Apteka osiedlowa gdzie zawsze można zamówić lek, jeżeli nie jest w chwili obecnej dostępny. Przy kasie są umieszczone produkty, które są w danej chwili obecnej w promocji. Pracownik wita się z każdym klientem i oczywiście, zaprasza ponownie jak klient jest już obsłużony. Sama apteka jest dość duża, dzięki czemu jest spora ilość dostępnych lekarstw co jest ułatwieniem dla pacjentów.
Sklep po przemeblowaniu i tak naprawdę to mi się to niepodobna. W pewnym momencie można mieć wrażenie, że panuje chaos. Może i to był dobry pomysł, aby od razu umieścić regały z warzywami i owocami, ale umieszczenie napoi w innym miejscu prowadzi do bałaganu. W pewnym miejscu utrudnia to do swobodnego przemieszczania się pomiędzy alejkami. Musiałem kilka razy szukać pewnego asortymentu aż skorzystałem z pomocy pracownika, który także miał problem ze znalezieniem interesującego mnie produktu. Ale wiadomo, że też muszą się przyzwyczaić do zmian.
Sklep osiedlowy który ma dość bogaty asortyment. Prawie zawsze można mieć pewność, ze kupi się to, czego się szuka. Na obsługę także można liczyć. Na pewno minusem jest brak wystarczającego miejsca na swobodne robienie zakupów i przebieranie na półkach. Ale trzeba nadmienić, że pomimo tego panuje porządek.
Zaniosłem do punktu ksero książki z rozpiszą, co trzeba skserować, a było tego trochę. Umówiłem się z pracownikiem na konkretną godzinę i o umówionej godzinie się zjawiłem po odbiór. Już wszystko było przygotowane. W domu sprawdziłem wyrywkowo, czy ksero jest wykonane tak jak chciałem i oczywiście, tak było. Zapomniałem dodać, że oprócz ksero punkt prowadzi solarium.
W czwartek informacja o wygranej i prośba o przysłanie numeru konta a już w poniedziałek miałem pieniądze na koncie. Szybka informacja i szybka wypłata. Widać, że obsługa portalu stara się aby wszyscy byli zadowoleni a zwłaszcza użytkownicy portalu jakoscoobslugi.pl. Duży plus. Z niecierpliwością czekam na kolejny konkurs, choć chyba ważniejsze jest umieszczanie na bieżąco obserwacji a nie od konkursu do konkursu.
Biały, dziękujemy za opinię i za miłe słowa. Z pewnością zorganizujemy jeszcze wiele konkursów dla naszych użytkowników. Pozdrawiamy, zespół portalu.
Są wakacje i...
Są wakacje i myślałem, że telewizja coś przedstawi dla dzieci ciekawego z rana. Niestety, ale same powtórki. Np. zostają puszczone stare odcinki Domisiów z 2009 roku. To już przestaje być śmieszne takie podejście do najmłodszych widzów. Jak sięgam pamięcią zawsze były nowości i programy dla młodzieży na żywo. A teraz pustki i nuda.
Wracając od znajomej udałem się na stację, by zakupić hot doga. Po wejściu przywitała mnie miła kasjerka i spytała co podać. Poprosiłem o hot doga z parówką. Po otrzymaniu pieniędzy wydała mi resztę wraz z paragonem i zabrała się za przygotowywanie przekąski. W międzyczasie spytała jaki ma być sos, poprosiłem o duński. Po upływie 2 minut otrzymałem zamówiony produkt. Pracowniczka była miła i uprzejma, używała zwrotów grzecznościowych, tj. proszę, dziękuję, dobry wieczór oraz dobranoc. Ponadto na stacji panował porządek, produkty poukładane, ceny widoczne a podłoga czysta.
Odwiedziłam dzisiaj supermarket Kaufland i chciałabym podzielić sie z Państwem moją obserwacją.Parking przed sklepem jest dosyć duży, można spokojnie zaparkować samochód. Wózki ułożone są przed Marketem równo i starannie. Na parkingu i w strefie wejścia panuje porządek.Dzisiaj potrzebowałam zrobić zakupy w dziale „mięso i wędliny”. Towar w tym dziale bardzo ładnie ułożony, a jedna z Pań cały czas dokładała towar. Akurat była promocja łopatki wieprzowej, była ona dostępna bez ograniczeń. Cena zgadzała się z tą podaną w gazetce. Panie za ladą miały czyste fartuszki i spięte włosy. Dbały o czystość wag, na których ważyły towar. Przy stoisku stała kolejka kilku osób, ale obsługa była sprawna i okres oczekiwania nie był długi. Wszystkie kasy były czynne. Obsługa bardzo sprawna i uprzejma. Brak jest bezpłatnych reklamówek, ale za to istnieje możliwość zapakowania towaru do wystawionych skrzynek po owocach. Polecam ten sklep innym. Bardzo duży wybór towaru, super promocje, dostępność towaru z gazetki w 100 %.
Dobrze mi znany supermarket. Moja rodzina robi w nim zakupy codziennie. Ja od święta. Dzisiejszą wizytę opiszę. Zasługuje na opisanie. Na początku wchodzimy bierzemy koszyk. I wrzucamy co potrzeba do koszyka. Pani Ewa pracująca dziś na stanowisku mięsnym podaje nam nasze zakupy. Druga Pani Ewa w pocie czoła z koleżanką wyładowuje towary przy nabiale. Po wszystkim udajemy się do kas. Otwarta jedna kasa pracownica woła jakąś dziewczynę (chyba zwróciła się do niej Monika) która szybko otwiera dodatkowa kasę. Na uwagę zasługuje właśnie Pani Monika. Gdyż widząc jak jeden z klientów będącego w podeszłym wieku. Trzyma się za klatkę piersiową prosi go by usiadł na ławce i odsapnął bardzo mi się to spodobało . Przejęła się losem chorego człowieka. Co jest według mnie naprawdę fenomenem. Wielkie uznania dla tej Pani.Zachowała się jak człowiek a nie jak pracownik którego interesuje tylko kiedy fajrant co jest w 90 paru procentach spotykane w Hipermarketach.
Popołudniu poszedłem do pobliskiego supermarketu po parę produktów na podróż do Wrocławia. W sklepie nie było zbyt wielu klientów. Panował tu porządek, produkty poukładane, a pod nimi bardzo dobrze widoczne ceny. Ponadto podłoga, jak i regały były czyste. Po wyborze produktów udałem się w stronę kas. Były czynne 2 stanowiska, jedno przy alkoholach, które właśnie wybrałem. Po wyłożeniu produktów kasjerka przywitała się ze mną i rozpoczęła skanowanie produktów, po tej czynności podała kwotę do zapłaty. Następnie, po otrzymaniu pieniędzy wydała poprawnie resztę wraz z paragonami. Była miła i uśmiechnięta, używała zwrotów grzecznościowych, tj. dzień dobry, proszę, dziękuję, do widzenia.
Będąc w Bydgoszczy udałem się na kawę do tej kawiarni. Nigdy wcześniej jej nie widziałem, więc zaciekawiony nazwą wszedłem do niej. W środku, ze względu na porę dnia, nie było klientów. Zajęliśmy miejsce i od razu przyszła kelnerka. Była uśmiechnięta, podała nam karty Menu i odeszła. Po upływie 5 minut pojawiła się ponownie i spytała co podać. Gdy wybrałem kawę z syropem wiśniowym to odradziła mi to mówiąc, że jest to zbyt słodkie i proponuje inny, np. karmelowy. Zgodziłem się na tę propozycję. Po kilkudziesięciu minutach otrzymaliśmy zamówienie. Kawa była średnia, żałowałem, że nie przystałem przy moim wyborze. Natomiast miejsce było bardzo ładne, klimatyczne, na ścianach było sporo zdjęć oraz powieszone zostały winyle. Po wypiciu napojów poprosiłem o rachunek. Uregulowaliśmy należność i opuściliśmy lokal. Kelnerka była miła i sympatyczna, cały czas uśmiechnięta, używała zwrotów grzecznościowych, tj. dzień dobry, proszę, dziękuję, smacznego, do widzenia.
Tego dnia udałem się po parę artykułów spożywczych do Pychotki. W środku nie było klientów, więc personel zajął się rozmową. Panował tu porządek, produkty poukładane, podłoga czysta, jedynym minusem były słabo widoczne ceny i nie przy każdym produkcie się one znajdowały. Po wybraniu potrzebnych rzeczy udałem się do kasy. Ekspedientki przerwały rozmowę i jedna z nich podeszła do mnie, bez słowa przywitania rozpoczęła skanować produkty, następnie podała kwotę do zapłaty, a po zatwierdzeniu płatności kartą podała mi paragony, nie żegnając się ze mną. Ekspedientka nie wypowiedziała w moją stronę żadnego słowa, ani dzień dobry, proszę czy do widzenia.
Obserwacja dotyczy dworca kolejowego w Sosnowcu. Kolejki do kas po kilka osób w każdej, obsluga stara się nadrabiać traktowaniem dobrze klientów ale to i tak niewiele daje. Mało kas w dwóch różnych miejscach w zależności od przewoźnika. Personel wygładał bardzo estetycznie i sama kasa również ale miejsce w którym się znajdują jest za małe. Brak wind lub chociaż ruchomych schodów na perony. Z parkingu też nie ma windy ani ruchomych schodów. Bilety drogie, mało połączeń i cieszyłam się że tym razem udało mi się kupić bilet na 2 klasę bo ostatnio na ten pociag nie było już miejscówek. Dworzec w miarę uporządkowany ale dla zdrowych silnych ludzi bez bagażu. Personel obsługujący poprawnie ale odpowiadający tylko na zapotrzebowanie klienta, brak inicjatywy ze strony kasjerek odnośnie porady jaki bilet kupić.
Dzisiaj chciałabym się podzielić wrażeniami z zakupów w CARREFOUR Market posiada niewielki parking, ale o godzinie10 rano zaparkowałam samochód bez problemu. Toaleta jest zaraz przy wejściu, ale żeby z niej skorzystać trzeba poszukać ochroniarza i poprosić go o otwarcie. W moim przypadku znalezienie ochroniarza zajęło mi kilka minut. Pan z ochrony akurat robił zakupy, jako klient sklepu. Potem nie dał mi klucza, lecz odprowadził do toalety. Tak zaniedbanych toalet nie widziałam dawno, tym bardziej nie rozumiem, po co je zamykać? Alejki w markecie są bardzo wąskie, nie ma możliwości przejścia dwóch wózków obok siebie. Klient jest wręcz popychany przez innych, jak tylko się zatrzyma, aby coś kupić lub zobaczyć. W takich warunkach trudno jest zrobić zakupy.Sklep jest ogólnie czysty, towar został staranie wyłożony na półki. Dziale „owoce i warzywa” bardzo ładnie wyeksponowany świeży towar. Kiedy doszłam do kas okazało się że tylko dwie na cztery są czynne. Kolejka składała się z siedmiu osób. Nie polecam tego Marketu absolutnie nikomu a szczególnie osobom z dziećmi, a nuż trzeba będzie skorzystać z toalety.
Wczoraj, na codzienne zakupy, postanowiłem wybrać się do Biedronki. W sklepie panował porządek, ceny produktów znajdowały się na swoim miejscu, przy dziale z pieczywem nie brakowało woreczków, podobnie na dziale owoce/warzywa. Nie mogąc znaleźć przecieru pomidorowego, poprosiłem o pomoc panią z obsługi, która akurat wykładała towar na półki. W przeciągu paru chwil miałem już swój przecier w koszyku i mogłem ruszyć do kasy. Tu pojawił się jedyny problem, gdyż z pięciu kas, działała tylko jedna, a kolejka przy niej sięgała co najmniej kilkunastu metrów.
KFC, galeria nad jeziorem. Tanio, smacznie na pewno nie szybko ale nikogo już chyba nie zaskakują duże, zawijane (bywają też takie) kolejki. Młody zespół bardzo przyjazny dla klienta w pocie czoła realizuje zamówienia. Moje zamówienie, klasyczny B-Smart. Ciepłe frytki, ciepły longer i ketchup o który trzeba prosić. Czysto, i mimo kolejek dobra organizacja. Ogólne wrażenie, pozytywne.
Matras Gdzieś po środku galerii, między sklepami z biżuterią i odzieżą coś dla moli książkowych znajduje się Księgarnia Matras. Mała księgarnia, która naprawdę ma zacny asortyment literatury od nowości po odrobinę starsze, przecenione już książki. Duży ruch absolutnie mi nie przeszkadzał, w końcu przyjemnie popatrzeć na ludzi, którzy chociaż na chwilę zatrzymali się w tym szaleństwie zakupowym. Młody zespół, do tego chętnie odpowiadał na pytania. Książki poukładane, oznakowane tematycznie.
W pogoni za najzwyklejszą na świecie, tradycyjną kolarzówką odwiedziłam sklep Martes Sport, niestety i tu nie znalazłam czego chciałam. Na aukcjach internetowych przepełnione strony od rowerów (kolarzówek), a w sklepie rząd nowych modeli rowerów. Niektórzy klienci idą w przeciwną stronę i odwracają się od nowości. Co do czystości sklepu, rozmieszczenia i oznakowania nie mam żadnych zastrzeżeń. Obsługa przyjazna dla klienta, odpowiadała na wszelkie pytania.
Typowy sklep dla młodzieży. Tylko i wyłącznie dla młodzieży. Z głośników tli się również młodzieżowa muzyka. Trochę szkoda, że marka ogranicza się i zamyka w kręgu nastolatków, ale to tylko moja subiektywna myśl. Co do sklepu, nie mam nic do zarzucenia. Towar poukładany tematycznie, czysto, przymierzalnie również zadbane. Co do obsługi również nie mam żadnych zastrzeżeń.
Kino Sokolnia, to małe studyjne kino na ulicy Traugutta, które znajduję się w równie małym mieście Słupca. Przed kinem parking, który dzielony jest z drogerią.Co do samego kina, cena biletów bardzo przystępna. W holu znajduje się kilka stolików, przy których można poczytać o nowościach w kinowym repertuarze. Sala utrzymana w czystości, naprawdę polecam. Co do obsługi również nie można mieć żadnych zastrzeżeń.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.