tortille na osobę. Bardzo mi ono smakowało, aczkolwiek wołowina była dosyć „żylasta”, ciągnęła się (wersja „Combo” zakładała kurczaka z wołowiną). Mój mąż natomiast bardzo zachwalał łososia! Stwierdził nawet, że wystawia mu ocenę bardzo dobrą (celującej doczekał się póki co jedynie łosoś serwowany w restauracji Nautilus). Uczta dobiegła końca, jednak atmosfera w Pueblo była tak cudowna, że zamówiliśmy sobie jeszcze po jednym Heinekenie. Płatność dokonana została kartą, a każde z nas otrzymało po dwie gumy do żucia. Czas na podsumowanie. Kontakt z restauracją i początkowe problemy ze stolikiem sprawiły, że moje pierwsze wrażenie nie było zbyt pozytywne. Obsługiwały nas dwie kelnerki - druga ani razu się nie uśmiechnęła. Wołowina nie była idealna. Generalnie jednak wygląd restauracji, smak i wybór serwowanych w niej potraw, magia, urok i wyjątkowość jej charakteru sprawiły, że z pewnością jeszcze nie raz wrócę do Pueblo.

zarejestrowany-uzytkownik

26.03.2012

Pueblo

Kontakt online

Nie zgadzam się (0)
Muszę przyznać ,że...
Muszę przyznać ,że odkąd mam tel.kiedyś w Erze teraz w T-mobile jeśli chodzi o telefoniczną obsługę klienta , nie mam żadnych powodów do narzekań. Zawsze gdy mam jakiś problem techniczny czy jakieś pytanie zostaję obsłużona w 100 %. Naprawdę całkowita perfekcja.Jeśli problem nie może być rozwiązany w chwili kiedy dzwonię to pan lub Pani , która odebrała moje zgłoszenie p pewnym czasie oddzwania i sprawdza czy sprawa została załatwiona pozytywnie.Oby więcej takich przykładów .

zarejestrowany-uzytkownik

26.03.2012

T-Mobile

Placówka

Nie zgadzam się (1)
Obsługa fatalna ,...
Obsługa fatalna , nie znająca wszystkich produktów jakie maja w ofercie.Zero zainteresowania klientem. Teksty, które nie powinny paść .Przyznam,że pierwszy raz spotkałam się z tak beznadziejną obsługą. Naprawdę z wielką niechęcią ja osobiście wchodzę do tego sklepu. I tylko dlatego,że sytuacja mnie do tego zmusza np popsuty sprzęt , który jest na gwarancji.

zarejestrowany-uzytkownik

26.03.2012

Mix electronics

Placówka

Skierniewice, Strykowska 3

Nie zgadzam się (2)
Odkąd się zmieniły...
Odkąd się zmieniły Panie kasjerki obsługa dość sympatyczna.Jednak przeszkadza mi ,że czasem jest czynnych za mało kas.Jednak najbardziej przeszkadza mi ,że towar jest tak ustawiony,że jest malo miejsca i dość często Pani jeszcze podczas robienia zakupów przez klientów wykładają towar i wtedy już w ogóle ciężko się dostać do towaru, który się chce kupić przez paleciaki.Nie jestem pewna czy to jest poprawna nazwa tego wózka, na którym Panie ciągną towary.

zarejestrowany-uzytkownik

26.03.2012

Biedronka

Placówka

Golina, Słowackiego 5a

Nie zgadzam się (1)
Po kilku miesiącach...
Po kilku miesiącach zdecydowałem się z żoną na zmianę/zakup nowego telewizora. Wybraliśmy się do sklepu, wybraliśmy już model personel zaczął już przygotowywać LCD do zapakowania, żona poszła zapłacić a ja chciałem przypilnować poprawności zapakowania LCD do kartonu. Jak zdecydowaliśmy się na model Pan powiedział nam, iż ten model to ich ostatni na sklepie. Zapytałem się czy to dobrze czy źle? Odpowiedział mi (nie wiedziąc co ma na myśli), że dobrze. Żona poszła zapłacić a ja przypilnować pakowanie. Podszedłem do telewizora od tyłu i wtedy zobaczyłem na obudowie rysę w kształcie koła o średnicy około 10 cm. Powiedziałem do Pana, który nas od początku obsługiwał, że ja takiego LCD nie chcę. Odpowiedział mi, że taka rysa niczemu nie przeszkadza. Sprawiał wrażenie osoby która wiedziała o tej skazie. Odpowiedziałem, że kupuję nowy telewizor więc chcę cały. Odpowiedział mi, że to tylko skaza estetyczna. Kolejna wpadka personelu to to, iż sprzedali nam LCD na paragon (podobno wystarczy tak uważają - w innym sklepie powiedzieli mi, iż nie wolno im sprzedawać na sam paragon). Kilka dni po zakupie telewizora okazało się, iż nasz pilot jest popsuty i do wymiany muszę mieć podbitą gwarancję - czekała mnie kolejna podróż 30 km do sklepu w celu podbicia gwarancji (wtedy zażądałem faktury).

zarejestrowany-uzytkownik

26.03.2012

Media Expert

Placówka

Nie zgadzam się (0)
Kolega poprosił mnie...
Kolega poprosił mnie o pomoc przy wyborze odkurzacza dla siebie, który widział kilka dni wcześniej w gazetce reklamującej siec. Wjechaliśmy do sklepu i podeszliśmy do regału z odkurzaczami. Bardzo szybko podeszła do nas Pani zapytała w czym może nam pomóc. Odpowiedzieliśmy co nas interesuje. Zapytała się o przedział cenowy, jaki worek w odkurzaczu chcemy, jakiej mocy odkurzacz nas interesuje. Ogólnie sprawiała wrażenie osoby kompetentnej. Może trochę zestresowanej - wydaje mi się, iż jest nowym pracownikiem.

zarejestrowany-uzytkownik

26.03.2012

Media Expert

Placówka

Nie zgadzam się (0)
Tego dnia udałem...
Tego dnia udałem się na zakupy do EPI. Na sali sprzedaży było sporo klientów, a obsługa wyglądała na miło nastawioną wobec klienta. W sklepie panował porządek, podłogi, półki, lodówki były czyste, a pracownicy ubrani w schludne i estetyczne stroje. Udałem się od razu do działu z warzywami i owocami, które wyglądały świeżo i smacznie. Wybrałem te, które były mi potrzebnie, następnie udałem się na dział z pieczywem, gdzie w kolejce stało 3 klientów. Po chwili powitała mnie młoda ekspedientka i spytała się co podać. Poprosiłem o chleb i bułki, spakowała mi je i podziękowała. Później wziąłem resztę potrzebnych mi produktów i udałem się do kasy. Przy kasach nie było kolejek, ponieważ były wszystkie stanowiska czynne, dzięki czemu obsługa przebiegała bardzo sprawnie. Ustawiłem się w kolejce do kasy, przede mną była jedna osoba. Widziałem jak kasjerka ją obsługiwała, była uprzejma, miła, używała zwrotów grzecznościowych.Gdy przyszła moja kolej, nagle zmieniło się zachowanie tej kasjerki. Nie przywitała się ze mną, patrzyła na mnie nie zbyt przyjaźnie. Poczułem się intruzem. Po zeskanowaniu produktów bardzo cicho wypowiedziała kwotę, podałem kartę, wprowadziłem pin. Sprzedawczyni oddała mi kartę i zaczęła kasować kolejną osobę, którą o dziwo przywitała i była znów uprzejma. Sprawę zgłosiłem do centrali i po 5 dniach otrzymałem odpowiedź. Przepraszano mnie oraz zapewniono mnie, że pracownik został upomniany. ucieszyła mnie reakcja kierownictwa, ponieważ ukazuje, że dbają o wizerunek sklepu oraz o klienta.

zarejestrowany-uzytkownik

26.03.2012

EPI Market

Placówka

Wrocław, Komandorska 21

Nie zgadzam się (2)
12 marca udałem...
12 marca udałem się do tego sklepu po piwo. W środku nie było klientów, jedna z ekspedientek dokładała towar, a druga stała przy kasie. W sklepie panował porządek, podłogi, regały, lodówki były czyste. Po wybraniu piwa udałem się do kasy. Tam przywitała mnie starsza Pani. Zeskanowała kod, podała kwotę, a ja wręczyłem gotówkę, po czym wydała mi poprawnie resztę. Ekspedientka była uprzejma i kulturalna, ponieważ używała zwrotów grzecznościowych takich jak: proszę, dziękuję. Gdy wychodziłem to mnie pożegnała i życzyła miłego wieczoru.

zarejestrowany-uzytkownik

26.03.2012

Pychotka

Placówka

Wrocław, Wiejska 34

Nie zgadzam się (0)
Tego dnia udałem...
Tego dnia udałem się do Biedronki, aby kupić parę produktów. W sklepie było dużo klientów, więc często musiałem się przeciskać, aby przejść dalej. Z tego powodu zakupy były dość mocno utrudnione. Po dłuższej chwili wybrałem wszystkie potrzebne mi produkty. W sklepie mimo tłumu panował porządek, większość półek była w pełni wypełniona asortymentem, a podłogi jak i regały, czy lodówki czyste.Następnie udałem się do kasy, były otwarte wszystkie stanowiska, a mimo to musiałem trochę poczekać. Po 3 minutach przyszła moja kolej. Kasjerka nie przywitała się, zeskanowała produkty, podała kwotę, wydała resztę, wręczyła paragon i zaczęła obsługiwać następnego klienta. Nie używała słów grzecznościowych, ani też mnie nie pożegnała.

zarejestrowany-uzytkownik

26.03.2012

Biedronka

Placówka

Sosnowiec, Goszczyńskiego 17

Nie zgadzam się (0)
Tego dnia wracałem...
Tego dnia wracałem do Wrocławia, wybrałem pociąg TLK relacji Gdynia - Wrocław. Przed przyjazdem udałem się do kasy, by zakupić bilet. Powitała mnie Pani w wieku ok. 35lat, zapytała o klasę i upewniła się co do zniżki. Przyjęła kartę, wydrukowała bilet. Podczas obsługiwania była bardzo miła i uprzejma. Używała zwrotów grzecznościowych tj. proszę, dziękuję. Hol dworca był czysta, lecz w powietrzu było czuć woń ludzi bezdomnych, którzy znajdowali się w okolicach drzwi wejściowych. Niestety nie było ochrony, ani straży miejskiej, która by wyprosiła tych ludzi.Po zakupie biletu czym prędzej udałem się na peron. Tam było już spora liczba oczekujących pasażerów. Po chwili został zapowiedziany mój pociąg i po upływie 3 minut wjechał na peron. Udało mi się zająć miejsce w wagonie bezprzedziałowym, więc podróż upłynęła bardzo przyjemnie. W wagonie tym fotele są większe od tych w tradycyjnych wagonach, wagon jest czystszy, przy każdym fotelu znajdowała się mała półka by położyć np. napój czy książkę. W niektórych miejscach były również działające kontakty, więc miałem okazję podładować sobie telefon. Po 30 minutach przyszedł konduktor, który się przywitał i poprosił o bilet. Wręczyłem go wraz z legitymacją. Po sprawdzeniu pracownik podziękował i życzył przyjemnej podróży.Toaleta była czysta, w kranie była woda oraz dostępne były ręczniczki papierowe i mydło. Do celu dojechaliśmy bez opóźnienia.

zarejestrowany-uzytkownik

26.03.2012

PKP Intercity

Placówka

Bydgoszcz, Zygmunta Augusta

Nie zgadzam się (0)
W WEWNĄTRZ NA...
W WEWNĄTRZ NA OGÓŁ CZYSTO TOWAR BARDZO ESTETYCZNIE POWYKŁADANY, NA BIEŻĄCO POPRAWIANA EKSPOZYCJA JEŚLI COŚ JEST NIE TAK ODŁOŻONE AUTOMATYCZNIE JEST TO POPRAWIANE SPRZEDAWCY MILI,SYMPATYCZNI,CHCĄCY DORADZIĆ KLIENTOWI WYBÓR TOWARU TAK ABY KLIENT BYŁ ZADOWOLONY Z ZAKUPU,POMOCNI.OBSŁUGA NA KASIE SZYBKA MIŁA .

zarejestrowany-uzytkownik

26.03.2012

House

Placówka

Wałbrzych, 1 Maja 64

Nie zgadzam się (0)
oczekując na przystanku...
oczekując na przystanku autobusowym , zwróciłam uwagę na wystawę zewnętrzną sklepu ,,camaieu,,.Zainteresowała mnie do tego stopnia, że postanowiłam sprawdzić,czy w środku jest tak ciekawie jak na wystawie.Powiem tak: nie żałuję,że uciekł mi autobus.Po wejściu do sklepu zwróciłam uwagę na dużą ilość odzieży w obniżonych cenach.Pani, która miło przywitała mnie przy drzwiach, wyjaśniła, że są to tzw.,,końcówki kolekcji,, cóż , całkiem bogate jak na mój gust.A i tak zdecydowanie więcej nowości.Ubrania są wyeksponowane na wieszakach i niewysokich stolikach.Wszystko jest ułożone tematycznie(spodnie , swetry itd.) ,kolorystycznie i rozmiarowo.Oferta jest bardzo szeroka , mimo ,że ten sklep nie należy do najtańszych naprawdę można się w nim gustownie ubać, korzystając chociażby ze wspomnianych wcześniej końcówek serii.Po wybraniu kilku rzeczy udałam się do przymierzalni,gdzie powitała mnie kolejna sprzedawczyni, która jak rozumiem zajmowała się tylko ta częścią sklepu.Gdy poprosiłam o przyniesienie innego rozmiaru spodni, spełniła moja prośbę z uśmiechem w ciągu ok. 2 minut , mimo ,że były też inne klientki.Pani zaproponowała mi też dodatki do ubrań, które wybrałam.Skorzystałam , bo są to rzeczy uniwersalne, które mogą się przydać również do innych zestawów.Kolejka do kasy,mimo ,że 3-osobowa ,poruszała się szybko i wkrótce opuściłam sklep z niezaplanowanymi zakupami ,lżejsza o zawartość portfela , ale jakże szczęśliwa.Sklep jest czysty, estetycznie rozplanowany,obsługa miła i sprawna.Mały minusik na koniec -wieszaki są bardzo ciasno wypełnione ubraniami , czasem trudno jest zdjąć jedną rzecz nie zrzucając przy okazji kilku innych.I tak polecam.

zarejestrowany-uzytkownik

26.03.2012

Camaieu

Placówka

Katowice, Piotra Skargi 6

Nie zgadzam się (0)
06 marca udałem...
06 marca udałem się na zakupy do Carrefoura mieszczącego się w CH Borek. Na sali było sporo klientów, przez co zakupy trwały trochę dłużej niż zwykle. Produkty były poukładane, ceny pod nimi dobrze widoczne, a towary przygotowane specjalnie na Dzień Kobiet dobrze widoczne. W sklepie panował porządek, podłogi, regały, lodówki były czyste, a warzywa i owoce świeże. Po zebraniu wszystkich potrzebnych mi artykułów, udałem się do kasy. Przede mną stały 3 osoby, więc czekałem na swoją kolej około 3 minut. Kasjerka nie przywitała się ze mną, nie spytała czy posiadam kartę Rodzinka tylko od razu przeszła do kasowania produktów. Po tej czynności podała kwotę do zapłaty, podałem kartę, poprosiła o wprowadzenie pinu, a po transakcji pożegnała mnie mówiąc do widzenia.

zarejestrowany-uzytkownik

26.03.2012

Carrefour

Placówka

Wrocław, Gen. Hallera 52

Nie zgadzam się (0)
Będąc w Poznaniu...
Będąc w Poznaniu udałem się do Netto na zakupy. W sklepie było zaledwie 5 klientów, a na sali sprzedaży zauważyłem 2 pracowników, którzy rozkładali towar na półkach. W sklepie panował porządek, czyste były podłogi jak i regały, czy lodówki. Produkty były poukładane i uporządkowane, więc zakupy nie zajęły mi zbyt dużo czasu. Przy kasie była tylko jedna osoba, więc po krótkiej chwili zostałem obsłużony. Kasjer był miły i uprzejmy. Przywitał się ze mną, skasował kody z produktów, przyjął gotówkę i poprawnie wydał resztę. Używał słów dziękuję, proszę i zapraszam ponownie.

zarejestrowany-uzytkownik

26.03.2012

NETTO

Placówka

Poznań, Grunwaldzka 104a

Nie zgadzam się (0)
03. marca wracałem...
03. marca wracałem z Poznania do Wrocławia, za środek lokomocji wybrałem pociąg Interregio relacji Białystok-Przemyśl. Będąc na dworcu od razu skierowałem się do automatu biletowego, ponieważ chciałem uniknąć kolejek i szybciej znaleźć się na peronie. Obsługa tego urządzenia jest bardzo intuicyjna i prosta. Dużym plusem jest możliwość płacenia kartą, z czego skorzystałem. Po chwili miałem już w ręku wydrukowany bilet na pociąg, więc udałem się na peron. Na dworcu było tłoczno, jak to zwykle w niedziele, ale mimo remontu, który bardzo szybko i sprawnie przebiega, panował porządek. Podłogi były czyste, a w powietrzu nie unosił się znany przykry dworcowy zapach.Gdy nadjeżdżał mój pociąg (nie był opóźniony) to przeraziłem się ilością wagonów. Skład liczył 4 wagony, a przypomnę, że jechał przez całą Polskę. Ponadto na peronie bardzo dużo ludzi czekało razem ze mną na ten pociąg. W związku z czym, gdy wszyscy weszli to w pojeździe panował tłok. Na szczęście mi się udało znaleźć wolne miejsce, ale uważam za nie zbyt rozsądne dawanie tak małej ilości wagonów na taką trasę. Po około 30 minutach przyszła Pani konduktor, nie była zbyt uprzejma. Otwierając drzwi, rzuciła jedynie hasło: 'kontrola biletów' i sprawdziła każdemu bilet i bez żadnego słowa poszła do kolejnego przedziału. Ponadto miejsca w przedziale wyglądały na nie sprzątane od dłuższego czasu, były zakurzone i poplamione. Ta podróż nie należała do przyjemnych i na przyszłość mocniej się zastanowię nad ponownym wyborem tego przewoźnika, ponieważ bilet tańszy o 2 zł nie rekompensuje warunków podróży.

zarejestrowany-uzytkownik

26.03.2012

Przewozy Regionalne - POLREGIO

Placówka

Poznań, Głogowska

Nie zgadzam się (0)
Supermarket Aldik zlokalizowany...
Supermarket Aldik zlokalizowany w Centrum Handlowym EPI, ul. Sidorska 100. W porównaniu z wieloma sklepami sieciowymi już na samym początku zakupów uderza brak świeżości wystroju, zupełny brak pomysłu na wizualizację wnętrza oraz mało profesjonalny ochroniarz (ubrany w mało schludny strój cywilny) podążający za klientami między półkami. Mimo dużej powierzchni sklepu oferowany asortyment jest mało zróżnicowany i tani. Klienci mają mały wybór pieczywa i ryb w puszce (półka z rybami zdominowana jest przez śledzie, makrele i szproty sztucznie wypełniające wolne miejsce). Woda mineralna znajduje się z w trzech miejscach w sklepie, co potęguje ogólny chaos. Ceny wielu produktów są atrakcyjne, choć niektóre towary (wędliny, ciastka) są dość drogie. Personel jest mało uśmiechnięty i brakuje osób w miejscach narażonych na kolejki (na stanowisku mięsnym pracowały dwie panie, a w tym samym czasie otwarta była tylko jedna kasa). Zachowanie kasjerki nie wzbudzało jednak żadnych uwag (Pani pierwsza powiedziała "dzień dobry", "proszę", "do widzenia" i zaoferowała reklamówkę). Sklep raczej nie zachęca do ponownych zakupów (po godz. 17 w sklepie było tylko ok. 10 osób!!!)

zarejestrowany-uzytkownik

26.03.2012

Aldik

Inna forma kontaktu

Nie zgadzam się (2)
Pizzeria U Skrzypka...
Pizzeria U Skrzypka jest idealnym miejscem na szybki lunch, jak również na tradycyjny rodzinny obiad. Menu jest bardzo bogate a czas oczekiwania na zamówione danie stosunkowo krótki. Oprócz tradycyjnych obiadów czy pizzy w karcie znajduje się również strefa dan typu light. Szczególnie polecam naleśniki orkiszowe. Panuje tu bardzo miła, kameralna atmosfera. Dodatkowego uroku dodaje stylowy wystrój wnętrza, a latem możliwość spożycia posiłku na świeżym powietrzu. Personel jest bardzo bardzo profesionalny. Reasumując - świetne jedzenie i co najważniejsze bardzo przystępne ceny. Gorąco polecam

zarejestrowany-uzytkownik

25.03.2012

U Skrzypka

Inna forma kontaktu

Nie zgadzam się (0)