Obserwacja dotyczy salonu odzieżowego Carry w CH Gemini Park, gdzie dziś na chwilę zajrzałem. sklep jest dość przestronny, z wyraźnie podzielonymi działami odzieży męskiej i damskiej. Salon odzieżowy czysty i schludny, ale jakoś nie wyróżnia się niczym szczególnym. Rozglądałem się za jakąś modną koszulkę polo. Były dość duży wybór, ale trudno mi było znaleźć rozmiar XL. Nikt z obsługi do mnie nie podszeł, mimo że w salonie nie było aż tak dużo klientów. Ceny mi też odpowiadały, bo z reguły w tym sklepie ceny są umiarkowane. Przejrzałem jeszcze koszulki na dwoch innych półkach i wyszedłem ze sklepu.
Będąc w CH Gemini Park odwiedziłem salon Pako Lorente, gdzie zwykle kupuję koszule lub krawaty. Salon zachęca pięknym wystrojem wystawy, na której zawsze prezentowane są ubrania i koszule najmodniejszych wzorów, fasonów i kolorów. W salonie jest bardzo czysto, jasno i przyjemnie. Wybór koszul zajmuje największa część salonu. Obsługa salonu, którą stanowia dwie młode panie, bardzo chętnie udzielają porad i wskazówek. Gdy poprosilem o pokazanie mi jakoś koszul sportowych z krótkim rękawem, na ladzie wyłożono aż 8 różnych wzorów. Właściwie spodobały mi się wszystkie, ale drogą eliminacji, wspólnie z panią z obsługi, zostały na ladzie tylko dwie. Ceny dość korzystne, choć nie jest to salon tani. Oglądalem koszule jeszcze chwilę, aż w końcu stwierdziłem, że jeszcze się rozejrzę gdzie indziej. Sprzedawczyni bardzo uprzejmie podziękowała mi za wizytę w salonie i zaprosiła do ponownych odwiedzin.
Pierwszy raz odwiedziłam tą aptekę w celu zakupienia zwykłych tabletek przeciwbólowych. Gdy poprosiłam aptekarkę o "tabletki przeciwbólowe w pojedynczym opakowaniu" konkretnego producenta spojrzała na mnie tak jakbym mówiła do niej w obcym języku i powiedziała, że nie ma. No cóż. Kupiłam w aptece obok bez problemu. Następnym razem obsługiwał mnie miły i naprawdę pomocny aptekarz. Szukałam w całej okolicy pewnego szamponu, trudno dostępnego w pozostałych aptekach, a ten Pan zaproponował, że może mi zamówić ten szampon na następny dzień (a było już po 17tej). I tak też się stało. Za tą poprzednią aptekarkę odejmuje 1 punkt. Ogólnie polecam bo ceny niektórych produktów naprawdę są tam konkurencyjne.
Zamówiłam produkty pewnej marki dermatologicznej w tej aptece. Nie dość, że produkty tej marki są w naprawdę konkurencyjnych cenach to jeszcze mogłam je osobiście odebrać bez żadnych problemów w Łodzi. Szybki proces składania zamówienia oraz oczekiwania na możliwość odbioru osobistego. Obsługa bardzo miła i uprzejma. Apteka zdecydowanie godna polecenia!
Przygoda z Fabryką smaku zaczęła się dość nietypowo. Mianowicie restauracja sama w sobie bardzo słabo oznakowana. Pomimo tego, że miałam spisany jej dokładny adres ciężko było ja znaleźć. Nigdzie w pobliżu żadnego szyldu reklamowego o istnieniu takiej restauracji. Po dłuższych poszukiwaniach stwierdziliśmy ze znajomym, że może budynek w głębi, wyglądający z daleka raczej jak sala weselna z napisem "restauracja" to może właśnie Fabryka smaku. I tak też się okazało. zbliżając się do niego, zobaczyliśmy na ogrodzeniu napis "Fabryka Smaku" raczej słabo czytelny. Ucieszyliśmy się, że wreszcie udało nam się znaleźć naszą restauracje, a tu nagle kolejna niespodzianka! Jak do niej wejść? Widoczne były tylko okna tarasowe które były zamknięte, gdzieś z boku drzwi wyglądające bardziej na drzwi od zaplecza, gdyż również nieoznakowane. Po dłuższych poszukiwaniach postanowiliśmy wejść tymi drzwiami "od zaplecza". Jak się okazało były to drzwi wejściowe do lokalu. Przy wejściu kelnerka "niemowa" spojrzała na nas takim wzrokiem, że pomyśleliśmy, iż może faktycznie pomyliliśmy te drzwi. Ale nie. Usiedliśmy i czekamy czekamy... Po dłuższym czasie zechciała ruszyć swoje cztery litery i podać nam kartę. Na złożenie zamówienia znowu przyszło nam czekać niemiłosiernie długo, a niestety nie było jak zawołać kelnerki gdyż była schowana za rogiem, więc znajomy sam do niej podszedł i zamówił dania. Oboje zamówiliśmy spaghetti carbonara, które mało przypominało prawdziwą carbonare. Makaron bardzo słabej jakości, sos rzadki (czyżby zapomnieli dodać jajka?) i ogólnie średnio smaczny. Kucharz chyba nigdy w życiu nie jadł prawdziwej carbonary, albo po prostu nie umie gotować. No i znowu przyszło nam długo czekać na rachunek, gdyż kelnerka po prostu miała nas w nosie. Znowu musieliśmy pofatygować się do niej sami. Obsługa naprawdę na najniższym poziomie. Żadnych zwrotów grzecznościowych - typu dzień dobry, smacznego, do widzenia. Klimat niestety dość stołówkowy, pomimo szczerych chęci właścicieli o stworzenie miejsca z klimatem... Naprawdę można by zrobić z tego lokalu fajne miejsce, bo niektóre detale same w sobie całkiem ładne- retro kredens, piękne drewniane okna, wokół budynku sporo zieleni...(dzięki temu +2) A na stołach nijakie strasznie wymięte obrusy, tandetne solniczki i brudne ściany. Moja ogólna opinia - nie polecam.
Wczoraj miałam okazję zwiedzić muzeum bajki Se-Ma-For, miejsce gdzie powstały m.in. bajki "Miś Uszatek", "Mały Pingwin Pik Pok", czy "Miś Koralgol". Za bilet normalny trzeba zapłacić 12zł, zaś za ulgowy 8zł. Przy wejściu można nabyć także breloczek lub maskotkę Misia Uszatka, czy zakładkę do książki. Jest w czym wybierać, choć ceny są niestety dość wysokie. Na początku wizyty został wyświetlony film "Piotruś i Wilk" nagrodzony Oscarem za najlepszy film krótkometrażowy w 2007r. Dzieci mają okazję obejrzeć bajkę o lanym poniedziałku, bowiem film skierowany jest raczej do dorosłych. Następnie zostałam oprowadzona po muzeum przez panią, która mówiła coś o każdej bajce lub o historii muzeum. Mamy tu okazję zobaczyć kamerę, którą kiedyś robiono bajki lub wszystkich bohaterów bajek Semafora. Nie może zabraknąć także zdjęcia z dużym Misiem Uszatkiem, który został stworzony do tego celu. Muzeum spodoba się przede wszystkim osobom, które kojarzą te piękne bajki, chociaż dzieci także zwiedzają z zainteresowaniem.
Salon firmowy ecco w CH Gemini Park trudno minąć obojętnie, bo jest ustytuowany blisko wejścia i zawsze przyciąga ciekawą wystawą, na której buty są poukładane w bardzo ciekawy sposób. Na szybach były przyklejone też plakaty informujące o rabacie. W salonie idealny porządek. Praktycznie byłem jedynym klientem, dlatego też od razu po wejsciu do salonu podeszłą do mnie pani z pytaniem, w czym może mi pomóc. Kiedy odpowiedziałem, że oglądam ofertę, pani dyskretnie się wycofała. Dojście do wszystkich półek i regałów bardzo swobodne, buty dobrze posegregowane nie tylko na dział damski i męski, ale również fasonami i kolorami. Wywieszki cenowe umieszczone przy butach. Zapytałem o numer 44 obuwia, które mi się spodobało. wtedy pani sprzedawczyni przyniosła z zaplecza dwie pary 43 i 44. Stwierdziła bowiem, że ten rodzaj butów ma zawyżone wymiary. Do przymierzenia butów było wygodne miejsce z czarnymi pufami. Przymierzyłem obydwa numery i faktycznie te mniejsze buty były w sam raz. Przeraziła mnie trochę cena, ale wiadomo, że za dobre buty trzeba dobrze zapłacić. Przy kasie pani stwierdziła, że mogę otrzymać 5% rabatu, bo akurat jest czas prmocji na niektórew modele butów. Jako że nie zyczyłem sobie pudełka kartonowego, buty wraz z paragonem zostały zapakowane do torby. Wyszedłem z salonu zadowolony i mam nadzieję, że buty Ecco dobrze mi będą słuzyć.
Do restauracji w Starym Młynie trafiłem dzięki reklamie zauważonej na drodze krajowej prowadzącej do granicy w Kudowie-Słone. Wybór okazał się słuszny. Restauracja zaaranżowana jest na karczmę w starym, zabytkowym obiekcie. Przed restauracją panował porządek, podobnie w środku. wolny stolik wskazał mi klener. Zapytałem go, co poleca, a wtedy odparł, że jeśli lubię, to poleca pstrąga. zamówiłem zatem tę potrawę. Czas oczekiwania nie przekroczył 15 minut, w tym czasie zaproponowano mi zimne napoje. Danie podano bardzo atrakcyjnie. Było smaczne. Ceny umiarkowane. W lokalu nie było zbyt wielu klientów. Obsługa dyskretnie czuwała, czy wszystko jest OK. Po zapłaceniu rachunku skorzystałem z toalety, która była czysta i zadbana. Pobyt i obiad udany.
Ofertę noclegu w Kudowie znalazłem po długim poszukiwaniu w internecie. Nie jest to łatwy wybór, bo w Kudowie i okolicy jest coraz więcej dobrych miejsc noclegowych. Wybór padł na ten pensjonat z racji położenia, przystępnej ceny i oferowanych warunków noclegu. Wybór mój okazał się trafny i na pewno tu jeszcze wrócę. Atmosfera obiektu jest naprawdę wspaniała. Już sam wygląd zewnętrzny i obejście wokół pensjonatu przyciąga wzrok. Recepcja jest niewielka, ale dobrze wyposażona, z miejscem do odpoczynku lub oczekiwania. Obsługa w recepcji kompetentna i profesjonalna. Zaoferowany pokój spełniał opisy znalezione w internecie. Przede wszystkim bardzo czysto i schludnie. Toaleta nieco mała, ale funkcjonalnie urządzona. Mały zestaw kosmetyków - szampon, mydło oraz duże. ładne ręczniki stanowiły wyposażenie łazienki. Nie korzystałem z restauracji, jak jedynie podczas śniadania, które było podane w formie małego bufteu. Jedzenie smaczne, stoliki czyste, obsługa kultuarlna i bardzo dyskretna. Pobyt w pensjonacie oceniam na bardzo dobry.
Chociaż nie lubie tam chodzić i zawsze miałam negatywną opinię, dzisiaj postanowiłam podejsć po chusteczki do nosa. Miałam nadzieję, ze mylę się co do obsługi i wcale nie jest tak xle. Po wejściu do budki nie zostałam przywitana, kobieta czytała gazetę za ladą na stojąco. Ledwo była widoczna. Porządek jako tako panował i w końcu ta Pani zadbała o higienę. Powiedziałam dzień dobry i zapytałam ; Czy są chusteczki? Pani odpowiedziała: Są. I dalej czytała gazetę. Cisza parę długich sekund, po czym mówię; To ja poproszę 1 paczkę. Chwila ciszy i rzuciła mi na ladę nie odrywając wzroku od gazety. Zapłaciłam, przy wydawaniu 50 gr ze złotówki raz wrogo na mnie spojrzała, ani dowidzenia, ani dziekuję nic. Ta kobieta dziś przebiła chyba wszystkich. Nie wiem, co by musiało sie stać, abym wróciła do tego miejsca. okropny babsztyl.
Tego dnia w sklepie ZARA było sporo klientów. Pomimo to panował tam ład i porządek. Ubrania prezentowały się bardzo dobrze, były dostępne dla każdego klienta. Ekspozycja towaru została bardzo dobrze przemyślana. Wybrałam kilka rzeczy i skierowałam się w stronę przymierzalni. W jednym z pomieszczeń były pozostawione rzeczy. Pracownicy nie zadbali więc o to, by przymierzalnie były czyste, bez zbędnych ubrań. Pomimo to przymierzone ubrania wyglądały bardzo dobrze, więc postanowiłam je kupić. Ceny mogłyby być nieco niższe, aczkolwiek dobra jakość materiałów tłumaczy ich cenę.
Wchodząc do sklepu zauważyłam, że jest tam utrzymany porządek a wszystkie ubrania były ładnie powieszone na wielu wieszakach. Pracująca tam pracownica po miłym przywitaniu zapytała, czy może w czymś pomóc. Podziękowałam i zaczęłam oglądać ubrania. Okazało się, że jest bardzo dużo eleganckich ubrań. Niestety, gdy coś wybrałam okazało się, że nie ma mojego rozmiaru. Taka sytuacja powtórzyła się jeszcze kilka razy. Nie zrobiłam zakupów w tym sklepie, gdyż nie chciałam tracić czasu na pozbawione sensu szukanie rozmiaru, którego pewnie i tak bym nie znalazła.
Postanowiłam pójść na film do Cinema City w Focusie. Udałam się więc do kas, aby kupić bilety. Obsługująca mnie kasjerka szybko mnie obsłużyła, wypytując się przy tym o rodzaj biletów, tytuł filmu, ilość miejsc oraz preferowaną godzinę seansu. Po tym wszystkim oraz po zapłaceniu wręczyła mi bilety i życzyła miłego oglądania. Potem skierowałam się w stronę sklepiku kinowego w celu zakupu popcornu i coli. Tam również obsługa okazała się być uprzejma. Sala kinowa była dokładnie wysprzątana i zachęcała do odpoczęcia w wygodnych fotelach.
Do saloniku prasowego zawsze wstepuję po gazety i bilety. Tym razem także kupiłem kupon lotto, bo dziś kumulacja. Przed wejściem do saloniku znalazlem wystawione kupony oraz ołówki do skreślania zakładów. Mały problem polega na tym, że ponieważ obok wyłożone są gazety codzienne, nie bardzo jest miejsce, by te kupony spokojnie wypisać. Ale to nie aż taki wielki problem - jakoś jednak sobie poradziłem! Salonik jest czysty i estetyczny. Zdecydowana większość tytułów gazet jest umieszczona na łatwo dostępnych regałach, a wszystkie winety są raczej uwidocznione. Salonik jest jasny i dobrze oświetlony. Pani z obsługi bardzo miła. Kupno gazety i zawarcie zakładów lotto zajęło mi około 3 minut, więc można stwierdzić, że bardzo sprawnie.
Planując wyjazd w nadchodzące wakacje postanowiłam skorzystać z oferty biura podróży, które znajduje się przy ulicy Al. Jana Pawła II. Wchodząc do środka zauważyłam, że lokal jest ładnie wyposażony, uporządkowany. Pracujący tam mężczyzna wykazał się dużym perfekcjonizmem w prezentowaniu poszczególnych ofert wycieczek. Po bardzo dokładnym wyborze ośrodka zdecydowałam się na jeden z proponowanych. Pracownik wykazał się bardzo dużym zaangażowaniem.
Hotel Vivaldi wybrałem z racji położenia w mieście oraz stosunkowo dobrych rekomendacji, jakie znalazłem w internecie. Zarezerwowany pokój był zgodny z zamówieniem. Stosunkowo mały, ale za to pietrowy, to znaczy sypialnia była na piętrze. Niestety schody do sypialni bardzo strome. To chyba był jedyny mankament podczas pobytu. W recpecji miła i grzeczna obsługa. W holu czysto i przyjemnie. Pokój też był dobrze posprzątany. W restauracji byłem na obiadokolacji. Wybór dań nie był zbyt wielki, ale ceny umiarkowane, a obsługa bardzo miła i profesjonalna. W całym hotelu było wyjątkowo cicho i spokojnie, przez to odpoczynek i pobyt był naprawdę udany.
Na odwiedziny w Western City namówiły mnie dzieci. I faktycznie to miejsce dzieciom bardzo się spodobało. Klimat miasteczka, które znamy z filmów o Dzikim Zachodzie, tutaj można poczuć na żywo. Całość wydaje się momentami kiczowata (może za stary jestem), ale trzeba przyznać, że pomysł jest oryginalny. Przed obiektem jest spory parking i stoiska z pamiątkami. Obsługa w kasie bardzo sprawna, a bilety w cenie umiarkowanej. Pani z kasy mówiła, że o okreslonych godzinach są pokazy na głownym placu, ale szczegółowej rozpiski nie otrzymałem. Wiele atrakcji przeznaczonych jest dla młodszych uczestników, ale traktując pobyt w Western City jako odskocznia i relaks - może być. wzrok przyciągają konie, których jest tu bardzo dużo. Widać, że konie są zdrowe i zadbane. wWe wszystkich miejsach obsługa jest ubrana w odpowiednie stroje. W barze duzy wybór napojów i dań, ale stoły niezbyt czyste. Ubikacje też raczej przeciętne, ale być może oto tutaj chodzi. Na całym głownym placu dużo kurzu, to pewnie po poprzednich pokazach. Myslę, że miejsce warte zobaczenia, ale chyba tylko raz.
Zachęcony dobrymi opiniami znasjomych o tym hotelu, postanowiłem spędzić w nim jedną dobę. Rezewacji dokonałem za pomocą formularza mailowego, wcześniej zapoznając się z ofertą na stronie intrnetowej. Wybrałem pokój w budynku głównym, gdyż ceny były nieco tańsze niż w budynku z apartamentami. Po przyjeździe od razu spodobał mi się teren i okolica. Wszędzie czysto i przyjemnie. Widać było troskę o teren. Parking niewielki, ale bez trudu znalazłem wolne miejsce. Pani w recpcji sprawnie odnalazła moją rezerwację. Pokój był zgodnie z moimi oczekiwaniami i opisem na stronie internetowej. Było czysto i pachnąco. W łazience wybór kosmetyków i komplet ręczników. Do dyspozycji w pokoju woda mineralna, ale tylko niegazowana. Podobał mi się wystrój tego pokoju. Podobno każdy pokój w tym hotelu jest inaczej wyposażony. Kolacja w restauracji hotelowej bez zarzutu. Na co zwróciłem uwagę, to na wyjątkowy wybór win. Stoły czyste i bardzo elegancko nakryte. to samo mogę powiedzieć o zastawie. Kelner usłuzny i bardzo grzeczny. Rachunek mógł zostać dopisany do numeru pokoju, co jest dużym udogodnieniem. Wieczorem skorzystałem też z jacuzzi. Bardzo ładne pomieszczenie, z widokiem na las. Ceny usług dodatkowych, jak i noclegu dość wysokie, ale to ze względu na oferowany standart i wyjątkowe miejsce, jakim jest Jelenia Struga. Ucieszyło mnie, że przy wyjeździe, przed zapłaceniem rachunku, pani w recepcji zapytała, czy pobyt był udany? Moim zdaniem był bardzo udany.
Stenders reklamuje swoje kosmetyki pod hasłem: piękno dla ciała i duszy. Firma produkuje wysokiej jakości kosmetyki do kąpieli i pielęgnacji ciała, które są wyrabiane ręcznie przy użyciu naturalnych składników: olei, wyciągów roślinnych, suszonych roślin, olejków eterycznych, wosku pszczelego. Strona niezła, dobrze sie nawiguje, a ceny są dobrze widoczne. Wysokie ceny. Kupić poszlam jednak do warszawskiej Arkadii, gdzie jest ich sklep. Ceny takie, jak w sieci, więc strona internetowa ma dla mnie jedynie walor informacyjny.Ale kosmetyki, a przede wszystkim wszelakie mydla rewelacyjne. Sklep stacjonarny bardzo dobrze zaaranżowany, czyściutki z ciepłym wystrojem.Wszystkie kosmetyki dostępne na wyciągnięcie ręki i powąchanie, próbek multum. Zostałam obsłużona profesjonalnie, szybko, ale bez zbytniego pośpiechu, bez tłoku i z uśmiechem. Trochę drogo jednak, ale polecam.
Podczas gdy tankowałam samochód, postanowiłam zakupić dodatkowo hot-doga. Skierowałam się więc do sklepu, który znajduje się na stacji. Zostałam poproszona do kasy przez jedna z pracownic. Poprosiłam jeszcze o dodatkową rzecz, a kobieta powiedziała kwotę do zapłaty. Obsługa była szybka i bezproblemowa. Następnie jeden z pracowników zajął się moim zamówieniem, i już po chwili otrzymałam ciepłą przekąskę. Mężczyzna był również uprzejmy i serdeczny.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.