Opinie użytkownika (83522)

Sprawdzając jakość obsługi...
Sprawdzając jakość obsługi banków oraz starając się o kredyt gotówkowy odwiedziłem stronę internetową banku PKO SA (łatwa w obsłudze, przyjemny użytkownikowi interfejs, wszystko umieszczone z rozmysłem i wszystko można łatwo znaleźć). Złożyłem aplikację około godziny 23.00 poprzedniego dnia. Odezwę miałem już dnia następnego o godzinie 8.50! :) Telefon, szybka i sensowna rozmowa i załatwione spotkanie punktualnie na godzinę 13.00 (na tą o której mi pasowało). Rozmowa wyglądała następująco: Pani się przedstawiła, powiedziała w jakiej sprawie dzwoni, potwierdziłem chęć wzięcia kredytu gotówkowego, umówiła się ze mną o określonej porze (dostosowanej do mnie - duży plus ;), wytłumaczyła dokładnie jak dojść do banku, po czym jak dokładnie dojść do miejsca w którym zostanę obsłużony, oraz z kim mam się spotkać aby przyjęto mnie "od ręki". Trafiłem bez problemu po uprzednich instrukcjach, a przyznam szczerze, że bez nich mógłbym mieć spory problem, ponieważ oddział jest 3 piętrowy i naprawdę ogromny. Usiadłem wygodnie w poczekalni, której wystrój był naprawdę ciekawy. Sporo zieleni (drzewka i inne roślinki, aż przyjemnie się siedziało), styl bardzo nowoczesny (wszystko zrobione z marmuru, szkła oraz metalu; dominują kolory: ciemny zielony, czerń, złoto, biel), siedzenia wygodne, co kilka siedzeń znajdował się stolik. Piętra zbudowane w formie ogromnych prostokątów, z kwadratową dziurą po środku, winda dla gości aby nie przemęczać się wchodzeniem na wyższe kondygnacje. Bardzo dobrze rozmieszczone informacje gdzie iść i jak się tam dostać. Wszędzie strzałki i tablice informujące którędy podążać. Dobrze oznaczone stanowiska, widoczne z daleka :) Jednak wracając do obsługi. Przyszedłem 30 min przed wyznaczonym terminem, usiadłem na krzesełku naprzeciw stanowiska do którego zostałem skierowany przez panią z którą rozmawiałem przez telefon. Zmartwiłem się, ponieważ nikogo nie było przy stoisku, a reszta pań była zajęta swoimi klientami. Postanowiłem poczekać, ponieważ to przecież ja za wcześnie przyszedłem. Ku mojemu zdziwieniu, po 2-3 minutach usłyszałem jak jedna pani, która właśnie wyłoniła się zza ściany, zapytała mnie czy to aby nie ze mną się umówiła w sprawie kredytu. Przedstawiając się ponownie i podając mi rękę poprosiła żebym spoczął i natychmiast zaczęła ze mną rozmowę. Na początku zapytała mnie ile posiadam wolnego czasu, co było bardzo miłym zaskoczeniem, ponieważ dzięki temu mogła ona zorganizować dokładnie czas, który spędzi ze swoim klientem oraz jednocześnie przyszłym klientem banku. Powiedziałem co mnie interesuje i ponownie miła niespodzianka, pani natychmiast mnie o wszystkim poinformowała i poleciła najlepsze możliwe rozwiązania oraz decyzje, które powinienem podjąć. Poinformowany dokładnie o wszystkim o czym chciałem, wybrałem interesującą mnie ofertę, oraz podałem swój dowód, książeczkę wojskową oraz zaświadczenie o zarobkach, z których zostały wprowadzone dane do systemu, oraz które pani musiała skserować. Bardzo miłą rzeczą było to, że po tym jak skończyłem rozmawiać z panią o tym po co przyszedłem (czyli o kredycie), zaczęliśmy rozmawiać na sprawach w ogóle nie związanych z pracą. Rozmawialiśmy o wakacjach, ludziach, nawet o własnych zainteresowaniach :) Podczas tej rozmowy pani wciąż uzupełniała dane w komputerze, oraz przygotowywała dokumenty potrzebne do uzyskania kredytu. Jednocześnie nawet od czasu do czasu potrafiła utrzymać kontakt wzrokowy, przez co klient czuje się, że się o niego dba. Pozytywną niespodzianką było to, iż zaproponowano mi kawę! :) Podsumowując obsługę klienta: Szybka, miła, nie pozwalająca klientowi na nudę, bardzo profesjonalna, aczkolwiek również na średniowiecznej, głośnej klawiaturze. Aby zademonstrować wygląd kart kredytowych pani przekręciła monitor w moją stronę pokazując dostępne wzory. Pani obsługująca mnie od razu na samym początku rozmowy powiedziała mi, że będzie mi ciężko uzyskać kredyt bez ukończonych 21 lat i również dodała, że jest to głupotą ze strony banków, ponieważ przez to tracą oni masę klientów, ale powiedziała, że postara się żebym go uzyskał. Kredytu może i nie otrzymałem jednak po odmowie, która przyszła ze strony analityków obsługa była również bardzo profesjonalna. Pani powiedziała, żebym się nie przejmował, zasugerowała mi dostępne możliwości, np. spróbowanie złożenia wniosku o kredyt z poręczycielem. Również była dla mnie bardzo miła i poleciła swój bank na przyszłość. Zaproponowała mi również otwarcie konta w ich banku aby nie stracić klienta. Na pożegnanie podała mi rękę oraz przeprosiła za to, że się nie udało, oraz pocieszyła i zachęciła do skorzystania z usług banku za rok, jak będę miał 21 lat. Muszę niestety dodać, że również ten bank miał najgorszą ofertę odnośnie kredytów gotówkowych, ponieważ był on najwyżej oprocentowany oraz najwięcej płaciło się za jego ubezpieczenie. Wygląd miejsca obsługi również nie jest idealny: - toporne, duże fabryczne kamery wiszące pod sufitem nie pasują zupełnie do stylu banku, - miejsce obsługi klienta oddalone od siedzisk w poczekalni od 3 do maksymalnie 5 metrów przez co człowiek nie czuje się w pełni bezpiecznie oraz spokojnie, - brak jakiejkolwiek ścianki zasłaniającej plecy klienta, który i tak siedzi blisko osób w poczekalni, przez co z łatwością można go usłyszeć, - stanowiska obsługi klienta zbyt blisko siebie, - za mało kas znajdujących się w banku przez co na parterze są gigantyczne kolejki. Ogólnie jest bardzo dobrze. Obsługa jest na najwyższym możliwym poziomie, miła, przyjazna obsługa, szybka i sensowna organizacja pracy, widać że bank dba o swoich klientów. Niestety mógłby jeszcze popracować nad ofertą (nawet pracowniczka powiedziała jest słaba, a to coś oznacza), oraz poczuciem bezpieczeństwa swoich klientów. Tyle ode mnie. To są moje osobiste odczucia, oraz uczucia które mi towarzyszyły. Niczego nie wyolbrzymiałem ani nie upraszczałem. Starałem się jak najprawdziwiej i jak najbardziej realnie opisać obsługę w wybranym dziale oraz jak najprawdziwiej ocenić zakład w którym się znalazłem :) Dziękuję za przeczytanie do końca. P.S Pamiętajcie! Zadowolony klient przekona kilka osób do waszej firmy, zaś niezadowolony zniechęci do waszej firmy każdego kogo spotka! "Stara prawda hotelarska" ;)

zarejestrowany-uzytkownik

20.07.2010

Pekao SA

Placówka

Białystok, Rynek Kościuszki 7

Nie zgadzam się (21)
Wybór Otwartego Funduszu...
Wybór Otwartego Funduszu Emerytalnego jest obowiązkowy w myśl obowiązującej ustawy emerytalnej. Ponieważ w 1999 roku miałam konto w PKO BP jako iż przywiązuję się do firmy jako klient to raz, a dwa iż wydawało mi się iż tak duża i stabilna instytucja w tamtym czasie jeszcze 50/ 50 z bankiem Handlowym daje mi maksymalną gwarancje bezpieczeństwa powierzonych im środków postanowiłam podpisać umowę na świadczenie usług z OFE Bankowy. I choć w rankingach nie zajmuje on czołowych miejsc nadal jestem jego klientką. Po pierwsze nie chcę i się obawiam transferu środków z konta do innego OFE zwłaszcza jeżeli chodzi o ich przekazywanie z ZUS który rozdysponowuje składki emerytalne z drugiej strony jestem pomijając zyski i wzrost inwestycji z tego funduszu zadowolona. Najbardziej mi odpowiada to iż oprócz infolinii mam możliwość wglądu do swojego konta poprzez logowanie w tzw. „Wirtualne Biuro Klienta” Zabezpieczony dostęp jest specjalnym kodem oraz dodatkowo jednorazowym wpisywanym z wyświetlonego obrazka. W czytelnej tabeli mam wyszczególniony okres należnej składki, datę wpływu i jej wysokości. Dostępna jest też zakładka „aplikacja brak składek” pozwalająca mi sprawdzić w którym miesiącu składka wpłynęła a w którym nie i ewentualnie wcześnie interweniować czy to w Zus czy w dalszej kolejności u pracodawcy. O wpłynięciu nowej składki po wybraniu odpowiedniej opcji jesteśmy informowani sms lub e- mailem. Niestety jest wybór tylko jednej opcji powiadamiania. Jeszcze jedno dość przydatne najedzie a mianowicie kalkulator pozwalający nam wyliczyć i porównać jakiej wysokości składka powinna wpłynąć na nasze konto od wygrodzenia brutto. Z infolinią nie miałam jak do tej pory konieczności się kontaktowania a więc moja ocena tej funkcji nie obejmuje. Za dobrą komunikację elektroniczną z klientem i za brak nieprawidłowości w prowadzeniu konta ocena dobra. Minus za zyski z inwestycji powierzonych funduszowi składek.

zarejestrowany-uzytkownik

20.07.2010

Bankowy OFE

Inna forma kontaktu

Nie zgadzam się (23)
Tak jak już...
Tak jak już pisałam z oferty a przede wszystkim z poziomu obsługi klienta banku Alior jestem więcej niż nie usatysfakcjonowana. Gdyby nie to iż zamknięcie konta samo w sobie i może nie stanowi problemu to już konsekwencje z tego są dość uciążliwe. Zmiana numeru konta u partnerów zawodowych, odcięcie od bankowości internetowej gdzie mam potwierdzenia przelewów i innych ważnych operacji i konieczność ich ewentualnego wydrukowania (troszkę by tego było) gdyż nie otrzymuję w formie papierowej historii rachunku (opcja możliwa ale dodatkowo płatna).Tak więc klientem banku nadal jestem. Ostatnia moja wizyta w oddziale trochę po godzinie 16. Placówka przy ulicy……… Dwóch doradców za biurek zajętych jest właśnie obsługą klienta, przy dwóch stanowiskach kasowych nie ma nikogo (po obu stronach ani pracownika ani klienta).Zostaję zauważona przez pana który siedzi w przeszklonym pomieszczeniu. Wychodzi on z niego po grzecznym standardowym powitaniu pyta mnie o cel wizyty. Przedstawiam mu pokrótce iż chodzi mi o złożenie reklamacji na moim zdaniem przetrzymanie trzydniowe mojej gotówki i zwłokę z jej zaksięgowaniem na moje konto. Poproszona jestem do kasy. Konsultant przechodzi z jej drugiej strony. Po wyszukaniu problematycznego przelewu w systemie pisze mi na Karce dane które mam zawrzeć w piśmie reklamacyjnym.Za mną już zdążyła utworzyć się kilku osobowa kolejka. Odchodzę od kasy i we wskazanym przez pracownika miejscu siadam i zabieram się za pisanie pisma….. Gdy już jest owo pismo gotowe podchodzę z powrotem do kasy. Chwilę czekam aż bankier skończy obsługę. Podaję mu moją reklamację proszę o jej skopiowanie i potwierdzenie poprzez podstemplowanie iż w tym a w tym dniu wpłynęła ona do oddziału. Prośba przystawienie imiennej pieczątki na kopi spotyka się z oporem pracownika który twierdzi iż w zasadzie takiej pieczonki postawić mi nie powinien ale po moich naciskach potwierdza kopię swoim podpisem . Podczas całej konsultacji dowiaduję się iż Pan pracuje tu od „niedawna” bodajże od lutego br. nie orientuje się więc w treści poprzednich regulaminów. Dotyczyło to mojego zapytania o pobraną prowizję za sprawdzenie salda w bankomatach Euronet w miesiącu lutym przy czym opłata została pobrana na dniach. Dość mętnie również podana mi zostaje przybliżona data rozpatrzenia reklamacji. Teoretycznie czas na jej rozpatrzenie wynosi 30 dni. Teoretycznie gdyż jak mi Pan tłumaczy w z związku z przejęciem portfela klientów innego banku spraw oczekujących na rozpatrzenie jest bardzo dużo i czas ten może się wydłużyć. Zapewnia mnie jednocześnie iż postara się zrobić jak to określa „co w jego mocy” by odpowiedź na moją reklamację była możliwie szybka. Od wizyty w banku mija miesiąc. Jakiejkolwiek odpowiedzi brak. Przed skrajnie negatywną oceną powstrzymuje mnie tylko to iż Konsultanta wykazał dużo dobrej woli w udzieleniu mi pomocy, starał się wyczerpująco odpowiadać na moje pytania no i co należało by napisać na początku, niemalże od razu do mnie podszedł po przekroczeniu przeze mnie progów oddziału. Nie zmienia to faktu iż jego wiedza tu gdzież jej braki budziła zastrzeżenia oraz rzecz druga nie pełna obsada kadrowa. No i to trzy dniowe opóźnienie w księgowaniu przelewu które nadal nie wiem z jakiej przyczyny i z czyjej winy miało miejsce…….

zarejestrowany-uzytkownik

20.07.2010

Alior Bank

Placówka

Warszawa, Marszałkowska 124/136

Nie zgadzam się (25)
Sklepy pod szyldem...
Sklepy pod szyldem Tesco są chyba dwa w Garwolinie. Wybieram z córką ten mniejszy w którym asortymentem są głównie produkty pod marką własną sieci. Przed wejściem pod plastikowym zadaszeniem stoją wózki zakupowe. Dużą wygodą jest to iż nie wymagają żetonu czy też monet co czasem jest problematyczne. Najpierw kierujemy się do wyspy z owocami która jest vis - a-vis bramek wejściowych. Wybieramy winogrona kiwi i śliwki. Owoce apetycznie i świeżo wyglądają. Chcemy też kawałek arbuza. Choć jego porcje są na stoisku to jednak i tak dla nas są za duże. Rozglądamy się za pracownikiem, tego jednak nie widzimy. Prosimy o pomoc w jego znalezieniu Pana ochroniarza który akurat przechodzi koło nas. Okazuje się iż znalezienie osoby która by nam arbuza przekroiła nie jest łatwe. Córkę zostawiam przy wyspie i udaje mi się prawie wszystko kupić co było planowane zanim w końcu zostaje ten nasz arbuz przekrojony. Sklep o małej powierzchni i znanym mi rozkładzie podobnym we wszystkich marketach tej sieci. Oczywiście natrafiam na przeszkodę w postaci stojącego wysokiego kosza na kółkach z towarem. Gdy stwierdzamy iż już wszystko zostało kupione ustawiamy się do kasy. Córka do jednej ja do drugiej do każdej z nich kilka osób przed nami. Ostatecznie moje zakupy są podliczone w kasie pierwszej. Miła i komunikatywna kasjerka ubrana w granatową bluzę Tesco sprawnie skanuje towar wyłożony na taśmę .Podaję dwie karty płatniczą i programu lojalnościowego Club Card , choć muszę przyznać iż jego zasady funkcjonowania nie są dla mnie w dalszym ciągu do końca jasne ale jak mam ją akurat przy sobie nie zaszkodzi parę punktów do niej dodać. I tak mimo problemów z arbuzem i dość sporej kolejki zakupy te nie były nadto męczące. Kupiłyśmy to co nas interesowało po rozsądnej cenie. I dygresja końcowa iż jako jeszcze jeden z nielicznych Tesco (we wszystkich swoich sklepach plus Savia) do zakupów pozostawia nie ograniczoną ilość reklamówek dla klientów.

zarejestrowany-uzytkownik

19.07.2010

Tesco

Placówka

Garwolin, Targowa 2

Nie zgadzam się (23)
Będąc o 11...
Będąc o 11 w KFC nie zastałam żadnego klienta i dwie Panie obsługujące kasy.Jedna widać było że się "uczyła".Chcąc zamówić zestaw z pikantną nóżką usłyszałam że jej nie ma i czy nie chcę czasem filecika zamiast niej. Niestety nie chciałam gdy zobaczyłam dosłownie kilka szt."gotowych" filecików stwierdziłam że pójdę do konkurencji <c Donalds. Mimo to pani z kasy krzyczała do mnie mimo to że od stanowiska odeszłam że za 10 min bedzie moja nóżka ;)

zarejestrowany-uzytkownik

19.07.2010

KFC

Placówka

Koszalin, Paderewskiego 1

Nie zgadzam się (25)
Odwiedzilam strone internetową...
Odwiedzilam strone internetową Wittchen. Strona wydala mi sie na pierwszy rzut oka przyjazda. Jej wygląd pasuje do charakteru firmy przeznaczonej dl aosób elaganckich o dobrych gustach. Postanowilam obejrzeć oferte torebek na ten sezon. Strona byla przejrzysta , bez problemu można zorientowac się w jej ułożeniu oraz sprawnie przejrzeć galanterię. Ceny sa widoczne oraz kazdy produk ma opis, ktory zawiera z jakiego materialu oraz jak jest wykonana torebka. wada jest zbyt mala zdjec, wolababym, zeby bylo wiecej np 3-4 , a nie dwa. Na duza pochwale zasluguje powiekszenie zdjecia , istnieje mozliwośc ogladania towaru "pod lupa".

zarejestrowany-uzytkownik

19.07.2010

WITTCHEN

Placówka

Nie zgadzam się (28)
18 czerwca 2010...
18 czerwca 2010 roku odwiedziłam placówkę szkoły językowej empik school przy ulicy Marszałkowskiej w Warszawie. Moim głównym celem było zdobycie informacji dotyczących wakacyjnych kursów języka angielskiego. Podchodząc do pracownika szybko zauważyłam uśmiech na twarzy i roztaczającą się aurę zadowolenia i chęci pomocy . Sprawnie dowiedziałam się o kursach , godzinach, terminach rozpoczęcia, używanych podręczników, wykfalifikowaniu native speaker'ów, zasad prowadzenia zajęc. Mimo ,iz mogłam sprawiać wrażenie osoby nachalnej i uporczywej w zadawaniu pytań na wszystkie dostałam satysfakcjonującą mnie odpowiedź. Wykfalifikowaie pracownika pozytywnie mnie zaskoczylo, po wypelnieniu testu klasyfikującego zostal on sprawnie sprawdzony , nie musiałam czekać więcej niż 2 minuty. Zachęcająca atmosfera miejsca i zadowolenie z jakości obslugi klienta automatycznie mnie zachęcilo do zapisania się na wybrany prze ze mnie kurs. Zaliczkę wplaciła kilka dni póżniej spotykając ta samą panią, co pierwszy raz, równiez z usmiechem i zyczliwościa mnie przyjęła. Dostałam umowę i relulamin szkoly, co jest ważnym elementem, ponieważ wiedza na temat szkoly i regól kursu jest duzym atutem. Cena kursu jest zadawalająca. Wracając do wyglądu pracownika,nie mam zastrzenień . Pani byla schulnie ubrana, nie miala mocnego makijażu. jedyne zastrzeżenie jakie mogę zamieścić , jest zbyt dlugi czas i objętośc testu klasyfikującego , powienien byc o 30% krótszy.

zarejestrowany-uzytkownik

19.07.2010

Empik School

Placówka

Warszawa, Marszałkowska 104/122

Nie zgadzam się (18)
Oddałam samochód do...
Oddałam samochód do naprawy ( pod kątem elektryki), gdzieś znikał prąd, akumulator bardzo szybko się rozładowywał, dosłownie po 2 tygodniach mimo codziennej jazdy po mieście. Akumulator był nowy, ten stary też tak robił. Elektromechanik przyjął samochód do naprawy, ustaliliśmy termin góra 4 dni, wymieniliśmy się telefonami i kazał czekać. Minęło 5 dni więc zadzwoniłam z zapytaniem, jak naprawa, pan mechanik powiedział, abym zadzwoniła jutro, więc zadzwoniłam jutro. Niestety, samochód nie był jeszcze naprawiony, kazał dzwonić znowu jutro. Zadzwoniłam jutro i kazano mi przyjść odebrać samochód. Jakież było moje zdziwienie jak na miejscu zostałam poinformowana, że samochód nie jest naprawiony, bo Oni nie wiedzą co mu jest. Pan elektromechanik kazał zapłacić 20 zł i zabrać samochód. Pomyślałam, że oddam samochód do innego zakładu. Odebrałam go więc, ale daleko nie zajechałam, bo samochód zgasł. Została ściągnięta przez kolegę do innego zakładu i tu okazało się, że rozregulowano mu zawory i wyjeżdżono paliwo do końca ( jakieś 8 litrów) . W/g mnie tamten szef powinien mnie przeprosić, że nie umieją wykryć usterki i poinformować mnie, że wyjeżdżono paliwo , a tymczasem firma okazała się jakaś nieudolna i na dodatek nieuczciwa, moja noga tak już nie postanie.

zarejestrowany-uzytkownik

19.07.2010

Elektromechanika

Placówka

Iława, Grudziądzka ?

Nie zgadzam się (29)
Udałam sie do...
Udałam sie do sklepu w celu zakupu obraczek slubnych. Niestety musze stwierdzic ze bardzo sie rozczarowalam obsluga. Zwarzywszy na to iz firma "APART" ma wyrobiona dobra opinie spodziewalam sie iz bede zadowolona z zakupu. Niestety pierwsze rozczrowanie spotkalo mnie po wejsciu do sklepu gdzie mezczyzna siedzacy za lada nie zwrocil wogole uwagi na to ze weszlam do sklepu i zajmowal sie w dalszym ciagu czytaniem gazety. kolejne rozczarowanie gdy poprosilam go o zaprezentowanie mi obraczek spytal czy kupie ta obraczke ktora chcialam zobaczyc bo w przeciwnym wypadku nie poda mi jej do reki... co za absurd.. jak mam kupic cos czego nie zobaczylam.. dlatego tez zrezygnowalam z zakupu i udalam sie do konkurencji.

zarejestrowany-uzytkownik

19.07.2010

Apart

Inna forma kontaktu

Nie zgadzam się (31)
Ostatnio znalazłem się...
Ostatnio znalazłem się w jednym z banków w celu przekonania się, czy reklama z myślą przewodnią "wyższa kultura bankowości" rzeczywiście odnosi się do jakości usług świadczonych w Banku. A więc wchodzę do jednej z placówek, ubrany w garniturze, siadam na krzesełku (b.wygodnym) w korytarzu, praktycznie na środku (miejsce, które widać praktycznie z każdej strony). I tak sobie siedzę i siedzę, mija minuta, dwie, trzy. Minęło dziesięć minut, kilka osób z personelu mija mnie jedynie obserwując i o nic nie pytając. Więc wstaję i zaczynam sam szukać kogoś kto by mnie łaskawie obsłużył. Idę w prawą część budynku (patrząc od wejścia). Wszystkie stanowiska są obsługiwane, a więc zajęte. Więc wracam z powrotem powoli, spokojnie, dalej nikt nie zwraca na mnie uwagi. Wchodzę w lewą część budynku. Obsługa klientów indywidualnych tutaj również zajęta. Zostaje pani, która !UWAGA! siedzi na stanowisku w którym nie ma światła! :) Górne światło wyłączone, lampka również, a owa pani siedzi i patrzy się w komputer. Stanąłem w praktycznie naprzeciw niej i nic. Nie zauważyła mnie (może dlatego, że miałem na sobie czarną koszulę :P). A więc chyba ja muszę zacząć. - Przepraszam. Chciałbym otworzyć u państwa konto i wziąć kredyt gotówkowy. Pani zrobiła oczy jak dwie złotówki i tak się zdziwiła, jakbym pierdną na pół banku :) [Wygląd owej zdziwionej pani: brak jakiegokolwiek makijażu, delikatne podkowy pod oczami, wypisane zmęczenie na twarzy, strój schludny, służbowy]. Pani wielkie oczy odpowiedziała na moje pytanie: - To nie tutaj :D < Chyba źle dobrała słowa, ponieważ sama się uśmiechnęła :) Następnie poprosiła abym za nią poszedł. Podążałem za nią bez słowa. Pani WIELKIE OCZY szła jakby poddenerwowana, bardzo sztywno. Gdy doszliśmy do części prawej, aż na sam koniec, pani rozejrzała się i stwierdziła, że tutaj wszyscy są zajęci i nie ma mnie kto obsłużyć (wszystkie stanowiska widać już ze środka obiektu, no ale cóż, może chciała się upewnić). Po takowym stwierdzeniu, zaprowadziła mnie ona do części lewej (z powrotem) gdzie znalazła wolnego pracownika, wypowiedziała jej imię (ponieważ to była kobieta) i dodała: "obsłuż pana". Zaprowadzono mnie do stanowiska: "Klienci zamożni" zamiast "Klienci indywidualni", ale mniejsza o to. Pani, która miała mnie obsłużyć miała strach w oczach i drżały jej ręce jakby robiła to pierwszy raz. Od razu po tym jak pani wielkie oczy powiedziała, aby ta mnie obsłużyła, wstała i się przedstawiła imieniem i nazwiskiem. Również zrobiłem to samo po czym usiedliśmy (wygląd pani która mnie obsługiwała: również schludnie ubrana, delikatny makijaż, panika w oczach, nieskoordynowane ruchy podczas pracy na komputerze, poddenerwowana/przestraszona, ubiór bardzo schludny: biała koszula na kant, identyfikator, spodnie służbowe). Usiedliśmy wygodnie na krzesełkach. I tutaj moim zdaniem błąd pracownika: pani nie zaczęła rozmowy z klientem... Takie 10 sekund niezręcznej ciszy dopóki ja sam się nie odezwałem. Specjalnie czekałem czy chociaż zostanę spytany co mnie interesuje albo coś w tym stylu a tutaj klops. Nawiązałem dialog: - A więc chciałbym otworzyć u państwa konto i wziąć kredyt gotówkowy, który ostatnio reklamujecie. - Nie ma pan u nas konta? (hahaha :D Powiedziałem, że chcę takowe otworzyć więc moim zdaniem niepotrzebne pytanie) - Nie. Nie mam. I teraz się zaczęło :) Kobieta zaczęła panicznie coś robić na komputerze za pomocą myszki. Skończyła po 20 sekundach i znowu cisza. Nie zwlekając rozpocząłem rozmowę ponownie: - A więc interesuje mnie kredyt gotówkowy w wysokości 4000 zł, który od razu zostałby wpłacony na nowe konto, które u państwa otworzę. - Na jaki okres? - 24 miesiące - Dobrze poproszę dowód. Poczułem się niedoinformowany. Nie zrobiono analizy, nie poproszono o dochód, zaświadczenie o zarobkach, nic mi nie powiedziano o kredycie, wysokości oprocentowania, wysokości raty, niczego nie zaproponowano. Siedzę i czekam. Pani w ciszy coś panicznie wpisuje do komputera po czym kasuje i znowu wpisuje i tak z 4 razy. Możliwe, że słabo pisała na komputerze, albo dlatego, że się bała :D (tylko czego?) -Tak po 2-3 minutach, panią, która tak zawzięcie wpisywała coś w ciszy na komputerze "strzelił piorun". Poderwała ona głowę od monitora i się wyprostowała po czym popatrzyła na mnie i się zapytała: - A ile pan ma lat? Dałem tej pani dowód z numerem pesel więc po dwóch pierwszych cyferkach, powinna wiedzieć, w którym roku się urodziłem. - Odparłem, że dziewiętnaście, Ku mojemu zdziwieniu usłyszałem coś takiego: - Niestety nie możemy przyznać panu kredytu. I cisza. Troszkę przyznam, że zbaraniałem w tym momencie, bo nie została podana mi przyczyna odmowy. - Z jakiego powodu? - Nasz bank udziela kredytu osobom w wieku powyżej 21 roku życia. Troszkę się zdenerwowałem muszę przyznać, ponieważ nigdzie nie wyczytałem tego, że kredytu udzielają od 21 roku życia, ani nie zostałem wcześniej poinformowany o tym. Natychmiast odparłem: - Więc nie chce otwierać u państwa konta w banku. Zestresowałem najprawdopodobniej panią która mnie obsługiwała, ponieważ ta również zrobiła wielkie oczy :) I jakoś tak mechanicznie, jak robot, oddała mi dowód. Zareagowała tak, jakby usłyszała wyrok śmierci, zamiast chociaż zachęcić do otwarcia u nich konta (o którym również nic nie wiem bo nie podano mi o nim żadnych informacji). Wstałem wsadziłem dowód w kieszeń marynarki i powiedziałem: - A więc do widzenia. I ponownie ku mojemu zdziwieniu, zamiast jeszcze w tej ostatniej chwili ratować firmę przed całkowitą utratą klienta, przeprosić, nakłonić, cokolwiek, pani wstała i odparła: - Do widzenia (nawet nie podając ręki, co wbrew pozorom i opinii ludzi, podświadomie wzbudza zaufanie u klienta). Wygląd miejsca obsługi: - Wygodne fotele w poczekalni. - Zbyt dużo rzucających się w oczy kamer. Zwykłe, toporne, białe, kwadratowe. Znacznie lepiej wyglądałyby czarne półkule schowane pod sufitem. - Nowe meble co jest plusem. - Identyczne siedzenia w miejscu obsługi klienta jak w poczekalni (nie przepadam za czymś takim). - Podczas obsługi siedzi się w "pomieszczeniach" w formie kwadratu, ze słabym wygłuszeniem i niską ścianką. Nie daje to poczucia bezpieczeństwa. Siedzi się z "odsłoniętymi plecami". Wszyscy Cię widzą. Moim zdaniem to też nie sprzyja komfortowi obsługi. - Toporne klawiatury, nieergonomiczne, głośne podczas pisania. Powinni zainwestować w nowsze, cichsze, podobne do klawiatur umieszczanych w laptopach. - Ciekawy wystrój, nowoczesny, prosty, aczkolwiek mi się podobał. - Duża reklama rzucająca się w oczy od razu jak wchodzimy do banku: po co reklamować się we własnym banku (mam na myśli pomieszczenie). - Nie pamiętam, czy był czy też nie, ale jakiś automat z wodą do picia albo chociaż napojami by się przydał dla klientów :) Jeśli był to bardzo dobrze, naprawdę nie pamiętam :) - No i to pomieszczenie ze zgaszonym światłem... Ogólnie moim zdaniem jest źle. Powinni dużo zmienić, ponieważ reklamują się jako bank o wysokiej kulturze, a kultura moim zdaniem jest po prostu przeciętna. Więcej szkoleń dla pracowników, kilka poprawek i byłoby zupełnie inaczej :) Pracownicy powinni być znacznie bardziej otwarci, utrzymywać jakikolwiek kontakt z klientem, już nawet nie wzrokowy jeżeli się wstydzą, a chociaż słowny. Bank powinien dbać o swoich klientów, ponieważ w obecnych czasach jest bardzo duża konkurencja. Tyle ode mnie. To są moje osobiste odczucia, oraz uczucia które mi towarzyszyły. Niczego nie wyolbrzymiałem ani nie upraszczałem. Starałem się jak najprawdziwiej i jak najbardziej realnie opisać obsługę w wybranym dziale oraz jak najprawdziwiej ocenić zakład w którym się znalazłem :) Dziękuję za przeczytanie do końca. P.S Pamiętajcie! Zadowolony klient przekona kilka osób do waszej firmy, zaś niezadowolony zniechęci do waszej firmy każdego kogo spotka! "Stara prawda hotelarska" ;)

zarejestrowany-uzytkownik

19.07.2010

Alior Bank

Placówka

Białystok, Lipowa 34

Nie zgadzam się (21)
obsługa stacji bardzo...
obsługa stacji bardzo profesjonalna i miła, zawsze witająca klienta z uśmiechem na ustach. Jedyna wada to bardzo długi czas oczekiwania pod dystrybutorem co przy obecnej temperaturze jest koszmarem. Klienci którzy już zatankowali powinni odjechac na parking i zwolnic miejsce innym, a tak klient zatankuje idzie na stację zapłacic i przy okazji zamówi coś do jedzenia trwa to ok 25min a następni klienci czekają w kolejce i się gotują

zarejestrowany-uzytkownik

19.07.2010

ORLEN

Placówka

Działdowo, Męczenników 21

Nie zgadzam się (27)
Po otrzymaniu reklamy...
Po otrzymaniu reklamy na adres email postanowiłem założyć konto internetowe na stronie mBanku. Strona bardzo czytelna z wieloma informacjami o produkcie i sposobie założenia konta. Samo wypełnianie wniosku bardzo proste i szybkie. Wybrałem kontak z bankiem przez kiosk banku w mojej miejscowości (zależało mi na czasie), którego adres mi podano. W sobotę (na drugi dzień) wybrałem się pod podany adres, a na miejscu okazało się, iż ponkt nie funkcjonuje już od 16 czerwca i nie ma innego w Słupsku. Wysłałem emaila do mBanku o ich nieaktualnej ofercie z jednoczesną rezygnacją z konta. Bank w bardzo suchej odpowiedzi zaznaczył, iż rezygnacja musi być pisemna (poczta) i nie przeprosił za nieaktualne informacje.

zarejestrowany-uzytkownik

19.07.2010

mBank

Placówka

Nie zgadzam się (19)
16.05.2022
Odpowiedź firmy
Dziękujemy za zamieszczenie opinii. Sytuacja, o której Pan wspomina nie powinna mieć miejsca. Jest mi niezmiernie przykro, nie tylko z uwagi na fakt, że zostały Panu podane błędne dane o adresie placówki, która od miesiąca nie funkcjonuje, ale również z uwagi na fakt, że nie został Pan w należyty sposób za ww sytuację przeproszony. Niestety na podstawie zamieszczonej przez Pana opinii, nie jestem w stanie wywnioskować, czy błędny adres "zaczytał" się Panu z systemu przy wypełnianiu wniosku o założenie konta, czy został Panu podany w inny sposób, dlatego nie mogę udzielić precyzyjnych wyjaśnień dlaczego tak się stało. Po Pana interwencji, za którą dziękujemy jesteśmy w trakcie sprawdzania danych zamieszczonych w systemie a dotyczących właśnie tej i innych nieistniejących lokalizacji. Faktem jest, że dane wszystkich naszych placówek powinny być na bieżąco aktualizowane, co prawdopodobnie nie zadziało się w tym konkretnym przypadku. Zatem jeszcze raz przepraszam w imieniu mBanku, że został Pan wprowadzony w błąd. Zgodnie z procedurami otwierania i zamykania rachunku, niestety nie ma innej możliwości jak rozwiązanie umowy o prowadzenie rachunku, niż droga pisemna. Pozwolę sobie załączyć Panu odpowiedni formularz; który wystarczyło by wysłać drogą pocztową na wskazany na dole formularza adres http://www.mbank.pl/download/Przydatne_dokumenty/Rachunki_indywidualne/Formularz_wypowiedzenia_Umowy_o_prowadzenie_bankowych_rachunkow_oszczednosciowo_rozliczeniowych__w_mBanku_1_posiadacz1.pdf Konto zostanie zamknięte po upływie 30 dni. Zamieszczony formularz dotyczy konta indywidualnego, w razie potrzeby wszystkie formularze znajdują się na naszej stronie www.mbank.pl, w zakładce u dołu głównej strony - przydatne dokumenty/rachunki osobiste. Zamieszczona opinia i niewielka ilość informacji a także ustawa o ochronie danych osobowych, nie pozwalają mi jednoznacznie określić, czy konto, o którym Pan wspomina zostało w ogóle założone; istnieje duże prawdopodobieństwo, że złożył Pan jedynie wniosek o otwarcie tegoż rachunku a reszta formalności, czyli podpisanie umowy miała nastąpić podczas wizyty w palcówce w Słupsku - jeśli tak jest, to wystarczyłoby skontaktować się z czynną całą dobę mLinią pod numerem telefonu 42 6 300 800 i wybierając "O" tzw. rozmowę z Konsultantem- należałoby złożyć dyspozycję ustną o wycofaniu wniosku złożonego drogą internetową , w takim przypadku, nie byłoby konieczności wysyłania formularza wypowiedzenia drogą pisemną. Jeszcze raz w imieniu banku przepraszam za sytuację, która miał miejsce, serdecznie zachęcam do przemyślenia decyzji o rezygnacji z rachunku. Pozostajemy do Pana dyspozycji w placówkach naziemnych oraz na czynnej całą dobę mLinii. Z poważaniem Katarzyna Krysiak mBank
Wizyta w banku...
Wizyta w banku w celu zasięgnięcia informacji o założeniu konta elektronicznego i uzyskaniu karty bankomatowej i płatniczej. Pomimo godziny południowej w banku nie było kolejki. Zostałem zauważony przez obsługę i poproszony do stanowiska. Miła , sympatyczna i schludna pani poinformowała o wszystkich zaletach konta internetoewgo i zaproponowała pomoc w założeniu powyższego od razu przy stanowisku obsługi. Na grzeczną odmowę przekazała materiały reklamowe i wizytówkę z doklaracją pomocy. W siedzibie banku przy schodach podnośnik elektryczny do wózków inwalidzkich.

zarejestrowany-uzytkownik

19.07.2010

BNP Paribas

Placówka

Słupsk, Plac Zwycięstwa 2

Nie zgadzam się (21)
Wizyta w banku...
Wizyta w banku w celu zasięgnięcia informacji o koncie elektronicznym. Siedziba placówki znana tylko z adresu, ale nie ma problemu z trafieniem do placówki. Bardzo dobrze oznakowana wielkim banerem na szczycie budynku. Pomimo kolejki do stanowiska obsługi nie nudziłem się, zostałem zagadnięty przez pracownika banku i poproszony do kącika dla oczekujących, gdzie otrzymałem segregator z aktualnymi ofertami banku. Przy stanowisku otrzymałem wyczerpującą informację o koncie elektronicznym + materiały reklamowe + wizytówkę osobistą z prośbą o kontakt w razie dodatkowych pytań.

zarejestrowany-uzytkownik

19.07.2010

Alior Bank

Placówka

Słupsk, Sobieskiego 30

Nie zgadzam się (26)
Niedługo mnie dwa...
Niedługo mnie dwa lata kiedy zarejestrowałam się na stronie www. secretclient.com Cały zamysł oceny jakości obsługi czy to podczas naszych prywatnych zakupów i innych czynności związanych z dniem codziennym czy też zleconych audytów od początku bardzo przypadł mi do gustu. Znam z dwóch stron jak sprawa wygląda i jak wyglądać powinna. Zawsze w swoich ocenach staram się być sprawiedliwa i uwzględniać wszystkie okoliczności. Jedno wiem na pewno- w relacji klient –sprzedawca (usługodawca) to ten drugi ma przede wszystkim cechować się kulturą osobistą, kompetencją, opanowaniem i ogólnie pojętą życzliwością. Dla tego gdy to ja jestem klientem bezwzględnie tego wymagam. Dzięki projektowi jakość obsługi możemy wyróżnić firmy które to rozumieją innym zasygnalizować iż nie wszystko jest dobrze i wmyśl etyki handlowej. Portal daje nam również możliwość wskazania co nam nie odpowiada i co być może należało by zmienić. Widząc na witrynie znaczek z charakterystycznym godłem Programu Jakość Obsługi cieszę się iż i ja w tym projekcje uczestniczę. Coraz szersze rozpropagowanie całej akcji i włączenie do niej mediów też jest jak najbardziej in plus (wywiad z Panem Prezesem Mirosławem Bartoń w telewizji Tvn czy publikacja wyników roku 2009 w ogólnopolskim dzienniku Rzeczypospolita). Co zaś do aspektu czysto technicznego funkcjonowania strony www to tu pomimo zmian i modyfikacji dobrze nie jest a w każdym bądź razie kilka elementów należało by moim zdaniem poprawić i ulepszyć ale o tym napiszę wkrótce, przy okazji kolejnej obserwacji.

zarejestrowany-uzytkownik

19.07.2010
Nie zgadzam się (24)
19.05.2022
Odpowiedź firmy
Dziękujemy za miłe słowa. Masz rację, że niestety jeszcze nie wszystkie firmy i sprzedawcy odpowiednio traktują swoich klientów i powinniśmy tego od nich wymagać. Ale na szczęście jest nasz portal:) Tworząc go, chcieliśmy by było to miejsce przyjazne dla klientów-konsumentów, gdzie będą mogli dzielić się swoimi opiniami, czytać opinie innych i je komentować. O tym, że warto było przekonuje nas ogromne grono naszych użytkowników, którzy chcą wpływać i zmieniać na lepsze jakość obsługi. Nasz portal zdobył uznanie wielu firm, a Wasze opinie i obserwacje czytają ich menedżerowie, a nawet prezesi. Czekamy też na kolejne opinie o nas - wszystkie czytamy i analizujemy. Zachęcamy też do pisania do nas i o nas na naszym Facebook'owym profilu. Pozdrawiamy - zespół portalu.
Do sklepu hiszpańskiej...
Do sklepu hiszpańskiej Zary udałam się jak to ze mną ostatnio bywa dość często w celu konkretnym. Znajomy na Allegro upatrzył sobie buty – espadryle. Niestety aukcji na której one były wystawione nie wygrał a jako iż obuwie to mu się bardzo spodobało poprosił mnie o sprawdzenie czy w sklepach tej sieci można je nabyć. Tak to już z naszymi Panami bywa iż zakupy nie są ich domeną a więc zgodziłam się aby samej temat wybadać. I tak oto późnym poniedziałkowym popołudniem znalazłam się w Galerii Handlowej „Złote Tarasy” gdzie jednym z najemców jest w/ w Zara. Lokal jest dwu poziomowy. Dział z asortymentem męskim jest wyżej i trzeba wejść po kamiennych dość śliskich schodach ewentualnie bezpośrednio z galerii gdyż każdy poziom sklepu ma wejście na każdym piętrze bezpośrednio z niej plus trzecie wprost z przyległej ulicy. Sprzedawcy ubrani są na czarno. Co do celu mojej wizyty udaje mi się kupić buty choć wybór kolorów i rozmiarów jest dość ubogi. Płacąc za nie upewniam się czy jest ewentualnie możliwość zwrotu lub wymiany. Dostaję odpowiedź która bardzo mnie satysfakcjonuje. Mam taką możliwość. Do 30 dni mogę towar zwrócić bądź wymienić. Bardzo mnie cieszy iż mogę to zrobić w dowolnym sklepie tej sieci nie koniecznie w tym w którym dokonałam zakupu. Płacę kartą .Otrzymuję paragon z spięty z zszywką z potwierdzeniem z terminala. Espadryle spakowane zostają do wymiarowo dopasowanej nie dużej czarnej nieprzeźroczystej reklamówki.

zarejestrowany-uzytkownik

19.07.2010

Zara

Placówka

Warszawa, Emilii Plater 50

Nie zgadzam się (26)
18.07.2010 byłam dzisiaj...
18.07.2010 byłam dzisiaj w delikatesach ok. godz. 11, jedna pani obsługiwała za ladą na sprzedając mięso, przy wędlinach nie było nikogo, czekałam ponad 15 minut, ponieważ osoba "na mięsie" obsługiwała 5 klientów, dopiero później podeszłą do wędlin - też była kolejka. Nie rozumiem takiego zachowania skoro na zapleczu siedziały dwie panie i plotkowały. W tym czasie z kolejki odeszły dwie niezadowolone osoby, ja tez bym tak postąpiła ale musiałam w tym dniu zrobić zakupy.

zarejestrowany-uzytkownik

18.07.2010
Nie zgadzam się (19)
Ostatnio wybrałam się...
Ostatnio wybrałam się na badanie krwi do CM LIM w budynku Jupiter, przychodnia D3, miło zaskoczył mnie fakt, że rejestracja na recepcji przebiegała szybko i sprawnie dzięki czemu nie było długich kolejek. Cały personel jest ubrany w schludne uniformy, dzięki czemu bez problemu można go rozpoznać. Plusem jest fakt, że przy recepcji zanjduje się automat z kawą i nieco dalej dostępny dla wszystkich pacjentów pojemnik z wodą. Natomiast dla najmłodszych personel zadbał o cukierki na recepcji i kącik z zabawkami. Przychodnia posiada wętylatory dzięki czemu powietrze jest chłodne. Jedyny minus to fakt, że niektóre badania są przez przychodnię wysyłane na zewnątrz przez co znacznie wydłuża się czas oczekiwania na wyniki badań.

zarejestrowany-uzytkownik

18.07.2010

LIM

Placówka

Warszawa, ul. Domaniewska, Budynek JUPITER 41 b

Nie zgadzam się (23)
W dobie przemian...
W dobie przemian gospodarczych w Polsce Przedsiębiorstwo PKS podzieliło się na odrębne firmy (podmioty gospodarcze). I tak w zależności od miejscowości gdzie mają swoją bazę mamy PKS Biłgoraj, Mińsk Mazowiecki, Sokołów Podlaski , Garwolin etc. Tu uwaga do administratorów portalu by było to uwzględnione przy dodawaniu obserwacji dotyczących tego środka lokomocji i do samych użytkowników te obserwacje dodających. Pisząc PKS nie daje to na wymiernej oceny tej firmy i jest moim zdaniem mało „sprawiedliwe” co stwierdzam sama dość często „różnymi” PKS’ ami podróżując. Dotyczy to zarówno stanu taboru kultury kierowców jak i wizualizacji dworca. Po kolei oceniając te elementy w odniesieniu do PKS Garwolin. Autobusy z tego co zauważyłam są dość wysłużone, w większość marki Autosan, o białej karoserii w nieregularne niebieskie pasy. Oczywiście nie ma w nich klimatyzacji. Okna nie zawsze można otworzyć co zwłaszcza gdy na zewnątrz ponad 30 stopni na plusie podczas nawet krótkiej podróży komfortowe nie jest. Tablice określające kurs zniszczone. Punktualność bez uchybień Kierowcy ubrani w prywatną, nieujednoliconą regulaminem odzież. Reprezentują wszystkie stany od miłych poprzez neutralne do aroganckich wręcz (zdarzyło mi się przy zakupie biletu iż pan podniesionym głosem pouczał mnie gdy zmęczona nie mogłam się zorientować w naliczonej przez niego opłacie czy aby na pewno jest ona poprawna). Dworzec z 8 stanowiskami na każdym jedna wiata gdzie znajdziemy rozkład autobusów które z tego sektoru odjeżdżają. Cały teren jednostki umiarkowanie zadbany, ale widać na pewno iż na bieżąco jest sprzątany Drewniany budynek dworca gdzie są kasy i poczekalnia czysty ale dawno nie remontowany. Kasy nawet w dzień powszedni nie zawsze są czynne. Panie tam pracujące nie miłe, mało komunikatywne. Absolutnie nie skłonne do pomocy. I dość ciekawa rzecz wspólna dla wszystkich przewoźników mających w nazwie PKS i nie tylko. Dwa dni w roku chyba w pierwszy dzień Wielkanocy i również w pierwszy dzień Bożego Narodzenia żaden autobus nie kursuje. Gdy nie mamy możliwości dojazdu pociągiem czy też samochodem podróż jest w tym okresie nie możliwa za co duży minus i znacząco obniżona ocena ogólna.

zarejestrowany-uzytkownik

18.07.2010

PKS Garwolin

Placówka

Garwolin, Legionów 48

Nie zgadzam się (18)
Z portalu e-...
Z portalu e- podróżnik korzystam już od jakiegoś czasu i jak do tej pory jestem zadowolona. Trafiłam na niego poszukując rozkładu jazdy PKS Garwolin. Ze strony tego przewoźnika zostałam właśnie prze kierowana na w/ w stronę www. Znajdziemy na niej połączenia autobusowe z polskimi miejscowościami gdzie kursują autobusy zarówno państwowe jak i prywatne. Wyszukiwarka tych że połączeń jest prosta niemalże intuicyjna. W przypadku występowania miejscowości o tej samej nazwie podpowiada o którą może nam chodzić uzupełniając ją o informacje województwa powiatu czy nazwy konkretnego przystanku. Możemy wskazać dzień i godzinę planowanej podróży lub wyszukać wszystkie kursy w ciągu dnia. Każdy z nich jest opisany pod kątem miejsca z kąt wyrusza dany autobus i miejsca gdzie kończy się trasa. Klikając na ten opis wyświetli nam się trasa przejazdu z nazwami przystanków oraz czas jaki jest przewidywany na pokonanie kolejnych odcinków. W następnych rubrykach tabeli mamy napisane ile czasu zajmuje pokonanie całej trasy, cenę biletu, nazwę przewoźnika oraz czy jest to autobus pośpieszny czy tzw. normalny. Odpukać nie zawiodłam się jak do tej pory na tej wyszukiwarce tak więc polecam ją jako narzędzie podczas planowania wyjazdów, nie tylko wakacyjnych gdzie wybór pada na zamiejscową komunikację autobusową.

zarejestrowany-uzytkownik

18.07.2010
Nie zgadzam się (28)