Opinie użytkownika (83426)

Od pewnego czasu...
Od pewnego czasu wspolnie z zona nosilismy sie z zamiarem kupna nowego auta nie kierujac sie jakas okreslona marka . cel byl jeden nowe auto z nizszej polki. Efekt? wyjechalismy z salonu Hiundaia autem klasy sredniej .Ogromny wplyw na na ta decyzje miala profesjonalna kompetentna i od samego progu zainteresowana klientem obsloga umiejaca udzielic odpowiedzi na karzde nasze pytanie rozwiewajaca nasze watpliwosci a jednoczesnie nie dyskretytujaca konkurencji,co sprawilo iz czulismy sie waznumi klientami.Czego nie moge powiedziec o innych salonach ktore odwiedzilem . Reasumujac profesjonalizm podejscie do klienta kompetencje zarowno niuansow technicznych jak tez obslogi biurowo kredytowej stoja tam na bardzo wysokim poziomie

zarejestrowany-uzytkownik

07.10.2009

Spectrum

Placówka

Białystok, Jana Pawla

Nie zgadzam się (25)
Ostatnio zaszłam do...
Ostatnio zaszłam do Douglasa w Galerii Piastów w Legnicy w celu nabycia preparatu BioSilk w najmniejszym opakowaniu, które kosztuje ok. 10 zł. Gdy weszłam do sklepu, zaczęłam rozglądać się dookoła, a że nie jestem stałym tego miejsca, niestety nie udało mi się zlokalizować pożądanego produktu. Oprócz mnie w sklepie była jeszcze dwójka klientów. Jeden, podobnie jak ja, rozglądał się, druga kobieta natomiast była obsługiwana przez jedynego pracownika na sklepie (mimo tego, że była to sobota), nie wspominając już o ochroniarzu, który każdego klienta uważa za złodzieja. Po około 5 minutach daremnego szukania, widząc, że kobieta, która była do tej pory obsługiwana przez konsultantkę zmierza do kasy w celu finalizacji swoich zakupów, ustawiłam się w tym miejscu, aby po prostu się zapytać. Ochroniarz oczywiści zaczął mi się baczniej przyglądać, stając niespełna 3 metry obok mnie. Odebrałam to tak, jakby wydawało się mu, że kradnę miniaturki szminek, dostępne przy kasie. Klientka przede mną kasowała swoje zakupy na kwotę ok. 300 zł. Sprzedawczyni w międzyczasie rzuciła do mnie: "Pani czeka na konsultantkę?". Odpowiedziałam, że chcę zapytać o jeden produkt. Usłyszałam: "Nie ma" po czym, mimo tego, że ekspedientka widziała, że czekam, zostałam pozostawiona sama sobie. Rozejrzałam się jeszcze po sklepie. Znalazłam całą półkę z preparatami BioSilk. Niektóre z nich, mimo tego, że w większych buteleczkach, miały okazyjną cenę. Niestety sprzedawczyni nie zaproponowała mi ich. Klientka przede mną sprawiała wrażenie zamożnej. Ja nie wyglądałam na kupującego, który mógłby zostawić w Douglasie 300 zł. Myślę, że stąd niechęć ekspedientki do obsługiwania mnie i sprzedaży mi produktu za jedyne 10 zł. Tutaj nasuwa się niestety stwierdzenie, że Polska to nadal kraj, w którym traktuje się z aprobatą tylko klientów, którzy stwarzają pozory mogących zostawić w sklepie dużo gotówki. Na zachodzie jest to niedopuszczalne.

zarejestrowany-uzytkownik

07.10.2009

DOUGLAS

Placówka

Legnica, Najświętszej Marii Panny 9

Nie zgadzam się (26)
Byłam bardzo entuzjastycznie...
Byłam bardzo entuzjastycznie nastawiona do nowego programu lojalnościowego PAYBACK, głównie dla tego że do jego uczestnictwa przystąpiło kilka firm których jestem klientką(Real, Kolporter, Orange, Allegro czasami stacje BP) i spodobał mi się pomysł ich współpracy pod jednym ,,szyldem,,. Gdy jednak bardziej zagłębiłam się w temacie już nie byłam tak pozytywnie do całego tego projektu nastawiona. Po pierwsze ażeby móc wybrać sobie nagrodę muszę uzbierać minimum 500 punktów, przekładając to na kwotę zakupów jest to 1000zł(na przykładzie premiowania hipermarketu Real 1punkt=2 zł) i choć przewidziane są punkty premiowe to i tak wydaje mi się że nagroda ni jak ma się do ilości punktów które trzeba posiadać aby ją dostać (posługując się znów przykładem sieci Real 10000 punktów= kupon zakupowy wartości 10 zł/po wydaniu 2000zł) . Oczywiście zważywszy na fakt że tak czy siak robimy zakupy, a same posiadanie karty nic nie kosztuje lepiej cokolwiek mieć niż nie mieć nic. Ale zasady powinny być far a takimi mi się nie wydają. Poza wygórowaną w mojej ocenie punktacją nagród reszta wydaje się być w porządku. Jest to oczywiście trochę skomplikowane z uwagi iż każdy z partnerów prowadzi własną politykę przyznawania punktów ale wszystko jest podane w czytelny sposób na stronie internetowej a w razie problemów możemy się kontaktować @ bądź telefonicznie z pracownikami Biura Obsługi Klienta. Strona internetowa umożliwia nam również kontrolę naszego rachunku jak i zamawianie nagród które są ,,ogólne,, nie przypisane do konkretnej firmy. BP i Real na pewno posiadają własne niezależne katalogi. Tak więc wypełniłam formularz i drogą elektroniczną go wysłałam. Na swój adres e-mail otrzymałam niezwłocznie potwierdzenie złożenia wniosku wraz z podziękowaniem za przystąpienie do programu bonusowego PAYBACK w raz z informacją o osobistym, 16 cyfrowym numerze . Czekam na kartę a potem zobaczę w praktyce jak ta cała machina działa i na pewno za jakiś czas podzielę się znowu swoimi spostrzeżeniami na www.jakoscobslugi.pl

zarejestrowany-uzytkownik

07.10.2009

PAYBACK

Placówka

Nie zgadzam się (22)
Wieczorna wizyta w...
Wieczorna wizyta w dyskoncie spożywczym Biedronka zaliczona jest przeze mnie do udanych. Zawsze dobre ceny towarów, oraz ich różnorodność to duży plus. Ceny zawsze są niższe od sąsiednich supermarketów, a dodatkowym plusem jest szybkość zakupów oraz dostępność do produktów nie spotykanych w innych sklepach. To tyle jeśli chodzi o zalety. Co do wad tego sklepu, razi oszczędność sieci na każdym kroku. Wysiadając na parkingu z samochodu toniemy od razu w ciemnościach, jest to pierwszy market który na parkingu ma wyłączone oświetlenie :(, następną wadą jest minimalna ilość personelu, jeszcze mi się nie trafiło żeby przy kasie było mniej niż 10 osób, kasa jest przeważnie otwarta tylko jedna. Nie ma żadnej możliwości zapytania o cokolwiek pracownika na sklepie gdyż po prostu ich nie ma. Reasumując: ceny i towar ok - obsługa i otoczenie nok.

zarejestrowany-uzytkownik

07.10.2009

Biedronka

Placówka

Gryfino, B. Chrobrego 40

Nie zgadzam się (23)
Od 1999 roku...
Od 1999 roku jestem można powiedzieć stałą klientką YVES ROCHER. Moje zakupy kosmetyków tej firmy odbywają się głównie na podstawie oferty przysyłanej co miesiąc na mój domowy adres. Jest to przede wszystkim wygodne, a po drugie korzystne. Zwracam uwagę na promocje upustu(30%, 50%) lub specjalnej ofert typu ,,dwa kosmetyki w cenie jednego,,. Nie bez znaczenie jest również prezent w podziękowaniu za zamówienie (biżuteria, galanteria, odzież).Pozytywną ostatnio zmianą jest możliwość zamiany takiego prezentu na wybrany kosmetyk z dostępnej oferty do określonej kwoty i mam nadzieję że to będzie wprowadzone na stałe. Przez te kilka lat nie zdarzyło mi się aby zamówienie nie zostało zrealizowane. Ewentualne braki magazynowe były dosyłane na koszt firmy a gdy nie było takiej możliwości rekompensowane bonem na kolejne zakupy. Do każdej przesyłki jest dołączana specyfikacja zamówienia, paragon oraz szczegółowa informacja o filozofii firmy. W razie problemów mamy możliwość kontaktu telefonicznego(w godzinach 8.00-20.00) lub @. YVES ROCHER udziela gwarancji na swoje produkty -100% lub zwrot pieniędzy. I rzeczywiście gdy zdarzyło mi się dokonywać zwrotu, bez konieczności uzasadnia swojej decyzji odesłałam puder którego kolor mi nie odpowiadał(na swój koszt) nie było żadnego problemu. Indywidualne podejście do klienta, kilka kanałów sprzedaży (salony stacjonarne, poczta, strona internetowa, telefon) Szeroki wachlarz produktów pielęgnacyjnych, kolorowych i zapachowych dla kobiet, mężczyzn i dla dzieci. Ceny umiarkowane, super jakość kosmetyków i korzystne programy rabatowe i bonusowe. To te elementy sprawiają, że firma ta zasługuje na miejsce wśród liderów tej branży. Jedynym minusem jest brak możliwości tzw. odbioru własnego w którymś z salonów stacjonarnych YR który bardzo by był pożądany w moim mniemaniu.

zarejestrowany-uzytkownik

07.10.2009

Yves Rocher

Placówka

Nie zgadzam się (24)
Jakiś czas temu...
Jakiś czas temu kupiłam maseczkę do twarzy Anew Rejuvenate firmy Avon. Ponieważ wyrzuciłam i pudełko w którym była i załączoną do niej ulotkę a na opakowaniu jest tylko lakoniczny opis ,,Kuracja mineralna do twarzy” i ani słowa o sposobie stosowania, pomyślałam sobie że informacje znajdę na stronie internetowej Avon. Niestety pomimo wpisywania nazwy kosmetyku na różne sposoby wyświetlała mi się ciągle informacja: Niestety, nie odnaleziono żadnych stron odpowiadających hasłu. Nie zrażając się tą porażką postanawiam sposób używania maseczki znaleźć poprzez wyszukiwarkę Google, wpisując ,, anew rejuvenate kuracja mineralna,, Po chwili wyświetla mi się lista stron pasujących do podanego zagadnienia, klikam w pierwszą na liście którą okazuje się WWW.AVON-KOSMETYKI.COM.PL, strona jak mówi nagłówek liderów sprzedaży Avon. Wybieram interesującą mnie zakładkę z kilku dostępnych na górze strony ale nie znajduję w dalszym ciągu poszukiwanych informacji a nawet brak jest samego mojego kosmetyku. Zauważam na szczęście aktywny link który przekierowywuje mnie na inną podstronę i tam nareszcie po żmudnych poszukiwaniach znajduję interesujące mnie informacje, choć nie są one w pełni satysfakcjonujące. Przy okazji znalazłam nowy sposób składania zamówień na kosmetyki oraz bazę stron www które w wolnej chwili będę chciała zobaczyć i przeanalizować. Tak czy owak ogromny minus dla strony oficjalnej Avon która jest mało ale to bardzo mało przydatna w przypadku który tu opisałam. I dla niej właśnie ocena -5. Tak podstawowe informacje jak sposób używania produktu tego typu (po jakim czasie i czym zmyć maseczkę oraz jak często ją stosować) powinien zresztą być zamieszczony na tubce.

zarejestrowany-uzytkownik

07.10.2009

AVON

Placówka

Nie zgadzam się (26)
Pracownicy udzielali kompetentnych...
Pracownicy udzielali kompetentnych odpowiedzi, jednak czas obsługi jest bardzo długi, w godzinach nasilonej obsługi powinno być otwartych więcej okienek. Muszę też przyznać, że wygląd i estetyka miejsca pracy nigdy nie budziły moich zastrzeżeń.

zarejestrowany-uzytkownik

07.10.2009

PKO BP

Placówka

Nie zgadzam się (16)
15.05.2022
Odpowiedź firmy
Dziękujemy za zgłoszenie. Z każdej opinii i oceny wyciągniemy wnioski, aby poprawiać jakość obsługi Klientów.
Wchodzą do sklepu...
Wchodzą do sklepu napotkałem na uśmiechniętą panią która zwróciła się w moim kierunku i z uśmiechem przywitała mnie słowami „dzień dobry” było to miłe ale zauważyłem, że raczej zrobione mechanicznie cicho i bezosobowo. Lepiej poczułbym się gdyby było to wypowiedziane ciepłym słowem z uwzględnieniem słowa „dzień dobry PANU” . Cóż, zacząłem się rozglądać po salonie w poszukiwaniu czegoś nowego z nadzieję, że znajdę coś ciekawego, coś czego jeszcze nie mieli okazji kupić moimi znajomi (tez zakupoholicy). Niestety nie było mi dane spokojnie się zapoznać z asortymentem (zaznaczam że byłem jedynym akurat klientem) bo po paru sekundach zostałem zaatakowany przez uśmiechnięta Panią która jakoś nie zaskoczyła mnie pytaniem „czy mogę w czymś pomóc”. Hmm nie wspomnę już że nadal było to bezosobowe zapytanie, to najbardziej dobiła mnie jego treść, już miałem na końcu języka odpowiedzieć : „może mi Pani potrzymać torbę a ja się spokojnie rozejrzę” ale ugryzłem się w język i odpowiedziałem tak jak większość klientów mechanicznie „ nie ja się tylko rozglądam” w tym momencie Pani chyba zrezygnowana odwróciła się na przysłowiowej pięcie i zniknęła za ladą. Wróciłem więc z powrotem do buszowania między wieszakami i muszę przyznać że czystość tego salonu mnie urzekła, pięknie poukładane rzeczy, równo wiszące wieszaki i no praktycznie zero kurzu... Aż miło się mi zrobiło więc choć „po gorącym” przywitaniu nie miałem już ochoty na zakupy zachwycony czystością zacząłem szukać na siłę czegoś ciekawego, niestety sam nie poradziłem sobie z tym a Pani chyba też nie miała ochoty mi doradzać.... Cóż podjąłem decyzję że sam podejdę i poproszę o radę . Pytając o coś nowego usłyszałem, że lepiej zakupić coś po atrakcyjnej cenie ze „starej kolekcji” (i to mnie już całkowicie rozbiło, kim ja jestem aby nosić stare rzeczy? – pomyślałem sobie ) Zdziwiony, że w salonie firmowym znanej marki nie ma jeszcze kolekcji jesień/zima, tylko i jedynie wyprzedarzowy towar letni... załamany nie miałem ochoty już ani na rozmowę a tym bardziej na kontynuowanie nie rozpoczętych zakupów. Wyszedłem mówiąc „do widzenie”. Podsumowując: 1. Czystość – byłem naprawdę pod wrażeniem, 2. Wygląd pracownika: stonowany, czysty struj, widać że zadbane włosy oraz zęby. 3. Obsługa: pozostawia wiele do życzenia proponuję szkolenia z systemów sprzedaż ale przede wszystkim naukę jak rozpocząć rozmowę z klientem, 4. Asortyment: nie dopuszczalne jest aby w tym okresie na salonie nie było nić nowego, tylko sam wyprzedarzowy towar który już mam, albo po prostu mi się nie podoba, i choć cena była atrakcyjna to cała atmosfera której w sumie nawet nie było nie zachęcała do zakupów. Jeżeli miałbym ocenić to w jakieś skali wybrał bym.. szkolną i moja ocena była by niestety ... niedostateczna. Pozdrawiam

zarejestrowany-uzytkownik

07.10.2009

VISTULA

Placówka

Rybnik, C.H. Focus Park ul. CHrobrego 1

Nie zgadzam się (31)
Rzadko zdarza mi...
Rzadko zdarza mi się robić zakupy w niedziele późnym popołudniem, ale jak jestem w trasie, to zawsze lubie zajechać do sklepu. Tak było i tym razem, gdy upowałem gumy do żucia i wafelki. Zakupy były szybkie. Wiedziałem czego szukam, i szybko miałem produkty w koszyku. Pani w kasie była bardzo bystra i potrafiła liczyć w pamięci, dlatego tak szybko nabiła wszystko na kase. W sklepie było czysto i przyjemnie. Taka atmosfera na późne rodzinne zakupy.

zarejestrowany-uzytkownik

07.10.2009

LIDL

Placówka

Malbork, De Gaulle'a 89

Nie zgadzam się (26)
W Kauflandzie dokonuje...
W Kauflandzie dokonuje sie zakpów samodzielnie, za wyjątkiem niektórych działów, gdzie można spotkać pracowników. Najczęściej jednak samodzielnie wybiera się produkt i decyduje o jego zakupie. Tego dnia kupowałem jogurty, papierowe ręczniki, herbatę. Zwróciłem uwagę na aktualne promocje - były czytelne i wyróżniały się na stoiskach, towary prawidłowo poukładane. Pracownik właściwie skierował mnie do miejsca, gdzie wybrałem papierowe ręczniki, a przy okazji kupiłem także chusteczki higieniczne. Obsługa w kasie nie była szybka, gdyż była kolejka. No i minus za mokry pas przy kasie na który musiałem wyłożyć towar.

zarejestrowany-uzytkownik

07.10.2009

Kaufland

Placówka

Piotrków Trybunalski, Wojska Polskiego 121

Nie zgadzam się (25)
Obsługa klienta przez...
Obsługa klienta przez kelnera: brak podstawowych zasad kolejności podawania potraw klientom, tzn. nie uwzględnia się płci i wieku oraz strony podawania (lewa czy prawa). Obiekt: po remoncie schludnie i estetycznie przygotowany, z kilkoma salami, w tym dla niepalących, czy z niekrepującymi lodżami.

zarejestrowany-uzytkownik

07.10.2009

Icam House

Placówka

Rzeszów, Aleja Tadeusza Rejtana 1

Nie zgadzam się (25)
Obsługa klienta: bardzo...
Obsługa klienta: bardzo miła, życzliwa, cierpliwa i doradcza - profesjonalna. Obiekt: dobrze wyposażony, klimatyzowany, ale bez światła dziennego. Dodatkowo z urządzeniami do wykorzystania przez klienta (pomiar ciśnienia, wzrost, waga, tętno, tkanka tłuszczowa wraz z wydrukiem). Czytelne reklamy leków.

zarejestrowany-uzytkownik

07.10.2009

Apteka Baranówka

Placówka

Rzeszów, Obrońców Poczty Gdańskiej 14

Nie zgadzam się (22)
Obsługa klienta przez...
Obsługa klienta przez bankiera (doradcę): kulturalna, życzliwa, cierpliwa i w pełni profesjonalna, włącznie z prezentacją produktów. Obiekt: nowy, estetycznie wykonany, wystarczająco obszerny (wygodny) i w pełni wyposażony do obsługi klientów.

zarejestrowany-uzytkownik

07.10.2009

Alior Bank

Placówka

Rzeszów, Al. Rejtana 23

Nie zgadzam się (32)
Zamówiona prenumerata miesięcznika...
Zamówiona prenumerata miesięcznika "Wiedza i życie" dobiegała końca. Świadczone usługi nie były złe, nie były dobre. Po prostu gazeta przychodziła, lecz zwykle z 2-3 dniowym opóźnieniem. Ostatni już, lutowy numer nie dochodził jednak więcej niż kilka dni. W lutym i marcu dział obsługi klienta mówił mi, że... skończyły im się numery i będą musieli dodrukować. Więc czekałem cierpliwie. W kwietniu odszukałem, jak zwykle, na stronie miesięcznika kontaktu do obsługi klienta prenumeraty. Niestety nigdy nie było tam e-maila, szkoda. Z doświadczenia z redakcją "Charakterów" wiem, że e-mail do obsługi prenumeraty jest standardem mile widzianym. Postanowiłem zadzwonić, bo to była jedyna możliwość szybkiego kontaktu z firmą. Odebrała miła Pani, ale... powiedziała, że jej firma nie współpracuje już z Prószyński S-ka, a powinienem dzwonić pod inny numer. Pierwszy minus: nieaktualne informacje w Internecie. Zadzwoniłem pod nowy numer. Odebrała pani z przyjemnym tembrem głosu. Po wyjaśnieniu jaka jest moja bolączka, poprosiła mnie o swoje dane. Podałem. Poprosiła mnie o numer użytkownika. Jaki numer?! Pani wyjaśniła, że taki numer powinienem otrzymać na kopercie z każdą gazetą, która do mnie docierała. Cóż, docierały co miesiąc, ale kopert nie kolekcjonowałem. Wszystkie wyrzuciłem. Pani natomiast objaśniła, że bez znajomości mojego numeru z samych danych osobowych nic mi nie może pomóc (chociażby sprawdzić, czy już numer z lutego został do mnie wysłany, czy może nie, a być może nadal nie wydrukowano?). Kiedy już zdenerwowany i zniechęcony miałem odkładać słuchawkę z grzecznościowym podziękowaniem, pani się ocknęła, że traci klienta na zawsze. Poprosiła o napisanie e-maila na podany adres i skontaktowania się z jej współpracownikiem w celu wyjaśnienia sprawy. E-mailowo udało się wszystkiego dowiedzieć w ciągu kilku dni. Po dniach walki o numer z lutego udało się go otrzymać. Prenumerata Wiedzy i Życia zamiast ułatwić mi czytanie miesięcznika, utrudniło ją. Zawsze miałem numer po czasie, gdy inni kupowali świeży w sklepie. Ponadto numer z lutego w ogóle mi się nie należał przez trzy miesiące, choć na sklepowych półkach jeszcze długo mogłem go oglądać. I co najgorsze: obsługa klienta była na niskim poziomie. Nieaktualne informacje na stronie, brak kompetentnych pracowników, wymaganie pracy od klienta w sytuacji kryzysowej, zamiast samemu się postarać o kontakt ze mną. Nigdy więcej już nie przeczytałem "Wiedzy i życia".

zarejestrowany-uzytkownik

07.10.2009
Nie zgadzam się (34)
Często robię zakupy...
Często robię zakupy w tej placówce. Zwykle spotykam się tam z miłą obsługą nie tylko Pań kasjerek. Dzisiaj dwukrotnie potrzebowałam pomocy pracowników. Kiedy sięgałam po sok stojący wysoko na półce, Pan, który rozkładał obok towar - oderwał się od pracy i podał mi potrzebny produkt. To bardzo miłe kiedy ktoś sam oferuje pomoc w takich sytuacjach ( jednak faktem jest, że czasami regały w sklepach są stanowczo za wysokie). Miłe wrażenie zrobiła na mnie również Pani na stoisku mięsnym, która szczerze i z uśmiechem polecała mi wędliny wybadawszy najpierw moje gusta. W sklepie było czysto (na co bardzo zwracam uwagę).

zarejestrowany-uzytkownik

07.10.2009

Delikatesy Centrum

Placówka

Tarnobrzeg, Słomki 1

Nie zgadzam się (17)
dot. telefonicznej rezerwacji...
dot. telefonicznej rezerwacji wizyt u specjalisty. Zadzwoniłam w celu umówienia wizyty u lekarza specjalisty. Okazało się, ze najbliższy termin jest zbyt odległy, więc poprosiłam, aby sprawdzono termin w firmie współpracującej, Pani odpowiedziała, ze muszę zadzwonić do tej placówki i podała mi numer telefonu. Postanowiłam sprawdzić, czy to prawda i zadzwoniłam ponownie na ten sam numer tel. tym razem od razu poprosiłam o umówienie na wizytę do firmy współpracującej, Pani poprosiła o informację dot. rodzaju abonamentu i bez problemu umówiła wizytę. Z doświadczenia wiem, ze w telefonicznej obsłudze klienta często zdarzają się sytuacje, gdzie na 3 tel w tej samej sprawie otrzymuję 3 rożne odpowiedzi, nawet w tak prostej sprawie

zarejestrowany-uzytkownik

07.10.2009

LUX MED

Placówka

Warszawa, Domaniewska, bud.Jupiter

Nie zgadzam się (21)
W popularnym barze...
W popularnym barze dla studentów "Bazylia" tuż przy Uniwersytecie Wrocławskim byłem po raz pierwszy. Od kolegi słyszałem bardzo pochlebne opinie na temat serwowanego tam jedzenia oraz cen. Z chęcią wobec tego wybraliśmy się, gdy tylko zawitałem do Wrocławia. Bar charakteryzował się bardzo dobrą lokalizacją, nie było tłumów mimo że spędziliśmy tam czas w porze obiadowej. Być może w roku akademickim bar cieszy się większym zainteresowaniem. Być może nawet jest zbyt ciasno? Wnętrze placówki było bardzo schludne, w jasnych tonacjach, czyste. Jak na bar studencki ponad standard. Bez trudu odnalazłem menu, które było zawieszone na było na kilkumetrowej tablicy na ścianie. Ceny przyzwoite (ok. 10zł za danie), choć charakteryzowały się zabawnymi końcówkami składającymi się z wszelkich liczb naturalnych (wszyscy chyba już przywykli do końcówki 9 lub 0, ale bary mleczne mają swoją specyfikę...). Jednak uwagę moją przykuła technika obsługiwania klienta. Najpierw kolejka do kasy, gdzie zbiera się zamówienie. Potem do kucharzy, którzy nakładają zamówione potrawy. Dwie kolejki, ale sprawnie obsługiwane. O kelnerze i pozostawieniu brudnych talerzy na stoliku nie było jednak mowy. Ale ok. Wszystko jest wszak wliczone w niską cenę. Jednak w niską cenę nie godziłem się wliczyć jakości obsługi klienta w kasie. Klient przede mną namyślał się kilka sekund nad wyborem obiadu. Kasjerka zanotowała bez reakcji, bez słowa. Po czym klient poprosił o pepsi. Kasjerka z grymasem na twarzy odwróciła się na krześle i bez wstawania sięgnęła do lodówki po tonic schweppers. Klient powiedział raz jeszcze, być może wyraźniej: prosiłem o pepsi. Kasjerka znów z grymasem twarzy odwróciła się i przy podawaniu napoju odrzekła: "jak się jest głodnym, to się nie ma siły mówić"... Moje zamówienie zostało obsłużone także bez grzeczności, ale nie otrzymałem tak siarczystego komentarza. Jednak postrzeganie placówki spadło nagle. Reasumując mimo że entre było bardzo pozytywne, traktowanie klienta i brak kelnera sprawiło, że nie jest to miejsce, gdzie będę wracał pamięcią z przyjemnością. P.S. Obiad bardzo smaczny, duża porcja, niska cena. Cóż, skoro nie to zostaje w pamięci?

zarejestrowany-uzytkownik

07.10.2009

Bazylia

Placówka

Wrocław, Kuźnicza 42

Nie zgadzam się (21)
Zakupy w sklepie...
Zakupy w sklepie który się zna mają ten plus że mamy dobrą orientację zarówno w asortymencie jak i w jego rozmieszczeniu na powierzchni sprzedażowej. Musimy się też niestety liczyć z niemiłymi niespodziankami w chwili gdy nastawimy się na zakup jakiegoś produktu a jego nie ma ponieważ zabrakło lub go wycofano. Dziś tak się stało- obeszłam się smakiem na serek kanapkowy z czosnkiem ostał się jedynie ten z papryką w ilości kilku sztuk. Nie było również trzeciego smaku- ziołowego. No cóż trudno. W ogóle najprawdopodobniej z uwagi na wieczorną porę (?) widać wyraźne pustki na półkach i paletach, a produkty które na nich są leżą w nieładzie a nawet są otwarte (biała czekolada Bąbolada otwarta i z brakiem jednego kawałka) Podłoga brudna, miejscami mokra (rozlana woda) a przy stoisku z warzywami bardzo brudna czarna i zadeptana. Tam też jest więcej pustych kartonów niż warzyw i owoców. Nieład panuje w lodówkach z lodami których trochę jest w jednej a trochę w drugiej wraz z innymi mrożonkami. We wnęce gdzie jest pieczywo po prawej stronie zauważam dostawiony nowy regał chłodniczy gdzie jest masło, śmietana i butelkowane mleko. To dobra decyzja, pozwalająca na zwiększenie przestrzeni dla pozostałych artykułów nabiałowych i innych wymagających niskich temperatur”(pakowana sałata, batony lodowe etc). Co bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło to czynne 4 kasy. Pomimo że jedna zostaje zaraz zamknięta to i tak kolejka jest do zniesienia, chociaż oczywiście lepiej by było aby wszystkie stanowiska były otwarte, ale i może takiej sytuacji się kiedyś doczekam w Biedronce….. Kasjerka chyba jest nowa, ubrana jest w czerwony koszulowy fartuch do którego ma przypięty identyfikator. Sprawnie skanuje moje zakupy i na koniec podaje kwotę do zapłaty 11,58zł .Podaję banknot 20 zł, Pani otwiera kasetkę opiera brodę o jej pokrywę i zaczyna triadę „a może dostanę od Pani 8 groszy a może 60 groszy …………a może 1,58 „ stwierdzam spokojnie że zobaczymy i zaczynam przeglądać portfel w poszukiwaniu bilonu. Myślę że kasjerka została usatysfakcjonowana bo znalazłam całą końcówkę do rachunku. Zostaje wydane mi 10 zł w banknocie a po chwili dostaję paragon. Wychodzę ze sklepu. Skrzydło drzwi po prawej stronie nadal jest zamknięte tak jak było już od dłuższego czasu. Na zewnątrz są dwie gabloty z promocyjną ofertą. Kartą płacić nadal nie można co jak dla mnie jest sporą nie wygodą. Nie kupiłam wszystkiego co planowałam ale za to nie nastałam się w kolejce do kasy ani też nie miałam problemów z komunikacją po sklepie bo i klientów było mało i nie trwało żadne uzupełnianie asortymentu. Ogólnie dla osoby która jest częstym gościem w Biedronce (różne lokalizacje), bilans dzisiejszych zakupów dobry, umiarkowanie satysfakcjonujący.

zarejestrowany-uzytkownik

07.10.2009

Biedronka

Placówka

Bolesławiec, Gałczyńskiego 15

Nie zgadzam się (31)
Personel był uprzejmy,...
Personel był uprzejmy, przywitano mnie gdy tylko zaparkowałam samochód przy dystrybutorze, osoba obsługująca dystrybutor zaproponowała paliwo lepszej jakości wyjaśniając korzyści z tankowania tego paliwa. Kasjerzy zachowywali się profesjonalnie, proponowano produkty objęte promocją, mimo kilku klientów obsługa była szybka i sprawna, podziękowano za wizytę i zaproszono do kolejnego odwiedzenia stacji. Personel był schludnie i czysto ubrany, na stacji panował porządek, towary były równo poukładane.

zarejestrowany-uzytkownik

07.10.2009

ORLEN

Placówka

Łódź, Kusocińskiego 141

Nie zgadzam się (24)
Moja obserwacja dotyczy...
Moja obserwacja dotyczy głownie rejestracji. Byłam z mamą, która ma drobne problemy z ścięgnami na badaniu usg ścięgien właśnie. Przy zarejestrowaniu Pani skierowała nas do pokoju na piętrze -1, czekałyśmy tam pół godziny, bez rezultatu. Wróciłam do rejestracji gdzie zostałam poinformowana, że ta Doktor tego jest nie obecna... I należy się cofnąć, zapytać lekarza czy przyjmie moją mamę.. (wizyta była umówiona dużo wcześniej). Lekarz się zgodził, ale trzeba było cofnąć się raz jeszcze zmienić coś na karteczce z opłatą. Po kolejnej godzinie mama wchodzi do Pana Doktora i okazuje się że Panie w rejestracji nie wprowadziły jej jeszcze do systemu więc trzeba iść do rejestracji i to wyjaśnić... Musiałyśmy przepuścić kolejne trzy osoby i dopiero wtedy mama została przyjęta. Moim zdaniem dla osoby która ma problem z nogą takie sytuację są delikatnie mówiąc niekomfortowe. W przychodniu jest co prawda czysto, jest kilku dobrych specjalistów tylko organizacja pozostawia jeszcze wiele do życzenia.

zarejestrowany-uzytkownik

07.10.2009

Klinika MEDIQ

Placówka

Legionowo, Józefa Piłsudskiego 20

Nie zgadzam się (27)