Stoisko kosmetyczne i półka z mydłami. Kostki mydeł pomieszane na półce. Cześć półki pusta. Sprawia wrażenie totalnej wyprzedaży z powodu likwidacji sklepu. Być może mydło to cieszy się takim zainteresowaniem klientów, że je sobie z rąk wyrywają, a może jest to wynikiem braku dbałości o zawartość półki.
Stoisko z okazjami jest dla przeciętnego klienta niedostępne. Niemalże z każdej jego strony stoją labo palety, albo kartony. Chciwszy podejść do stoiska trzeba się poprzeciskać i to całkiem nieźle. Do niektórych miejsc w ogóle nie ma dostępu. Na wadze takie oznaczenia, że bez dokładnej instrukcji nic nie można zrobić.
Wielki szyld okazja, końcówki serii. Na regale z wyłożonym sprzętem do majsterkowania żadnych informacji o cenach narzędzi. Jeżeli już ktoś się zdecyduje, to nie ma innego wyjścia jak udać się do czytnika kodów kreskowych, którego akurat nie ma w pobliżu. Albo są to rzeczy bezcenne, albo wstyd im było wywiesić ceny.
Stoisko, na którym wystawione są suszarki łazienkowi i inne do prania. Na jednej z półek leży sobie duża błyszcząca misa metalowa. Na podłodze zaś leży część pułki regałowej, wciśnięta pod regał. Dawno nikt z pracowników tędy nie przechodził i nie zauważył, albo zauważył i kopnął pod regał.Tak czy inaczej jest źle.
wszystko pięknie,ok,elegancko,w środku ład i pożadek,obsłyga na wysokim poziomie,od razu zauważa klienta, szczególowo wyjasnia wszystkie kwestie,doradza w bardzo fachowy sposob,przedstawia najlepsze rozwiazania oraz najnowsze modele telefonow odpowiednio dopasowane pod wskazany abonament..polecam jak najbardziej
Teren przy sklepie był posprzątany, koszyki były poukładane, czyste, sprawiały wrażenie nowych. W wyznaczonych miejscach znajdowały się gazetki z aktualnymi promocjami. Wnętrze sklepu natomiast wzbudziło u mnie mieszane uczucia. Większość personelu ze sklepu zajmowała się zmianą asortymentu promocyjnego w centralnym punkcie sklepu, który to miał być dostępny w sprzedaży od dnia następnego. W sklepie panował totalny chaos, nieład i nieporządek. Na podłodze wszędzie było pełno kartonów folii i innych tego typu rzeczy. Po całym sklepie porozstawiane były różnego rodzaju sprzęty służące do sprzątania, które opierały się o asortyment, bądź leżały na kafelkach i nikt z personelu nie widział w tym rażącego naruszenia zasad bezpieczeństwa. Klient oglądający asortyment w sklepie był narażony na potknięcie się na pozostawioną na podłodze, na środku sklepu np. miotłę czy inny tego typu sprzęt. Kosze w których na co dzień znajduje się asortyment promocyjny były porozsuwane po całym sklepie i zasłaniały totalnie niektóre regały oraz totalnie uniemożliwiały dojście do danych produktów. Ponieważ większość pracowników była zaabsorbowana zmianą asortymentu, była czynna tylko jedna kasa przez co ustawiła się gigantyczna kolejka. Wg mnie nie tak powinno to wszystko wyglądać.
Po wejściu do salonu od razu zostałem zauważony przez konsultanta....podszedłem,konsultant szczegółowo wyjaśnił mi warunki oferty,pokazał kilka modeli telefonów, oraz dobrał w odpowiedni sposób dla mnie taryfę..zaproponował także usługi dodatkowe..szczegółowo przyglądałem się konsultantowi,jego zachowaniu ,itp Zostałem obsłuzony pozytywnie,sklep był czysty..w środku było ciepło i schludnie
Stojak z torbami to pakowania prezentów stojący z tyłu, nieopodal miejsca ze specjalnymi okazjami. Na stojaku torebki, a na ziemi, pomiętych i pogiętych jeszcze więcej niż na stojaku. Nie dość tego wiele torebek jest po prostu powrzucanych w taki sposób, jak gdyby ktoś ubierał choinkę. Dotkniesz jedną kilka spadnie.
Alejka obok regałów ze sprzętem do sprzątania oraz plastikowymi pojemnikami zastawiona dwoma koszami ze śmieciami. Ani przejść, ani ominąć. Najlepiej w ogóle nie podchodzić do tej części sklepu, ponieważ została zastawiona śmieciami i nie jest do zwiedzania ani kupowania czegokolwiek. Niewybaczalny bałagan.
Na stoisku z zabawkami, w poprzecznej alejce, zajmując prawie połowę jej szerokości stoi paleta i zagradza przejście. Na palecie kilka rozpakowanych kartonów w kilku są zabawki do wyłożenia na półki. Nikt się paleta nie zajmuje. Stoi sobie zawalidroga i stoi, a klienci muszą ja omijać, aby przejść dalej.
Część z akcesoriami i sprzętem sportowym. Na wieszaku z akcesoriami wędkarskimi wiszą pomieszane inne akcesoria sportowe, okulary do pływania oraz gadgety do tenisa. Podziwiam pomysłowość osoby, która pomieszała tak różne rzeczy ze sobą. Jedynie osoba, które wie, czego dokładnie szuka, może coś znajdzie. Ceny są zabójcze.
Alejka z artykułami biurowymi. W alejce są sprzedawane papiery do drukarek. Na jednym z regałów wyłożony jest papier HOME & OFFICE HP. Jest tego tak dużo, że kartony z papierem poukładane są na podłodze, przy regale. Co z tego, skoro na samej górze, na ryzach panieru leżą pomięte w kulki śmieci, cynówki.
Stoisko RTV. Na stoisku jest prowadzona wyprzedaż płyt, DVD w cenie od pięciu złotych. Dwa kosze wypełnione po brzegi. Jeżeli klient nawet zechce coś tam kupić, to będzie miał bardzo duży z tym problem z uwagi na niemożność znalezienie tego, czego szuka. Musi wyrzucić z kosza wiele pudełek, aby dotrzeć do upatrzonego.
Podczas niedzielnego, letniego spaceru wybrałam się z dzieckiem na deser do tej restauracji. Była to nasza druga wizyta tam. Wystrój lokalu przyjemny, elegancki. Dodatkowym plusem jest osobne pomieszczenie dla dzieci do zabawy. Minusów natomiast jest więcej-przy niezbyt dużym ruchu czekałam ok.20 minut na przyjęcie zamówienia, następne 15 minut czekałam z dzieckiem na sałatkę owocową. Niestety była ona niejadalna... zawierała spleśniałe maliny i zamrożone borówki. Opuściliśmy lokal nie płacąc za sałatkę.
Lokalizacja sklepu bardzo dobrze oznakowana. Sklep przestronny utrzymany w nalezytej czystości i porząku. Dobre rozmieszczenie regałów sklepowych oraz dobre oznakowanie lokalizacji poszczególnych działów. Spory wybór artykułów budowalnych i wykończenia wnętrz w przystepnych cenach. Szybka i miła obsługa kasowa.
Po raz kolejny musiałem reklamować myszkę więc odwiedziłem punkt w którym ją kupiłem. Po wejściu do sklepu podoba mi się asortyment bo naprawdę jest w czym wybierać. Niestety to jedyny plus. Obsługa zebrana przy kasie rozmawiała na tematy prywatne, głupie żarty, wygłupy... zero profesjonalizmu. Pan Kamil który mnie obsługiwał nie patrzył na mnie, wzrok latał po całym sklepie. Bardzo wolna obsługa. Po dłuższej chwili otrzymałem wreszcie zgłoszenie reklamacji i zadowolony wyszedłem. Po chwili dostałem telefon od w/w pana Kamila, czy mógłbym wrócić do sklepu, ponieważ błąd w systemie spowodował kilka błędów co chodzi o przyjęcie reklamacji. Po powrocie do sklepu przeprosił mnie i zaprowadził do kolegi który wypisał ponownie reklamację. Okazało się, że poprzednia po prostu była błędnie wypisana przez pracownika a nie jak to powiedział spowodowana przez błąd systemu. Po raz kolejny musiałem dłużej poczekać na wypisanie reklamacji, przy okazji poczułem, że niestety od pracowników nie zbyt ładnie pachnie oraz zobaczyłem na niektórych półkach sporo kurzu. Oczywiście znowu byłem świadkiem rozmów prywatnych dotyczących imprez które już się odbyły oraz które dopiero nastąpią, sporo wulgaryzmów i śmiechu... Jednym słowem, tragedia.
Dobre oznakowanie lokalizacji sklepu na terenie centrum handlowego. Zaraz po wejściu do sklepu zostajemy kulturalnie przywitani przez obsługę. Sklep dobrze urządzony z dobrze rozmieszczonymi regałami sklepowymi i dobrym weksponowaniem towaru. Dość atrakcyjne ceny oferowanego obuwia oraz liczne promocje.
Lokalizacja sklepu i centrum handlowego bardzo dobrze oznakowana, zapewnione dobre i bezpieczne zjazdy i wyjazdy z terenu centrum. Przed sklepem zapewniony spory parking dla klientów. Sklep dośc obszerny. W sklepie dość gęsto ustawione regały sklepowe co niekiedy utrudnia poruszanie się po sklepie. Sporo artykułów w atrakcyjnych cenach. Dość szybka i miła obsługa kasowa.
Miały być szybkie i tanie zakupy i takimi się okazały. Sklep posiada dobrze rozmieszczone regały sklepowe oraz dobrze rozmieszczone grupy towarowe. W sklepie mozna znaleźć sporą ilość dobrych jakościowo artykułów w bardzo atrakcyjnych cenach. Bardzo szybka i miła obsługa kasowa. Tym razem niższa ocena spowodowana jest bałaganem jaki mnie raził w obszarze promocyjnym.
Ostatnio jak co poniedziałek wybrałem się na basen. Niestety po dojechaniu do obiektu dosłownie odbiłem się od drzwi (czynna była wyłącznie niecka dla dzieci). Po powrocie do domu z ciekawości wszedłem na stronę www obiektu celem sprawdzenia informacji o zamknięciu części basen. Strona praktycznie nie aktualizowana, na stronie brak informacji o braku mozliwośći korzystania ze sportowej niecki basenowej. Następnie testowo wykonałem połączenie telefoniczne na basen, po trezch nieudanych próbach połaczenia zrezygnowałem z dalszego dzwonienia.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.