Codziennie dwa lub trzy razy otrzymuje na skrzynkę mailową oferty z grupera. wiele ofert jest bardzo ciekawych i po naprawdę atrakcyjnej cenie. Wiele ofert czytam tylko pobieżnie, bo czasem jest ich aż za dużo, ale dziś postanowiłem z jednej z ofert skorzystać. Oferty są dobrze opisane, przedstawione są zdjęcia i dokładne szczegóły oferty i transakcji. Nawigacja na stronie i sposób zakupienia kuponu są bardzo proste, a jeśli jest się zalogowanym, to wiele pól uzupełnia się automatycznie. Transakcja płatności jest zabezpieczona i bardzo szybka. Nie minęło 15 minut od doknania zapłaty, kiedy na moim koncie pojawił się zakupiony kupon. Po chwili był również na mojej poczcie mailowej. Działa to wszystko naprawdę bardzo szybko. Mam nadzieję, że równie szybko zostanie zrealizowane moje zamówienie. Działalność grupera, przedstawione oferty, ich różnorodność i atrakcyjność cen oceniam bardzo dobrze!
Chcę dziś w ramach obserwacji zauważyć i pozytywnie ocenić pracę pani listonosz w moim obszarze doręczenia z urzędu pocztowego Bielsko-Biała 1. Pani Joanna, to listonosz z powołania. Nie wiem, jak to robi, ale można by wedlug niej nastawiać zegarek z dokładnościa do 5 minut. Pani Joanna jest zawsze o tej samej porze przy naszym bloku. Zawsze schludnie ubrama, uśmiechnięta i grzeczna. Podziwiam ciężką pracę i coraz obszerniejszą torbę z listami i przesyłkami, widać jednak, że pani Joanna do tego przywykła, a ze swojej pracy jest zadowolona. Zawsze grzecznie odpowiada na pozdrowienia, a swoich odbiorców poznaje na ulicy, również wtedy pierwsza pozdrawiając. Pamietam okres, gdy nasza pani listonosz była na urlopie, zastępowało ją wtedy parę innych osób. Wtedt to była tragedia. Listonosz raz był przed południem, innym razem po południu, albo go też nie było przez trzy dni pod rząd. Gdy na swoim rejonie jest pani Joanna taka sytuacja po prostu zdarzyć się nie może. Podziwiam i bardzo szanuję trud pracy, fachowość i prosesjonalizm oraz ogromny takt i życzliwość.
Biuro regionalne w Świeciu ma bardzo złą lokalizację. Bardzo ciężko jest je znaleźć bez czyjejś pomocy. Pracujące tam pracownice są uprzejme i pomocne. Dostępność katalogów jak i innych niezbędnych produktów jest zawsze na miejscu. Pracownice często zapraszają na kursy i szkolenia, które pomagają w zdobywaniu dodatkowych kwalifikacji.
Niczchin.plNazwa adresu intryguje.Sklep zaznacza swoją obecność na fejsie, z stąd wiem że w jego ofercie są zabawki , takie jak domniemam nie mają nic wspólnego z tandetą masowej byle jakiej produkcji.Dzieciaków w rodzinie jest bez liku, więc zawsze staram się być na bieżąco z ofertą rynku.A dzień dziecka lada moment.Strona raczej graficznie mierna, oferta dość kakofoniczna i mało przejrzysta.Duża grafika i napis nazwy sklepu skastrowany z klocków i innych zabawkarskich elementów.Artykułów są przedstawione są w formie siatki, ale ich wizytówki nie są w ramkach, może to sprawia nie pozytywne pierwsze wrażenie wizualne.A może to natłok informacji, a może sam układ strony, czcionka ….Strona mi się nie za bardzo podoba.Strona główna to ponad czterdzieści promowanych artykułów, pluszaki, klocki, gry a nawet damskie bardziej filcowe torebki.Na marginesach pod strony według wieku, typu, producenta.Możliwość z tagowaia, lub skorzystania z pomocy wyszukiwarki.Prawy margines to nowe produkty, te najczęściej kupowane i okno profilu na facebook’u firmy ze zdjęciami osób które ją lubią.Na samym dole okienka do wpisania @ i zapisania się EBIULETYN-NEWSLETTERCo do samej oferty to jest ona bogata, bardzo atrakcyjna i warta uwagi.Ceny też na całkiem przyzwoitym poziomie.Opisy są wyczerpujące, dokładne jasne.Dokładne co do stuki stany magazynowe.Wysyłka to czas około tygodnia, nadana na polskiej poczcie z kosztami ryczałtowymi ok. 15 zł. Płatność z góry, nie ma innej opcji.Odbiór osobisty w Krakowie
Jest taki teren przy ulicy Sobieskiego w Bielsku, w rejonie przychodni Euromedica, o którym miejskie służby oczyszczania miasta zupełnie zapomniały. Nie pomagają maile, telefony, interwencje. Fragment chodnika wydaje się bezpański i nie można się doprosić, by ten teren ktoś posprzątał. Na skarpie przy chodniku zalegają jeszcze stare liście z zeszłego roku, a na chodniku kawałki drzew i kory z burz i nawałnic zeszłorocznych. Nawet wzmianka o tej sytuacji w lokalnym dodatku Dziennika Zachodniego nie pomogła. Cieszę się, że codziennie widzę sprzątajacych centrum miasta, ale dlaczego notorycznie w Bielsku zapomina się o ulicach osiedlowych. Zresztą ulica Sobieskiego wcale nie należy do ulic bocznych. Interweniowanie telefoniczne w zakładzie oczyszczania nie sktukuje, zawsze jest ta sama odpowiedź, że wszystko zostanie posprzątane. Tymczasem tak po prostu nie jest.
Kiedy w torbie już chleb i bułki, to jeszcze w porannym zwyczaju zakup prasy. Zwykle kupuję gazety albo w "moim" kiosku, tuż przy domu. Ruch tam rano jest spory, bo kiosk jest tuż przy przystanku autobusowym i większość klientów kupuje gazety i bilety. Obsługa kiosku jest jednak bardzo sprawna, tak więc mimo małych kolejek nigdy nie czeka się długo. Teren wokól kiosku jest czysty i zadbany. Sam kiosk też jest bardzo estetyczny. Szyby czyste, towar bardzo porządnie poukładany, są wywieszki cenowe. Codzienna prasa wystawiana jest też na specjalnych stojakach przed kioskiem. Pani z obsługi bardzo grzeczna i uprzejma. Każdym zakupom, nawet jednej gazety, towarzyszy wydanie wraz z resztą paragonu fiskalnego. Korzystam prawie codziennie z usług tego kiosku i jeszcze nigdy nie byłem niezadowolony.
Dziś w lotto duża kumulacja, dlatego prosto z piekarni ustawiłem się w kolejce do punktu lotto, w którym zazwyczaj zawieram zakłady. Lubię ten punkt, bo po pierwsze położony jest najbliżej mojego miejsca zamieszkania, a po drugie tutaj zawsze można liczyć na miłą i zyczliwą obsługę. Punkt prowadzi starsza pani, tylko czasem ją ktoś zastępuje. I podziwiam tę panią, że obojętnie o jakiej porze zjawi się człowiek przed kolekturą, ona zawsze ma dla klienta uśmiech i życzliwe słowo. Przed kolekturą jest czysto i pozamiatane, brakuje jedynie kosza na śmieci, ale zużyte losy, zdrapki czy zakłady, można zostawić pani w okienku. Na ladzie są wystawione wszystkie rodzaje kuponów oraz ołówki do wypełniania. Kolektura jest oblepiona aktualnymi plakatami reklamowymi. Jest też czytelna wywieszka o godzinach otwarcia kolektury. Także w środku, co widać, jest czysto, schludnie, wszystko ładnie poukładane. Pani z kolektury jest niezwykle grzeczna i miła. Wydaje mi się, że dobrze też zna swoich stałych klientów, bo wtedy chętnie zamieni dodatkowe słowo. Jedynego czego nie potrafi, to... zagwarantować wygranej, ale zawsze życzy klientom powodzenia.
Kolejne udane zakupy w piekrani Bethlejem. Mały, schludny sklep, a bardzo duża oferta pieczywa i ciast. Jak widać, nie wiekość sklepu świadczy o dostępnym asortymencie. Tutaj widać, że liczy się klient i jego oczekiwania. Piekarnia jest czysta i zadbana. Towar wyłożony w atrakcyjnych koszach wilklinowych. Cały asortyment posiada wywieszki cenowe. Obsługa sklepu jedoosobowa, ale bardzo sprawna. Pani za ladą jest bardzo gustownie ubrana, fartuszek pasuje do wystroju wnętrza. Zawsze też jest grzeczna i uśmiechnięta. Trzeba tylko pamiętać, że podczas porannych zakupów warto mieć drobne pieniądze, bo z wydawaniem reszty czasem są kłopty. Ogólnie - bardzo dobry sklep, z bardzo dobrą obsługą.
Korzystam z otrzymywania rachunku za energię elektryczną przez maila. Sam podaję odczyty licznikia na stronie dystrybutora. Bardzo szybko przychodzi potwierdzenie odczytu, a już następnego dnia przychodzi na maila elektroniczna faktura. Jeśli chodzi o szybkość działania firmy - jest OK, natomiast faktur za energię to ciągle dla mnie czarna magia. Faktura jest bardzo skomplikowana, a ilość pozycji przerażająca. Normalny człowiek nie poradzi sobie z odczytem co, jak i dlaczego. Wiadomo, jaka jest kwota końcowa, ale i tu są problemy, bo na fakturze nie ma potwierdzenia i rozliczenia poprzedniej wpłaty. Mając zatem zlecenie stałe w banku, nigdy tak naprawdę nie wiem, ile mam nadpłaty na rachunku dla firmy Tauron. Moim zdaniem nalezałoby te faktury uprościć i uzupełnić o brakujace dane. Inne firmy jakoś sobie z tym radzą, Tauron jak widać nie potrafi. Dodam, że w momencie, kiedy Tauron systematycznie likwiduje stacjonarne punkty obsługi, coraz trudniej dodzwonić się też na infolinię. Zgłasza się automat, który zżera impulsy, a połączenie z konsultantem nie dochodzi do skutku.
teren szkoły jest odgrodzony. Szkoła prezentuje się ładnie i z zewnątrz i wewnątrz. Ławki przed wejsciem, parking, kosze na śmieci. Raczej czysto. W środku podłoga bardzo czysta, po prawej stronie plakaty i sklep. Recepcja - Pani srednio uprzejma. Szafki i okna - czyste, zadbane. Sala gimanstyczn a- duza, ale panuje tam zaduch i niezbyt ładny zapach. Toalety ładne, czyste, ale zapach nie we wszystkich jest przyjemny. Kadra - nie najgorsza, trochę moich starych nauczycieli sprzed lat jeszcze tu uczy. Poziom nauczania - przeciętny.
Odwiedziłam służbowo swoja starą szkołę. Coż za dziwne przeżycie! Oprócz gimnazjum przeniesiona tu została zawodówka i liceum z Pracz. Niestety kwestia połączenia tego miejsca z najgorszym liceum nie daje pozytywnych wrazeń. Schody jak były rozwalone, tak są. Dano ogromny znak zakazu z napisem "uwaga, rozwalone schody". Nowe okna, drzwi palstykowe - trochę rozwalone. Korytarze czyste, Panie woźne całkiem sympatyczne. Wnętrze odnowione i odmalowane. Jest jednak ponuro i ciemno. Boisko nowe, zadbane. Znajdują się tam kosze do gry, stół do ping-ponga i sztuczna murawa. Siedzenia niestety już wyblakłe i pourywane... Teren szkoły jest dogrodzony. Od godziny 14.00 otwierane jest wejście tylne. Jest to bardzo duzy minus!!! Chcąc sie dostać do szkoły przed tą godziną z ul. Krępickiej musimy obchodzić szkołę dookoła. Głupota jakas! Dodajemy +10 minut.
Budynek jest nowy, odgrodzony, ulokowany trochę daleko od pętli. Po wejściu do środka zobaczyłam małe ślady butów na kremowych kafelkach. Ogólnie krzesła, drzwi, napisy na drzwiach, okna... wszystko jest nowe. Po zajeciu kolejki do lekarza czekałam jeszcze 30 minut (opóźnienie). Toalety czyste i pachnace! Brak mydła. Małe pomieszczenia, ale podejscie lekarzy jest bardzo dobre -każą czekać pacjentom za drugimi drzwiami, aby inni w gabinecie mogli swobodnie rozmawiać nie krepując, ze ktoś ich moze usłyszeć na poczekalni. Recepcja ładna, Panie trochę zarozumiałe. Na wizytę czekać tzreba około miesiaca. Doktorzy ubrani w białe kitle. Polecam to miejsce, zwłaszcza, ze nie tak trudno się dostać i jest na NFZ. Specjaliści - okulista, ginekolog, dentysta.
Chciałabym serdecznie polecić pasmanterie w DH Astra na I piętrze. Pasmanteria znajduje się na rogu (są dwie, z czego ta jest większa). Po podejściu do stoiska rzuciły mi sie w oczy guziki. OGROMNY WYBÓR! Cała sciana zapełniona pojemniczkami, posegregowane, kolorystycznie ułożone. Lada u Pani czysta, pod nią wiele łatek, dodatków, cekinków itp. rzeczy. Za ladą na scianie wełny, nitki, muliny... Asortyment najszerszy, jaki kiedykolwiek widziałam. Ceny przeciętne, z pewnością kilka guzików miało wygórowaną cenę oraz dostrzegłam bardzo drogie łatki do ubrań. W sklepie czysto, przy kasie obsługa szybka. Pani kompetentna, ale mam wrazenie, że nie jest to osoba cierpliwa. Czułam sie obserwowana po rękach non stop i przesadnie pilnowana. Pani nie była skłonna do pomocy. Średnio miła. Ogólnie polecam to miejsce mniejszym i większym krawcowym, bo znajdziemy wszystko, czego potrzebujemy od ręki!
Wybrałam się ponownie do pasmanterii w Leśnicy. Szukałam tasiemek ozdobnych i guzika. Cena guzika - 90 gr. Cena tasiemek - 80 gr i 1,40 zł. Uważam, ze ceny są przeciętne tych artykułów. Pani była bardzo miła! Czysto w sklepie, porządek, a obsługa szybka i kompetentna. Dużo dodatków - chustki, skarpetki itp. Ceny dodatkow bardzo wysokie i wygórowane. Wybór guzików - średni. Polecam to miejsce, Pani jest cierpliwa i poświęca nam z uśmiechem dużo czasu.
Byłem zmuszony skorzystać z pomocy lekarza, miałem wysokie ciśnienie więc wybrałem się do mojej przychodni niwa-med, Pani w recepcji powiedziała mi że nie ma miejsc poniewaz nie ma lekarzy jeden na urlopie drugi na zolnieniu, ale kazala mi pójść do gabinetu i zapytać Pania Dr. czy mnie przyjmie. Dr. się zgodziła, zarejestrowłem się i czekałem, juz miałem wchodzić gdy ktoś przychodził z kolejki ponieważ obowiązują numerki i nie było mowy aby ktoś mnie przepuścił, po 3 godzinach oczekiwania znów miałem wchodzić gdy przyszedł jakiś awanturnik i porosił Pania z recepcji o wyczytanie nazwisk z kolejki. Okazało się, że przedemna jest jeszce 8 osób, następne 3 godziny czekania, nie wytrzymałem wyszedłem jak mozna tak traktowac ludzi albo się kogoś przyjmuje tak mi to obiecali albo nie ma miejsc i cześć, 3 godziny w plecy, skończyło sie na pogotowiu, na szcęscie dobrze
wybrałam się do sklepu, ponieważ zainteresowała mnie aktualna gazetka, od razu zostałam zauwazona, zapytałam pania gdzie znajduje sie towar z gazetki, pani bardzo uprzejmie wskazała mi gdzie się znajduje, widac było, że zalezy jej na kliencie i że zna aktualną oferte, dostepność towaru duża, 3 kasy były czynne dlatego nie było kolejki, pani bardzo szybko i sprawnie mnie obsłuzyła, podziekowła i pożegnała, w sklepie panował porządek i ład, wszystko ładnie poukładane, podłoga czysta, na półkach równiez porzadek
udałam się dzis rano pośniadanie, w sklepie bardzo miło i przyjemnie robic zakupy, poniewaz gra muzyka, pani od obsługi sklepu ładnie mnie przywitała, zapytałam nie czy w czymś pomóc, potrafiła super doradzic, widać, że jest bardzo zaangazowana w obsługe klienta, był bardzo szeroki wybór towaru, zostałam sprawnie obsłuzona, pani przy kasie podziekowała za zakupy i zaprosiła do ponowych, w sklepie super atmosfera, porządek na półkach, owoce widać, że świeże
W dniu 23.05.2012r. o godzinie 13.40 pojawiłam się na parkingu przed budynkiem przychodni Ortodent. Szybko pobiegłam do drzwi w celu natychmiastowego znalezienia się w środku, ponieważ urwałam się z pracy na godzinkę. Pani doktor na mnie już czekała. Szybko usiadłam na fotelu ortodontycznym i czekałam na usługę "podkręcania" zębów. Pani Jolanta zdjęła łuki z dolnych i górnych zębów i poprosiła o dokłande umycie zębów. Okazało się, że jeden korzeń jest zbyt prosty i dlatego trzeba ściągnąć zamki z dwóch zębów i przykleić następne. Cała usługa trwała dziś długo, zbyt długo. We wnętrzu gabinetu, na holu przychodni oraz w łazience było sterylnie. Podczas całej wizyty słuchałam miłej, relaksacyjnej muzyki. Negatywne mankamenty dzisiejszej wizyty to cena oraz ból. Niestety wizyta przedłużyła się (na poprzedniej wizycie zostałam poinformowana, iż będzie trwała około 40 minut), więc dodatkowo spóźniłam się do pracy.
kiedy weszłam do sklepu, pani od razu mnie miło przywitała słowami dzień dobry, rozejrzałam sie po sklepie i porosiłam o pomoc, chciałam kupic dresy dla dziecka, widać było, że pani jest bardzo zaangazowana w obsługe klienta, potrafiła doradzic i dobrac produkt, wybór towaru bardzo duzy, sprawnie zostałam obsłuzona i zadowolona wyszłam ze sklepu, w sklepie wszystko ładnie poukładane, czystość na 5
Warunki pobytowe:wyzej niz zadowalajace.Hotel połozony w bardzo dobrym miejscu blisko centrum.Blisko do parku zdrojowegoSPA na miejscu.Dodatkowym atutem jest basen Dobre jedzenie.Miła obsługa.Personel kompetentny.W pokojach nowe wyposazenie.Czysto i miło.Dobra informacja o usługach oferowanych przez hotel
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.