Wizyta w sklepie dotyczyła codziennych zakupów. Przed sklepem widziałem mężczyzn zrzucających śnieg z dachu. Teren wokół był odpowiednio zabezpieczony linami oraz tabliczkami ostrzegającymi. Tuz po wejściu nad kołowrotkiem koszyk pełny ulotek reklamowych. Zabrałem koszyk, dziś było ich dużo. Podłoga w sklepie nie należała tego dnia do najczystszych. Gdy przechodziłem obok stoiska z owocami zobaczyłem atrakcyjna promocje na kiwi-2,95 złoty. Kupiłem kilogram, korzystając z odważenia na wadze kontrolnej. Mijając zamrażarki zauważyłem, że są one wypełnione po brzegi, a to nie częsty widok. Po sklepie chodziły dwie panie i wykładały towar. Nie widziałem dziś ochroniarza, a zawsze był. Udałem się do kasy. Stanowisko kasowe było bardzo czyste. Gdy stałem w kolejce otwarta została sąsiednia kasa. Nie czekałem jednak długo. Pani widząc mój plecak powiedziała „ reklamówka rozumiem, nie potrzebna”. To samo słyszałem mówiła do każdego innego klienta, gdy ten miał jakąkolwiek torbę. Z tego, co wiem jej zadaniem jest sprzedaż reklamówki a nie jej odradzanie. Generalnie pani była uprzejma. Reasumując wizytę, kupiłem wszystko co zaplanowałem, nie czekałem długo w kolejce, zostałem dobrze obsłużony.
Moja wizyta w salonie Empik, wiązała się z chęcią dokonania konkretnego zakupu - specjalistycznej książki, której autora i tytuł znałam, jednak sama nie mogłam jej znaleźć na półce w konkretnym dziale. Po poproszeniu o pomoc osoby, którą akurat napotkałam przy regałach, zostałam skierowana do punktu informacyjnego i tam pozycja, której szukałam została sprawdzona w systemie a Pani podeszła ze mną do półki i dosyć szybko wskazała szukaną książkę. Podchodząc do kasy nie zastałam kolejki mimo dużego ruchu w całym salonie o tej porze dnia. Obsługiwały mnie dwie bardzo młode osoby (być może jedna z Pań była osobą uczącą się), od których emanował zaraźliwy uśmiech i entuzjazm. Panie zaproponowały mi oferowany w promocji długopis, a co więcej zachwalały jego elegancki i estetyczny wygląd adekwatny w stosunku do ceny. Nie zdecydowałam się jednak na zakup promocyjnego dodatku a transakcji dokonałam kartą kredytową. Po zapłacie została mi zaoferowana również reklamówka na zakupioną książkę. Obsługa była szybka, bardzo miła i rzetelna, jak również wiedza i pomoc pracowników punktu informacyjnego w salonie była na wysokim poziomie. Jedyną mała uwagą co do samego wyglądu miejsca - była zawinięta i powywracana wycieraczka przed wejsciem do sklepu. Jednak kiedy wychodziłam ze sklepu wszytsko było już ułożone jak należy.
W dniu dzisiejszym wybrałam się na zakupy na moim osiedlu do sklepu Elde.Z moich obserwacji wynika, że sklep jest pogrążony w chaosie. Panie ekspedientki bez plakietek imiennych robią co mogą aby nadążyć z pracą. Kasa czynna tylko jedna a i tak kasjerka pracuje na sklepie i co rusz trzeba ją przywoływać.Za mało obsługi .
Celem mojej wizyty w wyżej wymienionej stacji było kupno paliwa, jak również wody mineralnej i konkretnego napoju energetyzującego. Po zatankowaniu samochodu, weszłam do środka budynku stacji, aby zakupić napoje i dokonać zapłaty za towary. Pani kasjerka (nr 32) już od wejścia przywitałą mnie głośnym i miłym głosem, po czym zapytała czy jeszcze czegoś potrzebuję oprócz benzyny. Po mojej twierdzącej odpowiedzi, wskazała mi miejsce gdzie mogę sięgnąć po produkty, które chciałam zakupić. Po podliczeniu moich zakupów, przedstawiła mi jakie stacja w tym momencie ma promocje, jednak odmówiłam i nie zdecydowałam się na zakup proponowanych towarów. Transakcja była gotówkowa, otrzymałam resztę, która mi się należała. Po czym Pani kasjerka pożyczyła mi miłego dnia, zaprosiła ponownie do odwiedzenia stacji oraz pożegnała. Muszę dodać, że w momencie kiedy stałam przy kasie i byłam obsługiwana, dzwonił cały czas telefon, jednak Pani mnie obsługująca nie odebrała aż do momentu mojego odejścia od blatu, co bardzo mi się podobało gdyż jej uwaga była skupiona w tym momencie całkowicie na jednym kliencie, którego obsługiwała. Po moim odejściu natychmiast odebrała telefon. Stacja była czysta, mimo pogody panującej na zewnątrz podłoga była wytarta i czysta. Zostałam obsłużona szybko i rzetelnie. Zachowanie personelu jak i jego wygląd oceniam na najwyższą notę- Pani była ubrana w schludną firmową koszulę a i całokształt jej wyglądu wskazywał na profesjonalne podejście do wykonywanej pracy. Jeżeli chodzi o asortyment stacji- znalazłam dokładnie to czego szukałam.
Usprawnieniem są na pewno numerki wprowadzone dla oczekujących klientów, jednak ilość osób oczekujących jest dość duża więc czas oczekiwania wydaje się zbyt długi na załatwienie sprawy jednego klienta.Nie wszystkie stanowiska były czynne.Taka sytuacja powoduje że część klientów która jest ograniczona czasowo rezygnuje z oczekiwania albo powoduje niezadowolenie .
bardzo miła obsługa, czyste i zadbane sale sprzedaży. brak koszyków podręcznych to na minus. stoisko z warzywami i pieczywem obok chemii gospodarczej. szybka i sprawna obsługa przy stoisku kasowy nie wielka ilość zanieczyszczeń w postaci pozostawionych paragonów.
troche tłoczno co sprawia dyskonfort w robieniu zakupów
widoczne i ogólno dostępne materiały reklamowe w postaci ulotek i plakatów.
Ostatnio wybrałam się do C. H. Piekary w Legnicy, a konkretnie do sklepu RTV EURO AGD. Moim celem było zorientowanie się w rodzajach i cenach lustrzanek. Weszłam do sklepu i zaczęłam się przyglądać sprzętom dostępnym w szklanej gablocie.
Po chwili podeszła do mnie ekspedientka z pytaniem, czy może mi w czymś pomóc. Powiedziałam, że owszem i zapytałam, jaka lustrzanka byłaby odpowiednia dla początkującego fotografa. Pani odpowiedziała, że zna się na aparatach "tyle, o ile". Zaczęła mi czytać informacje z kartki zamieszczonej obok danego aparatu. Gdy zapytałam, co dane parametry oznaczają, nie potrafiła wyjaśnić. Podkreśliłam, że jestem laikiem w tym temacie i chciałabym mieć ogólne rozeznanie, również cenowe. Mimo to nie dowiedziałam się na co powinnam zwracać uwagę. Pani nawet nie powiedziała, jakie firmy specjalizują się w dobrych aparatach. Była uprzejma i miła, ale nic poza tym.
Zauważyłam, że w sklepach, które specjalizują się w sprzedaży sprzętów rtv i agd coraz częściej brakuje pracowników, którzy potrafiliby udzielić klientowi chociaż podstawowych informacji. Nie chodzi już o informacje stricte profesjonalne. Chodzi o normalne doradztwo.
Obserwacja w Centrum Handlowym M1. Czas wielkich wyprzedaży - mnóstwo klientów. Trudno o dłuższy kontakt z ekspedientem. Wejście do sklepu bardzo dogodne na wprost głównych drzwi do galerii handlowej, poza tym szeroko otwarte i kuszące wielkimi reklamami znacznej obniżki cen. Po wejściu okazuje się, że miejsca jest dość mało; klienci przeciskają się obok siebie. Oświetlenie dość jasne, żeby odróżniać odcienie odzieży i jej charakter. Asortyment podzielony w przestrzeni sklepu na część dla mężczyzn i osobną dla kobiet. Ułatwia to orientację na drodze do poszukiwania towaru. Odzież jednak jest niejako stłoczona, poupychana - co daje efekt poczucia braku dbania o jej wygląd, estetykę. Mimo, że posegregowana kolorami sprawia wrażenie wymiętej - nie zachęca do kupna. Kontakt z personelem na średnim poziomie.Ekspedientki zapraszają do przymierzalni. Nie podoba mi się jednak sugerowanie i nakłanianie do zakupu, przy powoływaniu na argument niskiej ceny. Kwestia wyboru leży po stronie nabywcy i to on ostatecznie podejmuje decyzję o kupnie. Personel odpowiada na pytania o inny rozmiar, kolor, ale zdawkowo, na zasadzie bodźca i natychmiastowej krótkiej reakcji. Brak poczucia dbania o klienta, zainteresowania jego osobą i dbania o jego komfort w trakcie dokonywania się aktu na drodze kupna-sprzedaży, np. brak pytań o odpowiedniość rozmiaru, dopasowanie odzieży. Chociaż w tym czasie są w sklepie 2 ekspedientki i niewielu (2,3) klientów. W odpowiedzi na możliwość uzyskania towaru w innych sklepach tej samej sieci ekspedientka stanowczo stwierdza, że nie ma połączenia między sklepami. Zapewne podyktowane jest to oszczędnościami pracodawcy na połączeniach telefonicznych bądź niechęcią ekspedientki do wykazania wsparcia w poszukaniu towaru, na którym zależy klientowi. Weryfikacja tej kwestii jest jednak niemożliwa z powodu braku dostępu do takich informacji. Średnia jakość towaru, przeciętne ceny powodują dużą rotację klientów w ciągu dnia co skłania, moim zdaniem, do przyjęcia przez personel postawy "na przetrwanie kolejnych godzin pracy".
Po ostatnich kilku odwiedzinach w delikatesach Bomi w legnickiej Galerii Handlowej Ferio, muszę przyznać, iż sklep zasługuje na stosunkowo wysoka notę- ja przyznałem ocenę +4.
Przede wszystkim plusy tej placówki:
- bardzo ładny wystrój sklepu i ekspozycji towarowej- sklep jest urządzony w jednakowej stylistyce, w pełni harmonijnie i elegancko Eksponowany towar jest poukładany, znajdują się przy nim aktualne ceny.
-położenie- delikatesy sa zlokalizowane prawie w samym centrum miasta w galerii handlowej na parterze.
-dział z alkoholami został urządzony na wzór starej piwniczki, co naprawdę robi miłe wrażenie.
-asortyment- szeroka gama produktów spożywczych i przemysłowych z każdego przedziału cenowego.
A teraz czas na drobne minusy, które w mojej opinii zaważyły na ocenie 4, a nie 5:
-personel-pracownicy Bomi wg. mnie sprawiają wrażenie pracujących tam z przymusu. Zero uśmiechu, zaangażowania w swoją pracę i kontakt z klientem. Co nie znaczy oczywiście, że swoje obowiązki wykonują nieprawidłowo, ale brakuje mi tego specyficznego, handlowego podejścia do klienta;
-KASY- ilekroć odwiedzam ten sklep, czynna jest jedna, góra dwie kasy, przy których bardzo często tworza sie niewielkie kolejki (3-6 osób). Zważywszy że w linii kas znajduje się około 10 stanowisk to uważam że można by otwierać rotacyjnie trochę więcej kas. Ponad to personel kasowy obsługuje dość powoli i bez zaangażowania (brak uśmiechu, wyjścia do klienta - typowe mechaniczne kasowanie towarów).
ja rozumiem, zę carrefour prowadzi politykę zatrudniania osób niepełnosprawnych i rozumiem, że wtedy można dłużej stać w kolejkach i mogą być jakie sprblemy. ale jak już się zdaży w pełni sprawna obsługa (fizycznie, tak jak ostatnio) to nie rozumiem ich zachowania. podeszlam do pustaej kasy, pani z kasy an mnie patrzyła jak wykładam sowje zakupy na taśmę, po czym się obróciłą tyłem i ucięła pogawędkę na plany na wieczó z koleżanką z kasy obok. po moim znaczącym chrząknięciu poinformowała mnie, że przecież ona ma kasę nieczynna! (nie była ani znaku na ten temat) musiałam zapakować ponownie mój wózek i przenieść się do następnej kasy (gdzie pan również był bardzo nieuprzejmy).
Do salonu Mix Electronics przyszłam w celu zakupu odtwarzacza mp3 na prezent. W salonie było czysto, pomimo warunków pogodowych (padał śnieg od kilku godzin). Niie dostrzegłam żadnego z pracowników, więc zaczęłam się rozglądać w poszukiwaniu gabloty ze sprzętem multimedialnym. Odnalazłam ją bez problemu, gdyż w sklepie umieszczone są duże, czytelne tabliczki informacyjne. Dłuższą chwilę stałam przed gablotą i czytałam krótkie opisy techniczne przy każdym produkcie. Ponieważ nikt z pracowników się nie pojawił, podeszłam do lady, za którą siedział młody mężczyzna, ubrany firmową koszulkę. Poprosiłam go o pomoc wyborze odtwarzacza. Pan wyszedł zza lady i udał się ze mną w kierunku gablotki. Otworzył gablotkę i zapytał co mnie interesuje. Powiedziałam,że chodzi mi o taki odtwarzacz, który ma wbudowany akumulator i nie wymaga już baterii i żeby miał pamięć mnimium 2GB. Pan wyjął jeden odtwarzacz z gabloty i powiedział że na tą chwilę mają tylko ten. Krótko opowiedział mi o specyfikacjach. Podziękowałam na razie za pomoc i nie dokonałam zakupu, ponieważ nie odpowiadała mi cena. Sprzedawca również mi podziękował i wrócił na swoje stanowisko. Wizytę w salonie oceniam średnio, ponieważ brakowało mi zaangażowania sprzedawcy, który sprawiał wrażenie, że jest mu obojętne, czy dokonam u niego zakupu czy nie.
Szanowna Pani Agnieszko.
Dziękujemy za zamieszczenie obserwacji.
Każda opinia jest dla nas bardzo cennym źródłem informacji o potrzebach naszych Klientów.
Zapraszamy ponownie!!
Wybrałam się do...
Wybrałam się do placówki PZU by złożyć wniosek o odszkodowanie w związku ze śmiercią ojca. Wchodząc do sali obsługi klienta zostałam przywitana przez pana z ochrony, ubranego w strój służbowy. W sali panował porządek, kilka osób czekało na obsłużenie, ale wszystkie stanowiska obsługi były zajęte. Zajęłam miejsce na końcu kolejki i po 15 minutach czekania podeszłam do pracownika. Była to kobieta w wieku ok. 45 lat, ubrana w czarne spodnie i białą bluzkę, do której miała przypięty identyfikator z imieniem i nazwiskiem. Pani uprzejmie zapytała w czym może mi pomóc. Gdy wyjaśniłam jej z czym przychodzę, pani wyjęła potrzebny wniosek i od razu zaczęła mi objaśniać, jak go wypełnić. Ołówkiem zaznaczała mi miejsca, które powinnam wypełnić sama, a które moja firma. Następnie poinformowałą mnie,jaki będzie czas na otrzymanie odszkodowania. Na koniec pani upewniła się czy wszystko dobrze zrozumiałam i zaoferowała swoją pomoc, gdyby pojawił się jakiś problem. Przez cały czas utrzymywała ze mną kontakt wzrokowy i sprawiała wrażenie pogodnej, ale nastawionej na pomoc. Wizytę oceniam więc bardzo pozytywnie.
Bardzo łatwy kontakt ze sklepem na każdym etapie realizacji zamówienia. Obsuga profesjonalna. Bardzo dobra wiedza na temat sprzedawanych towarów, fachowe doradztwo. Precyzyjnie określony termin odbioru towaru, pomimo że towar był na zamówienie. Propozycja obejrzenia i sprawdzenia towaru przy odbiorze w obecności pracownika (specjalnie do tego przeznaczone stanowisko). Bogata oferta i konkurencyjne ceny. Pomimo niedużego pomieszczenia biurowego, bardzo dobra i miła obsługa.
Jedyny pozytyw to wygląd miejsca obsługi, na biurku panował porządek. Personel arogancki, cena jaką trzeba zapłacić za wysłanie małej paczki jest duża w porównaniu z pocztą kurierską. Czas oczekiwania na przesyłkę jest bardzo długi (do Wrocławia szła ponad trzy tygodnie). Czas obsługi zależy od ilości osób w kolejce, ale pracownicy w moim odczuciu pracują w bardzo powolnym tempie.
Witam,
Jak co miesiąc poszedłem zapłacić ratę kredytu na samochód. Wchodzę do banku po słabo odśnieżonych schodach, przy których nie ma poręczy!! co jest już dla mnie niedopuszczalne. Będąc już w środku podchodzę do okienka przy którym siedzi pani. Mówię że chce wpłacić ratę ona wypełnia dokumenty i jak to co miesiąc woła do siebie pomocnika kierownika. Bo nie wie jak to wpisać do komputera że pan wpłaca więcej niż rata wynosi(po prostu spłacam kredyt większymi ratami nim mam) Drukuję mi 3 kwitki po czym kieruje mnie do kasy. To też uznaje za dziwne w banku spółdzielczym w żadnym innym się z tym nie spotkałem, żeby móc zapłacić ratę lub jakikolwiek rachunek muszę zawsze odwiedzić 2 okienka. Irytuje mnie to. Ale cóż poradzić jak mają najniższe oprocentowania. Ale wracając do tematu sam wygląd w środku banku jest wręcz idealny nigdy nie widziałem śladów zaniedbania w postaci brudnej podłogi czy kurzu na stoliku. Ogólnie oceniam bank na 3. Chociaż uważam że gdyby zmienić parę rzeczy mógłbym dać 5. (chodzi mi o szkolenia lepsze pracowników jak i o zmiany związane z płaceniem rachunków)
Bardzo miła, profesjonalna ii fachowa obsługa. Pracownicy sklepu znają się na swojej pracy i sprzęcie, który oferują. Pracownicy bardzo dokładnie i zrozumiale tłumaczyli mi o wszystkich wadach i zaletach sprzętu, o który pytałam. W tym dniu kupowałam wypiekacz do chleba i "garnek" do gotowania na parze. Zakupy z asortymentu rtv, agd te małe np. karty pamięci;i średnie - telefon czy duże - telewizor robię praktycznie tylko w tym sklepie. Gorąco polecam ten sklep.
Szanowna Klientko.
Dziękujemy, że obdarzyła nas Pani zaufaniem.
Życzymy zadowolenia z użytkowania zakupionego sprzętu i zapraszamy ponownie!
Pan do którego...
Pan do którego się zgłosiłam odpowiedział cierpliwie na wszystkie moje pytania, był bardzo uprzejmy. Dostałam szczegółowe, oraz zrozumiałe odpowiedzi na zadane pytania.Odnośnie wyglądu, uważam że w każdym biurze mężczyzna powinien być ubrany w garnitur. Czas spędzony w instytucji był krótki, wyszłam z niego zadowolona. Miejsce pracy personelu było czyste, w biurze, jak i na korytarzu panował porządek.
Firma odzieżowa znajduje się w jednym z głównych centrów handlowych Łodzi - Manufakturze. Jej marka jest szeroko znana klientkom, które doceniają tradycyjne, klasyczne wzornictwo. Docelowym klientem są kobiety. Z tego tez powodu mniemam, że personel rekrutowany jest z tej kategorii społecznej (wszyscy sprzedawcy to kobiety). Wydaje się ze dobierane są według pewnych kryteriów - atrakcyjne, szczupłe. Wszystkie ubrane w koszule i spodnie w czarnym kolorze - nie wybijają się na tle klientek i dopełniają klasycznego oblicza sklepu. Wystrój sklepu doskonale dobrany do stylistyki proponowanych towarów - stonowane barwy, mleczne szkło, sterylna biel i w tle spokojna muzyka. Odzież posegregowana kolorystycznie - ułatwia wyszukanie interesującego nas odcienia odzieży. Warunki do zakupu skłaniają do zainteresowania asortymentem. Sam kontakt z personelem również przebiega w pełnej profesjonalnego charakteru atmosferze. Klient może liczyć na natychmiastową obsługę. Sprzedawca oferuje swoją pomoc; nie jest przy tym narzucający się i przez to odpychający nadgorliwością. Dyskretnie stoi z boku, myślę, że pozostając w gotowości do wsparcia w przypadku pytań lub wątpliwości. Informuje gdy zapytać o skład, czy rodzaj materiału. Doświadczyłam w kontakcie ze sprzedawcą wysokiej kultury osobistej jaką się wykazał i uprzejmości. Jego mimika twarzy również sprawiała wrażenie, że jest do mnie przychylnie nastawiony. Widać było, że ma dla mnie czas i przede wszystkim słucha, służy radą. W sytuacji pojawienia się nowego klienta sprzedawczyni ciągle dawała mi odczuć, że pozostaje do mojej dyspozycji. Jakość obsługi tego salonu odzieży damskiej jest dużym atutem firmy, plus oczywiście wysoka jakość towarów przy niestety zbyt wysokich cenach jak na kieszeń przeciętnej Polki.
Szkoła jest przyjazna dla swoich studentów. Obsługa w dziekanacie jest na najwyższym poziomie ( można uzyskać informacje szybko a przede wszystkim są one bieżące i rzetelnie podane). Również Dziekan wykazuje olbrzymia troske o studenta i jego sprawy, stawia go na pierwszym miejscu przed procedurami. Cały obiekt jest zadbany i czysty. Na terenie Uczelni znajduje sie bar a także księgarnia i dwa punkty ksero ułatwiające życie studentom. Pracownicy szkoły mili i przyjaźnie nastawieni.
Często korzystam z różnych salonów fryzjerskich. Do tej pory mieszkałam w Warszawie, więc mialam swojego fryzjera z dużym doświadczeniem i profesjonalnym podejściem do klienta. Od prawie roku przeprowadzając się do Radomia poszukiwałam salon fryzjerski z profesjonalna obsługą i personelem. Do tej pory nie znalazłam jakościowo dobrego.Opisuje ten, bo byłam w nim ostatnio, a nie zachwycił mnie praktycznie niczym. .Najpierw czekałam na swoją kolejkę bo zapisów nie ma ( około godziny, zaznaczam , że musiałm byc na miejscu w salonie, bo inaczej kolejka moja przepada). Następnie podeszła do mnie młoda dziewczyna i zaczęła myć włosy praktycznie nie pytając jak chciałabym być ścięta. Zapytałam co jest modne na zimę 2010 usłyszałam odpowiedź że fale ( a ja miałam krótkie włosy). Sama zaproponowałam tylko podcięcie włosów. Obsługa nie ma pełnego sprzętu i jest tzw pożyczanie od tego kto ma wolne np nożyczki do degażowania i maszynka do pogolenia. W tym samym czasie była również Pani czekająca w kolejce która nie włądała językiem polskim i tu jakie było rozczarowanie personelu? jak się porozumieć z nią. Wygrał język migowy, co mnie bardzo śmieszyło. ocenę tej placówki wystawiam zła za brak podejscia do klienta, brak sprzetu do obcinania włosów, brak zanjomości choćby komunikatywnie języka, itd.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.