Kilka minut przed godziną 10.00 wstąpiłem do restauracji KFC.Teren zewnętrzny był uprzątnięty, na parkingu znajdowały się 3 samochody.Podszedłem do jedynej czynnej kasy (środkowej) a przede mną stało 3 innych Klientów.Obsługa tych osób trwała około 5 minut. Sprzedawczyni (plakietka Agata) przywitała mnie uśmiechem oraz słowami "dzień dobry, co będzie dla Pana?"Poprosiłem o zestaw B-Smart ze stripsami. Sprzedawczyni zasugerowała frytki XXL do B-Smarta.Po mojej odmowie zaproponowała mi napój Pepsi w puszce za 3 pln. Zaakceptowałem złożoną propozycję. Sprzedawczyni poinformowała mnie o kwocie do zapłaty i wydała resztę.Całą transakcja trwała około 4 minuty, w tym dwie minuty czekałem na małe frytki.Swoje zamówienie zabrałem do stolika, który okzał się czysty (bez widocznych tłustych pla).Po zjedzeniu udałem się do toalety męskiej w celu umycia rąk.I tam spotkałem się z jedyną nieprzyjemną rzeczą (podłoga była brudna i klejąca).Jednakże ogólne wrażenia są bardzo pozytywne.
Hej,chciałabym Was ostrzec przed biurem CCUSA, ja akurat miałam nieprzyjemność zapisać się w Warszawie. Kontakt z przedstawicielami jak i współpraca z nimi układa się świetnie, kiedy tylko trzeba dokonać płatności. Kiedy jednak przychodzi do wywiązania się z warunków umowy, to już nie są tacy fajni. Wybieralam się z drugą osobą na opcję Placement, mieli szukac nam pracy razem. Dokonalismy wszelkich oplat w terminach, dostarczylismy dokumenty etc. Czekalismy bardzo dlugo na przydzial do pracy i nic się nie dzialo, az w koncu kilka dni temu zostalismy poinformowani ze z racji tego iz zostalo malo pracodawcow, musimy zgodzic się na pracę osobno i byle jaką jaka zostanie, lub zrezygnowac. Oczywiscie w przypadku rezygnacji przywlaszczają sobie 25% pierwszej raty za program. Masakra, nie polecam nikomu tego biura. Miesiąc temu dostałam ofertę pracy, ale tylko ja, bez tej drugiej osoby. Przekonywano mnie wtedy, że oferta dla niej jest w przygotowaniu i to kwestia czasu kiedy ją otrzymamy. W rzeczywistosci nie otrzymalismy wcale, a moją pracę mi zabrano o czym nawet nie zostałam poinformowana. Na wszelkie pytania i zastrzeżenia otrzymywałam odpowiedzi nie na temat, lub zawierające stałą formułkę "to nie zależy od nas tylko od biura w USA", albo "nie da się nic przyspieszyc, trzeba czekac". Zamierzam wklejać tę wiadomość gdzie się da i ostrzegać ludzi przed tym biurem. Pozdrawiam i radzę skorzystać z ofert innych biur
Udaliśmy się na szybki obiad do KFC. Jako że było nas czworo, wybraliśmy kubełek Classic. Było to dość ryzykowne, bo jest on przeznaczony dla 2 osób, jednak okazało się, że dostaliśmy dość pokaźną porcję, że każdy z nas się najadł. Porcja była naprawdę warta swojej ceny. Obsługa była szybka i uprzejma. W restauracji było czysto i schludnie.
Gospodarstwo położone w odległości ok 3 km od miejscowości Kluki. Jeżeli nie jest się z terenu to trudno do niego trafić, brak kierunkowskazów (reklam) od strony drogi nr 8. Teren bardzo fajnie urządzony, całość rozbudowywana w jednym stylu. W ofercie restauracji duży wybór ryb w przystępnych cenach. Mimo sporego obłożenia klientami bardzo szybka obsługa. Ryby przyrządzone bardzo dobrze, trochę razi podanie całości na jednorazowych nakryciach ale biorąc pod uwagę ilość obsługiwanych klientów nie ma się co dziwić. Polecam lokal.
Jako, że pora obiadowa, restauracja była zapchana. Mimo to, na stolik czekaliśmy ok. 3 minuty. Kelnerka szybko zebrała zamówienie i po chwili przyniosła talerze oraz napoje. Pizza pojawiła się na naszym stole po ok. 10 minut od złożenia zamówienia. Co marka to marka, więc pizza była przepyszna. Kelnerka podchodziła do naszego stolika i pytała czy wszystko w porządku. Pod koniec pobytu w restauracji udałam się do toalety i niestety skończyła się moja dobra opinia o czystości w lokalu. Toalety były zaniedbane, brudne i odstraszały wyglądem. Dobrze, że byłam tam po jedzeniu... Mam nadzieję, że to wpadka, więc ogólna ocena z dużym kredytem zaufania, bo naprawdę jest pysznie!
Jako, że dziś chłodny dzień, wpadliśmy do Starbucks'a na szybką kawę i gorącą czekoladę. W kawiarni było ciepło i przytulnie. Zamówienie przyjęto szybko i z entuzjazmem, a sprzedawca był bardzo uczynny i pomagał klientom dobrać odpowiedni napój. Gdy chcieliśmy usiąść, okazało się że na stoliku pozostały puste kubeczki po poprzednich klientach, jednak zaraz podszedł kelner i zabrał śmieci. Kawa pyszna i warta swojej ceny!
Jakość obsługi w lokalu jest pierwsza klasa. Kelnerki niezwykle miłe i uprzejme. Do tego elegancko i schludnie ubrane. Zawsze gotowe do pomocy ale nie nachalne. Po prostu mają wyczucie. Sama pizza bardzo smaczna. Jedna z najlepszych, jeśli nie najlepsza jaką jadłam w Białymstoku. Polecam bo warto się tam wybrać.
Przy wejściu rzucił mi się nie porządek. Jeden sprzedawca próbował ogarnąć cały sklep, co oczywiście ze względu na jego liczbę było niemożliwe. Bardzo dużo ubrań w sklepie, może za dużo. Sklep z ubraniami raczej sportowymi, ale można znaleźć połączenie elegancko-sportowego stylu. Ceny nie są za niskie, jednak sklep kojarzy mi się z atrakcyjnymi wyprzedażami i promocjami.
Bardzo fajny sklep z ubraniami w stylu sportowym. Można tu znaleźć wszystko na wiosnę lato. Był to jedyny sklep w całej wielkiej galerii handlowej w którym znalazłam kurtkę przeciwdeszczową. Bardzo miła i kompetentna obsługa.Najpierw w przymierzalni piani mi dobrze doradzała a potem nie robili żadnych problemów gdy po 15 minutach wróciłam do sklepu by zamienić kurtkę na mniejszy rozmiar.
Do wejścia zachęciły mnie plakaty które mówiły o przecenach. Ubrania faktycznie były przecenione ale zdawało mi się że ceny wcześniej były bardzo podobne. Obniżenie ceny o 5 zł nie spowoduję że kupie bluzki i powiem że była tania bo z wyprzedaży. Jeśli chodzi o sklep ubrania chaotycznie porozstawiane. Podejrzewam że nie zobaczyłam wszystkiego poprzez dziwnie prowadzące alejki między ubraniami. Dużym plusem sklepu są ogólnie niskie ceny w nim.
Sklep ma bardzo ciekawy klimat. Ubrania bardzo eleganckie. Na specjalną uwagę zasługują buty w sklepie. Mają bardzo dobra jakość i są zrobione z porządnych materiałów. Mają ciekawe wykonanie, w moim wypadku były to trampki z futerkiem w środku idealne na jesień. Jest to sklep do którego zawsze wejdę bo wiem że coś mi się tam spodoba.
Na wejściu do sklepu uderzyła mnie bardzo głośna muzyka która uniemożliwiała mi skupienie się na zakupach. Ubrania chaotycznie porozstawiane. Kolekcja ładna, dużo sukienek wiosennych i bardziej eleganckich. Myślę że każdy coś na wiosnę lub lato coś znajdzie. Sprzedawca sam podszedł i zaproponował mi pomoc. Był bardzo uprzejmy i uśmiechnięty.
Obecnie jest bardzo ciekawa kolekcja w sklepie. Sprowadza to dużo ludzi, w sklepie było wtedy około 20 osób. Ubrania były na bieżąco układane. W sklepie byli dostępni sprzedawcy, widziałam jak z chęcią sprzedawca udzielił porady pani. W sklepie unosił się bardzo miły zapach, poziom muzyki dobrze dopasowany.
Przy wejściu przywitał mnie sprzedawca w sklepie. Był ładnie i schludnie ubrany. W sklepie czysto. Ubrania były poukładane i dobrze porozwieszane Poszukiwałam bluzki. Niestety miałam bardzo duży problem z rozmiarami. Nie było nigdzie rozmiaru xs bluzek, a rozmiar ewentualnie s też raczej się nie pojawiał z jednym wyjątkiem. Ubrania bardzo ładne, cenowo bardzo w porządku.
Kolejnym odwiedzonym przeze mnie sklepem był Majster. Chciałam zobaczyć ofertę tego sklepu, a dokładnie wyposażenie kuchni. Już przy samym wejściu zostałam powitana przez pracownika stojącego za kasą. W środku było czysto, znalazłam sporo produktów promocyjnych przydatnych w kuchni, które były wyeksponowane w widoczny sposób. Przy niektórych sprzętach kuchennych potrzebowałam pomocy. Jeden z pracowników, widząc moje zdezorientowanie, sam zapytał, czy może w czymś pomóc, udzielając wyczerpującej odpowiedzi na moje wątpliwości. Ceny są dość wysokie, ale oferowane tu niektóre produkty są niepowtarzalne w innych marketach. Obsługa przy kasie była bardzo sprawna i przebiegła w miłej atmosferze.
Ostatnio postanowiłam wymienić meble do sypialni na coś nowoczesnego. Będąc na zakupach Mrówce w przejściu pomiędzy sklepem budowlanym a Marcpolem – spożywczym, znajduje się stoisko z meblami firmy Ideco. Młoda kobieta w wieku około 35 lat, elegancko się prezentowała. Podchodząc, od razu wręczyła ulotkę i zapytała, czy może w czymś pomóc. Na moje pytanie o meble do sypialnie, kobieta zaproponowała mi kilka wersji, pytając o ilość metrów szaf, półek, szuflad. Zadawała bardzo dużo pytań tak, aby wywiad był bardzo szczegółowy i aby uzyskać jak najwięcej informacji. Tak naprawdę jeszcze tak szczegółowo nie myślałam nad tym, ale pracownica bardzo się starała wybadać moje potrzeby i styl w jakim mają być meble. Nad taką decyzją muszę się dłużej zastanowić, a na ta okoliczność dostałam katalog i kilka ulotek ostemplowanych Nr. Kontaktowym. Kobieta także wyliczyła mniej więcej koszty jednej z prezentowanych propozycji, uwzględniając najdrobniejsze szczegóły (klamki, szyby, lustra, koszyczki, itp.) oraz koszty transportu. Przyznam, że podobała mi się profesjonalne podejście do „tematu”.
Wstąpiłam do sklepu po kilka drobnych zakupów. Sklep jest samoobsługowy, więc nad niektórymi produktami mogłam się zastanowić. Jednak gdy zobaczyłam widniejące ceny nad produktami to pomyślałam, że to jest albo żart albo cena nie dotyczy danego produktu. Pomimo, ze nosze okulary to wszystkie ceny dobrze widziałam a mało tego, to się zgadzały – sprawdzając czytnikiem. Znam mniej więcej ceny produktów, więc od razu wydała mi się, że jest tu dużo drożej niż w innych sklepach np. cena za kg. Winogrona widniała 7, 99 zł a ja w innym sklepie płaciłam 4, 99 zł, albo herbata Lipton w dużym pudełku była po 21, 00 zł a ja kupowałam po 17, 00 zł. Jestem w stanie zrozumieć, ze jest to jeden z większych sklepów jak na tak małą miejscowość, ale to nie jest powód, żeby Az taka duża była różnica pomiędzy produktami. W tej różnicy opłaca mi się jechać kilkanaście km. Dalej do najbliższego miasta i zrobić zakupy w przyzwoitej cenie a nie przepłacać za każdy produkt.
Wchodząc do części budynku przeznaczonej do obsługi klienta zauważyłam że w środku jest mało ludzi. Wyciągnęłam numerek do kasy jednak po chwili zorientowałam się że i tak nie specjalnie przestrzega się ustalonej kolejki. Wewnątrz na stolikach i podłodze wiele porozrzucanych numerków i kartek do przelewu. Pani w kasie znudzona, bardzo cicho mówiła, nie posługiwała się zwrotami "proszę, dziękuję". W okienku do zapisania się na egzamin trafiłam na wydekoltowaną panią która była jeszcze bardziej znudzona i nieuprzejma od tej pierwszej. Nie chciała nic doradzić ani udzielić informacji na temat egzaminów łączonych. Okazało się że informacje wyświetlane na monitorze nie były pełne. Pani w drugim okienku bardziej sympatyczna i skłonna do udzielenia szerszych informacji. Ogólne wrażenie-bardzo nie empatycznie.
Panie w okienkach odsyłają klienta od jednego do drugiego okienka zamiast porozumieć się między sobą i udzielić podróżującemu rzetelnej informacji. Pani u której kupiłam bilet na pociąg linii TLK zaproponowała najdroższą wersję transportu w pierwszej kolejności. Nie chętnie wyszukała połączenie które by mi odpowiadało. W pierwszej kolejności zaproponowała mi żebym posłużyła się internetem i wyszukała połączenie. Karygodne jest abym będąc na dworcu ktoś odsyłał mnie w inne źródło informacji.
W sklepie bardzo atrakcyjne promocje. Przykładem co do powyższego zdania mogą być skarpetki które można zakupić już w cenie 1 zł za sztukę. Widać że w sklepie dba się o właściwą ekspozycję towarów. Pan z obsługi układał sałatę. Miła hostessa zachęciła mnie do spróbowania nowego produktu. Sklep dobrze zaopatrzony. Nieznaczny bałagan jeśli chodzi o dział odzieżowy. Moim zdaniem jednak ciężko zapanować akurat nad tym działem. O dziwo w tym sklepie obsługa przy kasie była bardzo szybka. Kasjerka jednak nie miło się do mnie zwracała. Mówiła np." dwa złote dla mnie" bez słowa "proszę".
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.