Antykwariat na ul. Piotrkowskiej zasługuje na polecenie.Znaleźć można tam wiele ciekawych pozycji i to za rozsądną cenę. Duża cześć pozycji jest umieszczona na aukcjach internetowych co jest dodatkowym plusem. Do antykwariatu można z łatwością trafić.W środku jest sporo przestrzeni, więc możemy spokojnie przeszukiwać regały z książkami. W antykwariacie pracują bardzo mili i uprzejmi pracownicy. Zawsze służą dobrą radą, gdy czegoś nie wiemy. Polecam!
Po wejściu do środka od razu przywitała się ze mną pracownica która znajdowała sie przy kasie. Oglądając ofertę zauważyłem, że pracownicy podchodzą do klientów i oferują swą pomoc. Nie jest ona zbyt nachalna. Taka pomoc i mi także zaoferowano. Poszukiwalem obuwia letniego np. sandał ale niestety nie było ich już w ofercie. Dlatego też podziękowałem za zaoferowaną pomoc i opuściłem salon. Pracownik także podziękował i skierował się do innego klienta któremu zaoferował pomoc.
Nigdy nie wierz pogodzie na onet.pl
Fakt, to tylko PRGNOZA ale przynajmniej w przybliżeniu powinna ona oddawać to czego w danym dniu po aurze możemy się spodziewać.
Więc patrzę dziś, przy okazji że przed wyjściem z domu chcę zobaczyć swoje maile na piękne słoneczko i temperaturę plus 26 .
Jakie było moje rozczarowanie kiedy po piętnastej zastał mnie na mieście ulewa, chwila rozpogodzenia by zaraz potem nastąpiła powtórka z rozrywki i znaczne ochłodzenie.
Wiem że onet.pl z prognozą pogody nie zawsze trafia a dzisiejsza nie miła niespodzianka to potwierdza.
Tę zakładkę możemy na stronie w ogóle zlekceważyć, w każdym bądź razie ufać jej nie warto.
Graficznie czytelna, z możliwością przejścia na pod stronę gdzie zobaczyć możemy zapowiedzi na kilka kolejnych dni i nocy z temperaturą siła wiatru i ewentualną ilością opadów na m2.
Co z tego kiedy jako źródło informacji swojej roli nie spełnia.
Na pewno wymaga ten dział większej staranność i kontroli administratorów.
Chodząc po galerii zaszedlem do sklepu aby popatrzeć na promocje. Podczas ich oglądania podszedł do mnie pracownik i zapytał się mnie czy w czymś pomoc. Akurat oglądałem koszulki polo lecz nie mogłem znaleść swego rozmiaru. Powiedziałem o tym pracownikowi. Przystąpił on od razu do poszukiwań. Po krótkim czasie zakończyły się one sukcesem. Po wręczeniu mi koszulki zaprosił mnie do przybieralni. W przybieralni było czysto. Lustro podobnie jak i podłoga nie nosiła znamion brudu. Niestety, ale koszulka nie spodobała się mi i oddalem ją pracownikowi. Wychodzac pożegnał się on za mną.
Port Łódź znajduje się na samym końcu Łodzi i dojazd do niego z centrum zajmuje grubo ponad 40 minut. W środku znajdziemy w zasadzie to co w innych galeriach handlowych. Na plus jest to, że znajduje się tu Ikea i Saturn, ale czy warto dla tych sklepów jechać przez całą Łódź. Centrum handlowe jest ładnie urządzone, w środku jest dużo przestrzeni. Pracownicy w centrum są mili i przyjaźni w stosunku do klienta. Sklepy oferują w zasadzie to co w innych sklepach. Ceny jak wszędzie, za wysokie.
Już sam wygląd zachęca do zajścia na lody. Podchodząc do lady zauważyłem pracownicę która zajmowała się porządkami. Po podejściu do kasy pracownica od razu przerwała porządki i podeszła do mnie. Po przywitaniu się oczekiwała na moje zamówienie. Po złożeniu zamówienia pracownica od razu przystąpiła do jego realizacji. Muszę przyznać, że dość szybko to zrobiła. Podczas rozmowy ze mną starała się patrzeć mi w oczy oraz uśmiechała się. Widać było, że zależy jej na opinii wystawionej przez klienta. Należy także nadmienić, że na terenie całej kawiarni był należyty porządek.
ElectroWorld znajduje się Manufakturze i zyskuje dodatkowo na tej lokalizacji. W środku znajdziemy wiele sprzętów AGD I RTV. Każdy znajdzie coś dla siebie. Przestrzeń i organizacja sklepu zasługuje na wyróżnienie. Sklep jest zadbany i czysty. Asortyment jest duży, który powiększa się o bogatą ofertę internetowa. Ceny trochę wysokie, ale przy zamówieniu przez internet możemy dużo zaoszczędzić. Do tego dochodzi fachowa obsługa. Szkoda tylko, że obsługa niekiedy ignoruje klientów.
Łódzki Mc Donald's niczym szczególnym się nie wyróżnia spośród innych fast foodów. Oferuje ciepłe i szybkie posiłki. Bywam tam parę razy w roku i ani razu nie zdarzyło mi się otrzymać zimny posiłek. Personel zawsze był uprzejmy i uśmiechnięty, co w tego typu sieciach zdarza się rzadko. Czas obsługi zadowalający, gdyż wszystko zawsze jest już zrobione. Ceny takie jak Mc Donaldzie, niskie. Lokal jest czysty. W środku niekiedy jest ciasno, ale to raczej przez dużą ilość klientów.
Przy targowisku Manhatan w Szczecinie znajduje się sklep przemysłowy z artykułami AGD Społem. Często do niego chodzę, ponieważ zawsze mogę kupić to czego szukam, ceny są przystępne i co ważne nigdy nie ma kolejek. Tak było i tym razem. W sklepie nie było dużo klientów, panował spokój. Pierwsze co dało się zauważyć zaraz po wejściu to wysoka temperatura panująca w pomieszczeniu. Mimo, że działał wentylator w sklepie było bardzo duszno, dlatego chciałam jak najszybciej zrobić zakupy. Przy kasie nie było kolejki więc ustawiłam się jako pierwsza. Nie było też kasjerki. Dlatego też chwilę musiałam zaczekać. Pojawiła się kasjerka, która mnie nie przywitała, usiadła przy kasie i zaczęła kasować zakupione przeze mnie zakupy, jednocześnie prowadząc rozmowę z inną ekspedientką. Po chwili usłyszałam kwotę do zapłaty. Mój rachunek wyniósł niewiele ponad 7 zł. Podałam kasjerce 50 zł gdyż nie miałam drobniejszych pieniędzy. Wówczas ostrym i nie miłym tonem usłyszałam pretensjonalne "ale ja nie wydam Pani!". Strasznie wrażliwa jestem na niemiły ton wypowiedzi więc od razu się zraziłam do kasjerki, miałam już nawet ochotę równie "miło" kasjerce odpowiedzieć, ale się powstrzymałam. Powiedziałam, że w takim razie zapłacę kartą i podałam ją kasjerce. Kasjerka mrużąc oczy wzięła ode mnie kartę i bez słowa przeciągnęła ją przez terminal. Bez słowa podała mi pinpad, podałam swój PIN. Następnie bez słowa kasjerka podała mi wydruk z terminala, a następnie wydarła paragon z kasy. Nie usłyszałam słowa proszę, dziękuję... zupełnie nic. Zawsze z przyjemnością chodziłam do tego sklepu, następnym razem chyba się zastanowię nad kolejnymi zakupami w tym sklepie.
jestem osoba sprawna inaczejporuszam sie na wozku inwalidz elektr
poraz pierwszy nie wiedzialam jak moge dostac sie na hale
przyszla mila pani otworzyla kolowrotek i juz bylam miedzy regalami
czego siegnac nie moglam pomogla mi
przy kasie tez bylam zadowolona z milej obslugi
i od tamtej pory prawie codziennie robie tu zakupy
sklep jest przyjazny wozkowiczom
dziekuje calej zalodze
pozdrawiam
tak trzymac lena53
Witam.
Jestem klientką Tchibo już jakiś czas. Zawsze byłam dosyć zadowolona z ich usług, ale ostatnio to już przesadzili.Zmieniłam zdanie na temat tego sklepu diametralnie!
Ale po kolei.
Środek tygodnia, popołudnie. Zostaje na "dzień dobry" przywitana tak jak zawsze- "Dzień dobry witamy w Tchibo", ale nikt nie patrzy w moją stronę z personelu, więc nie wiem kto mnie witał. Paru klientów w sklepie. Więc myślę, że powinnam być należycie obsłużona. Podeszłam do półek, ponieważ szukałam sukienki na kolację, znalazłam ją na wieszaku. Chciałam swój rozmiar, więc podeszłam do pani Jessici (tak miała na plakietce) (gdzie myślę,że ona powinna do mnie podejść szybciej- chwilę stałam przy tej sukience) Gdy zapytałam się czy mogłabym otrzymać mój rozmiar, usłyszałam- "na półce jest cała rozmiarówka". I odeszła. Nie mogłam uwierzyć własnym uszom! A jeśli byłabym cichym klientem?! Przy kasie- ta sama pani dyskutowała z jakimś panem na temat reklamacji jak już odczekałam dobre 15minut. To obsługiwała mnie jakby mówiła "Matko jeszcze tej mi tu brakuje". To jest nie do przyjęcia!. Chciałam kupić oprócz sukienki kawę ale nawet mi jej nie zaproponowano to odpuściłam sobie. Mam pytanie do firmy czy można wymieniać towary w innym sklepie? Ponieważ tam już nie pójdę nigdy!!
Witam i dziękuję Pani za przekazanie bardzo cennego dla nas komentarza. Zachowanie pracowników skepu, podczas Pani wizyty, zdecydowanie odbiega od naszych standardów. Natychmiast przekaże Pani uwagi osobom, które podejmą kroki, mające na celu weryfikację jakości obsługi Klienta we wskazanym sklepie.
Odpowiadając na Pani pytanie, oczywiście może Pani wymienić zakupiony produkt w dowolnym sklepie Tchibo. Posiadamy trzy sklepy Tchibo w Gdańsku w Centrach Handlowych: City Forum, Alfa oraz w Galerii Bałtyckiej. Pozdrawiamy. Tchibo Warszawa Sp. z o.o.
Pracownik obsługi bardzo...
Pracownik obsługi bardzo sympatyczny, widoczny uśmiech na twarzy, po zapytaniu się gdzie mogę znaleźć mąkę zaprowadził do odpowiedniego miejsca. Nie zabrakło również pytania o to czy w czymś jeszcze może pomóc. Obsługa przy kasie bardzo szybka, brak kolejek powyżej 5 minut, obiekt czysty, na półkach towar ułożony.
W ubiegłym roku kupowałam podręczniki w NAJWIĘKSZEJ (wiadomo jakiej) księgarni internetowej. Dotarły w połowie września, po miesiącu, beż większych przeprosin, z wytłumaczeniem "dużo zamówień"... Juz u nich ni ekupuję.
W tym roku w Gandalfie - były u mnie kilka dni po zamówieniu. Chyba nie potrzeba więcej komentarzy.
W tej księgarni NAPRAWDĘ warto kupować!
Dnia 26 maja udałem się do salonu, „Plusa”, w Katowicach w centum handlowy „Silesia”- celem wypowiedzenia umowy o świadczenie usług telekomunikacyjnych. Wnętrze salonu było zadbane, a telefony estetycznie wyeksponowane. W salonie znajdowały się, dwa stanowiska obsługi, oba stanowiska były zajęte więc postanowiłem poczekać. Po chwili nadeszła kolej na moją obsługę, doradca zaprosił mnie do biurka, grzecznie i mile zostałem powitany. Gdy wytłumaczyłem pracownikowi w jakim celu tu przybyłem, zaczął przekonywać mnie z wszystkich sił, abym nie wypowiadał umowy, a skorzystał z promocji która jest w chwili obecnej nie do odrzucenia. Ja oczywiście z tej sugestii nie skorzystałem. Kiedy doradca zauważył, że pozostaję cały czas przy swojej decyzji , postanowił przeprowadzić zemną ankietę, która dotyczyła, oferty nowego telefonu. W połowie ankiety, zwróciłem uwagę pracownikowi, że nie potrafi uszanować mojej decyzji, ponieważ pytania dotyczyły rozeznania moich potrzeb, w kwestii takiej jak bym był klientem, który chce skorzystać z usług świadczonych przez firmę, „Plus”. Lecz wyraziłem już zgodę, aby dokończył temat tej ankiety. Pracownik zweryfikował ankietę i stwierdził, że jednak potrzebuję telefonu lecz na innych warunkach i zaczął przedstawiać inną ofertę. Obok mnie znajdowało się drugie stanowisko, gdzie obsługiwany był Klient biznesowy, wnioskuję po tym bo słyszałem cały tok rozmowy. Rozmowa dotyczyła, zażalenia, rozgoryczenia, że został przez doradcę z tego salonu, źle poinformowany i oszukany, co wiąże się też z tym , że żąda wypowiedzenia umowy . Pracownica zaczęła wydzwaniać i informować tego Klienta o wszystkich informacjach jakie uzyskała w trakcie toku rozmowy z operatorem przez telefon. Klient upierał się przy swojej decyzji i powiedział, że nie wyjdzie z tego salonu dopóty, kiedy sprawa nie zostanie pozytywnie wyjaśniona.
Doradca, który mnie obsługiwał, wyraźnie widział jak przysłuchuję się tej sprawie i odwrotnie, Klient biznesowy słyszał rozmowę , że jestem w podobnej sytuacji.
Kiedy pracownik zrozumiał, że nie ma ze mną szans wydrukował w trzech egzemplarzach wypowiedzenie umowy i prosił o podpis. Kiedy otrzymałem pismo , pracownik wstał i powiedział głośno „bardzo dobrą ofertę Pan sobie wybrał”, na to spojrzałem na doradcę i przemilczałem.
Stwierdzam, że ta ankieta była dobrą grą przed tym Klientem biznesowym, aby go zatrzymać i nie miał takich samych wniosków jak ja , że obsługa natarczywa i nie kompetentna, a te słowa że wybrałem dobrą ofertę, które tak głośno zostały wypowiedziane, były dla zmylenia przeciwnika.
Do restauracji Sphinx w Starym Browarze wybrałam się w sobotnie popołudnie. Mimo, że była to pora obiadowa, mniej niż 1/3 stolików była zajęta. Lokal znajduje się w części kulinarnej w starej części tego centrum handlowego. Kelner od razu do mnie podszedł, przywitał się, przyniósł kartę. Po chwili podszedł ponownie i przyjął zamówienie. Ubrany był w czysty i schludny strój służbowy. Poprawnie i bez wahania odpowiedział na moje pytanie o ofertę studencką, nie miał również problemu z przyjęciem płatności w bonie. Zgodnie ze zwyczajami panującymi w tej restauracji najpierw podał mi napoje i sztućce. Niestety okazało się, że do mniejszej porcji shoarmy nie przysługują sosy, o czym nie było informacji w karcie. Czas oczekiwania na zamówienie wyniósł ok 10 min. Wielkość porcji zgadzała się z ofertą z karty, jednak zamiast "zestawu surówek", który zamówiłam, dostałam sałatę z pomidorem i ogórkiem. Jako,że w weekend nie obowiązywała zniżka studencka, ceny były dosc wysokie. Cena każdego dania zaczynała się od 20zł. Za 2 posiłki z napojami zapłaciłam ok 60zł.
Lokal był przestronnie urządzony i czysty, ale stolik, przy którym usiadłam znajdował się w zbyt bliskiej odległości od nieosłoniętej ścianami kuchni, przez co czuć było zapachy potraw i dym, a temperatura była nieco wyższa niż w innych częściach restauracji.
Polecam restaurację Sphinx w Starym Browarze jako miejsce, gdzie w miłej atmosferze można spędzić czas, spożywając dobrej jakości posiłki podane przez kompetentną obsługę.
Dziękujemy za opinię na temat restauracji sieci SPHINX. Zadowolony Gość to cel działania naszych restauracji, dlatego chętnie analizujemy wszelkie zgłoszenia od Gości. Cieszymy się, że jakość serwowanych dań została przez Panią doceniona, a poziom obsługi kelnerskiej sprostał Pani oczekiwaniom. Odnośnie zamówionego przez Panią dania z pozycji ,,Na Mniejszy Apetyt ” wyjaśniamy, że zgodnie z kartą menu do tych dań polecamy jeden z trzech kultowych sosów do wyboru oraz w zestawie podawana jest sałatka wegetariańska z wyłączeniem Shoarmy de luxe, gdzie jest to sałatka ,,Ale feta”. Dodatkowo informujemy, że promocja studencka obowiązuje również w weekend do godz. 13.00. Liczymy, że kolejna wizyta będzie równie udana jak ta poprzednia. Serdecznie zapraszamy do naszych restauracji. Z poważaniem, Sfinks Polska S.A.
Kupiłam kupon promocyjny...
Kupiłam kupon promocyjny na akcesoria sklepu Świat karm. Zauważyłam, że chętnych było sporo,dlatego postanowiłam poczekać z wykorzystaniem tego kuponu jakiś czas, aby nie trafić na dłuższą wysyłkę. Oferta którą kupiłam obejmowała zniżkę na 50% oraz darmową wysyłkę towaru po zakupieniu produktów za 50zł. Było to więc naprawdę korzystne. Ponad miesiąc po kupieniu bonu postanowiłam go wykorzystać. Przejrzałam artykuły jakie mają na stronie. Zarejestrowałam się i wybrałam produkty do koszyka. Przed złożeniem zamówienia postanowiłam jednak skontaktować się telefonicznie z firmą, aby dopytać się o szczegóły. Niestety próbowałam chyba 5 razy do nich się dodzwonić, wszystkie próby okazały się bezskuteczne. Mimo wszystko złożyłam zamówienie, wpłaciłam na ich konto pieniądze i wysłałam jeszcze maila z prośbą o potwierdzenie gdy moje zakupy zostaną wysłane, ponieważ w tym momencie zależy mi już na czasie. Niestety nie otrzymałam żadnej odpowiedzi. Dziś ponownie od rana próbuję się dodzwonić do Świata karm, ale abonent jest poza zasięgiem, albo nie odbierają telefonów. Zaczęłam się niepokoić, dlatego też postanowiłam poszukać opinii na temat tego sklepu i teraz żałuję że wcześniej tego nie zrobiłam. Sporo osób ma problemy z otrzymaniem swojego zamówienia. Ja czekam dwa dni na kontakt wiec jeszcze mam nadzieję że wszystko będzie dobrze, ale niepewność jest.... Jak na razie przyznaję jeden plus za zniżkę 50%, co będzie dalej zobaczymy, na pewno dam znać.
Do sklepu zoologicznego Club pupil trafiłam przez przypadek, nie wiedziałam nawet, że na tej ulicy się znajduje. Jest to niewielki sklep z pokarmami i akcesoriami dla zwierząt, jednak bogato wyposażony. Obsługa w sklepie okazała się bardzo miła. Do sklepu weszłam aby przyjrzeć się bliżej cenom i artykułom jakie tutaj posiadają, nie zamierzałam jeszcze nic kupować. Interesowały mnie artykuły dla kotów. Właścicielka sklepu dokładnie wszystko mi pokazała, doradziła co lepiej kupić, poleciła dobry pokarm dla małych kotów. Pokazała mi również katalog akcesoriów których obecnie nie miała w sklepie. W katalogu tym jednak nie było cen, dlatego właścicielka powiedziała, że dowie się w hurtowni jaka jest cena i skontaktuje się ze mną. A gdybym się zdecydowała na dany artykuł to jest w stanie niemalże od razu go sprowadzić. Zaproponowano mi również rabat 7% w przypadku większych zakupów - co mnie bardzo ucieszyło.
Następnego dnia odwiedziłam jeszcze kilka sklepów zoologicznych i muszę stwierdzić, że ceny w Pupil clubie są naprawdę konkurencyjne. Atmosfera w sklepie jest bardzo miła, a to z pewnością również za sprawą dużego, uroczego psa, który wita każdego klienta przy drzwiach, a duży wybór karm dla zwierząt i przysmaków sprawił, że będę odwiedzała systematyczne ten sklepik w celu dokonania zakupów dla mojego kociaka.
W tym SKOKu pracują bardzo miłe Panie. Uzyskałam wszystkie interesujęce mnie informacje i była bardzo miła atmosfera.Dostałam kubeczek i kilka długopisów. Pani wyjasniła mi wszystkie koszty związane z pożyczką. Przekonały mnie panie do założenia konta oszczędnościowego i będę miała kartę do bankomatu.
Restauracja na parterze bloku w okolicy nowego budownictwa blokowego. Jeden z nielicznych lokali, gdzie można zjeść na zewnątrz. Obok jest osiedlowa fontanna nadająca unikalny klimat. Obsługa bardzo miła, a jedzenie pyszne! Pizza z dużą ilością dodatków, na dobrym cienkim cieście. Patrząc na ceny nie jest ani za drogo, ale tanio też wcale. Jednym słowem - do przełknięcia. Obecnie są propozycje dań na określony dzień w cenie 16,90. Z pewnością jeszcze odwiedzę to miejsce. Jednym minusem jest ruchliwa i głośna ulica, ale to może doskwierać tylko osobom będącym w "ogródku" restauracji.
Placówka mieści się na pasażu supermarketu. Lady, krzesła i długopis to wszystko, co potrzebne do szybkiego załatwienia sprawy w banku. Nie ma luksusów, jednak nic nie brakuje. Doradca bardzo miły i kompetentny, bez zbędnych ceregieli załatwiliśmy moją sprawę. Jedynym minusem jest brak obsługi kasowej w tejże placówce, więc jeśli ktoś nie posiada karty płatniczej eurobanku, nie wypłaci tam pieniędzy z konta.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.