Mały sklep usytuowany w obiekcie Centrum Szembeka budynku usytuowanym w narożniku bazaru o tej samej nazwie.
Przytulny i zadbany. Powierzchnia wykorzystana maksymalnie. Kupimy tu ciasta, jak głosi napis na szybie domowe pieczone w Radzyminie oraz smakowe kawy i herbaty sprzedawane na wagę.Za ladą sprzedawczyni ubrana w intensywnie żółtą koszulkę z nadrukowanym czerwonym napisem słodka chatka która jest wciśniętą na jej prywatną bluzę i bluzkę którą ma pod nią. Na ladzie stoi płaska blacha z niczym nie osłoniętymi małymi babeczkami i pączkami co jest niezbyt według higieny i norm sanitarnych. Kupuję po sztuce ptysia i serowej babeczki które są w gablocie na wprost wejścia. Są one na wagę ale dość duże. Świeże i smaczne jak się potem okaże. Zostają spakowane do jednej papierowej torebki. Sprzedawca przyjmuje wyliczoną należność. Ceny rozsądne do przyjęcia. A sama sprzedawczyni miła i kompetentna.
Moim zdaniem portal Facebook.com jest dużo lepszy od innych portali społecznościowych takich jak np. Nasza-Klasa.pl. Facebook zawiera: funkcję łatwiejszego wyszukiwania znajomych, dużo więcej ciekawych aplikacji i gier. Czasami można też znaleźć tam fajne filmiki dodane przez znajomych. Ogólnie moim zdaniem facebook jest prostrzy w obsłudze.
Korzystam z tego serwisu od dawna. Moim zdaniem jest to idealna wyszukiwarka wszystkiego co nas interesuje. Wyszukując portale, można je podglądać jako miniaturki, google ma również dostęp do szerokiej bazy zdjęć w zakładce Grafika. również funkcje Video, Mapy, Ksiązki, Tłumacz są przydatne i łatwe w obsłudze. Google proponuje również dużo innych dodatków, i ułatwień dla potencjalnego użytkownika internetu.
Ostania wersja Gadu-Gadu zaskoczyła mnie dużą ilością reklam, wyświetlaniem dużej ilości dodatków, skórek i innych niepotrzebnych rzeczy. Jednak samo korzystanie z programu jest ok. Można porozmawiać ze znajomymi, posłuchać radia, odebrać pocztę, sprawdzić pogodę i różne aktualności za świata. Myślę, że będę jeszcze długo korzystała z tego programu.
Na początku strona świetnie się zapowiadała, można było dzięki niej odnawiać stare znajomości i poznawać nowych ludzi. Niestety ostatnimi czasy portal społecznościowy zszedł na psy. Dużo reklam, nie potrzebnych funkcji i opcji, niedługo za wszystko trzeba będzie płacić ( jakieś gąbki, prezenty). Wygląd strony całkiem spoko. Jestem trochę zniechęcona do używania tego portalu jednak wciąż z niego korzystam.
Dziękujemy za wyrażenie opinii na temat NK. Naturalnym jest fakt, że Użytkownicy, po odświeżeniu znajomości z lat szkolnych zaczęli poszukiwać nowych rozwiązań i form spędzania czasu. Wyszliśmy na przeciw ich oczekiwaniom proponując kolejno rozwiązania i funkcjonalności, które sprawiają, że korzystanie z portalu staje się jeszcze ciekawsze i przyjemniejsze. Jeżeli część usług nie przypadła Pani do gustu, proponuję zapoznać się z działem pomocy, dostępnym pod adresem http://nk.pl/#pomoc Dzięki informacjom tam zawartym, będzie mogła Pani wprowadzić takie ustawienia profilu, które wpłyną na komfort użytkowania serwisu. Zapraszamy do wypróbowania naszych nowych rozwiązań. Izabela Michalak zespół nk.pl
Na ostatnim spotkaniu...
Na ostatnim spotkaniu rodzinnym rozmawiałam z chrześniakiem na temat szkoły. Dowiedziałem się, że on sam dobrze sobie radzi. Narzekał na szerokie grono palaczy w szkole ( które dyrekcja stara się minimalizować). Szkoła posiada sklepik podobno jest tam trochę drożej niż w normalnym sklepie więc młody nic tam nie kupuje. Ogólnie nauczyciele podobno są mili i idzie się z nimi dogadać.
W niedziele po kościele wybraliśmy się z synem i jego kolegami na boisko Orlik. Godziny wejścia w weekend 10:00 - 22:00. Mieliśmy dużo czasu na grę w piłkę na murawie ze sztuczną trawą. Potem chłopcy chcieli porzucać do kosza jednak byli trochę za mali więc musiałam im trochę pomagać. Trochę ruch mi też nie zaszkodzi. Skończyło się na kopaniu rzutów karnych. Myślę, że chłopcy się wyszaleli.
Przeczytałam w internecie godziny wejścia na skatepark: poniedziałek – piątek godz. 14:00 – 22:00; sobota godz. 10:00 – 22:00; niedziela godz. 10:00 – 22:00. Najbardziej pasowała mi sobota wiec weekendowe popołudnie spędziłam z synem na rolkach w skateparku w Poniatowej. Lokacja jest daleko od ulicy i innych obiektów zagrażającym dzieciom. Sprzęt jest profesjonalistyczny, rurki, bandy i inne urządzenia których nie znam. Synowi podobała się jazda.
We wtorek wieczorem wybrałam się z mężem na krytą pływalnię, ponieważ w moim mieście takowej brakuje. Pomieszczenie jest ogrzewane wiec jest bardzo ciepło, w holu stoją foteliki i ławeczki na których można zmienić obuwie. Bilet wstępu kosztował nas 10 zł za dwie osoby, pani zaoferowała nam nawet karnet lecz nie skorzystaliśmy. Obiekt był monitorowany, było dużo informacji o placówce, znajdował się tam też niewielki barek. Basen posiada 6 torów i brodzik. Ratownicy pilnie obserwowali pływających ludzi. Pobyt był przyjemny.
W sobotnie popołudnie poszłam z przyjaciółką do kina ...... na film , tylko żeby w ten dzień to kino było otwarte, bo u nas z otwarciem kin różnie bywa. Nie mogliśmy znaleźć strony internetowej więc musieliśmy same sprawdzić. Akurat zaczynał się jakiś film, więc szybko kupiłyśmy bilety w kasie, i zasiadłyśmy w fotelach. Krzesełka były bardzo niskie i nie wygodne.Ale jakoś to przetrwałyśmy. Film nam się podobał chociaż nie była to żadna rewelacja.
Muszę pochwalić bardzo profesjonalną obsługę pracowników placówki MultiBanku w Skierniewicach przy ul. Rynek 1, a szczególnie panią Małgorzatę "K" i panią Monikę "W". Obie pracownice prezentują wysoki poziom profesjonalizmu, inicjatywnie proponując klientom MultiBanku korzystne dla nich rozwiązania systemowe dotyczące oszczędzania w różnych formach (lokaty, ubezpieczenia itp.) jak i rozwiązań systemowych w kwestii spłaty kredytów hipotecznych. Wychodzą one zawsze naprzeciw oczekiwaniom klientów, wskazując tylko korzystne dla nich rozwiązania. Informują o nich, dzwoniąc do domu i kontaktując się z klientem zawsze w miłej i stosownej rozmowie telefonicznej bądż osobistej. Wygląd MultiBanku oddaje w pełni profesjonalizm tej placówki, a mianowicie porządek w miejscu pracy, stosowne podejście do klienta, który nie musi oczekiwać w żadnych kolejkach, schludny wygląd personelu. Polecam tą placówkę.
Ogólnie nie mam zastrzeżeń co do tej sieci. Jestem ich klientką już od wielu lat, mają bogatą ofertę, miłą i kompetentną obsługę (salon Plusa w Nysie, woj. opolskie). Ale ostatnio bardzo denerwuje mnie ogromna ilość smsów od Plusa właśnie z różnymi promocjami, konkursami, informacjami, że już wygrałam samochód, itp. Od kilku dni dostaję ich po kilka dziennie, czasem nawet trzy pod rząd. Tak samo jest u moich znajomych i rodziny, którzy też mają abonamenty w tej sieci. To dobrze, że organizują promocje i konkursy dla swoich klientów, ale mogliby nie zasypywać ich TAKĄ ilością smsów.
Hotel: cena za nocleg od: 40zł, liczba miejsc: 70. Obiekt posiada: sale konferencyjne, parking, restaurację, pomieszczenia rozrywki (bilard, ping-pong). W cenę pokoi wliczone jest śniadanie.
Pokoje z łazienkami, w pokoju: TV-SAT, telefon, radio, internet. Mieszkając tam odwiedziłam restaurację. Wyimaginowana karta dań związana ściśle z regionem. Zjadłam pyszny żurek staropolski(bardzo pyszny). Obsługa ubrana elegancko i wystawnie, wnętrze bardzo kolorystyczne, ściany urozmaicone obrazami. Bardzo mi się podobało.
Obiekt jest wyposażony w kilka ujeżdżalni.Zatrudni pracownicy to ludzie o dużych kwalifikacja w swoim zawodzie. Prowadzą zajęcia indywidualne i grupach minimalnych. Miła atmosfera i instruktorzy
ładne konie. Biorą udział w imprezach miejscowych, wypożyczając kucyki co sprawia uśmiech na twarzach dzieci. Uczestniczą aktywnie w zawodach sportowych w zakresie jeździectwa.
Wybrałam się do Zary w celu reklamacji zakupionego 2 tygodnie wcześniej płaszczyka. Niestety nie nadawał się on do noszenia, ponieważ za każdym razem gdy w nim wychodziłam odpadały guziki. Z takim problemem od razu udałam się do kasy, niestety kolejki były dość duże więc musiałam poczekać, gdy nadeszła moja kolej kasjerka poinformowała mnie, że ona nie zajmuje się reklamacjami ale zawoła koleżankę za to odpowiedzialną. Czekałam kolejne parę minut aż w końcu przyszła młoda dziewczyna aby mnie obsłużyć. Niestety według mnie nie była ona kompetentna, ponieważ kilka razy wypominała mi, że jeszcze nigdy nie zdarzyło jej się aby ktoś przyszedł z reklamacją z powodu odpadających guzików, sugerowała, że to może moja wina, co mnie troszkę zirytowało. Sama reklamacja trwała dość długo, trzeba było wypełnić formularz zgłoszeniowy i opisać całą sytuację. Pani poinformowała mnie, że sklep ma dwa tygodnie na rozpatrzenie wniosku i po tym czasie można do nich zadzwonić i spytać się o decyzję w sprawie reklamacji.
POLECAM sklep miła szybka uprzejma, pomocna, doświadczona, mająca wiedze obsługa. W sklepie czysto Wszystko poukładane. Ceny wporzadku. Niezawodna szybkosc i pomocność. Towar elegancko poukładany i dobrze dopasowany. Obsługa konkretna, wskazała gdzie jest przymierzalnia, W przymierzalni było czysto!!!!
POLECAM sklep miła szybka uprzejma, pomocna, doświadczona, mająca wiedze obsługa. W sklepie czysto Wszystko poukładane. Ceny wporzadku. Niezawodna szybkosc i pomocność. Towar elegancko poukładany i dobrze dopasowany. Obługa umie doradzić jeśli chodzi o rodzaje mebli. Atmosfera miła przyjazna. POLECAM !!!!!!!!
POLECAM sklep miła szybka uprzejma, pomocna, doświadczona, mająca wiedze obsługa. W sklepie czysto Wszystko poukładane. Ceny wporzadku. Niezawodna szybkosc i pomocność. Towar elegancko poukładany i dobrze dopasowany. Obsługa konkretna, wskazała gdzie można było przymierzyć sobie ouwie. Ogólnie sklep warty zainteresowania!!!!
Wchodząc do pustego sklepu czułam na sobie nachalne spojrzenie sprzedawczyń, jena z nich mnie obsługiwała a dwie pozostałe obgadywały. To nie był poierwszy raz gdy czułam się tam nieswojo, Dwie z tych pań zawsze ma czas na pogaduszki lub głupie komentarze . Asortyment pieczywa jest bardzo duży i wyroby są smaczne. Wnętrze sklepu czyste i przyjazne. Uważam , że zachowanie sprzedawczyń negatywnie działa na kupujących.
W wydawanej przez Alma Market 'gazetce' z ofertami promocyjnymi znajdowała się między innymi informacja o sprzedaży czekolad Lindt ('różne rodzaje') w cenie 6,49 zamiast 7,99. Wzięłam 1 x Lindt z czarną porzeczką. Przy kasie, po zeskanowaniu wszystkich towarów, zapłacie i sprawdzeniu przeze mnie rachunku, okazało się, że czekolada 'skasowana' została po standardowej cenie 7,99. Jako że podobnych zagrań nie toleruję, postanowiłam - nie pierwszy i pewnie nie ostatni raz w tej (pruszkowskiej) Almie - wyjaśnić kwestię zawyżonej ceny. Stanowisko obsługi klienta było (znów!) puste. Po kilku minutach oczekiwania poprosiłam ochroniarza o sprowadzenie kogokolwiek, tak, bym mogła załatwić reklamację. Po kolejnych kilku minutach zjawiła się uprzejma i uśmiechnięta pani. Zapytała, o co chodzi; kiedy wyjaśniłam problem, zadzwoniła do pracownika odpowiedzialnego za słodycze i poinformowała mnie, że przecena Lindt obowiązuje, ale nie obejmuje wszystkich smaków. Wskazałam, że żółta plakietka informująca o przecenie umieszczona jest pod każdym smakiem czekolady, ponadto w gazetce znajduje się informacja o przecenie 'różnych rodzajów'. Pani za ladą uprzejmie się ze mną zgodziła, pofatygowała się na zaplecze po formularze reklamacyjne, po powrocie zaś stwierdziła, że zaistniała sytuacja to błąd pracownika, który nie wiedział, że nie wszystkie czekolady mają zostać objęte promocją. Nie przyjmuję takiego wyjaśnienia; nie miałam czasu sprawdzać ceny każdego smaku, zakładam jednak, że albo wszystkie były przecenione pozornie (ważność towaru była co najmniej kilkunastomiesięczna, nie istniało zatem ryzyko przeterminowania) albo też celowo umieszczono promocyjne plakietki pod towarami w ten sposób, by klient odnosił wrażenie, że promocja dotyczy całości, po czym przy kasie okaże się, że jest inaczej. Kiedy okazało się, że warunkiem zwrotu nadpłaty jest wypełnienie 3 formularzy formatu A4, zapytałam, czy nie mogłabym po prostu podpisać się pod każdym, a panie z obsługi wypełnią sobie odpowiednie rubryki samodzielnie na podstawie pozostawionego przeze mnie paragonu. Moja propozycja została przyjęta; mając na uwadze, że klient ma prawo wyjechać z parkingu znajdującego się w podziemiach Almy w ciągu zaledwie 15 minut od odejścia od kasy, wydaje się, że sklep powinien przemyśleć skrócenie procedury reklamacyjnej/zwrotów nadpłat i towarów. W sytuacji, gdy stanowisko BOK przeważnie jest puste oraz w razie potrzeby wypełnienia plików dokumentów, by odzyskać kila wyłudzonych złotych, klient, który ma zastrzeżenia do treści paragonu i chce sprawę wyjaśnić, naraża się zarazem na istotne problemy, związane z opuszczeniem parkingu bez dopłaty (co do zasady, klient ma prawo skorzystać z bezpłatnego podziemnego parkingu, gdy robi zakupy nie dłużej niż 1,5 godziny i 'odkliknie' bilet wjazdowy w jednej z kas sklepu).
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.