Pirwsze wrażenie: znikome zainteresowanie Pracowników nowym Klientem przy wejściu. Pomimo niemal pustej sali operacyjnej oczekiwanie na pierwszy kontakt, chocby wzrokowy po 7 minutach.
Obsluga:Stroj wedlug obowiazujacych procedur, schludny i czysty, stosowny, natomiast czerwone korale, jaskrawe Pani na obsludze razi. Wiedza pracownikow dotyczaca produktow dostepnych w Banku - rzetelna, szczegolowe przedstawienie oferty jednak z naciskiem na produkty priorytetowe Banku celem sprzedania. Obsluga przebiegala sprawnie i milo.Brakowalo prosb o rekomendacje na koniec oraz wreczenia wizytowki celem dalszego podtrzymania kontaktu.
Placowka-czysto i przyjemnie.Ulotki i materialy reklamowe wyeksponowane.
Pani XXX jest osobą niezwykle miłą i sympatyczną, bardzo pozytywnie nastawioną do wszystkich klientów, również tych niezdecydowanych. Zadaje właściwe pytania sondując (płeć, wiek, okoliczności dla których dany prezent ma być zakupiony, zainteresowania dziecka), stara się doskonale rozpoznawać potrzeby klienta, dzięki czemu potrafi mu doradzić zakup najbliższy jego potrzebom. Stara się pomóc klientowi za wszelką cenę i pozostawić na nim przyjemne i miłe wrażenie.
Pani XXX jest bardzo miłym i sympatycznym sprzedawcą. Jest pozytywnie nastawiona do klienta, aktywnie prowadzi go przez proces dokonywania zakupów. Stara się zwrócić jego uwagę na wszystkie walory produktu, jak również stara się wprowadzać elementy sprzedaży wiązanej. Szybko nawiązuje kontakt z klientem nie czekając na jego sugestie. Wysuwa bardzo wiele propozycji i stara się aby klient wyszedł ze sklepu zadowolony i usatysfakcjonowany. Doskonale zna asortyment. Jest bardzo otwarta i chętnie służy pomocą i radą.
Jeśli chodzi o jakość obsługi przy składaniu i realizacji zamówienia - bez zarzutu. Wszyscy pracownicy ubrani w stroje służbowe. Obsługujący nas barista wykazywał wysoką kulturę osobistą, zainicjował składanie zamówienia, był uśmiechnięty, zadał wszystkie potrzebne pytania potrzebne do złożenia zamówienia. Frappuchino, które kupiłam było bardzo dobrze zblendowane, jedno z lepszych, jakie do tej pory piłam w tej sieci kawiarni. Dodatkowym atutem było stoisko z gazetami. Nie podobał mi się natomiast wystrój "lokalu". Zbyt mało miejsc siedzących, które umieszczone są poza miejscem dokonywania zakupu, czyli w "korytarzu" hałaśliwej galerii handlowej. Oraz fakt, że na tak małą ilość stolików na jednym z nich wciąż pozostał ślad po poprzednich klientach, w postaci brudnych, pustych kubków. Wybierając się do Starbucksa należy oczywiście pamiętać, że pomimo szerokiego asortymentu, cena za jedną kawę jest bardzo wysoka.
Przez ponad rok byłam klientką VECTRA S.A. Już w momencie podpisywania umowy nie obyło się bez problemów. Podpisałam umowę na czas określony tj. na 12 m-cy nanastępujące usługi: TV, internet, telefon. Kilka dni po odpisaniu umowy przyjechał technik by przyłączyć moje mieszkanie do sieci. Po wykonaniu instalacji okazało się, że niestety nie mogę korzystać z internetu, gdyż okablowanie w moim bloku nie jest jeszcze dostosowane do sieci VECTRA. Zapłytałam kiedy będe miała dostęp do internetu technik odpowiedział mi, że nie wie. Zadzwoniłam więc do przedstawiciela handlowego i poinformowałam go o problemie. Pan powiedział, że nic nie wie na ten temat i się rozłączył. Czekałam kilka dni, jednak nikt nie skontaktował się ze mną, żeby wyjaśnić sprawę. Napisałam więc pismo do VECTRA, na które niestety nie otrzymałam odpowiedzi. Zadzwoniłam z interwencją do Biura Obsługi Klienta. Został mi wyznaczony drugi termin wykonania przyłącza z zapewnieniem, że teraz już wszytsko będzie ok. Ponownie przyjechał technik i wykonał przyłącze. Tym razem nie było problemu z dostępem do internetu. W trakcie korzystania z usług operatora VECTRA bardzo często występowały przerwy w dostępie do internetu oraz tv kablowej. Obraz się zacinał lub zupełnie zanikał sygnał. Po 12 m-c postanowiłam, że nie bedę dłużej korzystała z usług powyższej sieci. Postanowiłam rozwiązać umowę. Wysłałam pismeną rezygnację, w której poprosiłam m.in. o wskazanie terminu kiedy dokładnie umowa wygaśnie (chciałam podpisać drugą umowę z innym operatorem). Po ponad miesiącu nie miałam żadnej informacji zwrotnej z VECTRA, zatem zadzwoniłam do BOK. Pani z którą rozmawiałam była bardzo niemiła. Zapytałam ją kiedy otrzymam na piśmie informację zwrotną, na co odpowiedziała mi, że VECTRA nie ma obowiązku odpisywania na pisma, jednak telefoniczie poinformowała mnie, że umowa będzie ważna jeszcze do końca czerwca bo tak się kończy cały okres rozliczeniowy. Po ok. 2 tygodniach otrzymałam pismo z VECTRA w którym była wskazana dokładna data rozwiązania umowy jak również informacja, że mam wobec sieci dług w wys. ok 370 zł. z tytułu zerwania warunków promocji. Okazało się, że w Regulaminie promocji jest punkt, który mówi, że umowa na czasoreślony cyklicznie zostaje przedłużona na okres sześciu miesięcy, dlatego została naliczona mi ta opłata. Ponieważ w mojej ocenie jest to celowe wprowadzanie klientów w błąd ( bo czym jest cykliczne przedłużanie umowy na okres 6 m-cy? - w takiej interpretacji przepisu umowa zawsze będzie zawarta na czas określony) zwróciłam sie z prośbą do UOKiK z prośbą o ocenę zgodności tego zapisu z obowiązujacymi przepisami prawa i ewentualną interwencję. Niestety dostała, lakoniczną odpowiedź opierającą sie na piśmie przesłanym przez VECTRA do UOKiK, z którego wynikało, że powyższą należność powinna zapłacić i wszytsko odbyło się zgodnie z prawem. W mojej ocenie jest to zwykłe oszukaństwo i naciąganie ludzi na dodatkowe koszty.
Miałam kredyt w Banku BPH, który chciałam w całości spłacić. Ponieważ w umowie była informaca, że przed zamiarem spłaty całości kredytu należy o tym poinformować bank, w dniu 09.08.2011 r. udałam się wraz z mężem do placówki banku. Po wejściu zauważyłam, że trzej obecni w placówce pracownicy banku siedzieli przy jedyn z biurek, usytuowanym najdalej od wejścia. Śmieli się. Stanęliśmy wraz z mężem na środku, gdyż nie bardzo wiedzieliśmy do którego biurka podejść. Jedna z pracownic w końcu podeszła do nas i zaczęła rozmowę, Najwyraźniej była bardzo niezadowolona. Powiedziałam o co chodzi, że chciałam zgłosić zamiar spłaty kredytu, jednak Pani oświadczyła mi, że niepotrzebnie to robię. Nie ukrywając swojego niezadowolenia z zachowania pracownicy banku i sposobu rozmowy (wciąż rozmawiamy stojąc na środku biura) wskazałam punkt umowy, który jasno nakłada na mnie obowiązek zgłoszenia tego faktu. Dopiero wtedy Pani wskazała nam miejsce przy biurku, żebyśmy usiedli. Poinformowała mnie, że mogłam to zrobić telefonicznie. Widząc, że jestem poddenerwowana, Pani zaproponowałą mi, że połączy mnie z telefoniczną obsługą klienta, żebym mogła poinformować bank o zamiarze wcześniejszej spłaty kredytu. Gdy rozmawiałam z telefoniczną obsługą klienta, do banku wszedł młody chłopak, który chciał uzyskać informacje o możliwości uzyskania kredytu. Pani wstała od biurka w pośpiechu podając mu druk zaświadczenia o dochodach i powiedziała, by przyszedł z zaświadczeniem. Nikt z pozostałych pracowników nie zainteresował się wchodzącym klientem.Pan otrzymał druk i zupełnie nie poinformowany wyszedł z placówki.
Gdy zgłaszałam telefonicznie o zamiarze wcześniejszej spłaty kredytu musiałam podać kilka moich danych osobowych m.in ne PESEL. Po zakończeniu rozmowy uświadomiłam sobie, że Pani z banku ,podczas gdy ja rozmawiałam przez telefon, przysłuchiwałą się jakie dane podaje i sprawdziła mnie w systemie banku. Gdy zakończyłam rozmowę Pani wyjątkowo zaczęła być dla mnie bardzo miła i uśmiechała się. Powiedziała, że ponieważ jestem klientką banku ( mam tam konto osobiste), gdybym była zainteresowana jakimiś produktami banku to serdecznie zapraszają. Po tej wizycie rozważam zamknięcie rachunku w Banku BPH.
Mając mało czasu skorzystałem z mc-drive. Szybka i sprawna obsługa przy zamawianiu Pani zapytała który zestaw wybieram dodatkowo zapytała o napój. Potwierdziła zamówienie i prosiła o podjechanie do okienka, po opłaceniu w krótkim czasie dostałem posiłek. Całość obsługi zmieściła się w czasie 1 minuty.
Gazetka "Inspiracje tygodniowe" reklamowała sprzedaż winogrona za 3,69 za kg. Uważam, że jest to niezwykle korzystna cena, dlatego postanowiłam się wybrać do Biedronki tylko i wyłącznie po winogrono. Na sali sprzedaży było czysto. Na podłodze nie zauważyłam żadnych nieczystości. Stoisko owocowo-warzywne wyglądało prawidłowo. były tam dostępne foliowe reklamówki, zaś waga była czysta. Owoce były estetycznie ułożone, a ich cena dokładnie sprecyzowana.
Czynne były dwa boksy kasowe, ale nie było potrzeby otwierania pozostałych gdyż były niewielkie kolejki. Kasjerka jak zwykle była uprzejma. Chociaż wyglądała na nieco przygaszoną i zmęczoną, ale wcale się jej nie dziwię. Praca w Biedronce z pewnością jest ciężka.
Wjeżdżając na stacje ma się wrażenie iiż jes to miejsce o wysokim standardzie. Miejsce zadowoli każdego kierowce stacja posiada wybór paliw, myjnie, kompresor, odkurzacz. Obsługa dobrze wyszkolona. Pracownik podchodzi i proponuje paliwo do wyboru, dodatkowo pyta o punkty związane z promocjom. Zadając pytanie na temat paliw dostałem konkretną odpowiedź, co świadczy o pewnym poziomie wiedzy pracowników.
Tydzień temu odłączono mi Internet. Postanowiłam zadzwonić na infolinię Netii by uzyskać pomoc. Byłam mile zaskoczona. Wyjątkowo kompetentna obsługa, rzeczowa i cierpliwa mimo mojej dociekliwości i kilkukrotnego powtarzania tych samych pytań. Ogromna wiedza i cierpliwość. Mimo iż informatorowi nie udało się pomóc, następnego dnia zgłosił się osobiście asystent, który naprawił problem.
Zachęcona nowym , szeroko reklamowanym produktem Alior Bank - opłatami rachunków bez prowizji , udałam się do placówki tegoż banku w Chełmie w celu uregulowania kilku należności.Do banku weszłam ok.godz.16.25.W banu znajdują się dwie kasy , jedna z nich była nieczynna , pracownica dokonywała rozliczenia i nie obsługiwała klientów.Przed drugą kasą utworzyła się kolejka , przede mną oczekiwały dwie osoby , bezpośrednia przy kasie znajdowała się jedna.Czas obsługi klienta owego przy kasie - 16 minut.Po odstaniu ponad 20 minut dowiedziałam się w kasie , że nie mogę opłacić moich rachunków bez rejestracji u doradcy.Odesłana zostałam do innego pracownika , który przez następne 10 minut spisywał moje dane , skanował dowód osobisty.Doradca nie zaproponował mi przeczytania formularza rejestracyjnego przed jego podpisaniem , ani nie wyjaśnił mi , w jakim celu zbierane są moje , ta dokładne , dane w banku. Okazuje się , że na moje nazwisko otwarto w banku indywidualny rachunek bankowy, "Alior Bank bez opłat"choć nie zostałam o tym wcześniej poinformowana, ani nie dano mi okazji , jak wcześniej wspominałam , zapoznać się z warunkami jego posiadania.Po powrocie do okienka kasowego , była już godzina 16.55 , zastałam jeszcze większą kolejkę złożoną ze zdenerwowanych ludzi ,którzy również oczekiwali na opłatę swoich rachunków.Kasjer poprosił mnie już bez kolejki do okienka. W momencie , gdy byłam obsługiwana w kasie , do kasjera podszedł inny pracownik banku i przekazał mu , żeby już więcej wpłat nie przyjmował , bo bank jest już zamykany i trzeba jechać na weekend. Osoby oczekujące już jakiś czas w kolejce zostały
odesłane bez słowa przeproszenia i zaproszenia do przyjścia w innym terminie.
Wizyta w Alior Bank była niezbyt przyjemna.Po pierwsze - nie informuje się klientów przed ustawieniem się w kolejce przed kasą o konieczności wcześniejszego założenia tzw.karty rejestracyjnej.Przy jej zakładaniu nie informuje się , że na nazwisko klienta zostaje założony rachunek,nie daje się klientowi treści tejże umowy do przeczytania przed podpisaniem.
Można było przypuszczać , że opłaty rachunków bez prowizji przyciągną do banku sporo klientów , a czynna była tylko jedna kasa.
Po banku między biurkami biegało dziecko jednego z pracowników / prawdopodobnie potomek szefa placówki /.Szef natomiast prowadził głośną rozmowę , przerywaną wybuchami śmiechu , z jakimś znajomym.
Tuż po wejściu do banku , w miejscu , gdzie znajduje się bankomat,ogromy zaduch ,brak klimatyzacji,klienta uderza fala gorącego powietrza.Klimatyzacja we właściwych pomieszczeniach bankowych działa.Wystrój wnętrza surowy , bankowy.Pozytywnym elementem design-u są duże fotografie miasta Chełma.
Podobało mi się zachowanie spokojnego , skupionego na swojej pracy kasjera.
Wszyscy pracownicy banku posiadali krawaty lub apaszki w kolorze amarantowym , ubrani byli w białe koszule.
Ogólna ocena - niedostateczna.Moja wizyta w banku trwała ok. 30 minut.Obserwację zakończyłam o godz. 17.05.
Brak profesjonalizmu i poszanowania czasu klienta .
Brak informacji .
Dokonanie zakupów w tym sklepie było samą przyjemnością. Pierwsze spostrzeżenia po wejściu do sklepu: ład i porządek, wszystko ma swoje miejsce, lokal wygląda na ekskluzywny, co podkreśla charakter marki. Pani ekspedientka ubrana schludnie i elegancko. Na samym wejściu miło nas wita i służy pomocą. Podczas rozmowy nie tylko wykazuje wysoką kulturę osobistą, ale także tryska humorem i pozytywną energią, która nam (klientom) bardzo się udziela. Z łatwością przekonuje nas o słuszności dokupienia srebrnych spinek do mankietów. Zakupy dokonane w szybkim czasie, w pozytywnej atmosferze. Jedynymi minusami sklepu był brak poszukiwanego przez nas krawata (zwykły, wąski,jednolity, ciemno-szary kolor - nic wymyślnego). Oczekiwaliśmy również więcej promocji letnich. Standardowe ceny są dosyć wysokie.
Bardziej dla tego iż chciałam osobiście sprawdzić jak przebiega zamawianie nagrody z katalogu Super Obserwatora niż dla samej nagrody zamówienie owo składam.
Wybieram doładowanie telefonu.
Klikam najpierw na mały obrazek nagrody ,wśród innych umieszony w tabeli.
Tu mam już jej pełno stronicową prawie wersję .
Duży symbol koszyka .
Pakuję do niego wybraną nagrodę.
Formularz niby prosty. Część danych jak te personalne i teleadresowe zostały od razu w nim wypisane, skopiowane z mojego profilu.
Wybieram ilość i w tym wypadku operatora sieci telefonii komórkowej - zamawiam bowiem doładowanie .
Podaję również numer telefonu który chcę zasilić kwotą 20 zł (za 30 punktów ).
Dalej czytam
Możesz wskazać dowolny adres wysyłki, np. wprost do Twojego domu, do Twojej pracy, na adres rodziny, a także możesz komuś zrobić prezent.
UWAGA! Dane wpisane w tym formularzu służą wyłącznie wysyłce nagród i zmiana tych danych nie wpływa na zmianę danych przypisanych do profilu Uczestnika. Jeżeli chcesz zmienić lub uzupełnić swoje dane na stałe, możesz to zrobić w zakładce MOJE KONTO.
Jak na możliwości portalu informacja wyczerpująca.
Zastanawia mnie tylko po co w tym wszystkim jest kurier.
Wysyłanie kuponu kurierem jest bez sensowne , nie wygodne nie ekonomiczne.
Zwłaszcza że i szybsze i wygodniejsze formy realizacji akurat tej nagrody są możliwe.
Zdalne elektroniczne bezpośrednio doładowujące kartę typu per peid ewentualnie w formie przesłania kodu na wskazany adres e-mailowy.
Zobaczymy jak to się w dalszej fazie potoczy.
Ile przyjdzie mi na to poczekać ?
Pojęcia nie mam. Podczas finalizacji okazuje się że skopiowany systemowo numer telefonu ma nie poprawny format.
Zawiera zero na początku , podzielony jest spacjami.
A mamy wymógł by telefon był 9 bez spacji i bez zera czyli.
Po poprawkach zamówienie finalizuje.
Wyświetla mi się w ramce komunikat
„Zamówienie zostało przyjęte”.
Kropka.
O czasie jego realizacji, chociażby w przybliżeniu cisza.
A tak owa informacja była by bardzo pożądana i nie zawieszała by naszego czasu oczekiwania w próżni.
Dopasować kuriera też nie mamy jak bo nie wiedząc kiedy go się spodziewać nie zawsze mamy określenia naszej bytności w domu lub w innym miejscu gdzie pan kurie by podjechał.
To nie jest jakość obsługi jakiej należało by oczekiwać od firmy dbającej o klienta.
To nie jest jakość obsługi jakiej bym się spodziewała po firmie która przynajmniej w teorii profesjonalnie zajmuje się ocenianiem innych pod tym kontem .
Choć jest pozytyw.
Potwierdzenie e- mailowe.
Tam czytam że nagrody mogę się spodziewać w ciągu 21 dni (długo),czytam też iż wkrótce dostanę informację o planowanym terminie jej wysyłki.
E- mail jednak e mailem a brak pełnej informacji na stronie swoją drogą.
< NIKA >, doładowanie telefonu jest dokonywane bezpośrednio na konto podanego numeru telefonu. Zgodnie z informacją zawartą w mailu potwierdzającym złożenie zamówienia, zamówienia realizowane są w ciągu 21 dni roboczych. Pozdrawiamy – zespół portalu.
Klika dni temu...
Klika dni temu otwarty został sklep firmowy zakładów mięsnych Wierzejki wespół z piekarnią Putka.
W praktyce wygląda to tak że mamy 2/3 gabloty z wędliną i 1./3 linii z tą gablotą tworzącej lady z ekspozycją cukierniczo piekarniczą. Błyszcząca jasna glazura w obrębie piekarni, ciekawe propozycje pieczywa promowane na niej estetycznie jako foliowane kartki , a przede wszystkim moje ukochane babeczki serowe z wisienką na dnie. Smak nie do opisania. Gdy zniknęły z pola mojego zasięgu po zamknięcie sklepu na poziomie środkowym stacji metra tak od kilkunastu miesięcy nie miałam ich na swoim podniebieniu.
Pozwoliło mi to na odpoczynek sensoryczny acz teraz mam nadzieję iż mój nie dosyt się wyrówna.
Ale nie tylko babeczki zasługują na uwagę.
Wytrawne pieczywo również. Przy odrobinie naszej inwencji i zwykła kanapka może być popisem.
Choć to tylko małe stoisko a nie odrębny lokal jakie mają piekarnie lubaszka czy Oskroba to i tak od pierwszego razu mają w mojej osobie stałego klienta.
Pani sprzedawczyni kulturalna , z uśmiechem i komunikatywna.
Ubrana w błękitną firmową koszulkę polo.
Dopełnia, a może jest głównym ogniwem pozytywnych wrażeń dotyczących tego miejsca.
Przyjemnie i miło.
Zakupy ekonomiczne czyli ceny nie sztucznie wśrubowane , rozsądne .
Jestem za .
Czy chcę czy nie, czy mi to pasuje czy nie .
Po transakcji Allianz Bank i Getin Holding stałam się klientką nowego tworu pod nazwą Get bank.
Na samym starcie niedogodność …..
Zamknięcie placówek bankowych Allianz i przeniesieni obsługi stacjonarnej do placówek Geti Bank.
Nie pasują mi ich lokalizacje za bardzo, jeden pracownik banku Getin jest przeszkolony, czas obsługi długi. Godziny w jakich mogę załatwić swoją sprawę jako były klient Allianz Banku nie zawsze się pokrywają z godzinami otwarcia placówki.
W Alejach Jerozolimskich informacja o zamknięciu oddziału jest umieszczona dopiero na wewnętrznych drzwiach co powoduje trudność w jej dostrzeżeniu.
Obsługa tego oddziału została przeniesiona do Getin banku na Świętokrzyską, spory kawałek , nie zbyt przyjemny spacer i strata czasu.
Dawna placówka Ze Aleji Stanów zjednoczonych już problemu z odległością nie stwarza , i dawny Aliianz i funkcjonując placówka Getin banku mają lokalizację w tym samym budynku. Czas obsługi i jej organizacja fatalna. W oddziale Geti banku nie ma okienek kasowych jako takich ,Stanowiska obsługi każde prowadzi obsługę pełną z oferty.
A sprawy z jakim przychodzą klienci różne. Założenie lokaty, kredyt, wpłata/wypłata i pokrewne to wszystko trwa.
I na mnie padło .Konsultant który jako jedyny był przeszkolony do obsługi klientów Allianz Banku zajęty był klientem przed dobre 20 minut..
Jego koleżanka mimo że była „wolna” nie mogła mnie przyjąć bo do dosługi Banku Allianz nie była przeszkolona i upoważniona.
Wydaje mi się że kwestią czasu jest całkowite wchłonięcie i zespolenie oferty a szyld Geti bank na rynku zanim zaistnieje na dobre z niego zniknie.
Plus tego wszystkiego jest taki że witryna zyskała na przejrzystości,
Teraz wszystko mamy pod odrębnym adresem www.getbank.pl
Strona internetowa z uwagi na chociażby wielo mnogość oferty tego nie zapewniała.
Dobrze iż sam schemat bankowości internetowej Get banku nie uległ zmianie poza kolorem, choć nie jest może za bardzo funkcjonalny to mimo wszystko przyzwyczajenie robi swoje i jak już go poznałam to wolę by był taki jaki jest niż by kolejne zmiany powodowały moje zagubienie.
Do "Mnicha" wybraliśmy się w niedzielę popołudniu więc można było spodziewać się sporej ilości ludzi w lokalu. Rzeczywiście, na dworze wszystkie stoliki były zajęte bo pogoda dopisała więc usiedliśmy w środku. Nie było tam jednak przytulnie, dzieci innych gości stale hałasowały, co w zamkniętym pomieszczeniu utrudniało rozmowę i było trochę duszno jak na tak ciepły dzień.
Po złożeniu zamówienia wyszedłem zobaczyć czy może jakiś stolik się zwolnił. Akurat parę było już pustych. Kelner bez zastrzeżeń przyjął, że zmieniamy miejsce. Podczas obsługi był miły i profesjonalny.
Zamówione dania zostały przyniesione dość szybko, po około 7-10 minutach. Bardzo miłym zaskoczeniem było ilość jedzenia na talerzu, nawet głodny człowiek bez problemu mógł się najeść. Do tego wszystko było ciepłe, dobrze przygotowane i smaczne.
Nie wiem czy aktualizacja moich danych w profilu czy po prostu zbieg okoliczności ale w każdym bądź razie tak jak zaproszenia przychodziły rzadko , tak teraz ich częstotliwość się zwiększyła.
Treści e-maila jest jasna, wiem ile otrzymam za wypełnioną ankietę ,wiem jaki czas mi ona zajmie.
Mam link bezpośredni do strony z formularzem.
Pierwsze pytanie wiek, drugie o płeć i trzecie o stan posiadania dzieci.
Chłopiec dziewczynka i wiek.
Tu końce ankiety komunikat
„Niestety do wywiadu poszukujemy osób o innych cechach.
Za poświęcony czas doliczymy do Twojego konta 0,2 PLN”
Trudno. Koniec zabawy
Będą inne badania.
Kupiłem bilet z Warszawy do Opola, uznając że podróż będzie równie szybka jak pociąg ale bardziej komfortowa.
Komfort zdecydowanie był na dobrym poziomie. Autokar wyglądał na nowy, wygodne siedzenia, klimatyzacja, WC, dwa ekrany LCD, na których puszczono filmy. Cena też była przystępna, do tego zniżka studencka.
Niestety ogromnym mankamentem był czas podróży. Autobus przyjechał do Opola z półtoragodzinnym opóźnieniem spowodowanym remontem na drodze, którą jechaliśmy. Oczywiście jest to niezależne od przewoźnika, ale remontowane było co najmniej kilkadziesiąt kilometrów i nie zaczęło się wczoraj, tylko pewnie parę miesięcy wstecz, a autobus kursuje codziennie. Na tym odcinku i jeszcze długo później nie było żadnego postoju. Czy takim problem było zmodyfikować trasę i nie tracić czasu na stanie w korku? Jak widać Riviera się tym nie przejęła.
Za komfort jazdy duży plus. Za niepotrzebne i nieplanowe opóźnienie minus.
Wchodząc do sklepu natychmiast zostaje zauważona przez pracownika Super-Pharm. Przywitano mnie i zapytano czy nie potrzebuje pomocy. Na początku odmówiłam, aby rozejrzeć się po sklepie. Zauważyłam tematycznie uporządkowane produkty; prawie wszystkie produkty posiadały cenówki; wyraźnie zaakcentowane promocje oraz produkty polecane przez firmę. Rozglądając się po sklepie, więcej czasu poświęciłam stoisku z perfumami. Wąchając testery po 4 minutach podszedł do mnie pracownik. Oferując swoją pomoc, postanowiłam z niej skorzystać i poprosić, aby pracownik poszukał perfum o wskazanej nucie zapachowej. Na początku miał z tym problem ale po 3 minutach znalazł perfumy których szukałam. Płacąc przy kasie za wybrane produkty, nie zostałam poinformowana o istniejących promocjach, ani nie został mi polecony zakup dodatkowego produktu, aby zwiększyć rachunek klienta. Płacąc kartą kredytową pracownik poprosił mnie o pokazanie dokumentu potwierdzającego moją tożsamość, ponieważ nie miałam podpisanej karty. Bardzo mi się to spodobało i zaskoczyło.przy wyjściu ze sklepu zostałam pożegnana przez pracownika.
W CELU ZAKUPU KOMPLETU SZTUĆCÓW WYBRAŁAM SIĘ DO TEGO SKLEPU CHOĆ AKURAT TA MARKA NIC MI NIE MÓWIŁA PONIEWAŻ NIE ROBIŁAM TAM WCZEŚNIEJ ZAKUPÓW. GENERALNIE ZARAZ PO WEJŚCIU PANI SPRZEDAWCZYNI OD RAZU PODERWAŁA SIĘ Z MIEJSCA I PODESZŁA DO NAS ZE STANDARDOWYM ZAPYTANIEM 'CZY W CZYMŚ POMÓC " POKAZAŁA NAM CHYBA WSZYSTKIE RODZAJE W ROŻNYCH CENACH NIE NACISKAJĄC NA ZAKUP. NIESTETY NIE NADAWAŁY SIĘ DO ZMYWARKI WIĘC ZREZYGNOWALIŚMY. SKLEP BARDZO DOBRZE ZAOPATRZONY- JEST NAPRAWDĘ W CZYM WYBIERAĆ PRZY TYM PRZESTRONNY . PRZEDMIOTY ZE STALI AZ BŁYSZCZĄ SĄ TAK WYPOLEROWANE. PANI Z OBSŁUGI DOBRZE ZORIENTOWANA W TOWARZE ODPOWIEDZIAŁA NA WSZYSTKIE PYTANIA Z UŚMIECHEM. CENY PRZYSTĘPNE BO TOWAR W ROŻNYCH CENACH. CO DO JAKOŚCI TO NIESTETY NIE WIEM BO NIC NIE KUPIŁAM.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.