Sąd Tarnów opiniuje Dziennik Podawczy w okienku obsługiwał pan widać kompetenty bo udzielał szczegółowych porad odnośnie pisma klintowi przedemną . Złożyłem pismo również profesjonalnie i szybko załatwił moją sprawę podbił mi jedną z kopi pisma spytał się czy coś jeszzcem podziekowal. Otoczenie Dzienika Podawczego czyste obok stoi kosz na smieci, witryna Dziennika Pdawczego wkomponowana w otoczenie i nawet estetyczna. Data obserwacji 06.11.2012r.
Regularnie robię niewielkie zakupy w Delikatesach "Opera" mieszczących się przy ul. Grójeckiej. Obsługa sklepu to przeważnie panie, które niestety nie są zbyt uprzejme ani też nie są zbyt chętne do niesienia pomocy klientom, którzy nie mogą znaleźć danego produktu. Kasjerki sprawiają wrażenie, jakby nie do końca poznały działanie kasy, która wydaje się być bardzo uproszczona - jest to po prostu komputer, na którym wyświetlają się wszystkie polecenia. Niestety nie przyspiesza to w żaden sposób liczenia towarów, często najwięcej czasu zabiera znalezienie kodu kreskowego.
Asortyment dobrej jakości w bardzo przystępnych cenach. Dobre rozmieszczenie produktów ułatwiające ich lokalizację. Personel pomaga w wyborze produktów oraz ich lokalizacji w poszczególnych działach. Słaba lokalizacja sklepu. Brak wystarczającej ilości miejsc parkingowych dla klientów sklepu. Dużym minusem jest brak możliwości płacenia za dokonane zakupy - kartą płatniczą.
Do dzisiaj lubiłam tę sieć, ale w moim najbliższym sklepie jest koszmarna ochrona. Moja ośmioletnia córka oglądała kolorowe produkty. Pan ochroniarz chodził za nią krok w krok. Patrzyłam na to zboku i wyglądało to strasznie. To tania drogeria, ale chyba jestem skłonna zapłacić więcej i mieć większy komfort zakupów.
Do okienka pocztowego podeszłam bez zwyczajowej w tym miejscu kolejki, pracownica była uśmiechnięta, spytała o dodatkowe opcje nadania listu poleconego, wystawiła mi potwierdzenie i skasowała należność. Bardzo lubię nadawać przesyłki w tym miejscu, gdyż pracownicy nie zawyżają gabarytów i wagi przesyłek, dlatego zawsze płacę tyle, ile wcześniej sobie obliczyłam.
Cotygodniowe promocje skusiły nas do wizyty w Lidlu i tego sklepu właśnie dotyczy moja obserwacja. Zawsze dobrze zaopatrzony, czysty, schludny sklep, z dobrym asortymentem i miłą obsługą. Ale nie mogłam znaleźć kolorowego makaronu, który był jednym z celów wizyty. Poprosiłam panią sprzątającą nieopodal o pomoc, zostawiła wszystko i zaprowadziła mnie pod właściwy regał. Podziękowałam, pracownica uśmiechnęła się i wróciła do przerwanej pracy. Kolejka do kasy była dość długa, ale po chwili został otwarty kolejny punkt kasowy i bardzo szybko zostałyśmy obsłużone.
Często zdarzają się obniżki, można wówczas kupić coś naprawdę ładnego i taniego. Często kupuję w Pepco prezenty dla różnych osób na wszelakie okazje.Jest też dział z zabawkami, gdzie też można nabyć coś ciekawego dla dziecka. Bardzo, bardzo lubię ten sklep. Zwłaszcza, gdy są wyprzedaże. Można tam za grosiki kupić świetne rzeczy. Ostatnio kupiłam w Pepco dwa duże, zielone pudełka na kosmetyki, ktora uwielbiam!
W celu zasięgnięcia informacji dot. składek na ubezpieczenie społeczne, wybrałam się do miejscowego oddziału ZUSu. Pobrałam numerek według instrukcji na systemie informacyjnym i po około dziesięciu minutach podeszłam do wskazanego stanowiska. Miła, starsza pani spytała mnie o powód wizyty,bardzo uprzejmie dopytała o szczegóły, wytłumaczyła wątpliwości, sprawdziła to, o co prosiłam i pomogła mi wypisać wniosek potrzebny do dalszych czynności. Otrzymałam wszelkie potrzebne informacje i jestem bardzo pozytywnie zaskoczona tą wizytą.
Chyba najgorszy KFC na śląsku! Ostatnio zatrułam się tu kanapką twister. Jeszcze w żadnym innym miejscu mi się tu nie zdarzyło, a tu owszem. Godzinę po wizycie w tej restauracji rozbolał mnie okropnie brzuch! Co do samej restauracji, to jest ona dość duża i dość zadbana - są nawet wielkie plazmy na ścianach...
Kioski są są praktycznie w Bielsku - Białej na każdym kroku. Ale ja uwielbiam ten koło dworca! Można kupić w nich można gazety, czasopisma, bilety autobusowe, napoje oraz wiele innych drobiazgów. Gazety są ułożone w ten sposób, że kupujący ma do nich wygodny dostęp i sam może wybrać to, co go interesuje.
Ostatnio coraz rzadziej "chce" mi się zaglądać, do sklepów tejże sieciówki, bo wiem, że tu nic ładnego, a ni nic fajnego nie znajdę. Tylko nastolatki, u chyba mogą coś znaleźć. Cenowo jest nawet fajnie, ale niestety i tak wole droższy i większy Reserved, jeśli chodzi o polskie firmówki! House jest już zdecydowanie nie dla mnie!
Poniedziałek, to nie najlepszy dzień na wizyty w Urzędzie Pracy. Ale wyznaczono mi termin, więc musiałam się zgłosić. Zdjęło mnie niemałe przerażenie wręcz, gdy wszedłszy do poczekalni zobaczyłam tłum ludzi zajmujący wszystkie krzesła i oblegający ściany. Na szczęście kolejka do mojego "pokoju" okazała się niewielka. To jednak nie przełożyło się na krótki okres oczekiwania - dwie osoby przede mną, a czekałam na wezwanie - sic! - 40 minut. Później poszło niemal gładko. Otrzymałam bardzo profesjonalną i miłą obsługę. Panie były uśmiechnięte, pozytywnie nastawione, uprzejme i przede wszystkim - pomocne. Uzyskałam pożądane informacje, a po to się tam skierowałam.
To tutaj najbardziej lubie kupowac gazety ponieważ jest tam duży wybór , zawsze znajdę to czego szukam, wszytskie gazety są poukladane w działy , do tego można tu doładować konto, kupić coś do jedzenia lub picia. Obsługa jest miła , pomocna.W każdym małym miasteczku znajduje się chociaż jeden taki punkt:)
Znajduje się tam duży wybór przeróżnych krzyżówek, wykreślanek, sudoku i układanek krzyżówkowych które zawsze goszczą u mnie w domu.Jeśli chodzi o zabawki to też jest ich trochę - logiczne, że nie tyle co w hipermarketach, ale zawsze znajdzie się tam coś fajnego dla pociechy.W niektórych znajdują się również różne zdrapki i totolotek. Ceny nigdy nie są zawyżone, wręcz przeciwnie - kiedyś spotkałam się z przeceną kilku gazet, ponieważ były w poprzedniego miesiąca.
Codzienna prasówkę zawsze zaczynam właśnie od Newsweeka! Nie wiem, dlaczego tak jest, ale mam sentyment do tego tytuły. Artykuły sa pisane w sposób, jaki lubie. Nie ma tu zbytecznego filozofowania, ani też dennego stylu, jak na przykład w Fakcie! Tylko doskonale napisany fakty i nic więcej! Polityka w wydaniu Newsweeka, jak najbardziej jest ok!
Za każdym razem jest idealnie, jeszcze nigdy nie spotkała mnie w nim niemiła niespodzianka. Hotel jest bardzo ładny, elegancki, sporym plusem jest szybki, darmowy internet w pokoju oraz niemalże wszystkie kanały na satelicie.Wygospodarowany na ostatnim piętrze mały basen, ale z przeciwpradem, też zachwycał...
Rewelacyjny i piękny hotel. Obsługa bardzo mila i przyjazna, ale niestety w trakcie rezerwacji nie uprzedzono mnie o utrudnieniach spowodowanych odbywającym sie w Krakowie zjeżdzie delegatów róznych państw a usytuowanie bramek kontrolnych przy samych drzwiach wejściowych zakrawa na całkowity brak profesjonalizmu
Ubrania są nieszczególne, a ich kroje tylko dla osób o większych gabarytach, no chyba , że ktoś lubię się nosić na luzie, i lubi zwisające sweterki aż do kolan, tak czy siak to nie mój styl, i wiem o tym bardzo dobrze! Kupiłam tu raz golfa, i do dzis leży on gdzieś na dnie szafy. Okazał się za duży na mnie, no niestety nikt z rodziny go nie chciał!
Nie jestem przekonań do rodzimych fast foodów, czy to budek z prostymi potrawami, czy większych mini restauracji serwującej hamburgery, frytki i ich pochodne ! Z reguły są to obawy o zdrowie. Jeśli chodzi o Berlin kebab to ponoć sprzedają tam mięso robione po części z ochłapów drobiowych i 10% wołowiny z glutaminianem sodu.
Choć stacja jest dość, niewielka, to ma ona w sobie coś niezwykłego! No, jakiś taki czar i urok.Na stacji są tylko dwa stanowiska, ale za to zadaszone. Niestety nie ma sklepów gdzieś obok, powiem więcej nie ma nawet jednego skromnego kiosku, centrum jest położone bardzo daleko, jest tylko las, a le mimo to warto odwiedzić tą stację, jak będziemy mieć kiedyś na to czas...
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.