Na razie najlepsza Biedronka w jakiej byłem. Wszystko na swoim miejscu, uprzejmy personel. Co najważniejsze - w ofercie posiadają tylko świeże produkty - owoce bo to mnie najbardziej interesuje. Bardzo dobre promocje i duży wybór artykułów dla dzieci. Nie czuć tu "nieprzyjemnych zapachów" z lodówek. Mam nadzieję, że nie dlatego, że sklep jest niedawno otworzony i zawsze tak będzie! Polecam
Nowe ciekawe miejsce na mapie Warszawy. Bardzo ładny i klimatyczny wystrój rodem z westernów o Winetou :-), kelnerzy ubrani jak rasowi kowboje co stwarza bardzo klimatyczny nastrój. Karta dość nieczytelna ale każdy myślę że znajdzie tu coś dla siebie. I niestety kwestia jedzenia tu jest znacznie gorzej. Jedzenie jest bardzo słabe. Byliśmy tam w kilka osób i nikt z nas nie był zachwycony jedzeniem. Było bardzo bardzo słabe. Doszło nawet do tego że ja się strułem jedzeniem w tym "preriowym" miejscu, a szkoda bo mogło być fajnie. Także mimo miłej i fajnej obsługi i fajnego wystroju nie polecam tego miejsca.
Jest to typowy klub w którym można pograć w kręgle oraz gry na automatach, bilard itp. Odbywają się tu również dyskoteki. Wybrałam się tam ze znajomymi na kręgle, mieliśmy zarezerwowany wcześniej tor. Po przyjściu do klubu okazało się, że nasz tor jest zajęty, bo któryś z pracowników przeoczył rezerwację, z powodu zamknięcia jednego z torów z powodu awarii. Na zarezerwowany tor czekaliśmy 40 minut. Po rozpoczęciu gry okazało się, że system źle nalicza punkty. Zgłosiliśmy to do obsługi. Pan niezbyt chętnie się tym zajął, tak jakby to wcale nie należało do jego obowiązków. Po około pół godzinnej grze maszyna zbierająca i ustawiająca kręgle co jakiś czas odmawiała posłuszeństwa, więc za każdym razem musieliśmy zgłaszać to obsłudze, która usuwała usterkę jednak krótkotrwale. Nie jestem zadowolona ani z samej obsługi, ani z podejścia do klienta, gdyż potraktowano nas z góry, pominięto naszą rezerwację, a poza tym tor nie był w najlepszym stanie technicznym. Następnym razem, gdy będę miała ochotę pograć w kręgle na pewno nie wezmę już pod uwagę tego klubu.
Robiąc zakupy zwróciłam uwagę na uśmiechnięte miny kasjerów, w sklepie panuje porządek, ład, wszystko można szybko i łatwo znaleźć, nie ma na dziale warzywnym żadnych zepsutych owoców bądź warzyw. Ogólnie robi ten sklep dobre wrażenie. Personel zawsze odpowie na pytania klientów, pracownicy znają asortyment sklepu
Wybrałam się do tego banku ponieważ w ramach posiadanego tam rachunku chciałam otworzyć dodatkową lokatę. Pani która mnie obsługiwała była bardzo miła. Powiedziałam jaką lokatą jestem zainteresowana, natomiast Pani uprzejmie poinformowała mnie dodatkowo o innych możliwych lokatach. Przedstawiła szczegółowo całą ofertę i omówiła bardzo dokładnie ofertę, która jej zdaniem lepiej spełniała by moje wymagania. I jak się okazało rzeczywiście, lokata ta w dłuższej perspektywie czasu okazała się korzystniejsza, ze względu na czas trwania i ilość środków jakie chciałam na niej umieścić. Same formalności zajęły dosłownie chwilkę i lokata była uruchomiona. Jestem mile zaskoczona nie tyle samą obsługą i krótkim czasem wykonania zlecenia ile właśnie wiedzą pracowników, którzy mają na względzie dobro klientów i służą fachową pomocą.
Często wpadam tam by szybko coś przekąsić i zazwyczaj nie ma problemu z obsługą itp. wczoraj jednak trochę się zdenerwowałam, gdy osoba przyjmująca zamówienie trzy razy dopytywała i sprawdzała co zamówiłam, za każdym razem okazywało się, że gdzieś się pomyliła. Zamówiłam B-smart'a Hot & Spicy z dużymi frytkami za dodatkową opłatą, cole w dolewce i sos orientalny. Ekspedientka przyjęła zamówienie i odczytała je, po czym okazało się że nie nabiła sosu. Powtórzyłam jeszcze raz jaki sos ma być, więc kasjerka odczytuje jeszcze raz i w połowie się zagubiła. Nie była już pewna jakie frytki do B-smart'a. Wiec powtarzam po raz kolejny, następnie usłyszałam kwotę do zapłaty i ekspedientka poszła przygotować zamówienie. Na mojej tacy znalazł się zamówiony zestaw i kubek do coli, ale niestety sos czosnkowy. Poprosiłam o wymianę sosu i dodatkowo o ketchup, kasjerka przeprosiła za pomyłkę, sos wymieniła, ale ketchupu nie dostałam. Więc po raz kolejny musiałam poprosić o to samo. Samo złożenie zamówienia i te wymiany zajęły więcej czasu niż samo jedzenie, więc aby rzeczywiście załatwić sprawę tak jak należy, trzeba mieć szczęście i trafić na bardziej zorganizowanego i dokładnego kasjera.
Wizyta była dosyć krótka, ogólne wrażenie neutralne. Łatwy dostęp do asortymentu, daty przydatności na wybranych artykułach bez zastrzeżeń, personel obecny na sali sprzedaży, służący pomocą. Brak ceny na spodniach jeansowych, po późniejszych oględzinach cena na metce nie zgadzała się z ceną na paragonie. Obsługa na kasie kulturalna. Jeszcze jedno zastrzeżenie do Pana z ochrony upominającego moje dziecko, że kasa nie służy do wychodzenia ze sklepu ( dziecko wychodziło ze mną z zakupów).
Zwykle wybieram się do Auchana rzadko, jedynie gdy trafię na bardzo ciekawą ofertę cenową jakiegoś produktu. Tak było ostatnio. Zarówno parking i sklep (mimo dużej wielkości) dają dużo do życzenia jeśli chodzi o stan i czystość. Na parkingu liczne śmieci i dziury w asfalcie. W sklepie bardzo dużo krzywych a nawet wyrwanych kafelek. Nie często zdarzają się duże promocje produktów, a ponadto normalne ceny są dużo zawyżone w porównaniu z innymi hipermarketami i dyskontami. Sklep ratuje szybka obsługa kasowa, dobrze rozlokowany asortyment oraz rzadkie promocje. Największy plus to tanie i szybkie usługi foto, z których często korzystam.
Jestem częstym bywalcem tego kutnowskiego marketu, więc zdążyłem go już dobrze przeanalizować. Asortyment w sklepie jest duża, ale niektóre są przestarzałe. Ceny wielu artykułów są trochę za drogie, np. książki. Z kolei asortyment płyt muzycznych, książek i gier jest ubogi. Jest moim zdaniem wielka wada tego marketu. Towary ułożone są trochę chaotycznie. W sklepie na ogół jest czysto. Personel niestety nie jest zbytnio wykwalifikowany w tym robi. Pamiętam jak podszedłem i spytałem się pewnego pana, gdzie mogę znaleźć pewien sprzęt. A on zrobił tylko wielkie oczy, rzucił bezmyślnie jakąś mylną lokalizacje i się zmył. Dodatkowo chaos panuje na kasach, których zazwyczaj otwartych jest za mało. Wiem, że marketing rządzi się swoimi prawami, ale dla mnie to poniżanie i kpienie sobie z klienta, któremu się spieszy.
Będąc ostatnio na spotkaniu z przyjaciółkami, już kolejny raz wybrałyśmy się do Fiesty. Panuje w niej coś w rodzaju meksykańskiego klimatu - dekoracje na ścianach, stołach. Pracuje w niej bardzo miła ale i również specyficzna obsługa znająca całe menu. Oferta jest szeroka - zarówno dania główne, przekąski, desery, napoje i alkohole. Ceny całkiem przystępne. Jedzenie jest smaczne i nigdy niczego nie brakuje.
Wizyta w Mc Donald's w Kutnie odbyła się bez większych zastrzeżeń. O jakości jedzenia pisać nie będę, bo jakie jest każdy wie. Ceny, jak i jakość produktów są takie we wszystkich punktach w całym kraju. Lokal w Kutnie jest zadbany z zewnątrz, jak od wewnątrz. Nie spotkałem się jeszcze by było tam brudno. Personel jest uprzejmy, ale do "roboty się nie pali". Wszystko odbywa się powoli, jakby w transie. Nie jest najgorzej pod tym względem, ale mogło być trochę lepiej. Jedzenie zazwyczaj było ciepłe, choć zdarzyły mi się zimne frytki. Ogólnie nie jest źle.
Korzystając z usługi Groupon, zakupiłam karnet za 19 zł na 40zł do wydania w Fanaberii. Byłam tam pierwszy raz i bardzo spodobały mi się klimaty panujące wewnątrz. Są tam zarówno stoliki z krzesłami, kanapy. hamaki oraz miejsca do siedzenia po turecki na poduszkach i dywanach. Całkiem przytulne i orientalne miejsce. Zraziło mnie jednak to, że miejsce z hamakami jest zaraz przy wejściu co nie pozwala bynajmniej mi na pełen relaks. Zarezerwowałam miejsca na dywanach w osobnym pokoju. Zamówiliśmy 2 herbaty, kawę i sziszę. Herbaty były podane w dużej ilości na podgrzewaczach, więc ciągle były ciepłe i aromatyczne, kawa świeżo mielona. Cieszyliśmy się z wyboru smakowej sziszy bez tytoniu ponieważ nie palimy. W tle leciała przyjemna muzyka, miejsce jest udekorowane przyjemnymi ciepłymi elementami (dywany, lampy, witraże). Herbaciarnia posiada pełną, ciekawą ofertę rozmaitych herbat i kaw zarówno do skonsumowania na miejscu jak i pakowane w celu zakupu i przygotowania w domu.
Będąc ostatnio w Silesii City Centre odwiedziłam drogerię Rossmann ponieważ chciałam kupić korektor do twarzy, który był w promocji. Podoba mi się ofert asortymentowa w tej drogerii, ceny i różne promocje, oraz konkursy internetowe. Za minus mogę uznać, że trzeba przejść całą drogerię by dostać się do kosmetyków kolorowych, perfum i kas, co jest nieraz uciążliwe gdy człowiek się śpieszy. Ponadto obsługa jest miła i poinformowana. Jednak zwłaszcza w Silesii są nieraz w Rossmannie duże kolejki, co dodatkowo zwiększa czas zakupów.
Często bywam w wadowickim oddziale banku BGŻ, ponieważ posiadam tam swój rachunek. Tym razem interesowała aktywacja internetowej usługi e - BGŻ, pozwalającej na zarządzanie swoimi finansami w systemie online.
Najpierw zostałam obsłużona przy kasie. Zawsze, ilekroć tam jestem, obsługa przy kasie przebiega bardzo szybko i sprawnie. Następnie postanowiłam rozwiać moje wątpliwości dotyczące usługi online. Pracowniczka banku wyjaśniła mi bardzo szczegółowo i wyczerpująco, czym różni się tzw. token (klienci BGŻ wiedzą, o czym mowa) od tzw. listy haseł. Dzięki temu mogłam lepiej wybrać możliwość wykonywania przelewów przez Internet. Ponadto uzyskałam dokładne informacje na temat tego, kiedy i w jaki sposób będę mogła aktywować swoją usługę. Po kilku tygodniach, kiedy to lista haseł dotarła do mnie pocztą, mogłam się cieszyć możliwością śledzenia i wykonywania operacji finansowych drogą elektroniczną.
W Banku Gospodarki Żywnościowej posiadam konto już od roku. Jestem zadowolona z niskiej prowizji oraz z wielu możliwości, jakie daje mi BGŻ.
Kupiłam leżaczek-bujaczek tej firmy i już na wstępie był problem z jego zmontowaniem ponieważ elementy nie były do siebie dobrze dopasowane ale po około godzinie udało się. Gdy dziecko używało leżaczka trzeba było bardzo uważać ponieważ zabawki zawieszone na pałąku są twarde z plastiku (dla 3-8 miesięcznego dziecka), wibracje są głośne. Po około 3 miesiącach pałąk z zabawkami pękł i złożyłam reklamację. Niestety pomimo, że sprzedawca miał 2 tyg na ustosunkowanie się do zgłoszonego problemu dopiero po ponad miesiącu łaskawie odesłał mi nowy leżaczek. Nie polecam produktów tej firmy a kontakt z pracownikami jest utrudniony i nieprzyjemny.
Busy Interpalm można spotkać na trasie Kraków - Bielsko - Biała oraz Kraków - Cieszyn. Z tego, co iem, jeżdżą jeszcze do Gorlic. Ceny ich biletów są średnio droższe o pięćdziesiąt groszy od konkurencji i nie przekłada się to na jakość obsługi.
Busy jeżdżą dosyć punktualnie; jeśli mają opóźnienia to mniejsze niż pięć minut. Często na trasie kursują większe pojazdy tak, aby zmieścić jak największą liczbę pasażerów.Zwykle są one przepełnione - kierowcy na siłę upychają jak największą liczbę ludzi, przez co komfort jazdy znacznie się obniża.
W miniony piątek miałam wątpliwą przyjemność podróżować Interpalmem. Gdy zapłaciłam za bilet i dochodziłam już do miejsca siedzącego, kierowca zahamował tak, że wylądowałam pod jego skrzynią biegów manewrując tak, aby nie uderzyć się w tył głowy. Busista był zajęty słuchaniem Radia CB i opowieści o tym, jak to "Skoda wjechała pod pociąg". Zostałam przeproszona. Uważam, że gdyby kierowca skupił się na jeździe, a nie na plotkach, nie doszłoby do takiej sytuacji. Osobiście wybieram nieco tańszych przewoźników lub samochód.
Problem ze znalezienem doradccy z działu budowlanego (poszukiwanie po sklepie, oczekiwanie na rozmowę) - mała ilość kadry? Wizyta zamiast 5 mnut możę trwać 30-40 minut. Szczególnie kiedy pan ekspert zniknie tajemniczo na zapleczu / magazynie. Minus za kłótnię pracowników przy zmianie dekoracji (informacja o cenach produktów). Z wiedzą na temat niektórych produktów lub technologii też mogło by być lepiej.
Chciałam zrealizować czek w walucie obcej, więc poszłam do działu obsługi klienta oczywiście obcojęzycznego, ku memu zdziwieniu Pani, która odebrała ode mnie ten czek nie miała pojecia co ma z nim zrobić, ponadto pytała mnie jako klienta co oznaczają słowa wypisane na czeku. Pani nie znałam angielskiego.
Dziękujemy za zgłoszenie. Z każdej opinii i oceny wyciągniemy wnioski, aby poprawiać jakość obsługi Klientów.
Odwiedziłam ostatnio za...
Odwiedziłam ostatnio za namową syna restaurację Sphinx na wrocławskim rynku. Mój syn bywa tam dosyć często, ja drugi/ trzeci raz w życiu. Zasadniczo moje wrażenia są w miarę pozytywne. Miła i kompetentna obsługa ( sami mężczyźni, głównie studenci ), bardzo otwarci i komunikatywni. Bardzo podobały mi się ich stroje ( białe koszule, czarne buty i spodnie, brązowe zapaski oraz szelki ). Ceny dań umiarkowane ( jak na centrum dużego miasta ); chociaż jakoś jedzenia pozostawia "trochę" do życzenia. Niestety porcja mojego syna była chłodna i trzeba było ją wymienić. Całą sytuację bardzo zgrabnie "wyprostował" kelner, który nas obsługiwał. I właśnie, moim zdaniem, obsługa jest największą wartością tego miejsca.
Dziękujemy za przekazanie obserwacji dotyczących wizyty w restauracji Sphinx. Cieszymy się, że docenia Pani jakość usług świadczonych przez powyższą restaurację, a przede wszystkim, że obsługa kelnerska sprostała Pani oczekiwaniom i zapewniła przyjemną atmosferę. Codziennie pracujemy nad poprawą jakości świadczonych usług i będziemy dokładali wszelkich starań, aby serwowane dania były zgodne z przyjętymi standardami w naszych restauracjach. Serdecznie zapraszamy do naszych restauracji. Pozdrawiam Sfinks Polska S.A.
nie ma problemow...
nie ma problemow z reklamacja? zart jakis..
kupilam buty dwa razy w zyciu w deichmann za pierwszym razem jedne ladne udalo mi sie znalezc posrod tego badziewia ale po przejsciu 500m mialam cale obolale piety niestety zginal mi gdzies paragon, kupilam niedawno inne tym razem pilnowalam paragonu jak oka w glowie jeszcze pytalam przy kupowaniu czy przyjmuja zwroty pani oczywiscie zapewnila, ze tak, pochodzilam w nich po domu pare metrow wieczorem, rano i znowu obcieraly niemozliwie.. wiec udalam sie do sklepu zadowolona z siebie, ze nie wyrzucilam paragonu, oddaje ladnie zapakowane w pudelku, na co facetka stwierdzila, ze maja zdarta podeszwe. Kiedy ja niby mialam zedrzec? Ludzie ommijajcie ten sklep szerokim lukiem!!!! nie powiem, kto robi te buty bo nie chce przeklinac.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.