Chciałam wejść do banku, żeby wpłacić pieniądze na konto, niestety lecz Pani, która tam pracuje, poinformowała, że nie mogę teraz ponieważ ma klientkę (rzeczywiście miała) i kazała mi przyjść za co najmniej 15-20 min. Delikatnie dała mi do zrozumienia, że lokal muszę opuścić i że nie mogę poczekać w lokalu. Pani była miła, poinformowała mnie grzecznie. W środku było czysto, papiery po uporządkowane, podłoga czysta. Drzwi wejściowe czyste, bez żadnych smug. Na drzwiach widoczna tabliczka z godzinami otwarcia lokalu. Wszystko było estetyczne, lecz rozczarował mnie fakt, że muszę wyjść z banku, nie wróciłam ponownie- nie chciało mi się tak długo czekać.
Brak informacji i nikt raczej nie wyraża chęci udzielenia konkretnej informacji na temat realizacji zamówienia. W końcu zakupiony został tylko 1 sprzęt. Na pozostałe trzeba było czekać nie wiadomo ile. Informacja na stronie o dostępności produktu przy produkcie okazała się w miom przypadku fikcją (:. Raczej nie polecam.
Bardzo duży sklep, bogaty asortyment, dużo chętnych do pomocy ekspedientów, częste promocje, miłe kasjerki. Niestety zwykle duże kolejki przy kasach, ale nie jest to spowodowane za małą ilością kasjerów, lecz umiejscowieniem sklepu w Arkadii, gdzie zwykle po prostu jest dużo ludzi. W Carreofurze jest kilka kas samoobsługowych, co znacznie przyspiesza drobne zakupy. Dojazd świetny:metro, autobus, tramwaj. W podziemiu jest parking, ale czasem trudno zaparkowac niedaleko wejścia. Jest stojak na rowery.
Zazwyczaj unikam robienia zakupów w sobotę, jednak tym razem musiałam kupić kilka artykułów pierwszej potrzeby więc wstąpiłam do Biedronki. Na sali sprzedaży panował spory ruch. Zauważyłam, że w sklepie było wyjątkowo czysto. Podłoga na sali sprzedaży była czysta, zaś na półkach nie zauważyłam pustych kartonów. Sieć Biedronka przygotowuje się na rozpoczęcie roku szkolnego i w swojej ofercie posiada bogatą ilość artykułów szkolnych. Jest to dobra alternatywa wobec sklepów papierniczych, w których wszystko jest dużo droższe.
Czynne były cztery stanowiska kasowe. Ustawiłam się przy kasie obsługiwanej przez kasjera mężczyznę, bowiem była tam najmniejsza kolejka. Kasjer był sympatyczny. Uśmiechał się do mnie i używał zwrotów grzecznościowych.
Bardzo fajny i miły empik. Niejednokrownie lepiej zaopatrzony niż ten w Arkadii. Mieści się w dogodnym miejscu, ponieważ dojechać można zarówno mertem jak i autobuse, a w niedalekiej przyszłości także tramwajem. Posiada jednak dwie, od razu widoczne wady: Długie kolejki przy kasach (są tylko dwie, ale bardzo rzadko uruchamiana jest druga) oraz bardzo ciężko jest "dopaść" kogoś z personelu, ale jak już się uda to są bardzo pomocni. Podsumowując: jest to salon dla ludzi, którzy wiedzą po co idą, albo potrafią sami szukac.
Byłem świadkiem, jak do autobusu weszła matka z małym dzieckiem, które wyglądało na 3 lata. Jak się okazało, miałem rację. Kobieta poprosiła o bilet dla siebie i zapytała się, ile ma zapłacić za 3 letnie dziecko. Kierowca zaczął mówić, że w zasadzie dziecko płaci, ale on daruje jej tą opłatę. Kobieta zapłacia i chciała uśiąść na pierwszym miejscu za kierowcą. Ale w tym momencie kierowca powiedział, że nie wolno tu siadać, gdyż tam są jego rzeczy. Kobieta chciała coś jeszcze powiedzieć, lecz kierowca stanowczo odpowiedział, że nie, bo on wie jak się zachowują dzieci w czasie jazdy i że są nie wychowane. Kobieta odpowiedziała, że w takim razi usiądzie gdzie indziej ale wyprasza sobie, aby oskarżać ją, że źle wychowuje swoje dziecko. W tym też momencie kierowca się zdenerowował i "naskoczył" na kobietę strasząc ją, że zaraz zapłaci za bilet dziecka, gdyż on dobrodusznie darował opłatę. Ale w tym przypadku nie miał on racji, gdyż do 4 roku życia przejazd dziecka jest darmowy jeżeli siedzi on na kolanach rodzica. Wychodzi z tego, że okłamał on klienta.
Jadąc do domu zajechałem na stację aby zatankowac paliwo. Po podjechaniu pod dystrybutor podszedł do mnie pracownik i zaproponował, że zatankuje za mnie samochód. Poinformowałem jakie chcę paliwo i za jaką kwotę. Kierując się w stronę kasy pracownik zapytał się mnie jeszcze, czy ma umyć szyby. Zgodziłem się na to. Po podejściu do kasy, pracownik przywitał się ze mną oraz zapytał się mnie, jaki był numer dystrybutora. Przed zakończeniem paragonu, zaoferowano mi firmową gazetkę. Po wydaniu mi reszty i paragonu zaproszono mnie ponownie. Podchodząc do samochódu zauważyłem, że faktycznie szyby były umyte. Widać było, że pracownik się postarał. Takie podejście pracowników zachęca do ponownego zajechania na stację.
Będąc w pobliżu postanowiłem zrobić małe zakupy. Już z daleka było widać, że sklep jest otwarty. Wchodząc do środka można było zauważyć, że jest nawet dobrzez zaopatrzony. W momencie podejścia do kasy od razu przywitał się ze mną pracownik, który stał oczekując na moje zamówienie. Musze przyznać, że starał się mi patrzeć w oczy. Po złożeniu zamówienia, pracownik od razu przystąpił do jego realizacji. Dość szybko otrzymałem wszystkie produkty, które chciałem kupić. Oczekując na produkty zauważyłem, że wszędzie jest należyty porządek. Przy kasie nie zauważyłem żadnych niepotrzebnych rzeczy. Widać było, że pracownik dba o swoje stanowisko pracy. Wychodząc ze sklepu pożegnał się on ze mną i zaprosił mnie ponownie.
Dnia 27 sierpnia br. wybrałam się na zakupy do sklepu obuwniczego „Deichmann” w C.H. Galaxy. Sklep znajduje się na parterze. Wewnątrz panuje ład i porządek. Sklep jest duży dobrze oznaczony, towar jest logicznie poukładany i nie ma problemu z odnalezieniem odpowiedniego obuwia. Asortyment jest zróżnicowany, a produkty są schludnie i równo poukładane. Towar jest dobrze oznaczony, łatwo znaleźć odpowiedni rozmiar i cenę. Przed wejściem do sklepu również było czysto, witryna sklepowa była czysta, nie było widać śmieci ani innych zanieczyszczeń. Wewnątrz panował spory ruch, zauważyłam około 20-25 klientów. Przy stanowisku kasowym obecna była jedna osoba, która skinęła głową i uśmiechnęła się w moją stronę. Udałam się na poszukiwania obuwia sportowego. Na sali sprzedaży znajdowało się 3 pracowników. Zajęci byli sprzątaniem i dokładaniem towaru. Po upływie niespełna 5 minut niedaleko mnie przechodziła jedna z pracownic i zapytała mnie „czy mogę w czymś doradzić?”. Poprosiłam o pomoc w znalezieniu odpowiedniego rozmiary wybranego modelu. Pracownica od razu porzuciła swoje dotychczasowe zajęcie i pomogła mi w poszukiwaniu. Bardzo szybko odnalazła rozmiar 36, wręczyła mi karton i wskazała miejsce do przymierzenia. Pracownica była bardzo sympatyczna i chętnie mi pomogła. Wymieniłyśmy ponadto kilka zdań na temat pogody. Przymierzyłam wybrane buty i udałam się w kierunku kasy. Po drodze zwróciłam jeszcze uwagę na czystość podłogi i półek – były bez zastrzeżeń. Przy stanowisku kasowym znajdowały się dwie osoby. Sprzedawcy pomagał zastępca kierownika sklepu. Obie panie były uśmiechnięte i sympatyczne. Witały klientów i każdemu proponowały zakup dodatkowego produktu. Obsługa przy kasie przebiegała szybko i sprawnie. Zapytałam o możliwość zwrotu lub wymiany, zostałam poinformowana o możliwości reklamacji i zwrotu przez 3 miesiące. Pracownica zaproponowałam mi wkładki do butów w promocyjnej cenie, następnie wręczyła paragon i pożegnała. Nie mam żadnych uwag co do jakości obsługi klienta w sklepie Deichmann. Pracownicy byli kompetentni i chętni do pomocy. W sklepie panuje miła atmosfera, jest dużo miejsca, nie ma problemu ze znalezieniem właściwego rozmiaru. Brak negatywnych uwag.
Od kilku lat współpracuje z firmą Vision SecretClient oraz zamieszczam sporą ilość obserwacji na JO. Jak twierdzą obie firmy zamieszcanie oibserwacji daje pierszeństwo podczas przydzielania płatnych audytów. Wiem, że z okolic w których mieszkam jestem jedyną osobą, która aktywnie uczestniczy JO, dlatego zastanawia mnie fakt dlaczego nie otrzymuję badań w swoim regionie. Infomrację o badaniach dostaję drogą mailową i wówczas zgłaszam swoją kandydaturę. Niestety moje osoba nie zawsze jest brana pod uwagę. Jest to sprzeczność między tym co pisze na swojej stronie Vision SecretClient a tym co robi w rzeczywistości. Chciałabym jak najaktywniej uczestniczyć w obu programach, jednak nie dostaję takiej możliwości.
Enigmo, dział SecretClient stara się angażować Cię do jak największej ilości projektów, doceniając ilość Twoich obserwacji i oceny za przeprowadzone do tej pory badania. Mając jednak na uwadze fakt, że w niektórych projektach mamy kilkumiesięczne karencje, nie możemy wysyłać Tobie zaproszeń do tych samych placówek w każdej fali badania, ponieważ to wiązałoby się z rozpoznaniem jako Tajemniczego Klienta. Kolejną kwestią jest Twoje miejsce zamieszkania i wpisane w Twoim profilu miejscowości, w których możesz wykonywać badania. Jeżeli jesteś w stanie wykonywać projekty w innych lokalizacjach, bez zwrotu kosztów dojazdu, poza tymi już wymienionymi na profilu, prosimy o wpisanie ich do systemu SecretClient. W Twojej okolicy realizujemy badania SecretClient, jednak nie mamy tam tak wielu placówek jak np. w Warszawie czy w Krakowie. Poza tym nie każdy Tajemniczy Klient może brać udział w każdym projekcie. Przydzielając badanie zwracamy także uwagę np. na wiek Audytora. Jeżeli badanie skierowane jest do osób, które posiadają np. dzieci w wieku gimnazjalnym, nie możemy zlecić takiego badania osobie, która nie spełnia tych wymogów.
Jeżeli zgłaszasz się do badań zgodnie z wytycznymi podanymi w mailach zapraszających do udziału w projekcie, Twoje zgłoszenie na pewno jest analizowane i kiedy istnieje taka możliwość, audyt zostaje przydzielony. Pozdrawiamy, zespół SecretClient.
Przy okazji z...
Przy okazji z intensywowania zainteresowania rynkiem z segmentu oferty papierniczej z powodu lada dzień rozpoczynającego się roku szkolnego ale nie tylko odświeżam swoją wiedzę co mam do wyboru i przez jakie firmy.
Teraz przyszła pora na Oxford.
Jest to marka oferująca artykuły papiernicze i biurowe w szeroko rozumianych pojęciach
Wzornictwo nastawione na klasykę.
Niewielkie odstępstwo stanowią okładki zeszytów dla najmłodszych.
Portfolio to standardowa oferta zeszytów właśnie, brulionów, notatników….
Są też terminarze, kalendarze koperty…..
Z uwagi na odbiorcę wyodrębniono grupy pod czytelnymi hasłami for student/for school/office/international/ digital/.
Wszystko to bardzo ładnie i zgrabnie przedstawiono na stronie firmowej.
Tam mamy możliwość zapoznania się z ofertą , aktualnymi promocjami.
Oczywiście są tu też dane kontaktowe oraz pod zakładką oxford dystrybucja mamy namiary na sklepy firmowe i dedykowane. Wskazano dwie sieci :Lyreco oraz Excellent Office oraz Krakowski sklep Chomik i Łódzkie 99 smoków. Zamieszczono często spotykaną adnotację „ORAZ WE WSZYSTKICH DOBRYCH SKLEPACH PAPIERNICZYCH NA TERENIE CAŁEGO KRAJU” Zobaczyłam .Jestem za.
Dokładne opisy ,łatwa nawigacja , wyczerpująca informacja. Jakość i atrakcyjny wybór to jest to co preferuję.
Marka Sante na dobre już zadomowiła się na sklepowych półkach i jest znana dość dobrze szerokiemu gronu klientów.
W asortymencie posiada produkty których wspólnym ogniwem jest zdrowe odżywianie i zbilansowana dieta.
Całą aktualną ofertę poznać możemy na stronie www.
Witryna ta jest bardzo ciekawie zaprojektowana, wyważona graficznie z prostym jej plano gramem.
Zatrzyma internautę na dłużej bo pomyślano tu o dodaniu bardzo ciekawych i inspirujących pod stron.
Zdrowe życie, filozofie odżywiania.
Są przepisy. Te proponowane przez firmę jak i przez konsumentów.
Ci ostatni na bieżąco mogą na bieżąco się dzielić swoimi kuchennymi wariacjami.
Oferta, kontakt jak i prezentacja firmy jest przeze mnie bardzo pozytywnie odbierana.
Spółka MonaCo prowadzi w sieci sklep internetowy .
Adres:
www.torby.net.pl/
Jego oferta to produkty niemieckiego Reisenthel a i hiszpańskiego Rolsera. Ko szyki i wózki i na zakupy wszelakie ,torby, siatki oraz kosmetyczki.
Przydatne w domu, na wyjazd , wycieczkę.
Wyróżnia je nie banalny design, jakość i funkcjonalność.
Wysoka klasa w przystępnej cenie.
Co do strony to wygląda ona dość amatorsko, jest nie co kanciasta.
Ale komunikacja po niej nie nastręcza nam większych problemów.
Lista w kolumnie po lewo jest logiczna, łatwo znajdziemy poszukiwany produkt.
Ten jest opisany szczegółowo, są podane wymiary.
Zdjęcia ilustrujące duże i wyraźne
Mamy dane firmy, mamy telefon.
Są zasady dokonywania zakupów, postępowania w przypadku reklamacji.
Koszty dostawy są wyważone.
Kurier DPD albo Poczta Polska.
Od 10 zł do 26 zł
W zależności czy decydujemy się na przedpłatę czy pobranie i czy paczkę dostarczy nam Poczta Polska czy kurier.
Czas wysyłki 48 h.
Ale jest zapis o możliwych opóźnieniach w dostawie. Wskazuje to że stan magazynowy nie jest dokładnie i na bieżąco monitorowany.
Witryna broni się nie wątpliwie ofertą.
Trudno i wybiórczo dostępną gdzie indziej.
Gazeta Wyborcza i Program lojalnościowy PAYBACK zwali siły i przygotowali akcję zachęcającą do po pierwsze zakupu gazety a po drugie do aktywnego uczestnictwa w programie.
Na specjalną kartę dołączoną do wczorajszego wydania gazety wyborczej (dodatek Gazeta telewizyjna) naklejamy znaczki które znajdziemy w kolejnych wydaniach dziennika i po uzbieraniu 5 możemy skorzystać z oferty jedno z partnerów programu.
Na gorąco oferta mało ciekawa, chyba że ktoś lubi uczestniczyć w takich akcjach dla samej przyjemność z minimalną i mało wymierną korzyścią dla siebie.
Obejmuje ofertę BP, Real,
Orange, WBK, Mix i Elektro Word
Allegro też się przyłączyło.
Zasady są trochę inne.
Tak do końca nie wiemy co nam strona ta przygotowała.
Każdego dnia na znaczku mamy inny kod , po wpisaniu go na pod stronie Allegro dowiadujemy się co w danym dniu możemy zyskać ekstra.
Wiemy jedynie z karty że w sumie możemy dodatkowo swoje konto powiększyć o 4750 punktów.
Ale i to mnie nie przekonuje.
Jeżeli ktoś kupuje stale gazetę i ma karty PAYBACK to przy okazji taka promocja może mu się jawić jako bardziej ciekawa.
Zasady są proste, oferta jednak uboga i mnie jednak nie przekonująca.
Za sam pomysł, próbę zachęty do uczestnictwa oraz inicjatywę plus.
Muzeum znajdujące się obok Manufaktury. Jest to dawna siedziba Poznańskich. Już od zewnątrz widzimy jaka piękna jest to budowla, a środku jeszcze piękniejsza.Doskonale zachowany został klimat XIX wieku. Wszędzie jest czysto, zabytki są zadbane. Bilety są stosunkowo tanie i warto zapłacić, by obejrzeć takie cudo. Personel z wielką chęcią odpowiadał na moje pytania, dotyczące historii budynku. Widać było przy tym, że znają się na tym bardzo dobrze.
Alma oferuje duży wybór artykułów spożywczych, które nie są dostępne w normalnych marketach/sklepach. Wśród nich znajdziemy wędliny, sery, ryby, itd. Duża część tych wyrobów jest produkowana metodami naturalnymi co jest wielkim plusem. W sklepie ponadto znajdziemy importowane artykuły, co dodatkowo podnosi wartość tej sieci. Wszystkie towary przejrzyście rozplanowane w sklepie. Jedyny mankament to wysokie ceny, ale nie codziennie jemy przecież takie rarytasy. Alma oferuje co jakiś czas atrakcyjne promocje. W sklepie pracują mili i uprzejmi ludzie, którzy wielokrotnie podpowiadali mi, który wybrać produkt.
Basen Uniwersytetu Łódzkiego położony na osiedlu studenckim "Lumumbowo". Obiekt jest przeznaczony generalnie dla studentów. I ze swojego przeznaczenia wywiązuje się bardzo dobrze. Basen jest duży, woda jest systematycznie wymieniana.Nie jest brudna i nie śmierdzi chlorem. Student może z niego korzystać za minimalna opłatę, wykupując kartę członkowską. Obiekt jest zadbany i nie ma mowy o obdartych ścianach lub brudzie dookoła basenu.
Chciałam w banku Millennium dostać debet do swojego konta osobistego. wybrałam się dość późno bo do banku weszłam o godzinie 16:45 chyba wybrałam najlepszą porę bo nie było ludzi(czasem stoi kolejka z ok 10 osób) i od razu pani zaczęła załatwiać moją sprawę. Pani z banku była miła i starała się zrekompensować rozmową czas czekania na odpowiedz programu bankowego. Trochę to trwało ale winny jest system bankowy a nie obsługa. Z banku wyszłam o godzinie 17:15 a panie, które w nim pracują były uśmiechnięte i bynajmniej nie narzekały, że ktoś przyszedł późno co czasem się zdarza w niektórych instytucjach. Więc podsumowując ważny jest charakter człowieka a nie bank.
Autokomis oferujący dużą ilość aut. Można trafić na naprawdę dobre oferty, choć jak zauważyłem niektóre samochody sprzedawane są za trochę wysoką cenę. Niektóre auta są brudne i dobrze by było jakby sprzedający zwracali na to większą uwagę. Sprzedawca jest kompetentny i zna się na swojej pracy. Może doradzić w sprawach motoryzacyjnych. Dodatkowo prawidłowo reaguje na pojawiających się klientów.
Pizzeria, którą radzę omijać z daleka. Zamówiona pizza była chłodna, co definitywnie przekreśla Tele Pizzę. Sos był średni i w mikroskopijnej ilości. Za większą ilość trzeba było dopłacić. Ceny oczywiście nie były adekwatne do dostarczonej pizzy. Lokal jest położony w paskudnym miejscu, obok dworca fabrycznego. W środku natomiast jest mało miejsca i przy większej liczbie klientów, czujemy się niekomfortowo. Personel obojętny na klienta, nie przejmował się tym, zę podali zimna pizzę.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.