Opinie użytkownika (83541)

Jeden z lepszych...
Jeden z lepszych marketów budowlanych w jakich miałem przyjemość robić zakupy (dziesiątki wizyt). Pewne niedociągnięcia się oczywiście pojawiły, typu problem ze znalezieniem doradccy klienta, ale wkoncu po kilku godnitwach dopadłem delikwenta z odpowiedniego działu. Być może jest to spowodowane cięciami kadrowymi - oszczędność firmy za wszelką cenę. Porada za każdym razem fachowa i bez niedomówień. Polecam dla szukających porady. W sklepie dostępna stolarnia, gdzie można zamówić np. uciętą pod wymiar płytę meblową. Sporo promocji, dostępne materiały (np. elektronarzędzia, gipsy, kafelki) w różych cenach.

zarejestrowany-uzytkownik

25.08.2011

Castorama

Placówka

Opole, ul. Wiejska 141A

Nie zgadzam się (3)
Zgodnie z informacją...
Zgodnie z informacją udzieloną mi telefonicznie na badanie MR głowy (NFZ) mogłam się umówić poprzez przesłanie skanu skierowania. Zeskanowane skierowanie wysłałam mailem na podany adres przed godz. 13.00. Informację zwrotną dostałam już o 15.20. Dodatkowo okazało się, że udało mi się wejść w tzw kolejkę i na badanie będę czekać miesiąc. Jak na naszą służbę zdrowia to niesamowicie szybko. Treść maila zawiera datę, godzinę przybycia do rejestracji i wszelkie informację dotyczące badania, a także przygotowania na nie. Okazało się, że pracownia znajduje się na terenie Szpitala Specjalistycznego nr 1, ale jest to samodzielna jednostka. Szybko i wyczerpująco. Teraz tylko czekać na badanie.

zarejestrowany-uzytkownik

25.08.2011

MCD Voxel

Placówka

Bytom, ul. Żeromskiego 7

Nie zgadzam się (7)
Planowałam zakup żyrandoli...
Planowałam zakup żyrandoli do mieszkania. Sklep bardzo dobrze zaopatrzony - duży wybór asortymentu - kupiłam dokładnie to co chciałam. Na hali obsługiwana byłam przez dwie chętne do pomocy osoby. Uzyskałam także pomoc w doborze najodpowiedniejszych żarówek. Niestety mój zapał do zakupów został ostudzony, gdy zobaczyłam kolejkę do kasy. Wspomnę że na cały sklep działały zaledwie dwie kasy. Kolejka posuwała się powoli, ale ostatecznie i ja zostałam obsłużona. W Praktikerze miałam wyrobioną kartę stałego klienta (ponieważ prawdziwa "twarda" karta dopiero miała przyjść do mnie pocztą, posługiwałam się kartą papierową), na którą nabijane były wydane przeze mnie "złotówki" w relacji 1zł=1zł. Niestety pan kasjer (chyba Marcin) ze względu swoją niewiedzę nie nabił mi ponad 400 przysługujących mi "złotówek", twierdząc, że "tak się nie da" i że "działa to inaczej - jak, dowiem się w informacji". Więc udałam się do informacji, gdzie dowiedziałam się, że dzisiejsze "złotówki" należą mi się i na pewno zostały napite na moją kartę, ale nie są jeszcze widoczne, gdyż w systemie widoczne są one dopiero na następny dzień. Jeżeli jednak faktycznie nie zostały nabite to przy następnej okazji powinnam zgłosić się do informacji z paragonem i wtedy "złotówki" zostaną prawidłowo nabite. Jak okazało się tydzień później "złotówki" nie zostały nabite, a w informacji dowiedziałam się, że wstecz "złotówek"nie da się nabić i że ponad 400 zł po prostu przepadło. Bardzo nie miłe doświadczenie. Wygląd sklepu pozostawię bez komentarza, gdyż nie wypada opisywać sklepu z materiałami budowlanymi. Harmider i nieład panuje tam z założenia.

zarejestrowany-uzytkownik

25.08.2011

Praktiker

Placówka

Wrocław, ul.Krakowska 51-69 C.H. Family Point 63

Nie zgadzam się (5)
Stacja przy obwodnicy...
Stacja przy obwodnicy miasta - drodze krajowej Opole - Kłodzko. Świetna lokalizacja, niezły zjazd - niestety trochę utrudniony wyjazd w kierunku Nysy.Miejsc parkingowych trochę jest, dodatkowo miejsce to wyczyszczenia auta. Brak myjni samochodów. Jest restauracyjna dostępna na potrzeby podróżnych - czysto i obszernie.

zarejestrowany-uzytkownik

25.08.2011

ORLEN

Placówka

Nie zgadzam się (4)
Mam wrażenie, że...
Mam wrażenie, że tego lata uzależniłam się od lodów serwowanych w Mc Donaldzie. Kiedy mam okazję zawsze zamawiam kubek lodów z gorącą czekoladową polewą i to za jedyne 3 zł. Kiedy weszłam do lokalu okazało się, że panuje tam spory ruch. Niemal wszystkie stoliki były zajęte. Przed kasami stało kilka kolejek. Czynne były wszystkie stanowiska obsługi klienta. Mnie obsługiwała młoda dziewczyna, natomiasy moją koleżankę w kolejce obok osbługiwał chłopak. Nasze zamówienia były identyczne i przyjęte w tym samym czasie, jednak ja zostałam obsłużona znacznie szybciej. Na tyle szybciej, że zanim koleżanka odebrała zamówienie, ja zdąrzyłam zając stolik. W lokalu było bardzo czysto i nie zauważyłam żadnych niedociągnięć pod tym względem. Jedzenie jak zwykle było smaczne, ale mało wartoiściowe bowiem już po chwili byłam głodna. Podoba mi się, że na tackach podawanych klientów na odwrotnej stronie ulotki reklamowej jest licznik kalorii wszystkich dań serwowanych w lokalu. Jeszcze pożyteczniejsza jest tabele z alergenami, które zawarte są w poszczególnych pozycjach.

zarejestrowany-uzytkownik

25.08.2011

McDonald's

Placówka

Leszno, Al. Konstytucji 3 Maja 12

Nie zgadzam się (0)
Śmierdzący, odpychający dworzec...
Śmierdzący, odpychający dworzec Centralny i przyległe do niego korytarze w których zlokalizowane są różnorakiej branży sklepy, sklepiki bary i inne dobra śpieszącemu podróżnemu bądź tak jak to jest w moim przypadku osobie która chcąc pokonać skrzyżowanie alej Jerozolimskich i Ulicy Chałubińskiego , przedostać się na przystanek, chciał nie chciał musi do podziemi zejść. Moją uwagę zwraca zlokalizowany tu sklep obuwniczo galanteryjny Vasco vis-à-vis schodów prowadzących na przystanek tramwajowy w kierunku Mokotowa. Duży, czytelny szyld przyciąga wzrok. Otwarte na oścież drzwi zapraszają do wejścia. Oferta wyeksponowana na półkach pod którymi są kartony nie konicznie jak się okazuje z modelami na wystawie. Te są oznaczone małą naklejką cenową. Ceny w przewadze 69,90 PLN ale są pary i tańsze i droższe. Dominują klapki japonki, baleriny ale i sandałki na większe okazje wysadzane kryształkami. W głębi niski podest również służący za miejsce do zaprezentowania oferty.Za nim ściana i półki. Tu zgromadzono wszystko co jest do zaoferowania w rozmiarze 41, co potwierdza zapytana Pani sprzedawczyni. Kalosze, klapki i galanteria…. Towar nie pogrupowany, przemieszany choć wizualnie modele ok. Nie zniszczone, czyste. Fasony co niektóre oryginalne i ciekawe w formie. Oferta jednak wydaje się być wystawiona bez ładu i składu i spójnej koncepcji jak ją zaprezentować. Głośna muzyka która nam towarzyszy nie zagłusza rozmowy dwóch pań tam dziś pracujących o zdradach i wioskach damsko męskich. Dialog ten jest prowadzony otwarcie jak by zapomniano że praca to jednak nie miejsce na prywatne pogaduszki i życiowe rozważania. Byłam zobaczyłam ale do końca przekonana nie jestem. Ceny zdają się być mimo wszystko nie adekwatnie wysokie w stosunku do jakości, personel no cóż z minimalnym zaangażowaniem raczej typu inkasenta i strażnika niż sprzedawcy w pełni słowa tego znaczeniu. Plus długie godziny otwarcia ,możliwość płatności kartą. I uwaga .Zamknięty jest od 14.00 14.30 (przerwa). To przeczytamy na drzwiach. Naklejka sugerująca akceptację kart płatniczych jest nie przy framudze a na szybie kolejnego panelu odgradzającego sklep od korytarza przejścia. Mam mieszane odczucia co do tego sklepu. Potęguje to jeszcze bardziej samo miejsce i okolica.

zarejestrowany-uzytkownik

25.08.2011

Vasco

Inna forma kontaktu

Nie zgadzam się (0)
Bardzo dobra lokalizacja...
Bardzo dobra lokalizacja stacji, restauracja i stacja połączone parkingami, miejsce na postój samochodów cieżarowych. Dobrze wyposażona, myjnia, odkurzacze i kompresory dostepne dla klientów. Przez pewien część lodówki były wyłączone co powodowało niezły smrodek, teraz - wkońcu - wstawione nowe i zapaszek zniknął. Zjazd do stacji w formie pasa przypomina mi drogi w okolicy Sambora na Ukrainie - kartoflisko ! Minus dla obsługi za opryskliwą odpowiedź ws. zacięcia pistoletu dystrybutora numer 6. Jeżeli ktoś nie wie czy pistolet jest dobry lub zły nie wyśmiewa i beszta klienta. PRL i stacje STW to przeszłość, która nie powinna mieć miejsca !

zarejestrowany-uzytkownik

25.08.2011

BP

Placówka

Opole, Plebiscytowa

Nie zgadzam się (0)
W sklepie zostałam...
W sklepie zostałam dobrze obsłużona. Obsługa schludna, miła i chętna do pomocy. Wyjątkiem było zachowanie kasjerki (bodajże Ani), gdyż mimo że obsługiwała klientów sprawnie i w miarę sympatycznie, to nie używała przy tym zwrotów grzecznościowych typu proszę, dziękuje. Poza tym obsługa bez zarzutu. Bogata oferta sklepu, szeroki asortyment i wachlarz dostępnych rozmiarów. Do dyspozycji klientów były 4 przymierzalnie, co wystarczało w zupełności. W sklepie panował ład i porządek. Sklep otwarty na klienta i dobrze zaopatrzony.

zarejestrowany-uzytkownik

25.08.2011

Cropp

Placówka

Wrocław, Pl. Grunwaldzki 22

Nie zgadzam się (0)
Wracając z odwiedzin...
Wracając z odwiedzin w szpitalu postanowiłam wstąpić na Izbę Przyjęć i dowiedzieć się, co mam dalej robić ze swoim zmiażdżonym paznokciem. Kiedy podeszłam do recepcji znajdowały się tam dwie pielęgniarki. Kobiety rozmawiały ze sobą i nawet nie podniosły na mnie wzroku. Kiedy w końcu postanowiłam przerwać tą miłą pogawędkę kobiety były obruszone. Gdy wytłumaczyłam na czym polega mój problem pielęgniarka powiedziała: a co ja pani poradzę, proszę iść z tym do lekarza. No cóż, tyle wiedziałam wcześniej, ale sądziłam że muszę zgłosić chęć wizyty u lekarza. Byłam tam przed tygodniem więc doskonale wiedziałam, w którym kierunku mam się udać. Okazało się, że w kolejce czeka kilku "połamańców". Na szczęście mój czas oczekiwania na lekarza nie był zbyt długi i wynosił około 10 minut. Gdy weszłam do gabinetu powitała mnie miła pani doktor. Pokazałam jej palec i zapytałam czy trzeba ściągnąć chiurgicznie paznokieć. Doktorka odpowiedziała mi, że mam czekać na rozwój wydarzeń i nic nie trzeba zaczepiać. Umotywowała to tym, że długo to trwa i trzeba dać znieczulenie. Jej argumenty mnie nie przekonały i nadal uważam, że paznokieć powinien zostać usunięty bowiem gdy będzie goił się sam nigdy nie odzyskam normalnego kształtu paznokcia.

zarejestrowany-uzytkownik

25.08.2011
Nie zgadzam się (0)
Po wejściu spostrzegłam...
Po wejściu spostrzegłam długą kolejkę (ok.25 osób). Nie zdziwiło mnie to, bo dużą zaletą punktu jest praca w sobotę i chyba pełny asortyment wszelkich badań. Były otwarte wszystkie okienka na recepcji, więc kolejka posuwała się w miarę sprawnie. Otrzymałam numerek, który wyświetlał się na elektronicznej tablicy. Niemniej od wejścia do budynku do momentu pobrania krwi upłynęło 35 minut. W poczekalni jest jednak wiele miejsc, gdzie można poczekać. Nikt nie stał. W pokoju pobrań też znajduje się kilka stanowisk, które usprawniają pracę. Muszę przyznać, że jestem pod dużym wrażeniem Pani, która mnie obsługiwała przez 2 godziny (tyle trwało badanie). Bardzo uprzejma, sympatyczna, profesjonalna. Mimo pomyłek z mojej strony, nie wykazała żadnego zniecierpliwienia, wszystko tłumaczyła i po mnie prostowała. Miałam okazję zaobserwować także rozmowę pracownic z klientką, która wyrażała swoje niezadowolenie (całkowicie niesłuszne). Panie potraktowały ją poważnie i kilkakrotnie na spokojnie tłumaczyły tę samą rzecz. A dlaczego nie daję +5? Oczekując w poczekalni, gdy kolejka się rozluźniła, jedna z pracownic recepcji niestety zbyt głośno komentowała swoją pracę. Wszyscy w poczekalni usłyszeli, że pani nie ma już cierpliwości i nie chce jej się przychodzić do pracy. Ja rozumiem takie rozmowy, ale one nie powinny być przeznaczone dla uszu klientów. Druga rzecz - bardzo brudna i nieprzyjemna łazienka :-(

zarejestrowany-uzytkownik

25.08.2011

Diagnostyka

Placówka

Kraków, Olszańska

Nie zgadzam się (2)
Po wejściu do...
Po wejściu do sklepu od razu dało się zauważyć, że jest tam czysto i schludnie. Na pierwszym miejscu zostały wyeksponowane artykuły szkolne. SPodobało mi się, że dodatki do dekoracji wnętrz ułożone są kolorystycznie. Szczególnie przypadł mi do gustu stojak na biżuterię w kształcie kobiety. Celem mojej wizyty był zakup karnetu ślubnego. Sądziłam, że w tym oddziale Pepco, podobnie jak na ulicy Sidorskiej jest stojak z karnetami okolicznościowymi. Przeszłam po całym sklepie i nie spostrzegłam stojaka. Kiedy więc na sali sprzedaży zobaczyłam pracownicę postanowiłam poprosić ją o pomoc. Gdy spytałam pracownicę czy są karnety okolicznościowe, kobieta spojrzała na mnie jakby nie znała języka polskiego. Po chwili zrozumiała moje pytanie i odpowiedziała, że niestety nie mają kartek. Zrezygnowana opuściłam sklep.

zarejestrowany-uzytkownik

25.08.2011

Pepco

Placówka

Biała Podlaska, Narutowicza

Nie zgadzam się (3)
Księgarnia przy ulicy...
Księgarnia przy ulicy Narutowicza powstała dosyć niedawno i dzisiaj po raz pierwszy odwiedziłam to miejsce. Księgarnia ma niewielką powierzchnię, przez co jej asortyment jest nieco okrojony. Kiedy weszłam do księgarni powitały mnie dwie pracownice siedzące za ladą. Kiedy przebywałam na sklepie, żadna z pracownic nie podniosła się, tylko panie kontynuowały swoją rozmowę. Tuż przy wejściu znajdowały się dwa stojaki z karnetami okolicznościowymi. Pomyślałam, że może znajdę tam karnet na zbliżającą się uroczystość ślubną mojej kuzynki. Niestety wybór karnetrów był niewielki. Na karnetach nie było cen więc zapytałam pracownicę o cenę kartnetu.Okazało się, że w sklepie jest czytnik, więc samodzielnie mogę sprawdzić ową cenę. Dodam, że w księgarni było czysto. W tle leciała delikatna muzyka. Zauważyłam również kącik dla klienta, gdzie przy stoliku można poczytać sobie książkę. Gdyby nie ignorujące mnie sprzedawczynie, księgarnia w moich oczach wypadłaby całkiem dobrze.

zarejestrowany-uzytkownik

25.08.2011

Księgarnia Im. Kamila Baczyńskiego

Placówka

Biała Podlaska, Narutowicza

Nie zgadzam się (1)
W Biedronce chciałam...
W Biedronce chciałam kupić jedynie ketchup Madero, który bardzo mi smakuje. KIedy weszłam na salę sprzedaży okazało się, że panuje tam spory ruch. Mimo tego do każdej z półki był swobodny dostęp. Przechadzając się po sklepie zauważyłam ochroniarza. Mężczyzna nie wyglądał zbyt życzliwie i wszystkich lustrował podejrzliwym wzrokiem. Kiedy wziełam ketchup okazało się, że zmienione zostało opakowanie. Uważam, że nowe opakowanie jest poręczniejsze i przyjemniejsze dla oka. Obsługiwał mnie młody kasjer mający około 27 lat. Mężczyzna miał blond włosy, postawione na żel. Przede mną w kolejce stała koleżanka kasjera. Przez chwilę kasjer toczył z nią prywatną rozmowę, którą kontynuował nawet skanując moje zakupy. Uważam, że było to trochę lekceważące wobec mojej osoby.

zarejestrowany-uzytkownik

25.08.2011

Biedronka

Placówka

Krasnystaw, Zakręcie 2J

Nie zgadzam się (0)
"Fantazja - Słodki...
"Fantazja - Słodki bar" znajdująca się w Międzyzdrojach w budynku molo oferuje zarówno różnorodne desery, jak i dania typu pizza. Wstąpiłam tam rano właśnie na pizzę i jak się okazało nie było problemu z dostępnością tego dania o tej porze. Pracownice okazały się bardzo miłe, każdą wchodzącą osobę (w tym mnie) witały podając menu, a przy tym nie były natrętne, cierpliwie czekały aż klient wybierze coś z menu i wtedy podchodziły, aby odebrać zamówienie. Nie było też żadnego problemu z tym, żebym poszła do kiosku po gazetę, po powrocie czekała na mnie już część zamówienia, a po krótkiej chwili pojawiła się też pizza. Oferowane dania i napoje są warte swoich cen (biorąc pod uwagę ogólnie dość wysokie ceny w nadmorskich kurortach), byłam zadowolona zarówno z posiłku, jak i z miłej obsługi, która była przyjazna, uśmiechnięta i tworzyła miłą atmosferę. Idealnie wyczuwała moment, kiedy podejść do klienta i przyjąć zamówienie albo zabrać część talerzy. Klientów o tej porze prawie nie było, ale nie czuło się skrępowania tym, że jest się jedyną osobą na sali, ponieważ obsługa miała swoje zajęcia, a kiedy nie miała to patrzyła raczej w kierunku wejścia zamiast na osobę jedynego klienta.

zarejestrowany-uzytkownik

25.08.2011

Fantazja

Placówka

Międzyzdroje, Bohaterów Warszawy

Nie zgadzam się (6)
W ośrodku wczasowo-kolonijnym...
W ośrodku wczasowo-kolonijnym Wega w Kołobrzegu zarezerwowałam telefonicznie pokój na okres 1 tygodnia. Nie było problemu z dostępnością wolnego pokoju począwszy od połowy sierpnia. Po przyjeździe na miejsce okazało się, że wygląd terenu ośrodka jak i pomieszczeń jest zgodny ze zdjęciami przedstawionymi na stronie internetowej. Podwórko jest bardzo zadbane, pokojom (które są wraz z łazienkami) również nie można zbyt wiele zarzucić, ale kilka drobnych rzeczy bym poprawiła (pokrętło prysznica ustawione było tak, że niebieski kolor oznacza gorącą wodę, a nie zimną; lodówka była ustawiona na "3", co drugiej nocy pobytu skutkowało hałasami wydobywającymi się z niej i konieczne było rozmrożenie, a potem ustawienie na niższą temperaturę; poduszki są zużyte, wkłady w nich zgranulowane i twarde). Ponadto w cenie pobytu jest dostęp do mobilnego internetu. Aby móc korzystać z Internetu konieczne jest hasło i niestety pracownicy przebywający w dzień (m.in. pani recepcjonistka) nie są upoważnieni do wygenerowania i udostępnienia takiego hasła. Pierwszego dnia czekałam na wieczorne przyjście szefa ośrodka i jego pracowników aby uzyskać hasło (bo pani w recepcji powiedziała, że "może go złapię"). Pojawił się on i polecił pracownikowi wygenerować hasło. Moim zdaniem powinno być to rozwiązane w taki sposób, że na osobę, która zarezerwowała pokój, czeka już wygenerowane hasło, np. na kartce położonej na stoliku, tak aby można było z Internetu skorzystać od razu po przyjeździe, a nie specjalnie czekać na kompetentną osobę i z tego powodu nie wychodzić z terenu ośrodka. Sam internet nie działał powalająco - siła sygnału była dość niska (pomimo iż pokój nie był gdzieś na uboczu, tylko raczej w centrum terenu ośrodka) i transfer dość wolny, nie udało się wysłać maili zawierających zdjęcia, więc szybko przestałam korzystać z tego dostępu i używałam własnego internetu mobilnego. Obsługa jest miła, przyjazna, chętna do rozmowy a przy tym nienachalna, w dzień dostępna (a jeśli nie jest dostępna, to umieszcza karteczki, że znajduje się w innym pokoju, albo że będzie o godzinie X), służy informacjami na różne tematy. Dodatkowym plusem ośrodka Wega jest darmowy parking i monitorowany teren.

zarejestrowany-uzytkownik

25.08.2011

Wega

Placówka

Kołobrzeg, Aleksandra Fredry 11

Nie zgadzam się (0)
Ze względu na...
Ze względu na fakt że zamówienia w internetowej aptece Dbam o Zdrowie przynoszą mi więcej pożytku niż szkody mimo wszystko, po kilku krotnej kwarantannie klient w mojej osobie wraca . Zamawiając przez stronę mam zagwarantowane że to co chcę kupić z segmentu leków, suplementów czy kosmetyków specjalistycznych i selektywnych. Za jednym podejściem, szybko z odbiorem w wybranej aptece których sieci jest spora i łatwo dostępna. Ponownie przyglądam się programowi lojalnościowemu sieci DOZ. Mam jego kartę, ale nie aktywowaną. Wymagany w tym celu przesłany PIN w tak zwanym cudownym między czasie mi zaginął. Nie było problem z wygenerowaniem nowego i wysłaniem go do mnie na adres stacjonarny ponownie. Trochę to nie potrzebnie skomplikowano, łatwiejszym sposobem wydawać by się mogła wysyłka na maila ale cóż. W każdym bądź razie kartę poprzez www po wcześniejszym zalogowaniu aktywuję. I tak dokonuję najczęściej tu zakupów więc dla czego mam nie skorzystać z dodatkowych profitów? Apteka może nie najtańsza ale forma i możliwość zamówień przez stronę i odbiór w aptece także leków receptowych, duży wybór i szybki czas realizacji przekonują mnie do firmy i skłaniają do powrotu w korzystaniu z oferty.

zarejestrowany-uzytkownik

25.08.2011
Nie zgadzam się (0)
Kolejny sklep obuwniczy...
Kolejny sklep obuwniczy do którego wszedłem. Wewnątrz było kilkoro klientów i kilku pracowników którzy zajęci byli układaniem towaru. Podczas oglądania oferty zwróciłem uwagę, że pracownicy ktorzy układali towar poustawiali pudełka z obuwiem na podłodze tak, że przeszkadzało to klientom w swobodnym chodzeniu po terenie salonu. Żaden z pracowników sam nie zainteresował się klientem, co jest standardem w innych firmach. Chyba, że w CCC są inne zasady. Patrząc na miny pracowników można było zauważyć zmęczenie. Nie czepiam się tego tylko wspominam o tym aby nie było niedomówień. Dość szybko wyszedłem z salonu gdyż nie chciałem zaczepiać żadnego z pracowników.

zarejestrowany-uzytkownik

25.08.2011

CCC

Placówka

Białystok, Hetmańska 16

Nie zgadzam się (1)
Poszukiwałem koszuli wyjściowej...
Poszukiwałem koszuli wyjściowej do jasnego garnituru. Przechodząc obok salonu Recmana zauważyłem koszule na wystawie. Wewnątrz nie było żadnych klientów. Znajdujący się tam pracownik dał mi kilka minut abym swobodnie pooglądał ofertę. Po krótkim czasie podszedł do mnie i się zapytał jakiego koloru poszukuję. Po poinformowaniu o mojej potrzebie zaproponował on kilka kolorów. Widząc moje zainteresowanie jednym z nich zaproponował jej przmierzenie. Podczas przymiarki był on w pobliżu aby w każdej chwili mi podpowiedzieć. Po zdecydowaniu się na zakup zaprosił mnie do kasy gdzie próbował dokonać dodatkowej sprzedaży. Zaoferował on krawat, który pasował do koszuli. Podziękowalem za ofertę ale mam duży wybór krawatów w domu. Po zakończeniu transakcji podziękował on mi za zakupy i zaprosił ponownie.

zarejestrowany-uzytkownik

25.08.2011

Recman

Placówka

Białystok, Hetmańska 16

Nie zgadzam się (1)
Dość dawno tam...
Dość dawno tam już nie byłem dlatego też postanowiłem tam zajść. Wewnątrz było kilkunastu klientów i kilkoro pracowników. Podczas oglądania oferty zauważyłem pracownika, który chodzi pomiędzy regałami i oferował swą pomoc klientom. Nie miałem okazji z niej skorzystać, gdyż nic ciekawego nie rzuciło mi się w oczy. Muszę nadmienić, że podczas chodzenia po salonie zauważyłem pracowników, którzy wykladali towar na półki. Praca ich nie przeszkadzała w swobodnym dojściu do półek. Widoczni pracownicy mieli na sobie czyste firmowe ubrania. Także cały teren salonu był czysty i zadbany.

zarejestrowany-uzytkownik

25.08.2011

empik

Placówka

Białystok, Hetmańska 16

Nie zgadzam się (0)
Po wejściu do...
Po wejściu do środka od razu przywitała się ze mną pracownica która znajdowała sie przy kasie. Oglądając ofertę zauważyłem, że pracownicy podchodzą do klientów i oferują swą pomoc. Nie jest ona zbyt nachalna. Taka pomoc i mi także zaoferowano. Poszukiwalem obuwia letniego np. sandał ale niestety nie było ich już w ofercie. Dlatego też podziękowałem za zaoferowaną pomoc i opuściłem salon. Pracownik także podziękował i skierował się do innego klienta któremu zaoferował pomoc.

zarejestrowany-uzytkownik

25.08.2011

DEICHMANN

Placówka

Białystok, Hetmańska 16

Nie zgadzam się (1)