Opinie użytkownika (83432)

Bank budzi zaufanie...
Bank budzi zaufanie u klientów,przestrzeń która daje swobodę w załatwianiu sprawy,pracownice zawsze uśmiechnięte służą pomocą oraz w sposób sympatyczny nie nachalny oferują pełen pakiet nowych usług, schludnie elegancko ubrane- budzą sympatię,szybko załatwiają sprawę dobając aby klient wrócił.Pomino dwóch oddziałów tego banku na ul.Wolności polecam ten za Mc Donaldsem!!!!!

zarejestrowany-uzytkownik

12.03.2012

Bank Millennium

Placówka

Chorzów, Wolności 40

Nie zgadzam się (0)
Wraz z mamą,...
Wraz z mamą, bratem oraz chłopakiem wybraliśmy się do Domu Lodów Barton w Arkadach Wrocławskich. Lokal ulokowany jest w strefie jadalnej, jednak jest oddzielony od restauracji, dzięki czemu można spokojnie usiąść, nie czując tego, że jest się w tak zabieganym miejscu jak centrum handlowe. Wystrój prezentuje się dobrze - jasne kolory, ciekawe zdobienia oraz porządek pozwalają poczuć miłą atmosferę miejsca. Aby zamówić lody, należy najpierw wziąć menu (nie są one ustawione na każdym stole), gdzie podanych jest wiele propozycji pucharów lodowych - w każdym samodzielnie można sobie wybrać określoną liczbę gałek. A smaków lodów jest wiele, również tych dostosowanych do diabetyków. Ceny pucharków są niskie, zwłaszcza patrząc na ich wielkość - gałki są dosyć spore, dodatków jest bardzo dużo. Po wyborze z menu, należy udać się samemu do kasy – jest to bowiem lokal samoobsługowy. Na zamówienie trzeba czekać kilka minut. Podała nam je do stolika z uśmiechem oraz życząc smacznego sympatyczna i ubrana w ładny mundurek Ekspedientka. Lody były ciekawie podane – wyszukanie przystrojone. Smakowały bardzo dobrze, były naturalne. Dodatki również. Polecam.

zarejestrowany-uzytkownik

12.03.2012

Dom Lodów Barton

Placówka

Wrocław, Powstańców Śląskich 2

Nie zgadzam się (2)
W trakcie zakupów...
W trakcie zakupów na Bielanach Wrocławskich wybrałam się na szybką przekąskę do Burger Kinga, co nie zdarza mi się zbyt często z powodu jego odległej od centrum Wrocławia lokalizacji. Lokal był nowocześnie, stylowo urządzony. Przy kasie powitała mnie z uśmiechem Kasjerka. Ze spokojem poczekała, aż zdecyduje się na konkretny zestaw (a jest w czym wybierać. Restauracja oferuje szeroki zestaw kanapek i to w przystępnej cenie. Poza tym są one przedstawione na dużych zdjęciach na tablicach), a mojemu towarzyszowi wytłumaczyła z uśmiechem skład kanapki i doradziła w wyborze - wykazała się przy tym kompetencją oraz dokładną znajomością menu. Na jedzenie nie musieliśmy zbyt długo czekać. Atutem jest możliwość samemu nalewania sobie picia - co chcemy i ile chcemy. Kanapki były stworzone ze świeżych składników, a frytki były doskonale dopieczone. Całą aurę popsuł... Brak porządku. Pomimo ustawionej niedaleko kasy znak informujący o świeżo umytej podłodze, ta wyglądała jakby została zapomniana. Nie wiele lepiej było ze stolikami, a nawet tacami. Na mojej widoczne były nie małej wielkości plamy, które pozostawiały niesmak. Ogólna ocena została popsuta przez brud (który był nie tylko na sali głównej ale również w toaletach). Wszystko inne było na bardzo dobrym poziomie - wystarczyło posprzątać.

zarejestrowany-uzytkownik

12.03.2012

Burger King

Placówka

Wrocław, Czekoladowa 5-22, Kobierzyce

Nie zgadzam się (0)
Cel wizyty w...
Cel wizyty w serwisie:Ustalenie przyczyny wysokiego spalania i naprawa usterki w samochodzieInformacja wstępnaW tygodniu poprzedzającym moją wizytę w serwisie stwierdziłam, że mój samochód zużywa znacznie więcej paliwa niż zazwyczaj tzn. wg. wskazań komputera było to 23 litry na 100 km. Zaobserwowałam również, że z rury wydechowej wydziela się sadza. W garażu na podłodze pod rurą wydechową regularnie tworzył się nalot z sadzy.OpisPo przyjeźżdzie do serwisu samochodowego zostałam poinformowana, że w celu naprawy samochodu powinnam go zostawić i gdy zostanie on naprawiony to zostanę o tym niezwłocznie poinformowana. Jeszcze tego samego dnia otrzymałam informację, że mogę się zgłosić po samochód i że wszystkie usterki zostałye naprawione. W dniu następnym odebrałam samochód, płacąc za wykonaną usługę.Wciągu najbliższego kolejnego tygodnia stwierdziłam, że problem nie został usunięty, więc ponownie wróciłam do serwisu, umawiając kolejną następną wizytę. Zgłosiłam się w umówionym wcześniej dniu. Okazało się, że nie mogę zostać przyjęta, z powodu nieobecności diagnosty. Serwisant poinformował mnie również, że wskazania komputera nie są dla serwisu żadną wiążącą informacją (pomimo, że za pierwszym razem przyjęcie do serwisu nastąpiło właśnie na podstawie tych wskazań !) i jeśli chcę zostawić samochód w serwisie muszę bardzo dokładnie określić, ile spala mój samochód. Mam to zrobić tankując do pełna i przejechać po mieście 100 km, dotankować znów zatankować do pełna, po czym zadzwonić do niego serwisu w celu umówienia się na kolejną wizytę w serwisie. Zgodnie z umową zadzwoniłam przekazując informację o spalaniu i prosząc o wyznaczenie terminu wizyty. Poinformowano mnie, że ktoś do mnie w tej sprawie oddzwoni. Nadal czekam na telefon z serwisu. Tymczasem mój samochód spala nadal 23 litry na 100 km a w rurze jest sadza.WniosekJako stały klient serwisu Wojtanowicz serwisujący tam swój samochód od kilku lat, jestem mocno zawiedziona jakością obsługi. Ponad miesiąc starań o naprawę samochodu nie przyniósł oczekiwanych skutków. Samochód, pomimo zapłaconej usługi, wymaga cały czas naprawy. Natomiast duże spalanie benzyny jest dodatkowym obciążeniem finansowym. Uważam również, że powinnam zostać wcześniej poinformowana o tym, że diagnosty w danym dniu nie będzie. Reasumując – zostałam potraktowana jak natręt, a w zachowaniu serwisanta dało się odczuć arogancję i próbę przekonania mnie wbrew faktom, że z samochodem wszystko jest w porządku. Aktualnie poszukuję innego, mniej „autoryzowanego” serwisu, w którym celem jest obsługa klienta a nie „spychologia”.Inne obserwacje:Placówka czysta. Przed serwisem znajduje się wygodny parking. W poczekalni serwisu znajdują się wygodne krzesła w ilości wystarczającej dla wszystkich oczekujących na naprawę samochodu. Jeszcze do niedawna znajdował się ekspres do kawy, co pozwalało na zabicie odrobiny czasu. W przypadku dłuższego oczekiwania na naprawę przydałaby się prasa.

zarejestrowany-uzytkownik

12.03.2012

VW Wojtanowicz

Placówka

Wrocław, Strachowskiego 21-25

Nie zgadzam się (0)
Cel wizyty w...
Cel wizyty w placówce:Zakup towarów po obniżonej cenie w ramach promocjiInformacja wstępnaSuper-Pharm wprowadził dla klientów posiadających karty Life Style ofertę zakupu niektórych towarów po obniżonej cenie. Informacje na temat cen i produktów są przesyłane były pocztą elektroniczną w postaci obrazka z kodem kreskowym. Stosunkowo atrakcyjna cena, niższa o ok. 7 złotych od ceny regularnej (28 zł) była powodem dla którego klienci decydowali się na zakup towarów objętych promocją.OpisPo przybyciu do sklepu okazało się, że bon promocyjny jest nieaktywny. Żaden ze sprzedawców nie zaproponował innego rozwiązania. Na moją propozycję, że może zostawię numer mojego telefonu, co pozwoli mnie poinformować o rozwiązaniu problemu Pani stwierdziła, że to ja powinnam dopytywać o szczegóły. Po ok. 2 tygodniach zdecydowałam się na kolejny przyjazd, w celu uzyskania informacji na temat postępów w wyjaśnianiu problemu z bonem promocyjnym. Tym razem dowiedziałam się, że bon który zostawiłam zaginął. Żaden ze sprzedawców nie starał się pomóc w związku z czym poprosiłam o rozmowę z kierownikiem, który bez dodatkowych pytań zdecydował o przyznaniu upustu.Podczas obydwu wizyt widoczny był brak zaangażowania ze strony personelu i niechęć do przejęcia inicjatywy. To ja musiałam proponować rozwiązanie problemu. Komentarze pojawiające się w związku z promocją dotyczyły „tych z centrali w Warszawie, który wymyślają promocje i nie umieją ich sprawnie przeprowadzić” (vide nieaktywny / nierozpoznany bon promocyjny).Po drugiej wizycie uzyskałam zamierzony efekt, tj. nabyłam towar w cenie promocyjnej, ale wiązało się to z dużym zaangażowaniem z mojej strony i nie byłoby możliwe bez dociekliwości i uporu. W przypadku większości klientów próba dokonania takiego zakupu zostałaby zaniechana po „zderzeniu” z personelem nie wykazującym najmniejszego zainteresowania w wyjaśnieniu problemu.Wnioski:Jako klient mogę stwierdzić, że wizerunek marki został mocno „nadszarpnięty”. Trudno ustalić kto bardziej zawinił w opisanej sytuacji: czy personel, niezaangażowany, zachowujący się nieprofesjonalnie wobec klienta czy zła organizacja promocji i problem z nieaktywnym kodem, którego personel nie mógł samodzielnie rozwiązać. Kolejne propozycje promocji nie zostały przeze mnie wykorzystane, ponieważ stracony czas oraz wszystkie utrudnienia znacząco mnie zniechęciły.Inne obserwacje:Placówka czysta i zadbana. Personel niechętny do pomocy. Sklepy Super-Pharm odwiedzam bardzo chetnie ze względu na szeroki asortyment.

zarejestrowany-uzytkownik

12.03.2012

Super-Pharm

Placówka

Wrocław, Czekoladowa 5-22, Kobierzyce

Nie zgadzam się (0)
Lokal duży, na...
Lokal duży, na zewnątrz czysto, wewnątrz również. Tłumów nie było, obsługa średnia, po naszym wejściu Panie dalej rozwiązywały krzyżówki. Ceny przystępne, danie dnia już od 15zł. Jedzenie bardzo dobre. Podczas składania zamówienia obsługa miła, chętnie opowiada o potrawach które w karcie mają bardzo dziwne nazwy. Trzeba poczekać ok 30min na posiłek jednak jest tego warty. Przynajmniej wiemy że nie odgrzewane;) Sam lokal nie zachwyca wystrojem, jest mnóstwo zbędnych przedmiotów jakby każdy z innej epoki.

zarejestrowany-uzytkownik

12.03.2012

Kapitan

Inna forma kontaktu

Nie zgadzam się (0)
Pierwsze wrażenie tragiczne,...
Pierwsze wrażenie tragiczne, lokal ciasny, przesiąknięty zapachem pseudo chińskiego jedzenia, pani obsługująca bardzo nie miła, w godzinach szczytu nie ma nawet jak wejść do lokalu. Jednak miejsce to ma jeden wielki plus, pyszne jedzenie, duże porcję oraz niskie ceny. Będąc tam z chłopakiem zamówiliśmy kurczaka w cieście na pół. Połową porcji spokojnie można się najeść będąc nawet mężczyzna, ja osobiście zjadłam może pół połowy a zapłaciliśmy niecałe 20 zł! Jednak lepiej zamawiać na wynos gdyż sam lokal odpycha.

zarejestrowany-uzytkownik

12.03.2012

Phuong Hoang

Inna forma kontaktu

Nie zgadzam się (0)
Sklep bardzo schludny,...
Sklep bardzo schludny, personel bardzo miły, Panie chętnie pomagają, jedyny problem jest ze stoiskiem monopolowym przy którym trzeba czekać aż któraś Pani krzyknie na drugą aby podeszła ;) wszystkie produkty jakie chciałam kupić były dostępne. Ceny niektórych produktów wyższe niż w sąsiednich sklepach ale niektórych niższe więc się wyrównuje. Polecam sklep!!

zarejestrowany-uzytkownik

12.03.2012

Adaś

Placówka

Rabka, Sądecka 24a

Nie zgadzam się (5)
Oferta opisywanego przez...
Oferta opisywanego przez mnie sklepu jest bardzo bogata i różnorodna, ceny sprzedawanych produktów nie zawsze są adekwatne do ich jakości.Obsługa jest kompetentna i miła, aczkolwiek czasem trzeba długo szukać sprzedawcy lub czekać przy kasie. Sklep jest zawsze dość czysty, lecz rzeczy nie zawsze są poukładane odpowiednio.

zarejestrowany-uzytkownik

11.03.2012

H&M

Placówka

Poznań, Półwiejska 32

Nie zgadzam się (0)
Po prezentacji maty...
Po prezentacji maty nefrytowej w sanatorium w Iwoniczu Zdroju na początku grudnia 2011 r., na której przedstawiciel firmy Medicovers w sposób przekonywujący przedstawił działanie tej maty zdecydowaliśmy się na jej zakup, ponieważ jesteśmy ludźmi schorowanymi i wydawało nam się, że ta mata jest dla nas cudownym produktem, wpłacając 200 zł zaliczki. Po zaciągnięciu opinii i rozmowach z lekarzem i rehabilitantami powstały nasze wątpliwości , czy ta mata będzie dla nas wskazana i czy nie zagrażała naszemu zdrowiu. Poinformowaliśmy telefonicznie o tym pana D. S., z którym zawarliśmy umowę. Pan ten przekonywał nas o zaletach maty i obiecał przesłać na naszą pocztę internetową opinię kardiologa. Niestety opinii tej nie wysłał, a w następnej rozmowie telefonicznej stwierdził, że to nie miało sensu. W tej sytuacji napisaliśmy pismo do firmy o odstąpieniu od umowy w terminie 7 dni od daty zawarcia umowy. Od tego czasu zaczęły się moje telefony, do firmy z prośbą o zwrot zaliczki. Pani, która telefon odbierała początkowo zapewniała mnie, że zaliczkę otrzymam i w najbliższym czasie ją wyślą przekazem pocztowym, później poinformowana zostałam, że przekaz jest już wypisany ale pieniędzy nadal nie było. Takie oczekiwanie trwa już 3 miesiące. Dzwoniłam także do pana, któremu zaliczkę wpłaciliśmy i obiecał sprawą się zając jednocześnie przepraszając. Dwa tygodnie temu w kolejnej rozmowie telefonicznej pani z firmy zapewniała, że pieniądze zostały wysłane. To było kolejna wymówka, bo pieniądze do nas nie dotarły. Sprawdzałam także na poczcie w Opolu i takie pieniądze tam nie wpłynęły. Czuję się oszukana.

zarejestrowany-uzytkownik

11.03.2012

MEDICOVER

Placówka

Nie zgadzam się (0)
Zabrakło mi masła,...
Zabrakło mi masła, więc wybrałem się w niedzielne przedpołudnie do pobliskiego TESCO. Przed wejściem do sklepu zauwżyłem dużo różnych śmieci (także na całym parkingu), a obydwa kosze na śmieci były wypelnione do brzegi. Przy wejściu na salę sprzedaży, w całkowitym nieładzie, było kilkanaście gazetek promocyjnych. Nie było natomiast przy wejściu koszyków dla klientów. Jak się okazało, sterty tych koszów były dostępne dopiero przy linii kas głównych. Po wzięciu kosza przeszedłem obok stoiska z owocami i warzywami. Towar był dobrze wyłożony i wyeksponowany. Były dostępne sieteczki jednorazowe. Ceny uwidocznione. Na stoisku nabiałowym było wiele pustych miejsc na półkach, ale wlaśnie trzy panie z obsługi zajęte były wykładaniem towarów. Odszukałem masło, a tu niespodzianka, bo ceny na pólkach nie zgadzały się z cenami, które sprawdzałem na czytniku. Przy stoisku z pieczywem brakowało torebek jednorazowych, nie było też nikogo z obsługi. Podobnie pustawe półki były na stoisku z napojami. Pozostałe towary na ogół były łatwo dostępne, opisane, z uwidocznionymi cenami. Przy kasie oczekiwałem około 5 minut, było przede mną sześć-siedenm osób, a kasa czynna była tylko jedna. Taśma kasowa była nieco pochlapana, niezbyt czysta. Kasjerka przyjęła moją zapłatę, podała jedną torebkę jednorazową. Na koniec tylko się uśmiechnęła. Nie było podziękowań za zakupy, ani zaproszenia ponownie!

zarejestrowany-uzytkownik

11.03.2012

Tesco

Placówka

Bielsko-Biała, Grunwaldzka 24

Nie zgadzam się (0)
Podjechałem jak zwykle,...
Podjechałem jak zwykle, żeby zatankować auto. Zatankowałem osobiście i udałem się zapłacić, tu spotkałem się z wyjątkowo uprzejmą osobą, która mnie obsługiwała. Uprzejmy, uśmiechnięty człowiek, ja przymulony, bo wcześnie było a od niego energia tryskała. W sumie swoim zachowaniem człowiek dał mi energię do pracy tego dnia a już tak mi się nie chciało ruszać w trasę. Ponadto teren stacji jak też wnętrze pomieszczenia wyglądało nienagannie, czysto, przyjemnie pachniało kawką. Polecam te staję osobom, które chcą dobrze i przyjemnie rozpocząć dzień.

zarejestrowany-uzytkownik

11.03.2012

Circle K

Placówka

Nie zgadzam się (0)
Wczoraj na imprezie...
Wczoraj na imprezie w tym barze okazało się, że sprzedają przeterminowane piwo. Nie wiem co się dzieje z takim piwem po upływie daty ważności, ale nie polecam testowania tego na sobie. Patrząc po reakcji moich znajomych, którzy pili to piwo nie jest ciekawie. Ewidentnie się podtruli. Radzę zwracać uwagę na taki szczegół jak data ważności piwa. Przy większej ilości może bardzo zaszkodzić

zarejestrowany-uzytkownik

11.03.2012

Tomato

Inna forma kontaktu

Nie zgadzam się (0)
Lubię robić zakupy...
Lubię robić zakupy w Polo, ponieważ jest to jeden z nielicznych sklepów, do którego mogę wejść i bez problemu z niego wyjść, robiąc zakupy z moją córką w wózku. Płacę przy kasie monopolowe, ponieważ jej przejście jest na tyle szerokie, że mogę bez problemu wyjść. Jednak zaczął pojawiać się problem w postaci zamkniętej kasy monopolowej. Jedyna otwarta kasa ma tak wąskie przejście, że muszę zostawić zakupy na taśmie i przejeżdżać za plecami pani kasarki, mając nadzieję, że nikt mi się nie wciśnie w kolejkę. Jest to dość uciążliwe.

zarejestrowany-uzytkownik

11.03.2012

POLOmarket

Placówka

Drezdenko, Pierwszej Brygady 1g

Nie zgadzam się (0)
Kupiłam w sklepie...
Kupiłam w sklepie electromarket.pl odkurzacz :) Jestem zadowolona z każdego etapu zakupu - od wyszukiwania produktu na stronie sklepu, przez złożenie zamówienia, informację o statusie tego zamówienia aż po odbiór produktu w punkcie w Sopocie. Na miejscu, przed wystawieniem faktury i opłatą, sympatyczny Pan otworzył pudło, sprawdził kompletność urządzenia oraz jego działanie. Dziękuję za naprawdę profesjonalne podejście do klienta! Dodatkowym plusem są atrakcyjne ceny, które oferuje sklep. Były niższe od cen w znanych sklepach ze sprzętem AGD-RTV. Na pewno wrócę tu na zakupy!wyrażaj opinie i zgarniaj nagrody :)

zarejestrowany-uzytkownik

11.03.2012
Nie zgadzam się (0)
Załapałem się dzisiaj...
Załapałem się dzisiaj na otwarcie nowej piekarni-ciastkarni znanej firmy z Pszczyny. To już drugi lokal, który firma otwarła w Bielsku. Dojście do nowej placówki jest karkołomne. Teren wokół nieuprzątniętny, pełno gruzu, kamieni, a chodnik dopiero w budowie. Nie zraziło mnie to jednak i tuż po godzinie 9.00 byłem jednym z trzech pierwszych klientów, którzy weszli do piekarni. Nikt z personelu (cztery czy pięć osób) nie powiedział nawet "dzień dobry". Pierwszy rzut na sklep i wyposażenie dały obraz nowego miejsca. Wprawdzie meble, stoliki, krzysła, lady nowe, to jednak nie pozbawione kurzu. Towar był słabo opisany, a ceny trzeba chyba czytać przez lupę. Dwa wyraźnie oddzielone stoiska sugeruja, że osobno będzie się tu kupować pieczywo, a osobno ciasta i ciastka. Obsługa ubrane w białe, firmowe fartuchy, które zupełnie nie pasują do kolorystki pomieszczenia. Nie oczekiwałem fanfar na powitanie pierwszych klientów, ale pierwsze wrażenie nie obiecuje zbyt wiele! Także ulotka, którą przygotowano z okazji otwarcia nowego sklepu nie przekonuje do zakupów w tym miejscu, bo wygląda raczej na wizytówkę sklepu meblowego. Jak ma zachęcić reklamówka do kupowania pieczywa, ciast i tortów, skoro na wszystkich zdjęciach tej reklamówki sa puste półki. A swoją drogą, zbyt wielkiego wyboru towaru w ten inauguracyjny dzień, też nie było!

zarejestrowany-uzytkownik

10.03.2012

Piekarnia u Brzęczka

Placówka

Bielsko-Biała, Grunwaldzka/Listopdaowa

Nie zgadzam się (0)
W piątek wybrałam...
W piątek wybrałam się do Reserved do Galerii Tęcza w Kaliszu w poszukiwaniu tzw. okazji. Za każdym razem kiedy wchodzę do salonu Reserved (odzież damska) panuje porządek, przynajmniej takie było moje pierwsze wrażenie kiedy weszłam do tego salonu. Bo nie mogę zaprzeczyć rzeczy na sklepie były poukładane i odpowiednio wyeksponowane jednak po udaniu sie do przymierzalni przywitał mnie inny widok. Stos rzeczy rzuconych niedbale na drag, co z pewnością psuje widok. Do tego niektórzy klienci przeszukiwali również ten stos ubrań, co wygładało jak wyprzedaż w secondhandzie. Nikt z obsługi nie miał nad tym kontroli, jak również nad porządkiem na stoisku z piżamami,rajstopami i skarpetkami. Tutaj też panował nieład, wiele par rajstop była powyciągana i nie poukładana. Ja zdecydowałam się kupić parę ładnych skarpetek damskich i jako klient zdecydowałam się na tez zakup z powodu atrakcyjnej ceny.Byłam zdziwiona kiedy pani z obsługi poinformaowała mnie o zdecydowanie niższej cenie produktu...niby powinnam być mile zaskoczona,ale przez to że obsłga nie nanosi aktualnych cen nie miałam możliwości zakupienia wiekszej ilości par, bo kolejka osób za mną była co najmniej zniecierpliwiona.Obsługa była szybka,ale gdyby pani okazała wieksze zainteresowanie i zapytała: "czy ze wzgledu na niższą cene chciałaby pani dokupić jeszcze jedną parę" to z pewnością moja ocena byłaby wyższa. I tak mimo atrakcyjnej oferty, braku wysiłku ze strony personelu zaważył o niewielkiej sprzedaży.

zarejestrowany-uzytkownik

10.03.2012

Reserved

Placówka

Nie zgadzam się (2)
W czwartek postanowiłam,...
W czwartek postanowiłam, że wybiorę się do BRW po zakup kieliszków do czerwonego wina. Mimo, że godzina nie była zbyt wczesna to do zamknięcia salonu zostało jeszcze prawie 1,5 h. Zaraz po wejściu przywitała mnie niesamowita cisza, która muszę przyznać była nieco krępująca. Jednak mimo tej ospałej atmosfery w salonie panował porządek a artykuły poukładane były dość schludnie choć nie koniecznie tematycznie. Na szczęście szukany przeze mnie artykuł znalazłam bez trudu, jednak pozostałe kieliszki np. do białego wina czy wody były zupełnie w innym miejscu,a ściślej mówiąc koło wazonów. Gdybym szukała kieliszków do wody to z pewnością bym ich nie znalazła. Jeśli chodzi o personel to trudno było zwrocić swoja osobą zainteresowanie pani z obsługi, która zajęta była rozpakowywaniem kolejnych artykułów. Na mój widok,trochę się przestraszyła, jakby w ogóle była zdziwiona, że ktoś o tej porze może przyjść. Także ani wiedza ani organizacja pracy personelu nie mogą podlegać ocenie,ponieważ wydają się być opcją a nie obowiązkiem obsługi w tym salonie. Zakupu niestety nie dokonałam, ponieważ miałam do wyboru tylko jeden model kieliszkow, który nie sprostał moim oczekiwaniom.

zarejestrowany-uzytkownik

10.03.2012

Black Red White

Placówka

Kalisz, wojska polskiego 4a

Nie zgadzam się (0)
Witryna sklepowa czysta,...
Witryna sklepowa czysta, manekiny wystylizowane gustownie. Gdy weszłam do sklepu nie było żadnych klientów, sprzedawczyni przebywała na zapleczu. Na sali sprzedaży nie było nikogo, panował porządek, ubrania były poukładane, podłoga czysta a temperatura w sam raz. Zapach oraz oświetlenie bez zastrzeżeń. Muzykę dało się słyszeć lecz była włączona cicho jak dla mnie w sam raz. Po upływie więcej niż 5 minut sprzedawczyni wyszła z zaplecza i zaczęła układać ubrania i poprawiać wieszaki. Powitania nie było mimo że byłam jedynym klientem na sklepie. Podeszłam do sprzedawczyni i powiedziałam że poszukuje jakiejś bluzki i zapytałam czy tylko ten asortyment jest na sklepie. Sprzedawczyni powiedziała że do sklepu należy jeszcze piętro gdzie jest więcej asortymentu po czym wskazała drogę. Poszłam więc schodami na górę i zaczęłam tam się rozglądać. Sprzedawczyni na piętrze siedziała za ladą i rozmawiała przez telefon. Po wyjściu na piętro rozejrzałam się dokładnie gdyż sprzedawczyni była za ladą i rozmawiała przez telefon przez dłuższy czas. Po upływie ok 8 minut sprzedawczyni zapytała czy pomóc mi w wyborze odzieży, więc odpowiedziałam że szukam jakiejś bluzki na wiosnę. Pani z personelu sklepu podała kilka różnych modeli ale nie patrzyła na rozmiar i dostałam do ręki bluzki w rozmiarze L i XL podczas gdy noszę rozmiar S. Słowem nie wspomniała, że to nowa kolekcja ale potrafiła odpowiedzieć na moje wątpliwości dotyczące prania takich delikatnych bluzek. Nie zaproponowano mi nic więcej do zmierzenia, żadnej dodatkowej rzeczy. Sprzedawczyni miała mi donieść jeszcze jedną bluzkę w moim rozmiarze do przymierzalni ale nie doczekałam się na to ani nie usłyszałam z ust sprzedawcy komunikatu że nie posiadają tego rozmiaru. Dosyć długo oczekiwałam na doniesienie bluzki do przymierzalni jednakże sprzedawczyni gdzieś przepadła. Nie otrzymałam żadnej pomocy w przymierzalni. Na podłodze były jakieś papierki a lustro było brudne. Po wyjściu z przymierzalni dopiero po chwili sprzedawczyni pojawiła się by odebrać ode mnie rzeczy gdyż zrezygnowałam z zakupu proponowanych rzeczy i powiedziałam że muszę się zastanowić. Ostatecznie wybrałam pasek do spodni. Podeszłam do kasy i kasjerka skasowała z uśmiechem wybrany pasek do spodni. Nie proponowała niczego dodatkowego, przy kasie panował porządek. Nie pytano mnie o posiadanie czy też chęć założenia karty stałego klienta. Po zapakowaniu mojego zakupu do reklamówki firmowej zapłaciłam banknotem 100zł kwotę 39,99 a przy wydawaniu reszty Pani zapytała mnie czy może być winna grosika. Osobiście nie lubię tego pytania jak większość klientów ale zgodziłam się. Został mi wręczony paragon i zakup po czym zostałam pożegnana słowami "Do widzenia" i wyszłam. Sklep ładny ale personel powinien popracować nad obsługą klienta.

zarejestrowany-uzytkownik

10.03.2012

Vero Moda

Placówka

Kraków, ul. Floriańska 14

Nie zgadzam się (0)
Pani na infolinii...
Pani na infolinii bardzo miła i grzeczna. Wykazywała się dużą ilością wiedzy i chęcią pomocy w związku z moim problemem (brak zasięgu w trybie GSM, możliwość odbioru zasięgu wyłącznie w trybie UMTS). Na minus niestety muszę zaliczyć dość długi czas oczekiwania na linii (ok.5 minut) oraz szablonowe podejście do klienta (miałem wrażenie, że niektóre odpowiedzi na moje pytania były bardziej recytowane, aniżeli mówione świadomie). Ale końcowe wrażenie mimo wszystko pozytywne.

zarejestrowany-uzytkownik

10.03.2012

T-Mobile

Placówka

Nie zgadzam się (0)